Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Box Brown
‹Tetris›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTetris
Scenariusz
Data wydania29 maja 2019
RysunkiBox Brown
PrzekładMarcin Wróbel
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-66140-75-2
Format248s. 152×203mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekobyczajowy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 27,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Tetris, historia prawdziwa
[Box Brown „Tetris” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po zrecenzowanym niedawno „Bonneville”, w moje ręce wpadł kolejny komiks oparty na faktach. Tym razem chodzi o rosyjskiego programistę Aleksieja Pażytnowa i kultową grę Tetris.

Marcin Osuch

Tetris, historia prawdziwa
[Box Brown „Tetris” - recenzja]

Po zrecenzowanym niedawno „Bonneville”, w moje ręce wpadł kolejny komiks oparty na faktach. Tym razem chodzi o rosyjskiego programistę Aleksieja Pażytnowa i kultową grę Tetris.

Box Brown
‹Tetris›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTetris
Scenariusz
Data wydania29 maja 2019
RysunkiBox Brown
PrzekładMarcin Wróbel
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-66140-75-2
Format248s. 152×203mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekobyczajowy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 27,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Moje pierwsze spotkanie z Tetrisem miało miejsce gdy przesiadłem się z kultowego C-64 na - nieco mniej kultowy - PC AT. Prostota tej gry urzekła mnie od razu, chociaż najbardziej zapadła mi w pamięci wersja trójwymiarowa, która nazywała się Blockout. Ta ostatnia przyczyniła się zresztą bezpośrednio do kilku oblanych sesji wśród moich kolegów z akademika, co skończyło się klasyczną „repetą”. Wtedy uznałem to za zwykły brak odpowiedzialności, ale lektura powieści graficznej Boksa Browna pokazuje, że sprawy niekoniecznie są takie proste, jakby się na pozór wydawało. Bo, chociaż historia Tetrisa jest sama w sobie fascynująca, to Brown znalazł sposób na uczynienie jej jeszcze bardziej intrygującą, poszerzając perspektywę o psychologiczną stronę tego, czym jest gra dla człowieka.
„Tetris” zaczyna się raczej naturalnie: na scenę wkracza Pażytnow i jego przyjaciel, Władimir Pochilko. Obydwaj, będąc pracownikami Radzieckiej Akademii Nauk, zostali wykreowani przez Browna na idealistów. Czy rzeczywiście tacy byli, czy prowadzili filozoficzne rozmowy o wszechświecie i całej reszcie? W każdym razie te pogawędki posłużyły scenarzyście za punkt wyjścia do przemyśleń na temat roli gier w historii naszej cywilizacji. A konkluzja? Jest prosta, trzeba napisać grę komputerową. Ale zanim do tego dojdzie, czytelnik zalicza kolejny przeskok w czasie i przestrzeni – Japonia, końcówka dziewiętnastego wieku. Spotykamy tam niejakiego Fusajirō Yamauchiego, którego pasją były gry karciane nazywane „hanafunda”. Lubił w nie grać, ale jeszcze bardziej lubił je tworzyć, a że miał artystyczną smykałkę, projektował piękne karty, cieszące się uznaniem nabywców. W ten sposób powstała firma… Nintendo. Poznajemy fascynujące losy ekspansji tej japońskiej firmy - aż do wejścia do rynek gier video. To ważne, pamiętając jaki jest tytuł i wiodący temat komiksu. Dlaczego? Główną osią fabuły komiksu jest dysonans poznawczy pomiędzy Rosjanami (nie mającymi bladego pojęcia o zasadach dystrybucji gier i praw z nimi powiązanych z jednej strony oraz przedstawicielami zachodnich firm (próbującymi zgłębić reguły rządzące socjalistycznym procesem wytwórczym) z drugiej strony.
Wróćmy na chwilę do Aleksieja Pażytnowa. Zaczynając pracę nad realizacją swoich marzeń, nie ma pojęcia, jakie zamieszanie wywoła w świecie gier. Tym bardziej, że pierwsza wersja Tetrisa - zrealizowana w trybie znakowym, a nie graficznym - wygląda naprawdę skromnie. Ale tutaj właśnie zagrała psychologiczna strona gier komputerowych. Okazało się, że ta prosta łamigłówka wciągnęła kolegów Pażytowa bez reszty. Do tego stopnia, że jeden z kierowników Instytutu kategorycznie zabronił tej rozrywki. Ale było już za późno, wirus Tetrisa „zarażał” kolejne ofiary. A jak dostała się na Zachód? W powszechnej świadomości istnieje przekonanie, że został ukradziony. Nie do końca. Do krajów kapitalistycznych Tetris dostał się przez Węgry, za pełną wiedzą i zgodą jej twórcy. Zamieszanie zrobiło się dopiero wtedy, gdy za sprawę zabrali się przedstawiciele zachodnich firm produkujących i dystrybuujących gry. Problemy komunikacyjne między tymi ostatnimi a radzieckimi urzędnikami, bezwzględna walka firm o prawa, szerokie pole do interpretacji i nadużyć w kwestii praw autorskich – z tego mógłby wyjść film porównywalny z „Jobsem” albo „Social Network”.
Oryginalnie prezentuje się strona graficzna komiksu. Tę całkiem realistyczną historię Box Brown opowiedział za pomocą czarno-żółto-białych rysunków, z kreską przypominającą „Dilberta”. Być może dzięki temu czytelnika nie rozprasza warstwa wizualna i może się skupić na wciągającej opowieści o jednej z najbardziej znanych gier komputerowych w historii.
koniec
26 lipca 2019
Egzemplarz recenzencki komiksu udostępniło wydawnictwo „Marginesy”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tak naprawdę nie dzieje się nic, i nie stanie się nic aż do końca
Agnieszka ‘Achika’ Szady

13 XI 2019

Julien Neel chyba stracił natchnienie. Ostatni tom sagi o Lou pozostawia nas z pytaniami. Czym są różowe kryształy? Dlaczego rząd rozdaje telefony komórkowe? Z kim i dlaczego przespała się główna bohaterka? I czy ktoś, u licha, w ogóle to wydanie redagował?!

więcej »

Historia w obrazkach: Gdyby nie Trymalchion…
Sebastian Chosiński

11 XI 2019

Dla scenarzysty Jeana Dufaux praca nad „Ucztą” – dziesiątym tomem historycznej sagi „Murena” – była wyjątkowym wyzwanie. Była to bowiem pierwsza odsłona serii, która powstała po śmierci legendarnego rysownika Philippe’a Delaby’ego. Teraz Belga zastąpił włoski grafik Theo Caneschi i trzeba przyznać, że udźwignął ciężar, jaki zrzucono na jego barki.

więcej »

Mgły kolejnego eventu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

9 XI 2019

„II Wojna Domowa” niespodziewanie okazała się całkiem udanym eventem. Niestety nie można tego powiedzieć o większości jego odprysków, takich jak „X-Men: II Wojna Domowa”.

więcej »

Polecamy

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!

Niekoniecznie jasno pisane:

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Lucky Luke poszukiwany, najlepiej martwy
— Marcin Osuch

Nie tak boskie Buenos
— Marcin Osuch

Był sobie seks
— Marcin Osuch

MIasto w trzech odsłonach
— Marcin Osuch

Jaka milusieńka rybka
— Marcin Osuch

Łza smutku, uśmiech wspomnień
— Marcin Osuch

Lucky Luke na szlaku bezprawia
— Marcin Osuch

Poszukiwani nowi zbójcerze
— Marcin Osuch

No bo co w końcu, kurcze blade!
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.