Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba
‹Infidel›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInfidel
Scenariusz
Data wydania19 czerwca 2019
RysunkiJose Villarrruba, Aaron Campbell
PrzekładMałgorzata Jasińska
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-792-1
Format168s. 170x260 mm
Cena46,00
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Horror skrajności
[Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba „Infidel” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł napisania komiksu zaangażowanego w sprawy społeczne i polityczne przyszedł Pornsakowi Pichetshote do głowy już dziesięć lat temu, kiedy to prezydentem Stanów Zjednoczonych został Barack Obama. „Infidel”, ostatnio wydany w Polsce przez Non Stop Comics, to horror – gatunek od zawsze uwielbiany przez autora – połączony z obserwacją społecznych problemów, wynikających z ksenofobii, rasizmu oraz braku dialogu i chęci zrozumienia drugiej strony.

Marcin Knyszyński

Horror skrajności
[Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba „Infidel” - recenzja]

Pomysł napisania komiksu zaangażowanego w sprawy społeczne i polityczne przyszedł Pornsakowi Pichetshote do głowy już dziesięć lat temu, kiedy to prezydentem Stanów Zjednoczonych został Barack Obama. „Infidel”, ostatnio wydany w Polsce przez Non Stop Comics, to horror – gatunek od zawsze uwielbiany przez autora – połączony z obserwacją społecznych problemów, wynikających z ksenofobii, rasizmu oraz braku dialogu i chęci zrozumienia drugiej strony.

Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba
‹Infidel›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInfidel
Scenariusz
Data wydania19 czerwca 2019
RysunkiJose Villarrruba, Aaron Campbell
PrzekładMałgorzata Jasińska
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-792-1
Format168s. 170x260 mm
Cena46,00
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Bohaterkami komiksu są dwie kobiety. Aisha Hasan jest amerykanką pakistańskiego pochodzenia, muzułmanką, która wyszła za mąż za Toma – białego katolika, wdowca wychowującego samotnie małą córkę. Dziewczyna nie utrzymuje kontaktu ze swoją matką, która nie akceptuje wyboru córki i „szuka ciągle cienia w pokoju pełnym światła”. Aisha żyje z mężem, pasierbicą i teściową (która z początku miała wielki problem z zaakceptowaniem wybranki swego syna) w jednym z mieszkań prawie całkowicie opuszczonego bloku, gdzie całkiem niedawno miała miejsce straszna tragedia. Druga bohaterka, Medina Jackson, czarnoskóra ateistka, była muzułmanka, wierna przyjaciółka Aishy, jest jej ostoją i pomaga jej w trudnych chwilach. Zwłaszcza teraz, gdy Aishę zaczynają gnębić przerażające, bardzo realistyczne sny, w których atakowana jest przez koszmarne zjawy. Bohaterka z biegiem czasu zaczyna widzieć demony również na jawie i boi się o bezpieczeństwo swoje i rodziny. Dom jest nawiedzony? Jeśli tak, to przez co? Czy - tak jak to często bywa - przez skumulowaną negatywną energię powstałą w wyniku wielkiej tragedii?
Jest inaczej. Już wszelkie internetowe blurby wyjaśniają, że chodzi o zjawy, które swą siłę czerpią z rasowych uprzedzeń i dyskryminacji. Porsnak Pichetshote określa „Infidel” jako „uwspółcześnioną i wzbogaconą o aktualne lęki wersję klasycznej opowieści z nawiedzonym domem w tle”. Temat wywołuje zazwyczaj skrajne emocje w mediach czy internetowych dyskusjach i jest jednocześnie bardzo nośny – głównie dlatego, że oglądalność i klikalność rzeczy kontrowersyjnych jest po prostu większa niż pozostałych. A „Infidel” nie jest taki – tu nie ma dydaktyzmu, jednoznacznych sądów czy zdecydowanej społecznej krytyki. Ogień płonie najjaśniej zawsze na skrajach spektrum opinii – tam, gdzie nie ma dialogu. Pichetshote podąża z tych skrajów do środka układu, tam, gdzie są szarości i próbuje przyjąć najróżniejsze punkty widzenia. Czy takie akurat miejsce w układzie jest „dobre”? A może kilka centymetrów w lewo? Albo w prawo? Czy kiedykolwiek będzie odpowiednie?
O tym właśnie traktuje „Infidel”. O próbie wyjścia z bańki własnych uwarunkowań i spojrzenia na zagadnienie z punktu widzenia drugiej osoby. Nigdy nie uda się to w pełni, ale warunkiem koniecznym jest samo podjęcie takiej próby. Nie ma tu ustawiania się po jednej czy drugiej stronie barykady (przy założeniu, że są tylko dwie) – ale są pytania. Czy poprawność polityczna nie rozrasta się do monstrualnych rozmiarów? Czy parytety rasowe lub wyznaniowe są ważniejsze niż kwalifikacje? Czy skoro seksualnie pociągają mnie białe kobiety, to jestem rasistą? Jeśli tak, to czy gej jest mizoginem? Dlaczego czarnoskórych łatwiej oskarżać o kradzież? Albo Romów? Dlaczego tak trudno mówić o ludziach w oderwaniu od ich wyznania i koloru skóry? Każdy czytelnik sam sobie odpowie na te pytania – odpowiedź zależeć będzie od miejsca, które zajmuje w wyżej wymienionym spektrum.
„Infidel” może wzbudzać emocje nie tylko z powodu poruszanej tematyki. To także, nie zapominajmy o tym, całkiem nieźle napisany i narysowany horror. Cała historia (jeśli nie liczyć genezy zła dokonującego gwałtu na naszym normalnym, poukładanym świecie) jest dość klasyczna. Nawiedzony dom, stopniowe odkrywanie tajemnicy, koszmarne wizje i cały czas wzrastające napięcie, aż do wybuchowego finału. Na końcu komiksu znajdziemy posłowie Jeffa Lemire’a. Bardzo sobie cenię twórczość autora „Łasucha”, ale to, co pisze on o horrorze to, delikatnie mówiąc, nieporozumienie. Dowiadujemy się, że horror jest niebywale trudny do zaprezentowania w komiksie z dwóch powodów – braku efektów dźwiękowych i efektu „jump scare”, czyli gwałtownego ataku na odbiorcę, co według Lemire’a jest podstawą filmowego horroru. Tym samym sprowadza on działanie całego gatunku do czysto fizjologicznej reakcji na nagłe zagrożenie, deprecjonując całą gamę środków, które horror wykorzystuje od stuleci (tak, horror nie narodził się na kinowym ekranie, lecz na kartach osiemnastowiecznej powieści gotyckiej) – budowanie nastroju, potęgowanie niesamowitości, zniekształcenie odbioru rzeczywistości czy wyrzucanie z tak zwanej „strefy komfortu”.
Na szczęście wszystkie te elementy znajdziemy w komiksie przynajmniej w szczątkowej formie. A wspomniane „jump scare’y” także są i naprawdę bardzo dobrze pełnią swoją rolę (widać, że Aaron Campbell oglądał filmową serię „Naznaczony” – niektóre sceny są wręcz z niej wyjęte). No właśnie, na koniec trzeba wspomnieć o rysunkach – Campbell zastosował tutaj bardzo ciekawy zabieg. Fragmenty historii, w których nie ma elementów horroru, narysowane są bardzo standardowym, realistycznym stylem – za pomocą ręki, papieru, ołówka i tuszu. Gdy mamy w końcu do czynienia z „rozdarciem rzeczywistości”, gdy dochodzi do ataku nadnaturalnego zła na świat realny, zmienia się nie tylko charakter ilustracji, ale i technika ich wykonania. Demony, czy też zjawy, wyglądają naprawdę przerażająco – fantasmagorie przedstawione są za pomocą cyfrowo obrobionych ni to zdjęć, ni to kolaży, ni to malunków na sztalugach. Wyglądają jakby zostały wyjęte ze szkicowników takich twórców jak Dave McKean („Azyl Arkham”, „Sandman”), Bill Sienkiewicz („Elektra Assassin”), czy nawet Simon Bisley („Slaine”, „Lobo. Ostatni Czarnian”). Ostry kontrast pomiędzy światem realnym a fantasmagorią, przedstawiony dodatkowo w układzie kadrów odbiegających od standardowego, opartego na prostokątach, spełnia swoje zadanie w sposób idealny.
„Infidel” jest komiksem, który może stać się dziełem omawianym zbyt często na płaszczyźnie ideologicznej, a zbyt rzadko jako naprawdę dobry reprezentant swojego medium. A, że wyróżnia się mocno na tle całego rynku nie musimy już chyba przekonywać.
koniec
14 lipca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Łotr łotra łotrem pogania
Sebastian Chosiński

29 V 2020

W pierwszym tomie swojej nowej serii Yves Swolfs niewiele zdradził na temat przeszłości głównego bohatera. Za to w drugim wyłożył wszystko kawa na ławę. Dowiadujemy się więc, z jakiego powodu Samotnik ściga fanatycznego kaznodzieję Markhama. I dlaczego jego misja nie zostaje jeszcze zakończona. Druga odsłona „Lonesome” to powrót Belga do mistrzowskiej formy!

więcej »

Góra zdobyta, cena zapłacona
Tomasz Nowak

29 V 2020

Wielki finał wcale nie musi okazać się wielki. Nasza historia w XX wieku uczy tego aż nadto dobitnie. Autorzy „Monte Cassino” w trzecim, ostatnim tomie swej komiksowej epopei też to zrozumieli i kilka swych błędów z tomów poprzednich naprawili. Jednak nie wszystkie.

więcej »

Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny
Paweł Ciołkiewicz

28 V 2020

„Kriegsmaschine” zainteresuje nie tylko miłośników opowieści obrazkowych, ale także fanatyków historii, militariów i modelarstwa. Głównym bohaterem jest bowiem… kultowy niemiecki czołg ciężki Tygrys.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zło czai się w ludzkich sercach
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Fajne… po prostu
— Marcin Knyszyński

Zmierzch rewolucji
— Marcin Knyszyński

Nikogo nie potrzebuję!
— Marcin Knyszyński

Sztuka ucieczek
— Marcin Knyszyński

Teatr absurdu
— Marcin Knyszyński

Jeszcze bardziej typowy Leo
— Marcin Knyszyński

Wszędzie widzisz wojnę
— Marcin Knyszyński

Diabłu na pohybel
— Marcin Knyszyński

Blast It!
— Marcin Knyszyński

Męskie granie
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.