Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba
‹Infidel›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInfidel
Scenariusz
Data wydania19 czerwca 2019
RysunkiJose Villarrruba, Aaron Campbell
PrzekładMałgorzata Jasińska
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-792-1
Format168s. 170x260 mm
Cena46,00
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 46,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Horror skrajności
[Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba „Infidel” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł napisania komiksu zaangażowanego w sprawy społeczne i polityczne przyszedł Pornsakowi Pichetshote do głowy już dziesięć lat temu, kiedy to prezydentem Stanów Zjednoczonych został Barack Obama. „Infidel”, ostatnio wydany w Polsce przez Non Stop Comics, to horror – gatunek od zawsze uwielbiany przez autora – połączony z obserwacją społecznych problemów, wynikających z ksenofobii, rasizmu oraz braku dialogu i chęci zrozumienia drugiej strony.

Marcin Knyszyński

Horror skrajności
[Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba „Infidel” - recenzja]

Pomysł napisania komiksu zaangażowanego w sprawy społeczne i polityczne przyszedł Pornsakowi Pichetshote do głowy już dziesięć lat temu, kiedy to prezydentem Stanów Zjednoczonych został Barack Obama. „Infidel”, ostatnio wydany w Polsce przez Non Stop Comics, to horror – gatunek od zawsze uwielbiany przez autora – połączony z obserwacją społecznych problemów, wynikających z ksenofobii, rasizmu oraz braku dialogu i chęci zrozumienia drugiej strony.

Aaron Campbell, Pornsak Pichteshote, Jose Villarrruba
‹Infidel›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInfidel
Scenariusz
Data wydania19 czerwca 2019
RysunkiJose Villarrruba, Aaron Campbell
PrzekładMałgorzata Jasińska
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-792-1
Format168s. 170x260 mm
Cena46,00
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 46,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Bohaterkami komiksu są dwie kobiety. Aisha Hasan jest amerykanką pakistańskiego pochodzenia, muzułmanką, która wyszła za mąż za Toma – białego katolika, wdowca wychowującego samotnie małą córkę. Dziewczyna nie utrzymuje kontaktu ze swoją matką, która nie akceptuje wyboru córki i „szuka ciągle cienia w pokoju pełnym światła”. Aisha żyje z mężem, pasierbicą i teściową (która z początku miała wielki problem z zaakceptowaniem wybranki swego syna) w jednym z mieszkań prawie całkowicie opuszczonego bloku, gdzie całkiem niedawno miała miejsce straszna tragedia. Druga bohaterka, Medina Jackson, czarnoskóra ateistka, była muzułmanka, wierna przyjaciółka Aishy, jest jej ostoją i pomaga jej w trudnych chwilach. Zwłaszcza teraz, gdy Aishę zaczynają gnębić przerażające, bardzo realistyczne sny, w których atakowana jest przez koszmarne zjawy. Bohaterka z biegiem czasu zaczyna widzieć demony również na jawie i boi się o bezpieczeństwo swoje i rodziny. Dom jest nawiedzony? Jeśli tak, to przez co? Czy - tak jak to często bywa - przez skumulowaną negatywną energię powstałą w wyniku wielkiej tragedii?
Jest inaczej. Już wszelkie internetowe blurby wyjaśniają, że chodzi o zjawy, które swą siłę czerpią z rasowych uprzedzeń i dyskryminacji. Porsnak Pichetshote określa „Infidel” jako „uwspółcześnioną i wzbogaconą o aktualne lęki wersję klasycznej opowieści z nawiedzonym domem w tle”. Temat wywołuje zazwyczaj skrajne emocje w mediach czy internetowych dyskusjach i jest jednocześnie bardzo nośny – głównie dlatego, że oglądalność i klikalność rzeczy kontrowersyjnych jest po prostu większa niż pozostałych. A „Infidel” nie jest taki – tu nie ma dydaktyzmu, jednoznacznych sądów czy zdecydowanej społecznej krytyki. Ogień płonie najjaśniej zawsze na skrajach spektrum opinii – tam, gdzie nie ma dialogu. Pichetshote podąża z tych skrajów do środka układu, tam, gdzie są szarości i próbuje przyjąć najróżniejsze punkty widzenia. Czy takie akurat miejsce w układzie jest „dobre”? A może kilka centymetrów w lewo? Albo w prawo? Czy kiedykolwiek będzie odpowiednie?
O tym właśnie traktuje „Infidel”. O próbie wyjścia z bańki własnych uwarunkowań i spojrzenia na zagadnienie z punktu widzenia drugiej osoby. Nigdy nie uda się to w pełni, ale warunkiem koniecznym jest samo podjęcie takiej próby. Nie ma tu ustawiania się po jednej czy drugiej stronie barykady (przy założeniu, że są tylko dwie) – ale są pytania. Czy poprawność polityczna nie rozrasta się do monstrualnych rozmiarów? Czy parytety rasowe lub wyznaniowe są ważniejsze niż kwalifikacje? Czy skoro seksualnie pociągają mnie białe kobiety, to jestem rasistą? Jeśli tak, to czy gej jest mizoginem? Dlaczego czarnoskórych łatwiej oskarżać o kradzież? Albo Romów? Dlaczego tak trudno mówić o ludziach w oderwaniu od ich wyznania i koloru skóry? Każdy czytelnik sam sobie odpowie na te pytania – odpowiedź zależeć będzie od miejsca, które zajmuje w wyżej wymienionym spektrum.
„Infidel” może wzbudzać emocje nie tylko z powodu poruszanej tematyki. To także, nie zapominajmy o tym, całkiem nieźle napisany i narysowany horror. Cała historia (jeśli nie liczyć genezy zła dokonującego gwałtu na naszym normalnym, poukładanym świecie) jest dość klasyczna. Nawiedzony dom, stopniowe odkrywanie tajemnicy, koszmarne wizje i cały czas wzrastające napięcie, aż do wybuchowego finału. Na końcu komiksu znajdziemy posłowie Jeffa Lemire’a. Bardzo sobie cenię twórczość autora „Łasucha”, ale to, co pisze on o horrorze to, delikatnie mówiąc, nieporozumienie. Dowiadujemy się, że horror jest niebywale trudny do zaprezentowania w komiksie z dwóch powodów – braku efektów dźwiękowych i efektu „jump scare”, czyli gwałtownego ataku na odbiorcę, co według Lemire’a jest podstawą filmowego horroru. Tym samym sprowadza on działanie całego gatunku do czysto fizjologicznej reakcji na nagłe zagrożenie, deprecjonując całą gamę środków, które horror wykorzystuje od stuleci (tak, horror nie narodził się na kinowym ekranie, lecz na kartach osiemnastowiecznej powieści gotyckiej) – budowanie nastroju, potęgowanie niesamowitości, zniekształcenie odbioru rzeczywistości czy wyrzucanie z tak zwanej „strefy komfortu”.
Na szczęście wszystkie te elementy znajdziemy w komiksie przynajmniej w szczątkowej formie. A wspomniane „jump scare’y” także są i naprawdę bardzo dobrze pełnią swoją rolę (widać, że Aaron Campbell oglądał filmową serię „Naznaczony” – niektóre sceny są wręcz z niej wyjęte). No właśnie, na koniec trzeba wspomnieć o rysunkach – Campbell zastosował tutaj bardzo ciekawy zabieg. Fragmenty historii, w których nie ma elementów horroru, narysowane są bardzo standardowym, realistycznym stylem – za pomocą ręki, papieru, ołówka i tuszu. Gdy mamy w końcu do czynienia z „rozdarciem rzeczywistości”, gdy dochodzi do ataku nadnaturalnego zła na świat realny, zmienia się nie tylko charakter ilustracji, ale i technika ich wykonania. Demony, czy też zjawy, wyglądają naprawdę przerażająco – fantasmagorie przedstawione są za pomocą cyfrowo obrobionych ni to zdjęć, ni to kolaży, ni to malunków na sztalugach. Wyglądają jakby zostały wyjęte ze szkicowników takich twórców jak Dave McKean („Azyl Arkham”, „Sandman”), Bill Sienkiewicz („Elektra Assassin”), czy nawet Simon Bisley („Slaine”, „Lobo. Ostatni Czarnian”). Ostry kontrast pomiędzy światem realnym a fantasmagorią, przedstawiony dodatkowo w układzie kadrów odbiegających od standardowego, opartego na prostokątach, spełnia swoje zadanie w sposób idealny.
„Infidel” jest komiksem, który może stać się dziełem omawianym zbyt często na płaszczyźnie ideologicznej, a zbyt rzadko jako naprawdę dobry reprezentant swojego medium. A, że wyróżnia się mocno na tle całego rynku nie musimy już chyba przekonywać.
koniec
14 lipca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VIII 2019

Jeśli szukacie starego klimatu „Thorgala” w obecnym „Thorgalu”, dajcie sobie spokój. Od razu sięgnijcie po serię „Vei”. Najlepiej po jej drugi tom.

więcej »

Dzieci w piaskownicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 VIII 2019

Dlaczego warto sięgnąć po „Amazing Spider-Man Globalna sieć: Demonstracja siły"? Nie, nie dla nowej historii w świecie Marvel Now 2.0, a dla dodatku w postaci przedruku zeszytu z 1985 roku.

więcej »

Poznać prawdę o sobie
Paweł Ciołkiewicz

19 VIII 2019

Jeff Lemire święci obecnie zasłużone triumfy na polskim rynku. Mamy szansę czytać jego opowieści, które choć są bardzo zróżnicowane, posiadają jedną wspólną cechę. Wszystkie są świetne. Obojętne, czy Kanadyjczyk opowiada o dramatach podwodnych spawaczy, kryzysach rodzin z małych miasteczek, czy problemach zagubionych robotów, to zawsze robi to doskonale. Równie dobrze radzi sobie z opowieściami superbohaterskimi, co potwierdza seria „Czarny Młot”

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zło czai się w ludzkich sercach
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Najdziwniejsi z dziwnych
— Marcin Knyszyński

Gotham w akwareli
— Marcin Knyszyński

Typowy Leo
— Marcin Knyszyński

Ukryta Ameryka
— Marcin Knyszyński

U kresu podróży
— Marcin Knyszyński

Wodzenie za nos
— Marcin Knyszyński

Ku przestrodze
— Marcin Knyszyński

To nie jest historia o magicznym mieczu
— Marcin Knyszyński

Jazda bez trzymanki
— Marcin Knyszyński

Cthulhu fhtagn!
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.