Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Krzysztof Budziejewski, Tomasz Kontny
‹Wydział 7 #2: Larinae›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWydział 7 #2: Larinae
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2018
RysunkiKrzysztof Budziejewski
Wydawca ONGRYS
CyklWydział 7
ISBN9788365803436
Format32s. 170x245 mm
Cena15,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

„Mewki” kontra SB
[Krzysztof Budziejewski, Tomasz Kontny „Wydział 7 #2: Larinae” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
O ile pierwszy zeszyt cyklu „Wydział 7” Tomasza Kontnego i Marka Turka (ten drugi odpowiada jedynie za pomysł) sprawiał wrażenie przystawki, o tyle drugi przypomina już pełnoprawne danie. Nie jest nim może jeszcze do końca, lecz obiecuje solennie, że następnym razem uczta na pewno będzie smakowitsza. „Larinae” to historia rozgrywająca się na początku lat 60. XX wieku w Szczecinie, w którym półświatek miał się nadzwyczaj dobrze.

Sebastian Chosiński

„Mewki” kontra SB
[Krzysztof Budziejewski, Tomasz Kontny „Wydział 7 #2: Larinae” - recenzja]

O ile pierwszy zeszyt cyklu „Wydział 7” Tomasza Kontnego i Marka Turka (ten drugi odpowiada jedynie za pomysł) sprawiał wrażenie przystawki, o tyle drugi przypomina już pełnoprawne danie. Nie jest nim może jeszcze do końca, lecz obiecuje solennie, że następnym razem uczta na pewno będzie smakowitsza. „Larinae” to historia rozgrywająca się na początku lat 60. XX wieku w Szczecinie, w którym półświatek miał się nadzwyczaj dobrze.

Krzysztof Budziejewski, Tomasz Kontny
‹Wydział 7 #2: Larinae›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWydział 7 #2: Larinae
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2018
RysunkiKrzysztof Budziejewski
Wydawca ONGRYS
CyklWydział 7
ISBN9788365803436
Format32s. 170x245 mm
Cena15,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Było to zresztą typowe dla miast portowych (nie tylko nad Bałtykiem), do których zawijały statki handlowe i pasażerskie z całego świata. A wraz z nimi marynarze, którzy chcieli zrobić dobre interesy (w Polsce Ludowej brakowało wszak niemal wszystkiego), zebrać informacje o charakterze szpiegowskim (jeśli akurat przed odpłynięciem odwiedzili ich przedstawiciele służb specjalnych, zachęcając do współpracy przeciwko komunistom) bądź jedynie zabawić się na całego (ze słynącymi z urody Polkami). Gdańsk i Szczecin znajdowały się więc pod szczególną pieczą Służby Bezpieczeństwa; także z uwagi na swoją niemiecką przeszłość. Jeśli więc Tomasz Kontny zastanawiał się, gdzie umieścić akcję kolejnej odsłony przygód funkcjonariuszy Wydziału 7 (VII) MSW – wybrał idealnie.
Szefa Wydziału 7, majora SB Filipa Dobrowolskiego, poznaliśmy już dość dobrze w „Operacji Totenkopf”; podobnie zresztą jak pomagających mu dominikanina Jakuba Langego (tym razem jednak zepchniętego na boczny tor) oraz młodego adepta „sztuki milicyjnej” – tuż po szkole oficerskiej w Szczytnie – chorążego Szymona Wilka (który po misji w podolsztyńskim Kortowie awansowany został do stopnia podporucznika). Akcja części drugiej rozgrywa się krótko po tamtych wydarzeniach (wciąż bowiem mamy 1962 rok), a nadano jej łaciński tytuł „Larinae”. Znaczący zresztą, ponieważ kryje się pod nim systematyka podrodziny ptaków, które znamy jako… mewy. W znaczeniu potocznym z kolei „mewka” to prostytutka pracująca właśnie w mieście portowym. A to właśnie kobiety lekkich obyczajów są motorem napędowym fabuły.
Wszystko zaczyna się jednak w warszawskiej siedzibie Wydziału 7, dokąd docierają dwie, jak się potem okazuje, mające ze sobą dużo wspólnego informacje. Pierwsza pochodzi od szczecińskiej tajnej współpracowniczki SB „Aleksandry”, która na dodatek jest medium starającym się nawiązać kontakt, co częściowo nawet jej się udaje, z nadprzyrodzonymi istotami zamieszkującymi okolice portu. Drugą przekazuje Dobrowolskiemu „góra”, czyli przełożeni, którzy nakazują mu zająć się sprawą makabrycznej śmierci pewnego Araba (z kraju sprzyjającego blokowi komunistycznemu). Znaleziony przy nim bilet sugeruje, że zaledwie przedwczoraj musiał on bawić się nieźle w szczecińskiej „Kaskadzie”. To bardzo ciekawe i intrygujące miejsce! Swoiste centrum rozrywkowe, działające od 1928 roku (pamiętało więc czasy Republiki Weimarskiej), w którym po wojnie otwarto dom towarowy, by w kwietniu 1962 roku przywrócić mu pierwotny charakter. To wtedy zyskało oficjalną nazwę kombinatu gastronomicznego „Kaskada”.
Do „Kaskady” trafiali wszyscy, którzy chcieli się zabawić (w każdym znaczeniu tego słowa). To, że tam właśnie czerpał radości życia odwiedzający Polskę bogaty Arab – na pewno nikogo nie powinno zaskakiwać. Trafiając na nowy trop, Dobrowolski z Wilkiem ruszają natychmiast do Szczecina. Tym razem – zamiast Langego – towarzyszy im doktor Bogumiła Fiszer, specjalistka od medycyny sądowej. Której pomoc okazuje się zresztą nieoceniona. Zwłaszcza gdy major trafia w poważne tarapaty. Przeciwników ma tym razem bowiem wyjątkowo podstępnych, okrutnych i – pod każdym względem – nienasyconych. Kontnemu po raz kolejny udało się w atrakcyjny sposób połączyć wątki detektywistyczne z elementami grozy. Żałować tylko można, że po raz drugi postanowił zamknąć całą historię w jednym zeszycie, co wymusiło dużą skrótowość narracji. I to w sytuacji kiedy aż prosiło się o to, aby pewne rzeczy rozwinąć…
Pierwszy zeszyt serii zilustrował Grzegorz Pawlak, drugi natomiast oddany został w ręce Krzysztofa Budziejewskiego (między innymi dwa tomy dziecięcego „Ryśka i Królika” oraz znacznie poważniejsza „Śmiertelna misja rotmistrza Pileckiego”). Czy zasada, że każdą część będzie rysował kto inny sprawdzi się – będziemy mogli ocenić dopiero po kilku odsłonach, ale na razie można stwierdzić jedno – wybór Budziejewskiego okazał się trafiony. Raz, że bardziej przykłada się on do oddania szczegółów tła (choć do Jerzego Wróblewskiego wciąż jeszcze daleko); dwa, że stylem stara się nawiązać do klasyki polskiego komiksu z początku lat 70. ubiegłego wieku (w jego kadrach pobrzmiewają „echa” dokonań Grzegorza Rosińskiego z epoki wczesnych Żbików). Grafik świetnie radzi sobie także w scenach dynamicznych, których w „Larinae” nie brakuje.
Mimo otwartego zakończenia, Kontny raczej nie powróci już do tego wątku. Chyba że kiedyś wyczerpią mu się pomysły, ale na razie na to się nie zanosi. Podsumowując całość, warto zwrócić uwagę jeszcze na dwie rzeczy. Gdy Dobrowolski trafia do „Kaskady”, na scenie występuje zespół, którego wokalistka śpiewa piosenkę „Przed nocą i mgłą”. Pochodzi ona z repertuaru Alicji Majewskiej (a skomponowana została przez Włodzimierza Korcza); wielką popularność zyskała po tym, jak wykorzystano ją w, mającym premierę w 1981 roku, filmie „Strzał na dancingu”, będącym trzynastym odcinkiem serialu kryminalnego „07 zgłoś się”. Dlaczego scenarzysta postanowił przenieść ją w czasie o dziewiętnaście lat? Może to rodzaj hołdu dla tego telewizyjnego cyklu i samego porucznika Sławomira Borewicza? Należy też zamknąć wątek samej „Kaskady”, która 27 kwietnia 1981 stała się areną dramatycznych wydarzeń – pożaru, w którym zginęło czternaście osób (w tym sześcioro uczniów-praktykantów ze szczecińskiego Zespołu Szkół Gastronomicznych). Parę miesięcy później budynek rozebrano.
koniec
6 czerwca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Marvel: A co ty robiłeś w 2013 roku?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 VI 2019

Może jednak warto było przeczekać kilka wydawniczych pomyłek, by wreszcie w sto trzydziestym numerze Wielkiej Kolekcji Komików Marvela przeczytać „Uncanny X-Men: Dni minionej przyszłości"?

więcej »

Piekło starości
Paweł Ciołkiewicz

14 VI 2019

Usagi Yojimbo to bez wątpienia ewenement na amerykańskim rynku komiksowym. Stan Sakai snuje swoją skromną opowieść o króliku samuraju już od ponad trzydziestu lat, a jej popularność nie słabnie.

więcej »

Lucky Luke na szlaku bezprawia
Marcin Osuch

13 VI 2019

Od lat będąc fanem „Lucky Luke’a” zauważyłem dwie zasady rządzące tą serią. Pierwsza, oczywista, uwagi godne są albumy ze scenariuszem Goscinny’ego. Druga, nieco słabsze są albumy z udziałem braci Daltonów (nawet jeśli scenariusz napisał Goscinny). W przypadku „Kuzynów Daltonów” pierwsza zasada się sprawdza, druga, na szczęście, nie.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Zbrodniarz w stylu vintage
— Sebastian Chosiński

Bogowie zawsze umierają młodo. Bywa że latem…
— Sebastian Chosiński

Alarm na Dolnym Śląsku!
— Sebastian Chosiński

Skazani na śmierć
— Sebastian Chosiński

Szpiegowska afera w wielkim stylu
— Sebastian Chosiński

Wszystkiemu winni Sowieci
— Sebastian Chosiński

Powrót do życia, a zaraz potem…
— Sebastian Chosiński

Magiczne słowo: „Shazam!”
— Sebastian Chosiński

Trzech panów na wyspie, nie licząc psa
— Sebastian Chosiński

Spacer po nieuznawanym kraju
— Sebastian Chosiński

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.