Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marco B. Bucci, Jacopo Camagni
‹Nomen Omen #1: Całkowite zaćmienie serca›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNomen Omen #1: Całkowite zaćmienie serca
Scenariusz
Data wydania27 marca 2019
RysunkiJacopo Camagni
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklNomen Omen
ISBN978-83-8110-782-2
Format98s. 170x260 mm
Cena40,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie ma nic świętszego od imion
[Marco B. Bucci, Jacopo Camagni „Nomen Omen #1: Całkowite zaćmienie serca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Nomen Omen” zapowiada się jako interesująca seria fantasy adresowana do młodzieży. Magia, mitologia, prastare istoty i tajemnica to główne wyznaczniki pierwszej odsłony tej opowieści. A wszystko to podane w przepięknej oprawie graficznej.

Paweł Ciołkiewicz

Nie ma nic świętszego od imion
[Marco B. Bucci, Jacopo Camagni „Nomen Omen #1: Całkowite zaćmienie serca” - recenzja]

„Nomen Omen” zapowiada się jako interesująca seria fantasy adresowana do młodzieży. Magia, mitologia, prastare istoty i tajemnica to główne wyznaczniki pierwszej odsłony tej opowieści. A wszystko to podane w przepięknej oprawie graficznej.

Marco B. Bucci, Jacopo Camagni
‹Nomen Omen #1: Całkowite zaćmienie serca›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNomen Omen #1: Całkowite zaćmienie serca
Scenariusz
Data wydania27 marca 2019
RysunkiJacopo Camagni
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklNomen Omen
ISBN978-83-8110-782-2
Format98s. 170x260 mm
Cena40,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Becky, czyli Rebeccę Kumar, poznajemy w dzień jej dwudziestych pierwszych urodzin. Wraz z przyjaciółmi bawi się jednym z nowojorskich barów. Są życzenia, jest tort z jednorożcem i jest dobra zabawa wśród przyjaciół. Wszystko jednak zmienia się diametralnie w jednej chwili. Gdy Becky wychodzi do toalety, napada na nią jakaś tajemnicza istota i… wyrywa jej z piersi serce. I choć w tym momencie dziewczyna powinna umrzeć, tak się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, rozpoczyna się nowe, tyleż ekscytujące, co niebezpieczne życie. Życie w świecie przesiąkniętym magią i mitami w otoczeniu prastarych istot i bóstw.
O samej Becky na razie wiemy niewiele. W krótkim prologu poznajemy dziwną historię, jaka przed laty przydarzyła się dwadzieścia jeden lat wcześniej jej matce oraz jej partnerce. Dowiadujemy się również, że niedawno dziewczyna brała udział w wypadku, w którym powinna zginąć, a jednak przeżyła. Tyle szczęścia nie miał niestety jej towarzysz. W świetle tych informacji fakt, że dziewczyna żyje, choć została pozbawiona serca, staje się nieco bardziej zrozumiały. Dosyć oczywiste jest także to, że od tego momentu Becky zaczyna funkcjonować na pograniczu dwóch światów. Tego realnego, w jakim żyła dotąd i tego przepełnionego magią oraz mitycznymi opowieściami. Oprowadza ją po nim tajemniczy mężczyzna.
Pierwszy tom nowej serii „Nomen Omen” trudno jednoznacznie ocenić Z jednej strony wydaje się być kolejną opowieścią fantasy adresowaną do młodzieży. Znajdziemy w nim znajome elementy i schematy. Z drugiej jednak strony, można mieć nadzieję, że autorzy zaproszą nas jednak w interesującą podróż po świecie magii. Rytm narracji, pieczołowitość w konstruowaniu postaci oraz ciekawe tło historii pozwalają z optymizmem czekać na rozwój wypadków. No i przede wszystkim – warstwa graficzna. Rysunki Jacopo Camagniego oraz sekwencje malowane przez Fabio Manciniego są po prostu piękne. Elegancka kreska, nieco mangowa stylistyka i dbałość o szczegóły sprawiają, że komiks ogląda się z przyjemnością. Decyzja o tym, by główna narracja została przedstawiona w czerni i bieli, to strzał w dziesiątkę. Po pierwsze jest to uzasadnione pewną przypadłością głównej bohaterki, po drugie pozwala rysownikowi na ciekawe posługiwanie się kolorami w niektórych – wynikających w rozwoju akcji – sytuacjach. Kiedy już kolor w tej opowieści się pojawia, to zawsze jest to spektakularne.
Historia o Becky i jej przyjaciołach może dostarczyć wielu emocji. Wprawdzie początkowo wygląda to wszystko dość schematycznie, ale jest tu sporo powodów do optymizmu. Ciekawe tło historii, intrygujące sylwetki bohaterów i ich podejście do życia zapowiadają interesującą historię. Zderzenie nowoczesnego świata, reprezentowanego przez młode pokolenie nowojorczyków, żyjących w świecie wirtualnym, ze światem magii i mitów może rozwinąć się w pasjonującą narrację. Z jednej strony konsumpcjonistycznie nastawiona młodzież, dla której bardziej prawdziwa od rzeczywistości widzianej za oknem, jest ta obserwowana na ekranach smartfonów, z drugiej zaś - pradawne istoty wywodzące się ze świata legend i mitów. Być może nie jest to pierwsza próba ukazania takiego zderzenia, ale jednak warto sprawdzić co z tego wyniknie w tym przypadku.
koniec
23 kwietnia 2019

Komentarze

« 1 2 3
01 V 2019   11:58:56

@freynir Jesteś w doborowym towarzystwie. Anarchomnonarchistami byli J.R.R. Tolkien i Salvador Dali.

Porównanie jakiegokolwiek polskiego pisarza do Sapkowskiego nie ma w ogóle sensu,, bo nawet Lem nie miał takiego oddziaływania na światową popkulturę jak twórca wiedźmina Geralta. Osobna sprawa, że stało się to w dużej części poprzez gry...

Sądząc z ilości drukowanych książek i rozpoznawalności, Pilipiuk ma o wiele większy zasięg niż kiedyś Kres czy Brzezińska. Pilipiuka kojarzą także ludzie spoza kręgu miłośników fantastyki... Podobnie jest z Kosikiem jako autorem fantastyki młodzieżowej.

« 1 2 3

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pilot śmigłowca: Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
Marcin Osuch

7 VI 2020

W siódmym tomie zatytułowanym „Desant” seria „Pilot śmigłowca” wraca do tematyki ściśle wojskowej. w porównaniu z wcześniejszymi odcinkami wyjątkowo mało jest tu miejsca na perypetie miłosne głównego bohatera.

więcej »

Jeśli Bóg maczał w tym palce…
Sebastian Chosiński

6 VI 2020

Publikacja aż trzech (z sześciu) albumów serii „Sherlock Holmes Society” w jednym tylko 2015 roku była możliwa dzięki temu, że scenarzysta Sylvain Cordurié każdy z tomów dał do zilustrowania innemu rysownikowi. W przypadku „In nomine Dei” wybór padł na neapolitańczyka Alessandro Nespolino. Który zresztą wywiązał się ze swego zadania nie gorzej niż jego dwaj poprzednicy – Stéphane Bervas i Eduard Torrents.

więcej »

Nie czas na zastanawianie się
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

6 VI 2020

Twórcy filmu „Avengers: Końcowa rozgrywka” szczycili się, że grzebiąc w czasie wszystko dokładnie przemyśleli i podpierali się teoriami naukowymi. W czwartym albumie „Avengers” pod tytułem „I Wojna Kanga” również mamy zabawy z czasem… ale nikt nie udaje, że zostało to poprowadzone konsekwentnie.

więcej »

Polecamy

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje

Pilot śmigłowca:

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Sny w technikolorze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gość z nawijką i ten drugi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Kwiaty ciernistych dróg
— Paweł Ciołkiewicz

Przygody Jacquesa muszkietera
— Paweł Ciołkiewicz

Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny
— Paweł Ciołkiewicz

Za Troy!
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie są stworzeni z marzeń
— Paweł Ciołkiewicz

Grzechy ojców
— Paweł Ciołkiewicz

Nawiedzone miasteczka na prowincji
— Paweł Ciołkiewicz

„Człowiek potężny i nieszczęśliwy może tworzyć tylko horrory”
— Paweł Ciołkiewicz

Co wy tam palicie?
— Paweł Ciołkiewicz

Kwartet egzotyczny
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.