Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Ed Brubaker, Sean Phillips
‹Fatale #5: Klątwa dla demona›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFatale #5: Klątwa dla demona
Scenariusz
Data wydaniamaj 2016
RysunkiSean Phillips
Wydawca Mucha Comics
CyklFatale
ISBN9788361319719
Cena59,00
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

„Josephine… I’ll send you all my love”
[Ed Brubaker, Sean Phillips „Fatale #5: Klątwa dla demona” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie wiem, czy wymyślając imię głównej bohaterki serii „Fatale”, scenarzysta Ed Brubaker inspirował się piękną rockową balladą brytyjskiego wokalisty i gitarzysty Chrisa Rea, ale nie ukrywam, że czytając ostatni tom jego dzieła, miałem ją przez cały czas w pamięci. Szkoda tylko, że komiks nie dorównał jakością piosence. Bo choć finał opowieści okazał się niezwykle krwawy, to zaskoczenia wielkiego w nim nie było.

Sebastian Chosiński

„Josephine… I’ll send you all my love”
[Ed Brubaker, Sean Phillips „Fatale #5: Klątwa dla demona” - recenzja]

Nie wiem, czy wymyślając imię głównej bohaterki serii „Fatale”, scenarzysta Ed Brubaker inspirował się piękną rockową balladą brytyjskiego wokalisty i gitarzysty Chrisa Rea, ale nie ukrywam, że czytając ostatni tom jego dzieła, miałem ją przez cały czas w pamięci. Szkoda tylko, że komiks nie dorównał jakością piosence. Bo choć finał opowieści okazał się niezwykle krwawy, to zaskoczenia wielkiego w nim nie było.

Ed Brubaker, Sean Phillips
‹Fatale #5: Klątwa dla demona›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFatale #5: Klątwa dla demona
Scenariusz
Data wydaniamaj 2016
RysunkiSean Phillips
Wydawca Mucha Comics
CyklFatale
ISBN9788361319719
Cena59,00
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Trochę czasu już minęło od momentu zakończenia wydawanej przez ponad dwa lata (pomiędzy 2012 a 2014 rokiem) serii. Najpierw przeżyła ona wzlot – bardzo ciekawie prezentowały się tomy „Śmierć podąża za mną” i „Diabelski interes”, a najlepiej wypadł trzeci w kolejności „Na zachód od piekła” – po czym jakość zaczęła spadać. Czytając „Modlitwę o deszcz”, można było odnieść wrażenie, że autor scenariusza trochę się już pogubił, rozpaczliwie poszukując motywu, którego można by się uczepić, aby choć trochę popchnąć narrację do przodu. W finalizującej całość, składającej się z pięciu oryginalnych zeszytów „Klątwie dla demona” dzieje się podobnie.
Ed Brubaker, któremu talentu przecież nie brakuje (co udowodnił wcześniej chociażby takimi dziełami, jak „Gotham Central”, „Na tropie Catwoman” czy „Człowiek, który się śmieje”), nie miał dobrego pomysłu na zwieńczenie historii Josephine i tym samym na zaspokojenie czytelniczego apetytu, jaki uprzednio sam rozbudził. Za główny cel postawił sobie doprowadzenie do ostatecznej konfrontacji, podczas której powinni stanąć naprzeciw siebie główni bohaterowie dramatu. Tyle że niewiele z tego wynika. Tajemnicza Jo(sephine), Nicolas Lash i Bishop (plus parę innych postaci) stają się uczestnikami krwawego rytuału, który – mówiąc eufemistycznie – ma pomóc im raz na zawsze rozwiązać narosłe pomiędzy nimi konflikty.
Jeśli ktoś lubi horrory pełne demonów, być może poczuje się usatysfakcjonowany. Pod warunkiem jednak, że nie będzie oczekiwał żadnych fajerwerków. Że zadowoli go sztampowa rozpierducha, która nie rozwiązuje żadnych istotnych zagadek z przeszłości. To zresztą intrygujące, że w całym „Fatale” najciekawiej prezentowały się wątki retrospektywne, a najbarwniej wypadały postaci poboczne. W „Klątwie dla demona” jest nią stary Otto, niejednoznaczny i budzący grozę już samym wyglądem wnuk indiańskiego szamana. Pod tym względem nie ustępuje on zresztą Bishopowi, ale jego już bardzo dobrze poznaliśmy wcześniej i nie jest on dla nas żadnym zaskoczeniem. Podobnie jak to, co wyprawia. Jakby na przekór jego działaniom, komiks z biegiem czasu coraz bardziej odchodzi jednak od swego kryminalno-gotyckiego fundamentu, stając się niemal wampirycznym melodramatem. Dobrze chociaż, że Brubaker nie posunął się krok za daleko i…. Nie, o tym nie chcę nawet myśleć.
Podsumujmy krótko: „Fatale” to nie jest wcale zła seria. Wielbiciele komiksowych horrorów, zwłaszcza ci, którzy nie stronią od historii podszytych pierwiastkami romantycznymi, na pewną będą usatysfakcjonowani. Niepotrzebnie jednak ciągnięto ją tak długo (w sumie rozpisano ją bowiem na dwadzieścia cztery rozdziały) ponieważ tym samym straciła ona na spoistości i jednorodności, a niektóre wątki poboczne – jak na przykład opowiedziana w „Modlitwie o deszcz” historia Lance’a Hickoka i jego kolegów z zespołu Amsterdam – skutecznie zabiły napięcie. Lance pojawia się wprawdzie w „Klątwie…”, ale gdyby go nie było, zapewne nikt by tego nie zauważył i nikt by o niego nie pytał. O stronie graficznej, za którą tradycyjnie odpowiadał Sean Phillips, można napisać tylko pozytywnie. Amerykański ilustrator nawiązał do stylistyki z lat 80. ubiegłego wieku – do kreski Jerry’ego Binghama i Klausa Jansona. Ten klimat retro świetnie się tu sprawdza, tym bardziej że i fabuła całego „Fatale” była nieco anachroniczna.
koniec
10 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tajemnica złotej maczety: Przybywając do PRL-owskiego raju
Konrad Wągrowski

18 IV 2021

„U progu tajemnicy” to pierwszy zeszyt z nowego cyklu komiksowego z połowy lat 80., który miał zastąpić „Kapitana Żbika”. Okazał się jednak cyklem, który dużo więcej obiecywał, niż był w stanie czytelnikom dostarczyć.

więcej »

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 IV 2021

Na pytanie, co łączy Włochy ze światem dzikiego zachodu, zapewne większość odpowie, że spaghietti westerny. Jak się okazuje, nie tylko. Trzy lata przed premierą „Za garść dolarów” Sergia Leone miała bowiem premiera komiksu „Zagor”, który wreszcie ukazał się oficjalnie po polsku dzięki wydawnictwu Tore.

więcej »

Tuż przed Toddem McFarlane’em
Marcin Knyszyński

16 IV 2021

Wydawnictwo Egmont wystartowało właśnie z zupełnie nową kolekcją. Jesteś fanem nieistniejącego już „TM-Semic” i masz ochotę na powrót do przeszłości? Komiks „Amazing Spider-Man Epic Collection. Ostatnie łowy Kravena” jest dokładnie tym, czego potrzebujesz. A to dopiero początek.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czarno-czarny świat
— Marcin Knyszyński

Nie daj się tyranii przewidywalności!
— Marcin Knyszyński

Supernoir
— Marcin Knyszyński

Ludzki umysł
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwe kłamstwa
— Paweł Ciołkiewicz

Rodzinne demony
— Paweł Ciołkiewicz

Teoria chaosu
— Paweł Ciołkiewicz

Cierpienia młodego Dylana
— Paweł Ciołkiewicz

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W rok po śmierci Kurta Cobaina
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Kaplica w Berezie
— Sebastian Chosiński

Fajnie napić się Koka-Koli
— Sebastian Chosiński

Zdradzony i poniżony
— Sebastian Chosiński

Gdy ostatni zabrzmiał dzwonek…
— Sebastian Chosiński

W brunatnym jądrze ciemności
— Sebastian Chosiński

O świecie, którego już nie ma
— Sebastian Chosiński

Miłość szczęścia nie daje
— Sebastian Chosiński

Gdy piosenka wyszła z wojska…
— Sebastian Chosiński

Chędożenie karlicy
— Sebastian Chosiński

Najeźdźcy z Maghrebu i okrutni sekciarze
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.