Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Skottie Young
‹Nienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot
Tytuł oryginalnyFluff My Life
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2019
RysunkiSkottie Young
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Non Stop Comics
CyklNienawidzę Baśniowa
Cena42,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Fuj z tym!
[Skottie Young „Nienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwsza część „Nienawidzę Baśniowa” zamiotła system pod dywan. Bezkompromisowo, w strugach posoki, deptała baśniowe stereotypy, powodując u czytelnika spazmy śmiechu. Niestety jej druga odsłona „Fujowy żywot” łapie zadyszkę i nie dotrzymuje kroku.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fuj z tym!
[Skottie Young „Nienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot” - recenzja]

Pierwsza część „Nienawidzę Baśniowa” zamiotła system pod dywan. Bezkompromisowo, w strugach posoki, deptała baśniowe stereotypy, powodując u czytelnika spazmy śmiechu. Niestety jej druga odsłona „Fujowy żywot” łapie zadyszkę i nie dotrzymuje kroku.

Skottie Young
‹Nienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot
Tytuł oryginalnyFluff My Life
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2019
RysunkiSkottie Young
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Non Stop Comics
CyklNienawidzę Baśniowa
Cena42,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Twórca „Nienawidzę Baśniowa” Skottie Young poszedł drogą wyznaczoną przez takich twórców, jak Simon Bisley, czy Garth Ennis, którzy preferują czarny humor, nie boją się dotykać tematów tabu, tworząc dzieła tak samo obrazoburcze, co zabawne. Nie można jednak powiedzieć, że bezczelnie kopiuje od innych. Ma bowiem swój styl i pomysł na ukazanie gore w taki sposób, że pomimo wszechobecnej makabry, momentami płaczemy ze śmiechu. Tak przynajmniej było w przypadku pierwszej części cyklu. „Fujowy żywot” kontynuuje tę drogę. Ponownie jesteśmy zasypywania tonami trupów i wyprutych wnętrzności, ale przy tym lektura jest łatwa i przyjemna. Niestety – tym razem zabrakło elementu, który poprzednio napędzał komiks, a mianowicie logicznej fabuły, która utrzymywałaby nas w napięciu.
„Fujowy żywot” to niby bezpośrednia kontynuacja wątków, na jakich stanęliśmy poprzednio, ale tak na prawdę to tylko ściema. Przypomnijmy więc, że Gertrude, czyli trzydziestolatce w ciele dziewczynki, która od lat nie może wydostać się z Baśniowa, co wpędza ją w morderczą frustrację, ponownie nie udało się opuścić nieprzyjaznego, lukrowanego świata z bajek. Co więcej, została jego królową. Jak łatwo się domyślić, całkiem nie radzi sobie na tym stanowisku, dokonując kolejnych zniszczeń. Ponadto nie przybliża jej to do opuszczenia krainy. Niestety, wątek ten zostaje zamknięty zaledwie po jednym rozdziale. Szkoda, bo na pewno można było z niego wyciągnąć więcej (choć problemy natury fizjologicznej uwięzionej w wieży królowej zostały przedstawione fenomenalnie). W dalszej części dostajemy już mało spójny zestaw gagów, które niestety zaczynają nużyć.
W końcu ile można oglądać coraz bardziej wymyślne rodzaje tortur. Zwłaszcza, że nie idzie za tym żadna sensowna fabuła, która prowadziłaby do jakiegoś zgrabnego zakończenia. Skottie Young pozostał więźniem swojego własnego pomysłu, z którym do końca nie wie, co zrobić. W końcu mamy do czynienia z morderczą, praktycznie niezniszczalną dziewczynką, która we władaniu toporem nie ma sobie równych.
Oczywiście nie oznacza to, że podczas lektury nie natkniemy się na kilka fantastycznych smaczków, dla których ciągle warto sięgnąć po tę pozycję. Jednym z nich jest opowieść o tym, jak Gertrude trafia do czegoś, co przypomina ogromny automat do gier. Musi w nim stoczyć kolejne pojedynki na śmierć i życie. Jednak, aby zachować klimat, całość została narysowana w pseudo-mangowym stylu. Ponadto nieodmiennie towarzyszący Gertrude muszy opiekun, pozostaje mistrzem ciętej riposty i z biegiem czasu staje się ciekawszą postacią niż jego podopieczna.
„Nienawidzę Baśniowa” to pozycja, którą powinno sprzedawać się na recepty dla osób, które miały bardzo zły dzień i szukają ukojenia nerwów. Niestety „Fujowy żywot” stanowi partię lekko zwietrzałą i nie zawsze przynoszącą zamierzony skutek. Niemniej wciąż z momentami zdecydowanej zwyżki formy.
koniec
7 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kręta ścieżka
Paweł Ciołkiewicz

9 IV 2020

Becky Montcrief i jej towarzysze nie ustają w wysiłkach na rzecz uratowania świata. Niestety to co do tej pory przeszła, kosztowało ją wiele zdrowia. Teraz wyczerpana walką dziewczyna pogrąża się sennych wizjach. Kroczy w nich krętą ścieżką duchów i ogląda świat, jaki mógł zostać stworzony za sprawą Sześciu. A może to świat, który dopiero powstanie na gruzach dotychczasowej rzeczywistości?

więcej »

Diabłu na pohybel
Marcin Knyszyński

8 IV 2020

Wydawnictwo Egmont przedstawia polskim czytelnikom jedną z najbardziej popularnych serii komiksowych linii DC Vertigo. Robi to trochę nie po kolei – w zeszłym roku wyszły dwa zbiorcze albumy runu Briana Azzarello, a teraz dopiero pierwszy tom autorstwa Gartha Ennisa. Irlandzki scenarzysta zaczął pisać „Hellblazera” sto numerów i dziewięć lat wcześniej niż autor „100 naboi”. Teraz jego komiks trafia do Polski (choć tak właściwie jest to w dużej części ponowna wizyta).

więcej »

Po Ennisie
Andrzej Goryl

7 IV 2020

„Punisher MAX” to seria kojarzona głównie z Garthem Ennisem. Nic dziwnego – irlandzki autor ją rozpoczął i prowadził przez kilkadziesiąt numerów. Stworzył w tym czasie szereg bardzo porządnych (i kilka wyjątkowo udanych) historii. Ojciec „Kaznodziei” pokazał, że świetnie czuje postać Franka Castle’a i nawet z prostych historii o tym bohaterze potrafi dużo wyciągnąć. Jednak szósty tom tego cyklu powstał bez jego udziału. Zebrane tu scenariusz popełnili inni autorzy: Greg Hurwitz, Duane (...)

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Żegnaj Gert
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fujnie, że wróciła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krótko o komiksach: „Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las…”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Za siedmioma rzekami, za siedmioma gore’ami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

10 najlepszych filmów Stuarta Gordona
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W lesie… jesteśmy z polskimi slasherami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na kolana, psy, Conan powrócił!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani Conana - to nie jest komiks, którego szukacie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ale im pokazaliśmy, nie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarno to widać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Towarzysz dla szczęścia ojczyzny i utrwalenia pokoju świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czy to ty, czy to ja?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…i jeszcze widzimy kontury zdarzeń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.