Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

David Lopez, David Navarrot, Tom Taylor
‹All-New Wolverine #1: Cztery siostry›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAll-New Wolverine #1: Cztery siostry
Scenariusz
Data wydania27 lutego 2019
RysunkiDavid Lopez, David Navarrot
Wydawca Egmont
CyklAll-New Wolverine, Wolverine
ISBN9788328134911
Format144s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 33,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wolverine nigdy nie był tak seksi

Esensja.pl
Esensja.pl
Stało się. Doczekaliśmy wydania pierwszego komiksu poświęconemu Wolverine′owi, bez Wolverine′a. Po jego śmierci ksywkę tą i charakterystyczny żółto-niebieski strój przywdziała Laura Kinney, znana dotąd jako X-23. O tym, jak sobie radzi opowiada „All-New Wolverine: Cztery siostry”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wolverine nigdy nie był tak seksi

Stało się. Doczekaliśmy wydania pierwszego komiksu poświęconemu Wolverine′owi, bez Wolverine′a. Po jego śmierci ksywkę tą i charakterystyczny żółto-niebieski strój przywdziała Laura Kinney, znana dotąd jako X-23. O tym, jak sobie radzi opowiada „All-New Wolverine: Cztery siostry”.

David Lopez, David Navarrot, Tom Taylor
‹All-New Wolverine #1: Cztery siostry›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAll-New Wolverine #1: Cztery siostry
Scenariusz
Data wydania27 lutego 2019
RysunkiDavid Lopez, David Navarrot
Wydawca Egmont
CyklAll-New Wolverine, Wolverine
ISBN9788328134911
Format144s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 33,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przyznam, że sam już nie wiem, jak oceniać zmiany, jakie dokonują się ostatnimi czasy w świecie Marvela. Podmienianie znanych i lubionych bohaterów na osoby o innej płci, kolorze skóry, czy orientacji seksualnej, stało się nagminne i trochę się pogubiłem, czemu miałoby to służyć. Cały czas stoję na stanowisku, że skoro lubię Petera Parkera, jako Spider-Mana, Thora jako Thora, czy Logana jako Wolverine′a, to chcę czytać o nich, nie o ich sobowtórach. Z drugiej strony, Miles Morales, Jane Foster, czy właśnie Laura Kinney są postaciami interesującymi, zdecydowanie posiadającymi potencjał fabularny.
Jak dowiedzieliśmy się z publikacji, sprzed „Tajnych Wojen”, prawdziwy Rosomak utracił gen regeneracji i zginął, oblany ciekłym adamantium. Uniwersum Marvela nie lubi jednak pustki i schedę po nim postanowiła przejąć podopieczna Logana, Laura Kinney. Dzieliła z nim nie tylko moce w postaci czynnika gojącego i wysuwanych szponów (z tym, że dwóch), ale także przeszłość. Tak, jak on, była poddana eksperymentom, by przemienić się w zabójczą broń. A jednak od swego mentora dzieli ją mniejsze natężenie dzikości. Tam, gdzie Logan nie wahałby się dekapitować przeciwnika, ona potrafi się powstrzymać.
Na początku „Czterech sióstr” dowiaduje się, że niegdyś pobrano próbki jej DNA i na ich podstawie próbowano stworzyć jej klony. Co najmniej czterem z nich udało się uciec. Nowa Wolverine będzie próbowała je odnaleźć, zwłaszcza, że nie są one wolne od skazy. Nie posiadają czynnika gojącego, ale także nie czują bólu, ani niezbyt radzą sobie z emocjami.
Jak już wspomniałem, Laura Kinney całkiem nieźle radzi sobie, jako zamiennik Wolverine′a. Scenarzysta komiksu Tom Taylor stara się nawiązywać do klasycznego wizerunku Rosomaka, ale jednocześnie zaznacza, że mamy do czynienia z inną osobą. O nim samym również nie pozwala nam zapomnieć, ponieważ pojawia się w retrospekcjach i takich drobnostkach, jak choćby wskazanie, że doktor Strange ma wobec niego zaciągnięty dług, czy posiadał prywatny numer telefonu do naczelnik S.H.I.E.L.D.
A jednak mam pewne zastrzeżenie do tego, jak wszyscy dość gładko przechodzą nad faktem, że Logan nie żyje, a jego strój wykorzystuje ktoś inny. Do Laury bez krępacji „per Wolverine” zwracają się nie tylko Strange, czy Wasp, ale nawet Angel, który spędził z Loganem długie lata w X-Men. O wiele bardziej zrozumiałe było upomnienie Milesa Moralesa, że wykorzystywanie stroju Spidera jest niewłaściwe.
Ciekawym pomysłem, przedstawiającym nowego Wolverine′a jest okładka tomu, nawiązująca do jego klasycznego wizerunku, tyle, tylko, że zamiast trzech szponów, mamy dwa. W środku, pod względem graficznym też źle nie jest. David Lopez i David Navarrot nie są może wybitnie oryginalnymi twórcami, ale trzymają się tradycji, nie wprowadzając nagle kreskówkowego stylu, co uważam za przekleństwo współczesnego Marvela.
Szczerze mówiąc, myślałem, że „Wolverine” bez Wolverine′a okaże się całkowitym nieporozumieniem. Tymczasem otrzymujemy całkiem zgrabną, dynamiczną opowieść z inną bohaterką w starym stroju (cóż, wygląda w nim o wiele bardziej seksi, niż jej mentor). Być może małe przystopowanie Logana jest potrzebne, bo od czasu, kiedy zaczął dokonywać morderstw na masową skalę, stał się czymś w rodzaju niezniszczalnego czołgu, co w pewnym momencie stało się nieco męczące. Tu wracamy do chlubnej przeszłości, kiedy morderstwo było wypadkiem, a wysunięcie szponów, miało przede wszystkim przerazić przeciwnika. Na razie jestem za ostrożnym „tak”.
koniec
13 marca 2019

Komentarze

13 III 2019   16:32:55

Kilka uwag:
1. Pierwszym komiksem, którego głównym bohaterem była Laura Kinney był X-23 z 2005 roku. All-New Wolverine to piąta seria z Laurą w roli głównej.
2. Laura jest klonam Logana.
3. O ile Laura ma tylko dwa szpony u dłoni, o tyle ma trzeci szpon schowany w stopie.
4. Wolverine ożył.

13 III 2019   21:03:55

"Przyznam, że sam już nie wiem, jak oceniać zmiany, jakie dokonują się ostatnimi czasy w świecie Marvela."
Jak to: "nie wiem"?
Zawsze wtedy gdy polityka i ideologia zaczynają dominować nad sztuką trzeba to oceniać negatywnie. Podejrzewam, że gdyby nie chłodne przyjecie ze strony amerykańskich czytelników, redaktorzy Marvela wymieniliby połowę białych, heteroseksualnych bohaterów swoich komiksów na kobiety i mężczyzn o innej orientacji bądź kolorze skóry.Po prostu jeszcze jeden przejaw marksizmu kulturowego, który całkowicie już zdominował zachodnią popkulturę.

13 III 2019   21:23:00

@Zoom - Ale tu mówimy o pierwszym występie Laury w roli Wolverine'a po jego śmierci. A że ten ożyje było bardziej niż pewne.

@zyx - po części się zgadzam, ale moim głównym problemem jest całkiem niezłe umotywowanie pojawienia się niektórych dublerów (jak kobiet Thor i Wolverine) i fakt, że są to całkiem fajne postacie (Miles Morales) i choć jestem tradycjonalistą, to jednak podobają mi się te komiksy. Ale jak gdzieś wspomniałem, co za dużo to niezdrowo i nie wszystkie zmiany są równie udane (Kapitan Ameryka, Nick Fury).

14 III 2019   00:01:20

@Pi.
Pojawienie się, jak ich nazwałeś "dublerów" jest z reguły nieźle umotywowane bo za scenariusze odpowiadają fachowcy w swojej dziedzinie. Musiało tak być by zmiany chwyciły.Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia ze starannie zaplanowaną ofensywą "sprawiedliwości społecznej". Sądząc z opinii na anglojęzycznych forach czy blogach nie do końca się udało, no ale inżynieria społeczna to nie bułka z masłem.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Trepy vs. koty
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 III 2019

Egmont na dobre wystartował z prezentowaniem historii ze świata Marvel Now 2.0. A skoro mamy do czynienia z nowym początkiem, potrzebna nam nowa drużyna Mścicieli. O jej formowaniu się opowiada "Avengers: Siedmiu wspaniałych".

więcej »

Czyściec wśród traw
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 III 2019

Pierwszą część "Grass Kings" śmiało można nazwać jednym z najlepszych komiksów, jakie ukazały się na naszym rynku w 2018 roku. Teraz czas na kontynuację, która wiele nie odstaje od poprzednika.

więcej »

Religijny fanatyk z Kosmosu
Sebastian Chosiński

24 III 2019

„Rasa panów” to trzecia część „Mrocznego Rycerza”, serii zapoczątkowanej przez scenarzystę i rysownika Franka Millera w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Tamten komiks zrewolucjonizował sposób narracji w opowieściach rysunkowych, choć wcale nie jest tak, że wszystkim przypadł do gustu. Zdając sobie z tego sprawę, Miller w swym najnowszym monumentalnym dziele nawiązał do historii sprzed trzech dekad, ale starał się unikać tego, co wówczas – nadużyte – mogło irytować.

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Trepy vs. koty
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czyściec wśród traw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po prostu Waleczni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To miasto jest jakieś inne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po katastrofie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pora zacząć toczyć wojnę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najbardziej fujowych okładek płyt 2018 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2018 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.