Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Yves Balak, Bastien Vivès
‹LastMan #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLastMan #1
Scenariusz
Data wydania10 kwietnia 2019
RysunkiBastien Vivès
Wydawca Non Stop Comics
CyklLastMan
ISBN9788381107846
Format208s. 150x215 mm
Cena39,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zabawa w mangę
[Yves Balak, Bastien Vivès „LastMan #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Chcecie poczuć mangowy klimat, ale nie lubicie mangi? Nic prostszego, wystarczy sięgnąć po pierwszy tom komiksu „Last Man”, wydanego przez Non Stop Comics.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zabawa w mangę
[Yves Balak, Bastien Vivès „LastMan #1” - recenzja]

Chcecie poczuć mangowy klimat, ale nie lubicie mangi? Nic prostszego, wystarczy sięgnąć po pierwszy tom komiksu „Last Man”, wydanego przez Non Stop Comics.

Yves Balak, Bastien Vivès
‹LastMan #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLastMan #1
Scenariusz
Data wydania10 kwietnia 2019
RysunkiBastien Vivès
Wydawca Non Stop Comics
CyklLastMan
ISBN9788381107846
Format208s. 150x215 mm
Cena39,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie ma chyba nic bardziej żałosnego, jak zachodni komiksiarze, próbujący podrobić mangowy styl. Bo choć rysunku można się nauczyć, to jednak klimatu towarzyszącego oryginalnym pozycjom z Kraju Kwitnącej Wiśni, nie uda się oddać. Trójka francuskich twórców pracujących nad „Last Man” (czyli Bastien Vivès, Michaël Sanlaville i Balak) są tego jak najbardziej świadomi. Dlatego też, choć ich dzieło od strony formalnej ma wiele z mangą wspólnego, stanowi to tylko zabawę konwencją.
Uspokoję tych, którzy nie tolerują wielkich oczu i tych dziwacznych kropelek nad głowami, że tego typu atrakcji tu nie znajdziemy. Odpowiedzialni za grafikę Vivès i Sanlaville prezentują bardzo europejski styl, który tylko nawiązuje do japońskiego. W zależności od potrzeby, rysunki są bardzo dokładne, z elegancko dopracowanym tłem, albo sprawiające wrażenie niedopracowanych, składające się z kilku niedbałych szkiców. Tworzy to jednak niepowtarzalny klimat, który na początku może dziwić, ale wreszcie wciąga czytelnika bez reszty.
Poza rysunkami i faktem, że całość czyta się tradycyjnie od lewej do prawej, reszta to już żonglerka formą. Stąd kieszonkowy format całości, pokolorowanych tylko kilka pierwszych stron i wreszcie sama tematyka, bliska mangom shounen. Niezorientowanym w temacie, podpowiem, że chodzi o ten rodzaj komiksów, w których nacisk położony jest na liczne pojedynki, a sama historia opowiadana jest z punktu widzenia chłopców. Tak jak tutaj.
Jak co roku król Virgil i królowa Efira organizują wielki turniej. Jego zasady są dość skomplikowane, związane z wielowiekową tradycja pojedynków. Tą najważniejszą jest to, że aby móc w nim wystąpić, trzeba mieć parę. Młody Adrian Velba, półsierota pod opieką matki, również planuje wziąć w nim udział. Co prawda jego umiejętności nie są, delikatnie mówiąc, imponujące, ale marzy mu się wygranie pucharu, dzięki czemu jego mama nie musiałaby się zaharowywać, by stać ich było na utrzymanie. Niestety partner Adriana w ostatniej chwili się rozchorował. Wydawać by się mogło, że na tym zakończy się dla niego tegoroczna edycja turnieju, gdyby nie pojawienie się w mieście tajemniczego człowieka – Richarda Aldana. Ten również chce zawalczyć o zwycięstwo, a że nie ma partnera, zawiera układ z Adrianem, aby wystąpili razem.
Jak łatwo się domyślić, egzotyczny duet, jaki tworzą młody chłopak i nieokrzesany przybysz, napotyka na swojej drodze sporo komplikacji. Jedną z nich jest atrakcyjna mama Adriana, która w pyskatym Richardzie nie widzi dobrego towarzysza dla swojego syna. Powoduje to liczne starcia, ale też zabawne sytuacje.
Przyznam, że sięgając po „Last Man” nie oczekiwałem zbyt wiele, tymczasem pozycja ta okazała się nad wyraz wciągająca. Łączy w sobie kilka elementów dobrej przygodówki, które sprawiają, że do dziś dobrze ogląda się wczesne filmy z Jean Claude van Damme′em. Mamy sympatycznego głównego bohatera, jego towarzysza, skrywającego jakiś mroczny sekret i wreszcie sporo pojedynków z malowniczymi przeciwnikami. Wszystko to osadzone zostało w realiach fantasy, odpowiadających późnemu średniowieczu z elementami japońskiego przywiązania do tradycji. W sumie więc otrzymujemy wyjątkowo intrygującą i wbrew pozorom spójną opowieść, którą połyka się od razu i woła o więcej.
Właśnie za to lubię Non Stop Comics, że przybliża nam komiksy, które na pierwszy rzut oka wglądają niezbyt ciekawie, ale kiedy po nie sięgniemy, okazują się pierwszorzędnymi lekturami. Takimi, jak „Last Man”.
koniec
21 czerwca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dżuma i cholera, czyli Wielki Test Czytelniczy
Marcin Knyszyński

23 XI 2020

„Perramus” to popularna argentyńska firma produkująca odzież – między innymi płaszcze przeciwdeszczowe, takie jaki nosi główny bohater komiksu Juana Sasturaina i Alberta Brecci. Kim jest tajemniczy mężczyzna cierpiący na całkowity zanik pamięci i przedstawiający się „imieniem” wyczytanym z metki płaszcza? Symbolem, chodzącą przestrogą, łamigłówką, metaforą?

więcej »

Legendarna Historia Polski: Gryzonie zemsty
Marcin Osuch

22 XI 2020

Komiksy w tej czy innej formule funkcjonowały praktycznie przez cały okres istnienia PRL, ale jako medium mainstreamowe zaistniały po wprzęgnięciu ich w machinę propagandową socjalistycznego państwa.

więcej »

Venom, ty świnio
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 XI 2020

Venom to jeden z moich ulubionych wrogów Człowieka Pająka. Niestety od czasu, kiedy stanowił niszczycielską mieszankę pragnienia zemsty i chęci czynienia dobra, minęły już trzy dekady i wiele w tym czasie się zmieniło. Świadczy o tych chociażby 8 tom „Amazing Spider-Man” z podtytułem „Venom Inc”.

więcej »

Polecamy

Rajner kontra Reiner

Podziemny front:

Rajner kontra Reiner
— Konrad Wągrowski

Wojna o duszę doktora z AK
— Konrad Wągrowski

Noc długich noży
— Konrad Wągrowski

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Witajcie w krainie Mad Maxa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Historia w obrazkach: Koszmar legionisty
— Sebastian Chosiński

…to wasza broń kobieca!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Historia metaforyczna
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Venom, ty świnio
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie jest kraj dla starego Punishera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szlachetny Dziki Zachód
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do zaliczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A jak poszedł król na wojnę…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kadry z życia Logana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń dla dużych i małych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa orki, awanturnik i chętna kapłanka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zabawa dla dorosłego dziecka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.