Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

René Goscinny, Jean-Jacques Sempé
‹Mikołajek - Jak to się zaczęło›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMikołajek - Jak to się zaczęło
Scenariusz
Data wydania24 kwietnia 2019
RysunkiJean-Jacques Sempé
Wydawca Znak
ISBN9788324051434
Format64s. 205x285 mm
Cena44,90
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 40,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

No bo co w końcu, kurcze blade!
[René Goscinny, Jean-Jacques Sempé „Mikołajek - Jak to się zaczęło” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Informacja o tym, że kultowy cykl Sempé i Goscinny’ego ma komiksowe korzenie, nieco mnie zaskoczyła. „Mikołajek”, wydawało się, jaki jest, każdy widzi – czyli w tylko w formie książkowej. Dzięki wydawnictwu „Znak” można porównać obydwie wersje przygód niesfornego chłopca. I chociaż, moim zdaniem wygrywa odsłona książkowa, to i tak po komiks sięgnąć warto.

Marcin Osuch

No bo co w końcu, kurcze blade!
[René Goscinny, Jean-Jacques Sempé „Mikołajek - Jak to się zaczęło” - recenzja]

Informacja o tym, że kultowy cykl Sempé i Goscinny’ego ma komiksowe korzenie, nieco mnie zaskoczyła. „Mikołajek”, wydawało się, jaki jest, każdy widzi – czyli w tylko w formie książkowej. Dzięki wydawnictwu „Znak” można porównać obydwie wersje przygód niesfornego chłopca. I chociaż, moim zdaniem wygrywa odsłona książkowa, to i tak po komiks sięgnąć warto.

René Goscinny, Jean-Jacques Sempé
‹Mikołajek - Jak to się zaczęło›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMikołajek - Jak to się zaczęło
Scenariusz
Data wydania24 kwietnia 2019
RysunkiJean-Jacques Sempé
Wydawca Znak
ISBN9788324051434
Format64s. 205x285 mm
Cena44,90
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 40,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie pamiętam, już kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po pierwszy tomik z przygodami Mikołajka i jego kumpli, ale na pewno od razu pokochałem humor Goscinny’ego. Jest to humor inteligentny, czasem może prosty, ale nigdy nie prostacki. Dokładnie z takim samym podejściem mamy do czynienia zarówno w „Asteriksie” jak i „Lucky Luke’u”. Ale dodatkowym elementem, wzmacniającym siłę rażenia książkowych „Mikołajków” są wtrącania i przemyślenia głównego bohatera wynikające z faktu, że narracja książeczek ma miejsce w pierwszej osobie. I brak tego właśnie elementu nieco osłabia odbiór komiksu „Mikołajek – Jak to się wszystko zaczęło”. W rysunkowej wersji ucieka spora część bogactwa dowcipu Goscinny’ego. Pozostają nam dialogi, które w książkach stanowią ledwie wierzchołek góry lodowej. Oczywiście powyższe uwagi nie wynikają z tego, że jest to kiepski komiks. Po pierwsze, widać, że jest to początek twórczości artysty, który później osiągnął mistrzostwo w materii komiksu. Po drugie, formuła, jaką ostatecznie Goscinny znalazł akurat dla „Mikołajka”, dużo lepiej sprawdza się właśnie w wersji książkowej. Na tej samej zasadzie, co komiksowe „Smerfy” są dużo lepsze od animowanego serialu.
Album zawiera jednostronicowe historyjki, które w latach 1955-56 publikowane były w belgijskim magazynie „Le Moustique”. Powstały one zaraz po powrocie Goscinny’ego ze Stanów Zjednoczonych, gdzie nota bene starał się o etat rysownika w studiu Disneya (i chyba na szczęście tej pracy nie dostał). W przeciwieństwie do wersji książkowej znakomita większość epizodów rozgrywa się w domu Mikołajka z udziałem rodziców. Ani razu nie odwiedzamy szkoły, nie spotykamy ani dyrektora ani pana Rosoła („spójrz mi w oczy”) a ze słynnej grupy kumpli Mikołajka poznajemy tylko Alcesta.
Największą plusem tego albumu jest możliwość poznania odpowiedzi na pytanie zadane w tytule – jak to wszystko się zaczęło. Niczym w przypadku „Księgi Zerowej Tytusa”, która uświadamia, jaki kawał roboty wykonał Papcio Chmiel zanim pojawiły się klasyczne księgi TRA, tak i panowie Sempé i Goscinny musieli dopracować się właściwego podejścia do swojego bohatera i jego przygód. Całość jest wydana w kolorze, a swoistym bonusem do każdej historyjki jest jeden kadr z oryginalnymi dymkami po francusku (jakby ktoś chciał uczyć się języków). Ot, fajny pomysł.
koniec
16 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hodowla Zła w centrum Londynu
Sebastian Chosiński

23 VIII 2019

Drugi tom sześcioksięgu „Sherlock Holmes Society” francuski scenarzysta Sylvain Cordurié oddał w ręce kolejnego rysownika – Eduarda Torrentsa – z którym wcześniej nie miał okazji współpracować. Decyzja ponownie okazała się trafiona, ponieważ Katalończyk idealnie poradził sobie ze zilustrowaniem tej kryminalnej opowieści z elementami grozy i horroru.

więcej »

MIasto w trzech odsłonach
Marcin Osuch

22 VIII 2019

„Berlin” to trzy historie rozgrywające się w różnym czasie. Co je łączy? Czy tytułowe miasto, bohaterowie? Bardzo możliwe, że Marvano wybrał na głównego bohatera tej trylogii kogoś, a raczej coś innego.

więcej »

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VIII 2019

Jeśli szukacie starego klimatu „Thorgala” w obecnym „Thorgalu”, dajcie sobie spokój. Od razu sięgnijcie po serię „Vei”. Najlepiej po jej drugi tom.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

MIasto w trzech odsłonach
— Marcin Osuch

Jaka milusieńka rybka
— Marcin Osuch

Tetris, historia prawdziwa
— Marcin Osuch

Łza smutku, uśmiech wspomnień
— Marcin Osuch

Lucky Luke na szlaku bezprawia
— Marcin Osuch

Poszukiwani nowi zbójcerze
— Marcin Osuch

Nie zadzieraj ze skrzatami
— Marcin Osuch

Do trzech razy sztuka?
— Marcin Osuch

Gdzie te papierosy?
— Marcin Osuch

Nocą w Wenecji
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.