Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeff Lemire
‹Royal City #3: Płyniemy z prądem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRoyal City #3: Płyniemy z prądem
Scenariusz
Data wydania26 czerwca 2019
RysunkiJeff Lemire
PrzekładBartosz Sztybor
Wydawca Non Stop Comics
CyklRoyal City
ISBN9788381107938
Format120s. 170x260 mm
Cena44,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Śmierć nie jest końcem
[Jeff Lemire „Royal City #3: Płyniemy z prądem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeci tom miniserii Jeffa Lemire′a „Royal City” przynosi finał historii rodziny Pike′ów. Jest on jednak finałem tylko dla nas, bo dla jej członków okazuje się początkiem nowego, o wiele szczęśliwszego życia.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śmierć nie jest końcem
[Jeff Lemire „Royal City #3: Płyniemy z prądem” - recenzja]

Trzeci tom miniserii Jeffa Lemire′a „Royal City” przynosi finał historii rodziny Pike′ów. Jest on jednak finałem tylko dla nas, bo dla jej członków okazuje się początkiem nowego, o wiele szczęśliwszego życia.

Jeff Lemire
‹Royal City #3: Płyniemy z prądem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRoyal City #3: Płyniemy z prądem
Scenariusz
Data wydania26 czerwca 2019
RysunkiJeff Lemire
PrzekładBartosz Sztybor
Wydawca Non Stop Comics
CyklRoyal City
ISBN9788381107938
Format120s. 170x260 mm
Cena44,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tytułowe Royal City to miasto bez perspektyw, żyjące tylko dzięki podupadającej fabryce żywiącej okolicę. Wszechobecny marazm i zniechęcenie oplata okolicę niczym gęsta sieć. W tej atmosferze żyła rodzina Pike′ów, udająca, że wszystko jest w porządku. Do momentu, aż najmłodszy z czwórki rodzeństwa Tommy nie popełnił samobójstwa, topiąc się w rzece. Zdarzenie to sprawiło, że mur między członkami rodziny stał się tak potężny, że nie sposób było go pokonać. Rodzice z dziećmi przestali się dogadywać, do tego każde z nich osobno zanurzyło się we własnym świecie. Każdy z nich wykreował w wyobraźni własną wizję zmarłego Tommy’ego , a marazm Royal City pochłonął ich bez reszty. Nawet Richie’ego, najstarszego syna państwa Pike′ów, który jako jedyny wyjechał z miasta. Teraz wszyscy mieli okazję się ponownie spotkać, a pretekstem do tego była nagła choroba ojca rodziny. Niezabliźnione rany ponownie się otworzyły, pokazując, że pojednanie się nie jest możliwe.
W poprzednich tomach Jeff Lemire odpowiedzialny za scenariusz i rysunki, zarysował nam skomplikowane wzajemne relacje Pike′ów. Zrobił to w bardzo emocjonalny i eteryczny sposób, jasno wskazując, że Royal City nie jest zwykłym miastem, a miejscem przeklętym. Następnie cofnęliśmy się do 1993 roku i poznaliśmy Tommy’ego na kilka dni przed śmiercią. Dowiedzieliśmy się, że był wrażliwcem, którego przytłaczała otaczająca atmosfera. Jego frustracja została świetnie uchwycona dzięki wpasowaniu historii w czasy grunge′u, dzięki czemu uosabia nie tylko własne niepokoje, ale stanowi symbol całego straconego pokolenia, dla którego najważniejszym duchowym przewodnikami były utwory Nirvany, Sonic Youth, czy Mother Love Bone.
Przyznam, że nie mogłem się doczekać zakończenia tej opowieści, choć z góry było wiadomo, że finał będzie równie niespieszny i stonowany, jak jej początek. A jednak pod względem emocjonalnym okazał się majstersztykiem. Odbudowywanie zerwanych więzi okazuje się bowiem procesem żmudnym i niełatwym, a obrane drogi niejednokrotnie prowadzą na manowce. Na szczęście dla Pike′ów w ich życiu pojawia się ktoś, kto pomaga im uporać się z traumą i dzięki komu Tommy może wreszcie odejść i spocząć w spokoju.
Owszem, można zarzucić Lemire′owi, że miejscami znacznie upraszcza fabułę i popada w przesadny sentymentalizm. Są też elementy, które trochę nie pasują do ogólnego wydźwięku całości, jak choćby homoseksualny romans ojca rodziny, który wcześniej nie był zarysowany. Niemniej należy pamiętać, że nie mamy do czynienia z kinem moralnego niepokoju, w którym na końcu wszyscy wybierają źle, a z opowieścią o baśniowej estetyce. Tommy bezustannie towarzyszy członkom rodziny i z którym rozmawiają. Jego samego zaś za życia dręczyły migreny, których źródłem była wieża transmisyjna, górująca nad Royal City. Biorąc to wszystko pod uwagę, symboliczne zakończenie za bardzo nie odbiega od tego, co widzieliśmy wcześniej.
Najważniejszym jest, że autorowi udało się zachować spójny klimat i poprowadził historię własnym tempem do końca, mając na nią konkretny pomysł. Bardzo fajnym pomysłem było umieszczenie na końcu list utworów, jakie można słuchać w czasie lektury „Royal City”. Stanowi to nawiązanie do tego, że Tommy nie rozstawał się z walkmenem. Niemniej nie należy tych dwóch rzeczy silnie ze sobą wiązać, ponieważ na listach znajdują się piosenki nagrane długo po jego samobójczej śmierci.
Czy zatem „Royal City” jest wielkim komiksem? Chyba nie, bo świata nie zmieni, niemniej stanowi fascynującą lekturę, w której można odnaleźć cząstkę siebie. Do tego niosącą odrobinę nadziei, że zawsze można spróbować zacząć wszystko od nowa.
koniec
4 sierpnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zielona skóra w której żyje
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 X 2021

Jak na postać, która istnieje od zarania Marvela, Hulk nie miał w naszym kraju szczęścia do publikacji. Teraz jest szansa, by sytuacja ta się zmieniła, a to za sprawą wydawnictwa Egmont i pierwszego tomu serii „Nieśmiertelny Hulk”.

więcej »

Krótko o komiksach: Proszę państwa, oto miś
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 X 2021

Miś jest bardzo grzeczny dziś… albowiem na ogół jest amerykańskim licealistą, który tylko czasem przemienia się w zielone zwierzęta. Dlaczego zielone, tego komiks „Beast Boy” nie tłumaczy.

więcej »

Fajne te dodatki, ale…
Marcin Osuch

21 X 2021

Młode wydawnictwo Lost in Time konsekwentnie buduje swoją pozycję na naszym rynku. Wydaje komiksy nieszablonowe i to w bardzo atrakcyjnej formie. Do takich pozycji należy m.in. „Opowieść o czarodziejach”, druga część serii „Świat Dryftu”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Surowy w treści, surowy w formie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

U kresu podróży
— Marcin Knyszyński

Smells Like Teen Spirit
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nagły atak spawacza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To miasto jest jakieś inne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koniec niewinności
— Marcin Knyszyński

Wyjście z raju
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Zielona skóra w której żyje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajdź Thora na obrazku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Horror…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oddajcie X-Menów Stanowi Lee i Jackowi Kirby'emu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W środku dusznej atmosfery
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.