Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Yves Swolfs
‹Durango #15: El Cobra›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDurango #15: El Cobra
Tytuł oryginalnyDurango: El Cobra
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2017
RysunkiYves Swolfs
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Elemental
CyklDurango
ISBN978-83-947324-5-5
Format46s. 215x290 mm
Cena38,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kobra kąsa zawsze dwa razy
[Yves Swolfs „Durango #15: El Cobra” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powstały po trzech latach przerwy piętnasty tom „Durango” jest zarazem drugim, do pracy nad którym scenarzysta Yves Swolfs dopuścił rysownika Thierry’ego Giroda. Podobnie jak przy poprzednim, opłaciło się to w dwójnasób. Girod – obeznany ze stylistyką westernową – nie tylko idealnie wypełnił swoje zadanie, ale na dodatek wniósł sporo zadziorności.

Sebastian Chosiński

Kobra kąsa zawsze dwa razy
[Yves Swolfs „Durango #15: El Cobra” - recenzja]

Powstały po trzech latach przerwy piętnasty tom „Durango” jest zarazem drugim, do pracy nad którym scenarzysta Yves Swolfs dopuścił rysownika Thierry’ego Giroda. Podobnie jak przy poprzednim, opłaciło się to w dwójnasób. Girod – obeznany ze stylistyką westernową – nie tylko idealnie wypełnił swoje zadanie, ale na dodatek wniósł sporo zadziorności.

Yves Swolfs
‹Durango #15: El Cobra›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDurango #15: El Cobra
Tytuł oryginalnyDurango: El Cobra
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2017
RysunkiYves Swolfs
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Elemental
CyklDurango
ISBN978-83-947324-5-5
Format46s. 215x290 mm
Cena38,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czytając „Dziedziczkę” (1994), czyli dwunastą odsłonę serii wymyślonej już prawie cztery dekady temu przez Yves’a Swolfsa, łatwo zrozumieć fascynację Durango Celią Norton – kobietą piękną i odważną, potrafiącą stawić czoło Złu, nawet temu, które rozpleniło się w jej własnej rodzinie. Belgijski scenarzysta tak pokierował wówczas wydarzeniami, że można było odnieść wrażenie, iż błękitnooki rewolwerowiec znajdzie wreszcie swą spokojną przystań. Że przestanie przemierzać pustynie, kaniony i stepy Dzikiego Zachodu, osiądzie w Nortonville i cieszyć będzie się szczęściem u boku wybranki. Niestety, jak wiemy z lektury kolejnych tomów cyklu, to jest „Bez litości” (1998) i „Kroku do piekła” (2006), nie było mu to dane. Z jednej strony żal, bo przecież nikt nie życzyłby nawet najgorszemu wrogowi, by spotkało go to, co stało się udziałem Celii, ale z drugiej…
…gdyby wyobraźnia Swolfsa pokierowała losami bohaterów inaczej, nie cieszylibyśmy się kolejnymi mrocznymi przygodami Durango. W powstałym po trzech latach przerwy „El Cobra” tytułowy bohater wciąż tropi sprawców nieszczęścia, jakie spadło na jego ukochaną. Tym razem dociera do zagubionego w górach miasteczka Leadville, gdzie znajduje się biuro firmy Lawrence Mining Company. Jej adres znalazł przy jednym z zabitych przez siebie łotrów. Całkiem możliwe, że właśnie tam znajdzie zleceniodawcę zbrodni, która bezpowrotnie zniszczyła jego nadzieje na szczęśliwą starość. Brzmi to wszystko trochę melodramatycznie, prawda? Ale taki charakter ma tylko introdukcja; ciąg dalszy tej opowieści to wyjątkowo ponury spaghetti-western, którego okrucieństwa mógłby wystraszyć się sam Clint Eastwood.
Durango jest w swoim fachu zabójczo skuteczny. Gdy wpada na trop człowieka, którego chce dorwać, nie odpuszcza nawet wtedy, gdy ryzykuje własnym życiem (zwłaszcza wtedy!). A teraz pcha go do przodu jeszcze straszliwsza siła – chęć dokonania zemsty, wyrównania rachunków i powetowania strat. Nie spodziewa się jednak tego, że na swojej drodze spotka innego rewolwerowca, który ma dokładnie takie same plany. To przybysz z dalekiej Argentyny, dokąd swoją drogą także dotarła sława Durango, tytułowy – jedynie w kontekście tego konkretnego albumu – El Cobra. Latynos zdaje się być jeszcze bardziej okrutny i bezwzględny; sam Durango, widząc, do czego jest zdolny i jak umiejętnie postępuje, określa go mianem „maszyny do zabijania”. Kogoś takiego zdecydowanie lepiej jest mieć po swojej stronie. Problem w tym, że od pewnego momentu zamiary Durango i Kobry zaczynają się nawzajem wykluczać.
Na dodatek zdaje się on być nicią mogącą doprowadzić Durango do poszukiwanego od dawna kłębka. Yves Swolfs, mimo czasu poświęcanego na inne serie komiksowe – vide najpierw sensacyjno-futurystyczny „Vlad” (2000-2006), potem fantastyczno-przygodowa „Legenda” (od 2003 roku) – nie wyszedł z wprawy. Wciąż znakomicie radzi sobie z podstawowymi elementami westernowego uniwersum. Wie więc, że chcąc podbić napięcie, należy wprowadzić do fabuły piękną kobietę; najlepiej niezbyt cnotliwą, aby przy okazji można było skupić się na jej wdziękach. Tę rolę spełnia ciemnowłosa kelnerka Mary. Nie zapomniał również o konieczności zainicjowania jakiegoś rewolwerowego pojedynku. Cóż, w „El Cobra” jest ich kilka i przy każdej okazji trup ściele się gęsto. Czego brakuje? Chyba tylko happy endu. Ale przecież doskonale wiemy, że w tej serii pobrzmiewałby on wyjątkowo fałszywym tonem. Thierry Girod ponownie mógł się wykazać – wszak scenariusz Swolfsa to idealny materiał do stworzenia dynamicznych i tym samym zapadających w pamięć rysunków, obfitujących w kadry o symbolicznym znaczeniu. Gdzie każdy gest i każde spojrzenie niosą ze sobą więcej niż dziesiątki słów. Francuskiemu grafikowi udało się w warstwie wizualnej spotęgować przesłanie fabuły. A to niemała sztuka!
koniec
6 sierpnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jodorowsky na pełnej petardzie!
Marcin Knyszyński

24 V 2022

Gdy minęło pięć lat od zakończenia „Kasty Metabaronów”, Alejandro Jodorowsky postanowił wrócić do postaci bezimiennego, kosmicznego wojownika i opowiedzieć o jego kolejnych przygodach. „Broń Metabarona”, wydana w marcu przez Scream Comics, skierowana jest do zagorzałych fanów i znawców „Jodoverse” – komiksowego uniwersum chilijskiego artysty. I do amatorów pięknych obrazków. I chyba do nikogo więcej.

więcej »

Gęsta zupa
Marcin Knyszyński

23 V 2022

W kwietniu pojawił się na naszym rynku jeden z najbardziej specyficznych komiksów roku 2022. Non Stop Comics wydało „Heavy Liquid”, napisany i narysowany przez Paula Pope’a, komiks-psychodelik nie dbający o komfort czytelnika. Znaczy – fajna rzecz.

więcej »

Nowa perspektywa
Paweł Ciołkiewicz

22 V 2022

Trzeci tom „Odysei Hakima” czytany w czasie wojny za wschodnią granicą zyskuje nowe znaczenia. Losy człowieka uciekającego ze swojej rodzinnej Syrii, jakkolwiek nie utożsamialibyśmy się z jego cierpieniem, były zapewne czymś dość odległym. Dziś, gdy obserwujemy wokół nas setki uchodźców z Ukrainy, nasza perspektywa siłą rzeczy musi ulec zmianie.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Łotr łotra łotrem pogania
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Wśród skorpionów
— Sebastian Chosiński

Pociągiem do Piekła
— Sebastian Chosiński

Gdzie diabeł nie może, tam Durango pośle…
— Sebastian Chosiński

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodziło go Piekło
— Sebastian Chosiński

Górniczy protest na Dzikim Zachodzie
— Sebastian Chosiński

U podnóża Gór Skalistych
— Sebastian Chosiński

Nawet stryczek mu nie straszny
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

I nie wierz nikomu, bo nie trafisz do domu
— Sebastian Chosiński

Tajniak też człowiek (choć specyficzny)
— Sebastian Chosiński

Wśród kościołów i pałaców
— Sebastian Chosiński

W zaśnieżonej Patagonii
— Sebastian Chosiński

Tachionowa ropucha über alles
— Sebastian Chosiński

Ach, ci pisarze!
— Sebastian Chosiński

Dwoma torami do celu
— Sebastian Chosiński

Zabić na początku i zabić na końcu
— Sebastian Chosiński

Rewolwerowiec-gadżeciarz
— Sebastian Chosiński

Narowisty stróż prawa
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.