Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marcio Takara, James Tynion IV
‹DC Odrodzenie: Batman: Detective Comics #3: Liga Cieni›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDC Odrodzenie: Batman: Detective Comics #3: Liga Cieni
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2018
RysunkiMarcio Takara
Wydawca Egmont
CyklBatman Detective Comics
ISBN9788328134331
Format168s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mroczna przeszłość Sieroty
[Marcio Takara, James Tynion IV „DC Odrodzenie: Batman: Detective Comics #3: Liga Cieni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „odrodzonej” serii „Detective Comics” jej główny scenarzysta, czyli James Tyion IV, w każdej kolejnej miniserii, składającej się następnie na jeden tom wydania zbiorczego, stawia przed Mrocznym Rycerzem zadanie nie do rozwiązania. Które ten, choć niekiedy z dużymi stratami własnymi, ostatecznie rozwiązuje. W „Lidze Cieni” poziom trudności rośnie, co sprawia, że kłopotów Batman będzie miał jeszcze więcej.

Sebastian Chosiński

Mroczna przeszłość Sieroty
[Marcio Takara, James Tynion IV „DC Odrodzenie: Batman: Detective Comics #3: Liga Cieni” - recenzja]

W „odrodzonej” serii „Detective Comics” jej główny scenarzysta, czyli James Tyion IV, w każdej kolejnej miniserii, składającej się następnie na jeden tom wydania zbiorczego, stawia przed Mrocznym Rycerzem zadanie nie do rozwiązania. Które ten, choć niekiedy z dużymi stratami własnymi, ostatecznie rozwiązuje. W „Lidze Cieni” poziom trudności rośnie, co sprawia, że kłopotów Batman będzie miał jeszcze więcej.

Marcio Takara, James Tynion IV
‹DC Odrodzenie: Batman: Detective Comics #3: Liga Cieni›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDC Odrodzenie: Batman: Detective Comics #3: Liga Cieni
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2018
RysunkiMarcio Takara
Wydawca Egmont
CyklBatman Detective Comics
ISBN9788328134331
Format168s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że scenarzysta James Tynion IV, mający na koncie tak uznane serie, jak „Wieczny Batman”, „Wieczni Batman i Robin” oraz „Szpon”, zna Gotham City od podszewki i wie, gdzie kryją się jego największe tajemnice. Potrafi więc tam dotrzeć i wyciągnąć je na wierzch. Tym razem niemal dosłownie, ponieważ trzecim tom „odrodzonego” „Detective Comics” w zdecydowanej większości rozgrywa się w jaskiniach i tunelach zbudowanych przed laty pod miastem. Pytanie tylko, co Amerykanin mógł jeszcze takiego wymyśleć, aby przebić problemy, jakie zwalił na głowę Zamaskowanego Krzyżowca i jego najbliższych współpracowników w poprzednich odsłonach cyklu. Bo na pierwszy rzut oka wydaje się, że po zbuntowanych nietoperzach i żądnym zemsty Syndykacie Ofiar nic gorszego nie może już spotkać Batmana.
Wychodzi jednak na to, że może!
Pod warunkiem jednak, że z otchłani mroku przywoła się takich superzłoczyńców, jak R’as al-Ghul i Lady Shiva (czy też Sandra Woosan), która w rysunkowych opowieściach spod znaku DC Comics zadebiutowała w grudniu 1975 roku. Sandra była przed laty związana z Ligą Asasynów (Zabójców). Na jedną z najskuteczniejszych broni służących do zabijania wykształcił ją sam R’as al-Ghul. Nic więc dziwnego, że w „Lidze Cieni” pojawiają się razem. Piękna i śmiertelnie groźna kobieta jest mistrzynią sztuk walki. To z kolei sprawiło, że tym razem – zgodnie z wcześniejszą tradycją – Tynion IV tytuły kolejnych zeszytów serii (wydawanych pierwotnie od kwietnia do lipca 2017 roku) podkradł twórcom filmów karate (i pokrewnym). W oryginale były to: „Ninja: Shadow of a Tear” (2013; w komiksie: „Prolog: Cień łzy”), „Unleashed” (2005, „Atak”), „The Five Fingers of Death / Tian xia di yi quan” (1972, „Pięć palców śmierci”), „Kiss of the Dragon” (2001, „Pocałunek smoka”), „Snake in the Eagle’s Shadow / Se ying diu sau” (1978, „Wąż w cieniu orła”), „Fist of Fury / Tang shan da xiong” (1971, „Wściekłe pięści”) oraz „The Duel” (2016, „Finał: Pojedynek”).
Cudowny powrót Lady Shivy (i w pakiecie z nią R’as al-Ghula) nie jest jednak wcale wrzucony do fabuły od czapy. Scenarzysta bez problemu znajduje dla swego pomysłu usprawiedliwienie. Wszak Sandra jest… matką Cassandry Cain, jednej z obecnych pomocnic Batmana, znanej jako Orphan (ojcem dziewczyny – i właśnie jego nazwisko nosi ona, kiedy nie zakłada kostiumu – jest natomiast zabójca David Cain). Nie dziwi zatem, że to od Cass zaczyna się cała historia. I od jej niespełnionych marzeń. I wyrzutów sumienia za całe zło, jakiego dopuścił się jej tatuś. Dodajmy: rodzic, który przy okazji uczynił z córki – na swój idealny wzór – perfekcyjną zabójczynię. W „Lidze Cieni” to Orphan wyrasta na najsłabsze ogniwo z batmanowskiej drużyny. To ona zostaje poddana najsilniejszej presji. I to na niej siłą rzeczy skupia się uwaga Tyniona IV. Co oczywiście nie oznacza, że pozostali bohaterowie przestają istnieć. Po prostu szanując problemy, przed jakimi staje ich koleżanka, subtelnie usuwają się w cień.
A teraz już całkiem serio! Właściwa akcja zaczyna się od wezwania Człowieka-Nietoperza przez komisarza Jima Gordona, który ma mu do zakomunikowania niezwykłą wieść. Otóż, dotąd znany głównie z zaprzaństwa i korupcji, burmistrz Gotham Sebastian Hady chce współpracować z Mrocznym Rycerzem. Dość ma służenia Złu i Mamonie, pragnie uczynić miasto lepszym. Piękny „coming out”, ale – sami przyznacie – jakimż głupcem okazałby się Batman, wierząc w takie zapewnienia. Czy jednak, patrząc na wszystko z drugiej strony, nie warto podjąć ryzyka? Zdarzali się przecież w historii nawróceni grzesznicy, których żal i chęć poprawy były szczere. Może więc i Hady? Tyle że nie scenarzysta nie daje szansy, by się o tym przekonać, ponieważ burmistrz wkrótce ginie, a o jego zabójstwo zostaje oskarżony Człowiek-Nietoperz, którego policjanci zastają na miejscu zbrodni. I to wydarzenie wywołuje efekt domina, sprawia bowiem, że na scenę wkracza Lady Shiva. Czego pragnie zabójczyni? Kto podąża za nią? Jaką rolę w całej awanturze odgrywa R’as al-Ghul? By uzyskać odpowiedzi na te pytania, trzeba sięgnąć po „Ligę Cieni”.
Co oznacza tytuł komiksu? Nawiązuje do jednej z teorii spiskowych znanych w Gotham od lat. Tyle że Batman nie daje jej wiary. Sam pomysł istnienia takiej organizacji wydaje mu się nierealny. Ale czy w poprzednich latach nie bywało już niejeden raz tak, że to, co nierzeczywiste, nagle się ziszczało? Tynionowi IV udaje się w nowej fabule pomieścić także poprzednie wątki, przede wszystkim te związane z Kolonią i osobą ojca Batwoman. Wprowadza też nową postać – pewnego siebie i aroganckiego Ulyssesa, który myśli jedynie o totalnej rozwałce. Ale, z drugiej strony, takie hobby ma większość bohaterów tej serii. W efekcie ponad połowę komiksu zajmują sceny walki. Nie żaden boks czy MMA, ale klasyczna wschodnia nawalanka. Wszystko to oczywiście za sprawą Lady Shivy i… Orphan. W tych partiach komiks jest najdynamiczniejszy, chociaż i w pozostałych na tempo akcji narzekać nie można. Jest ono tak szybkie, że niekiedy scenarzysta przechodzi do porządku dziennego nad dość istotnymi sprawami. Na przykład jak skrępowani bohaterowie wyzwalają się z więzów. I skąd nagle biorą kostiumy, skoro jeszcze przed chwilą byli nadzy.
Mimo że akcja pędzi na złamanie karku, nieścisłości logiczne rzucają się w oczy. Nie sposób też nie dostrzec tego, że rozwiązując problemy Batmana i jego pomocników, Tynion IV często sięga po ograne schematy. Inna sprawa, że powstało (i wciąż powstaje) już tyle komiksów o Człowieku-Nietoperzu, że chyba naprawdę nierealne jest wymyślenie kolejnego zaskakującego sposobu na ucieczkę z pułapki czy pokonanie upierdliwego złoczyńcy. Za „Ligę Cieni” odpowiada trzech rysowników: Brazylijczyk (z paszportem amerykańskim) Marcio Takara, Urugwajczyk Christian Duce oraz Hiszpan Fernando Blanco. Każdy z nich wywiązał się ze swego zadania co najmniej przyzwoicie, nie unikając – dla podniesienia napięcia i dynamiki – niestandardowego kadrowania. Nie brakuje również całostronicowych rysunków, najczęściej ozdobionych posępno-mrocznymi barwami. Miniserię o Lidze Cieni uzupełniają jeszcze dwa shorty, które – jak można mniemać – rozwinięte zostaną w kolejnych tomach. „Siły wyższe” (z rysunkami Hiszpana Álvaro Martíneza) poświęcone są Azraelowi, zabójcy z Zakonu Świętego Dumasa, natomiast „Szersza perspektywa” (zilustrowana przez Brazylijczyka Eddy’ego Barrowsa) przywołuje postać Red Robina, który, obserwując Batmana, wyciąga pewien wniosek. Jaki?
koniec
11 marca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VIII 2019

Jeśli szukacie starego klimatu „Thorgala” w obecnym „Thorgalu”, dajcie sobie spokój. Od razu sięgnijcie po serię „Vei”. Najlepiej po jej drugi tom.

więcej »

Dzieci w piaskownicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 VIII 2019

Dlaczego warto sięgnąć po „Amazing Spider-Man Globalna sieć: Demonstracja siły"? Nie, nie dla nowej historii w świecie Marvel Now 2.0, a dla dodatku w postaci przedruku zeszytu z 1985 roku.

więcej »

Poznać prawdę o sobie
Paweł Ciołkiewicz

19 VIII 2019

Jeff Lemire święci obecnie zasłużone triumfy na polskim rynku. Mamy szansę czytać jego opowieści, które choć są bardzo zróżnicowane, posiadają jedną wspólną cechę. Wszystkie są świetne. Obojętne, czy Kanadyjczyk opowiada o dramatach podwodnych spawaczy, kryzysach rodzin z małych miasteczek, czy problemach zagubionych robotów, to zawsze robi to doskonale. Równie dobrze radzi sobie z opowieściami superbohaterskimi, co potwierdza seria „Czarny Młot”

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Nekrofil z Poznania
— Sebastian Chosiński

Nieprzewidywalna przewidywalność
— Sebastian Chosiński

Wśród skorpionów
— Sebastian Chosiński

Pociągiem do Piekła
— Sebastian Chosiński

Kobra kąsa zawsze dwa razy
— Sebastian Chosiński

Mistrz w zadawaniu tortur
— Sebastian Chosiński

Prząśniczka w Afryce, Indiach i Korei
— Sebastian Chosiński

Gdyby to Stalin pierwszy dostał broń jądrową…
— Sebastian Chosiński

Z Londynu do Warszawy
— Sebastian Chosiński

Nostalgiczny buntownik, romantyczny zawadiaka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.