Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Steve Epting, Jonathan Hickman
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #127: New Avengers. Wszystko umiera›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #127: New Avengers. Wszystko umiera
Tytuł oryginalnyNew Avengers: Everything Dies
Scenariusz
Data wydania4 października 2017
RysunkiSteve Epting
PrzekładJakub Syty
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2821-231-2
Format144s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Tak niewielu decyduje za tak wielu
[Steve Epting, Jonathan Hickman „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #127: New Avengers. Wszystko umiera” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „New Avengers: Wszystko umiera” ze sto dwudziestego siódmego tomu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela możemy zobaczyć, jak umiera superbohaterski mit.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tak niewielu decyduje za tak wielu
[Steve Epting, Jonathan Hickman „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #127: New Avengers. Wszystko umiera” - recenzja]

W „New Avengers: Wszystko umiera” ze sto dwudziestego siódmego tomu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela możemy zobaczyć, jak umiera superbohaterski mit.

Steve Epting, Jonathan Hickman
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #127: New Avengers. Wszystko umiera›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #127: New Avengers. Wszystko umiera
Tytuł oryginalnyNew Avengers: Everything Dies
Scenariusz
Data wydania4 października 2017
RysunkiSteve Epting
PrzekładJakub Syty
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2821-231-2
Format144s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dość łatwo z dzisiejszej perspektywy ocenić „Wszystko umiera”. Po „Tajnych Wojnach” widać bowiem dokładnie ogrom konceptu, za który odpowiadał scenarzysta Jonathan Hickman. Przejmując kontrolę nad seriami o Avengers i New Avengers postanowił zaszaleć i przygotował prawdziwe trzęsienie ziemi. Choć ostatecznie można powiedzieć, że plan się powiódł, po drodze napotykaliśmy na sporo mielizn, z których najpoważniejszą było skoncentrowanie się na kosmicznych i gargantuicznych przedsięwzięciach, zapominając, że siłą napędową dobrej opowieści są pojedynczy bohaterowie.
Na razie jednak ten błąd popełniony nie został. Nowe otwarcie New Avengers, którego świadkami jesteśmy we „Wszystko umiera”, ponad pojedynki zastępów postaci, stawia starcia silnych osobowości i ich coraz bardziej wątpliwe moralnie decyzje. W przeciwieństwie do ukazujących się równolegle „Avengers: Świat Avengers”, zaprezentowany tu zalążek historii potrafi zaintrygować i wciąga mroczną atmosferą, bez niepotrzebnego sprawdzania ilu superbohaterów zmieści się w jednym, epickim kadrze.
Niemniej sam tytuł serii wprowadza w błąd. Tak po prawdzie nie mamy do czynienia z New Avengers, a Illuminatami, czyli nieformalnym stowarzyszeniem najpotężniejszych istot na Ziemi. W jego skład (z grubsza) wchodzą Tony Stark, Czarna Pantera, Black Bolt, Namor, Mr. Fantastic, Dr Strange, Beast i Kapitan Ameryka. Ich zadaniem jest podejmowanie decyzji mających na celu uchronienie Układu Słonecznego przed zagrożeniem z zewnątrz. Że nie zawsze spełniają swoje zadanie, niech świadczy to, iż to oni zdecydowali o wysłaniu Hulka w kosmos w „Planecie Hulka”.
Tym razem zagrożenie jest jednak poważniejsze, niż zielony stwór, który „będzie bił”. Wymagać też będzie o wiele trudniejszych decyzji. Oto bowiem okazuje się, że coś złego dzieje się we wszechświecie w wyniku czego poszczególne, alternatywne rzeczywistości, funkcjonujące dotąd równolegle, zaczynają się ze sobą zderzać, co doprowadza do zagłady ich obu. Aby nasza Ziemia nie zderzyła się ze swoją alternatywną wersją, potrzebne są radykalne środki, sprowadzające się zasadniczo do stwierdzenia „albo my, albo oni”. Stawiając tak sprawę, jedynym rozwiązaniem wydaje się zniszczenie zagrażającego nam świata, a co za tym idzie, uśmiercenie jego mieszkańców. Illuminaci muszą więc podjąć trudną decyzję, a mają na to niewiele czasu, ponieważ światy zaczynają wokół siebie krążyć coraz szybciej.
Hickmanowi udało się uchwycić napięcia wewnątrz grupy i różne reakcje na zmasowane ludobójstwo, do którego należy posunąć się, by uniknąć zagłady. Wiadomo, że w towarzystwie znajdują się tacy, którzy wolą raczej przyjąć śmiertelny cios, niż splamić swój honor, ale także i tacy, którym poddani ufają, że będą ich chronić za wszelką cenę. Dla podgrzania temperatury należy wymienić także konflikty między poszczególnymi postaciami. W końcu dopiero co Namor doprowadził do zrujnowania Wakandy, czego T′Challa nie ma zamiaru mu zapomnieć. Dlatego też tym razem starcia osobowości są o wiele ciekawsze i bardziej istotne, niż festyniarskie bijatyki. Szkoda, że Hickman w późniejszych scenariuszach nie trzymał się tej zasady.
Od strony graficznej też nie jest źle. Steve Eptig zadbał o to, by postacie nie wyglądały na zbyt przerysowane. Dlatego też więcej znajdziemy tu kadrów, na których stoją ze spuszczonymi głowami, niż w tryumfalnych, pomnikowych pozach. Do tego należy dodać piękne, klimatyczne okładki autorstwa Jocka (wł. Mark Simpson), zwiastujące, że tym razem nie będzie wesoło.
Dziś wiemy, że zapowiedź zmian, jaka pojawiła się we „Wszystko umiera” nie była tylko czczą obietnicą. Jak się okazuje, sam początek był dość niepozorny, niemniej by lepiej zrozumieć Wielki Finał dobrze jest go poznać. Zwłaszcza, że stanowi wyjątkowo wciągającą lekturę.
koniec
8 czerwca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lucky Luke poszukiwany, najlepiej martwy
Marcin Osuch

14 X 2019

„Ucieczka Daltonów” to kolejny album, przy okazji którego muszę odwołać tezę, że odcinki z udziałem czwórki desperados są przewidywalne i na jedno kopyto.

więcej »

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 X 2019

„Avengers: II Wojna Domowa”, to jak nazwa sama wskazuje, rozwinięcie kolejnego eventu w świecie Marvela. Niestety nie oferujące wiele ponadto.

więcej »

Nie tak boskie Buenos
Marcin Osuch

11 X 2019

Najmniej widowiskowa a jednocześnie, trochę paradoksalnie chyba najlepsza scenariuszowa z dotychczasowych przygód Corto. W sumie, nawet nie tyle przygoda, co sprawa do załatwienia.

więcej »

Polecamy

Siła symbolu

Niekoniecznie jasno pisane:

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Jestem Carl Seltz. Jestem Harry Seltz. Jestem Harry Burns.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za dużo cukru w cukrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Wszystko umiera… oprócz Mścicieli
— Sebastian Chosiński

Piraci, których dawno nie było
— Piotr Niemkiewicz

Tegoż autora

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Zajada daktyla i buja w obłokach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan i latające miecze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan Krool
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odraza i komizm, czyli 10 razy Sid Haig
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.