Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Luke Pearson
‹Hilda #2: Hilda i Nocny Olbrzym (wyd.II)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHilda #2: Hilda i Nocny Olbrzym (wyd.II)
Scenariusz
Data wydanialistopad 2018
RysunkiLuke Pearson
Wydawca Centrala
CyklHilda
ISBN9788363892616
Format40s. 215x300 mm
Cena45,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie zadzieraj ze skrzatami
[Luke Pearson „Hilda #2: Hilda i Nocny Olbrzym (wyd.II)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na tylnej okładce tego albumu napisano, że Hilda to skrzyżowanie opowieści o Muminkach i dzieł Miyazakiego (np. „Spirited Away”). Mnie do głowy przychodzi połączenie Nusi (tej od „Nusia i wilki”) z „Hortonem słyszącym Ktosia”. Ale tak naprawdę, Hilda to Hilda.

Marcin Osuch

Nie zadzieraj ze skrzatami
[Luke Pearson „Hilda #2: Hilda i Nocny Olbrzym (wyd.II)” - recenzja]

Na tylnej okładce tego albumu napisano, że Hilda to skrzyżowanie opowieści o Muminkach i dzieł Miyazakiego (np. „Spirited Away”). Mnie do głowy przychodzi połączenie Nusi (tej od „Nusia i wilki”) z „Hortonem słyszącym Ktosia”. Ale tak naprawdę, Hilda to Hilda.

Luke Pearson
‹Hilda #2: Hilda i Nocny Olbrzym (wyd.II)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHilda #2: Hilda i Nocny Olbrzym (wyd.II)
Scenariusz
Data wydanialistopad 2018
RysunkiLuke Pearson
Wydawca Centrala
CyklHilda
ISBN9788363892616
Format40s. 215x300 mm
Cena45,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wszyscy wiedzą, że jeśli gdzieś na pustkowiu stoi samotny domek to na pewno coś się wydarzy. Przybędą albo kosmici albo zombiaki albo ktoś inny i mieszkańcy domku będą musieli jakoś sobie z tymi gośćmi poradzić. W przypadku Hildy i jej mamy (bo to one mieszkają w małym domku) zaczęło się nieprzyjemnie od listów z żądaniem opuszczenia domu. Sęk w tym, że listy był maleńkie, o wymiarach kilku milimetrów a czytać je można tylko przez lupę. Tak, tutaj może pojawić się pierwsze zaskoczenie, bo wbrew tytułowi, przyczyną problemów dziewczynki i jej mamy są maleńkie elfy. Tak maleńkie, że mieszczą się w ludzkim uchu (na przykład). Ta dysproporcja rozmiarów nie przeszkadza im przejść od słów do czynów i zaatakować małego (choć dla nich ogromnego) domku kamieniami. Wyprowadzona z równowagi Hilda wypada przed dom ze szczotką zdecydowana bronić domostwa do upadłego gdy… nagle spostrzega olbrzyma. Nocnego. Na drugi dzień dziewczynka postanawia wykorzystać swoje niezwykłe umiejętność dogadywania się z najbardziej oryginalnymi stworami. Tutaj warto zwrócić uwagę, że obok nieszablonowej intrygi, to właśnie dialogi są bardzo mocną stroną komiksu Brytyjczyka Luka Pearsona. Spokojne, staranne, przemyślane, współgrające z rozwojem sytuacji. Pod tym względem można ten komiks podsunąć dzieciom (a może nie tylko dzieciom) jako wzór tego jak należy rozmawiać, nawet wtedy gdy między rozmówcami istnieją pewne rozbieżności stanowisk. Z jednym małym wyjątkiem. Rozmowa Hildy z elfickim burmistrzem jest wyjątkiem od tej reguły, przykładem jak taka rozmowa przebiegać nie powinna.
Hilda jest uparta i postanawia porozmawiać z elfickim premierem a później królem. Ta niezwykle ważna sprawa nie przeszkadza jej zaprzyjaźnić się ze spotkanym wcześniej olbrzymem, który ma swoje problemy. Jak widać rezolutna dziewczynka dobrze sobie radzi zarówno w roli olbrzyma (wobec elfów) jaki i krasnoludka (wobec nocnego olbrzyma). Bo najważniejsze jest to jacy jesteśmy w środku. To oczywiście banalne stwierdzenie ale sposób w jaki zilustrował je Luke Pearson zasługuje na najwyższe uznanie. Tym bardziej, że od strony graficznej komiks robi bardzo przyjemne wrażenie współgrając wizualnie z atmosferą całej historii.
koniec
10 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Najtrudniejsza decyzja
Konrad Wągrowski

23 VII 2019

W czwartej części „Bajki na końcu świata” przyjaźń naszych bohaterek zostanie poddana największej próbie.

więcej »

Gdy milicji przydaje się pomoc…
Sebastian Chosiński

22 VII 2019

Tom trzynasty (a doliczając „Czterech pancernych i psa” to nawet czternasty) „Z archiwum Jerzego Wróblewskiego” zawiera dwie historie kryminalne, które powstały w momencie, gdy ich współautor szykował się do objęcia stanowiska etatowego ilustratora serii o kapitanie Żbiku. I bardzo też przypominają opowieść przedstawioną w trylogii rozpoczętej zeszytem „Wieloryb z peryskopem”. Może scenarzysta Andrzej Białoszycki zainspirował swoją fabułą Władysława Krupkę.

więcej »

Nadzieja w Montanie
Sebastian Chosiński

21 VII 2019

Jerzy Wróblewski kochał klasyczne westerny. Nie bez powodu tak często wracał w swoich komiksach do opowieści z Dzikiego Zachodu, a swoich bohaterów obdarzał twarzami wielkich gwiazd Hollywoodu grających w tego rodzaju filmach. Przekonuje o tym dobitnie dwunasty, jeśli chodzi o numerację, a tak naprawdę trzynasty, tom jego archiwalnych opowieści, w którym znalazły się komiksy prasowe „Montana” oraz „Szeryf miasta Hope”.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Rezolutna Hilda poznaje świat
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Hilda w natarciu!
— Sebastian Chosiński

Rezolutna Hilda poznaje świat
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Łza smutku, uśmiech wspomnień
— Marcin Osuch

Lucky Luke na szlaku bezprawia
— Marcin Osuch

Poszukiwani nowi zbójcerze
— Marcin Osuch

No bo co w końcu, kurcze blade!
— Marcin Osuch

Do trzech razy sztuka?
— Marcin Osuch

Gdzie te papierosy?
— Marcin Osuch

Nocą w Wenecji
— Marcin Osuch

Nazywam się Klaus, Santa Klaus
— Marcin Osuch

Herbatka chaosu
— Marcin Osuch

Ciekawe, co na to mama Goliata…
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.