Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Sylvain Cordurié, Vladimir Krstic Laci
‹Sherlock Holmes i Necronomicon #2: Noc nad światem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSherlock Holmes i Necronomicon #2: Noc nad światem
Scenariusz
Data wydania13 lipca 2016
RysunkiVladimir Krstic Laci
Wydawca Egmont
CyklSherlock Holmes
ISBN9788328116429
Format48s. 215x290mm
Cena29,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 25,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jak nie dać się oszukać przeznaczeniu
[Sylvain Cordurié, Vladimir Krstic Laci „Sherlock Holmes i Necronomicon #2: Noc nad światem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwszym tomem dylogii „Sherlock Holmes i Necronomicon” jej twórcy – francuski scenarzysta Sylvain Cordurié i serbski rysownik Vladimir Krstić – rozbudzili apetyty czytelników, serwując im pełną rozmachu kryminalną opowieść wiktoriańską, do której wprowadzili elementy mitologii Cthulhu. Wieńczącym ją tomem drugim pozwolili ze smakiem skonsumować całość.

Sebastian Chosiński

Jak nie dać się oszukać przeznaczeniu
[Sylvain Cordurié, Vladimir Krstic Laci „Sherlock Holmes i Necronomicon #2: Noc nad światem” - recenzja]

Pierwszym tomem dylogii „Sherlock Holmes i Necronomicon” jej twórcy – francuski scenarzysta Sylvain Cordurié i serbski rysownik Vladimir Krstić – rozbudzili apetyty czytelników, serwując im pełną rozmachu kryminalną opowieść wiktoriańską, do której wprowadzili elementy mitologii Cthulhu. Wieńczącym ją tomem drugim pozwolili ze smakiem skonsumować całość.

Sylvain Cordurié, Vladimir Krstic Laci
‹Sherlock Holmes i Necronomicon #2: Noc nad światem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSherlock Holmes i Necronomicon #2: Noc nad światem
Scenariusz
Data wydania13 lipca 2016
RysunkiVladimir Krstic Laci
Wydawca Egmont
CyklSherlock Holmes
ISBN9788328116429
Format48s. 215x290mm
Cena29,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 25,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Można było mieć pewne obawy! Pierwszy tom pierwszej dylogii, czyli „Sherlocka Holmesa i Wampirów Londynu”, zatytułowany „Zew krwi”, prezentował się całkiem nieźle i także rodził spore nadzieje na nie mniej udaną kontynuację, których tom drugi – „Umarli i żywi” – niestety nie spełnił. Niezłe otwarcie „Necronomiconu” w postaci albumu „Wewnętrzny wróg” (2011) mogło więc – wzorem poprzednika – równie dobrze zamienić się w dopełnienie zawodzące oczekiwania czytelników. Na szczęście tym razem stało się inaczej. Z kilku zapewne powodów. Po pierwsze: Sylvain Cordurié miał już większe doświadczenie w konstruowaniu podobnej opowieści. Po drugie: dzięki odwołaniu się do Howarda Phillipsa Lovecrafta druga dylogia mogła skorzystać z patentów zaczerpniętych z cieszącej się wielkim uznaniem wśród wielbicieli horrorów, fantasy i science fiction twórczości „samotnika z Providence”.
Po trzecie natomiast (i nie jest to wcale najmniej ważne): Francuz tym razem nie pisał scenariusza na łapu-capu, dając sobie znacznie więcej czasu na wymyślenie efektownej fabuły. W efekcie czytelnicy – przynajmniej ci we Francji, Belgii i innych krajach francuskojęzycznych – mogli się wprawdzie trochę niecierpliwić, czekając dwa lata na zwieńczenie „Necronomiconu”, ale wziąwszy już komiks do ręki, raczej nie przeżyli zawodu. W Polsce przerwa w oczekiwaniu na „Noc nad światem” nie była tak długa, więc tym bardziej możemy czuć się usatysfakcjonowani. Właściwa akcja tomu drugiego zaczyna się w momencie, w którym urwano narrację „Wewnętrznego wroga”, ale poprzedza ją jeszcze podsycająca napięcie introdukcja, w której Cordurié przenosi nas do 732 roku. Nie po to jednak, aby opowiedzieć o wielkim zwycięstwie majordomusa Karola Młota pod Poitiers nad Arabami i Berberami, ale zdradzić genezę księgi, której zawartość narobiła w kolejnych wiekach tyle zamieszania.
Wstęp ten nie służy jedynie nabiciu objętości albumu; jest nadzwyczaj istotny w kontekście wyjaśnienia przebiegu dramatycznego finału. Ale zanim do niego dojdziemy, musimy cofnąć się do tragicznych w skutkach wydarzeń, jakie zaszły na londyńskim Hamilton Square, a których głównym sprawcą był owładnięty manią przejęcia władzy nad światem James Moriarty. Tym razem Sherlock Holmes i stojąca u jego boku telepatka Megan nie zdołali powstrzymać szalonego profesora, któremu pomocą służył tajemniczy Taher Emara. W „Nocy nad światem” to on wyrasta na jedną z najważniejszych postaci, z biegiem czasu spychając na drugi plan nawet Moriarty’ego. Ma w tym zresztą swój – do pewnego momentu głęboko ukryty – interes. Po drugiej stronie barykady pojawiają się natomiast pułkownik Damiens – romantyczny idealista, gotowy zaryzykować własnym życiem, by chronić królestwo przed zagrażającą mu katastrofą – oraz Lord Kanclerz, bohater, o którym wciąż wiemy nie za wiele, ale podskórnie czujemy, że jego rola znacznie wykracza poza zacieranie śladów po zbrodniach profesora.
To jedna z najciekawszych postaci, jakie zrodziły się w głowie francuskiego scenarzysty. Cordurié od czasu do czasu robi zresztą wrzutki, które mają przekonać, z jakiego formatu bohaterem mamy do czynienia. Mówiąc najkrócej: z bliskim znajomym królowej, który snuje dalekosiężne plany o… – tego do końca jeszcze nie wiemy, ale można być pewnym, że w kolejnych tomach (vide dylogia „Sherlock Holmes i podróżnicy w czasie”) zostanie nam to wyjawione. Najważniejsze, że „Noc nad światem” nie tylko trzyma poziom poprzedniego albumu, ale go przebija. Dołożył do tego oczywiście swoje „trzy grosze” Laci, czyli Vladimir Krstić, którego rysunki świetnie wpisują się w historyczno-obyczajowy kontekst opowieści. Serb jednak radzi sobie nieźle także w sekwencjach akcji. Również tych, w których musi sięgnąć głębiej – do najbardziej fantastycznych pokładów wyobraźni. Nie zapominajmy bowiem, że pod płaszczykiem dziewiętnastowiecznego kryminału mamy tak naprawdę do czynienia z komiksem grozy, której w „Necronomiconie” na pewno nie brakuje.
koniec
2 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Sandman 2.0?
Marcin Knyszyński

9 XII 2019

W zeszłym miesiącu pisaliśmy o komiksie „Sandman Uniwersum” – swego rodzaju wprowadzeniu do czterech nowych serii kontynuujących dzieło Neila Gaimana. Dziś przyszła pora na pierwszą z nich – tę najbardziej „sandmanowską”, będącą bezpośrednim przedłużeniem fabuły i estetyki opowieści o „Śnie z Nieskończonych”. Odwiedzamy „Śnienie” – domenę Morfeusza. Królestwo opuszczone już dwukrotnie.

więcej »

„Martwi żyją, a żywi są martwi”
Paweł Ciołkiewicz

8 XII 2019

Na kolejną odsłonę postapokaliptycznej opowieści o mieście Bardo przyszło nam czekać dwa lata. W tym czasie zmienił się wydawca komiksu, ale nie stylistyka, w jakiej autorzy przedstawiają swoją depresyjną historię. Mrok, poczucie beznadziei oraz wszechobecna inwigilacja towarzyszą nam na każdym kroku.

więcej »

Uwieranie z tyłu głowy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

7 XII 2019

Po dłuższym okresie, kiedy Spider-Man działał globalnie, przyszedł czas na zawężenie terytorium zainteresowań. Zmniejszyła się także skala zagrożenia, choć akurat Peter Parker z tym faktem by się nie zgodził. A wszystko to w "Amazing Spider-Man - Globalna sieć: Starzy znajomi".

więcej »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wielka tajemnica niewiary
— Sebastian Chosiński

Bój się Królowej!
— Sebastian Chosiński

Przedwieczny na ulicach Londynu
— Sebastian Chosiński

Wampiry Jej Królewskiej Mości
— Sebastian Chosiński

Kto chce ugryźć Holmesa?
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Memento mori
— Sebastian Chosiński

Filmy konkursowe 13. Sputnika nad Polską
— Sebastian Chosiński

Czy warto dać się zjeść?
— Sebastian Chosiński

Coś!
— Sebastian Chosiński

Starożytność postapokaliptyczna
— Sebastian Chosiński

Czerstwy na szpicy, Szpic na tropie
— Sebastian Chosiński

Na bezdrożach nostalgiczni poganie
— Sebastian Chosiński

Smutek nad Rusią
— Sebastian Chosiński

Bez nieba gwiaździstego, bez prawa moralnego
— Sebastian Chosiński

Kanibal z Niebuszewa
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.