Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

‹Krew - Blood›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrew - Blood
Data wydanialistopad 2018
Wydawca Centrala
ISBN9780993395154
Format112s. 165x235 mm
Cena49,00
Gatunekantologia
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krew jest kobietą
[„Krew - Blood” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Antologia „Krew” wymyka się jednoznacznym ocenom i interpretacjom. Z jednej strony mamy tu bowiem interesujące interpretacje problematyki krwi i jej wieloznaczności oraz symbolicznego potencjału, z drugiej zaś strony, gdy patrzy się na całość, daje o sobie znać pewna schematyczność i powtarzalność.

Paweł Ciołkiewicz

Krew jest kobietą
[„Krew - Blood” - recenzja]

Antologia „Krew” wymyka się jednoznacznym ocenom i interpretacjom. Z jednej strony mamy tu bowiem interesujące interpretacje problematyki krwi i jej wieloznaczności oraz symbolicznego potencjału, z drugiej zaś strony, gdy patrzy się na całość, daje o sobie znać pewna schematyczność i powtarzalność.

‹Krew - Blood›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrew - Blood
Data wydanialistopad 2018
Wydawca Centrala
ISBN9780993395154
Format112s. 165x235 mm
Cena49,00
Gatunekantologia
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W albumie znalazło się sześć opowieści różnych autorek. Ich wspólnym mianownikiem jest próba ukazania krwi jako elementu nasyconego symboliką i otwartego na różnorodne, często przeciwstawne interpretacje. Krew to życie, ale także śmierć, radość i cierpienie, wolność i zniewolenie. Właśnie na takich opozycyjnych zestawieniach bazują autorki tworząc własne obrazy krwi i jej znaczeń. Drugą cechą wspólną niemal wszystkich zebranych w antologii komiksów, jest to, że mężczyźni, jeśli już w ogóle się tu pojawiają, to – delikatnie mówiąc – nie są obsadzani w pozytywnych rolach.
Inicjatorka i redaktorka całego przedsięwzięcia Beata Sosnowska otwiera antologię własną opowieścią „Stworzenie”. W tej interpretacji mitu narodzin świata kluczową rolę odgrywa krew menstruacyjna. Autorka ukazuje boginię dającą życie i boga, który je odbiera. Ona jest ucieleśnieniem dobra, on wszystkiego co złe. Być może z punktu widzenia chrześcijaństwa taka interpretacja może wydawać się kontrowersyjna, ale w politeistycznych wierzeniach kluczowa rola kobiety w mitach odnoszących się do stworzenia świata nie jest niczym nadzwyczajnym. Spórzmy chociażby na słowiańską Mokosz, czy inkaską Pachamamę. Natalia Kulka przedstawia własne interpretacje najważniejszych dzieł europejskiego malarstwa, w których występują kobiety (choć niemal wszystkie zostały stworzone przez mężczyzn). Poszczególne obrazy ukazują kobiety zarówno w rolach stereotypowych, jak i zdecydowanie poza stereotypy wykraczających.
Komiks Marii Kadyszewskiej zatytułowany „Ćmienie” otwiera blok, w którym kluczową rolę odgrywa krew rozumiana jako symbol dziedziczenia i tradycji. Autorka odnosi się do destrukcyjnego wpływu przodków i możliwości wyzwolenia się od niego poprzez… autodestrukcję. W jednym i w drugim przypadku kluczową rolę odgrywa krew – albo jako negatywny mechanizm dziedziczenia, albo jako możliwość uwolnienia się od tego wpływu związaną. Podobną do pewnego stopnia tematykę w swojej historii „Korzenie” podejmuje Anna Krztoń. W jej ujęciu wszystkie cechy pozytywne odziedziczone zostały po kobietach, a negatywne po mężczyznach. Agata Gójska w opowieści „Więzi” prezentuje kolejną wariację na temat możliwości wyzwolenia się spod presji przodków. „Rosół” Olgi Wróbel stanowi natomiast krótką wycieczkę do czasów dzieciństwa, gdy ugotowanie rosołu było związane z koniecznością własnoręcznego zabicia kury.
Po tej dawce krwawych traum zafundowanych nam przez protoplastów dostajemy kilka bardziej zróżnicowanych gatunkowo opowieści. Zavka przedstawia surrealistyczną opowieść grozy. „Lot” to historia, w której – niespodzianka – mężczyzna występuje w roli krwawego oprawcy dającego upust swoim chorym żądzom. Marta Zabłocka proponuje namysł nad relacją łączącą człowieka ze światem w komiksie zatytułowanym „Om”. Całość zamyka „Bez tytułu” Katarzyny Kowalczyk. Zgodnie ze słowami autorki, ma on stanowić swego rodzaju socjologiczne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Ostatnim akcentem antologii są krótkie wypowiedzi wszystkich autorek udzielających odpowiedzi na pytanie, dlaczego przyłączyły się do projektu i co chciały wyrazić swoimi komiksami. I te opisy, szczególnie w przypadku niektórych komiksów, mogą być naprawdę przydatne, bowiem same opowieści nie zawsze są tak jednoznaczne i nie zawsze mówią same za siebie.
Antologia jest bardzo zróżnicowana pod względem graficznym. Każda z autorek przedstawia wyobrażenie na temat krwi w niepowtarzalny sposób. Mamy tu zatem przywołujące skojarzenia ze sztuką ludową rysowane grubą linią i oparte na dużym kontraście kadry Beaty Sosnowskiej czy Marty Zabłockiej oraz delikatne ołówkowe, utrzymane w odcieniach szarości szkice Natalii Kulki. W albumie znajdziemy zarówno minimalistyczne pod względem formy oraz oszczędne treściowo rysunki Marii Kadyszewskiej czy Agi Zgójskiej, jak i wypełnione detalami, gęste informacyjnie i zdecydowanie bardziej jednoznaczne prace Anny Krztoń czy Olgi Wróbel. Są tu psychodeliczne rysunki Zavki, ale obok nich znalazły się znacznie bardziej stonowane i konwencjonalne grafiki Katarzyny Kowalczyk. Krótko mówiąc, każda z autorek podeszła do tematu na swój sposób, dzięki czemu graficzna strona tego przedsięwzięcia faktycznie jest interesująca.
Niestety ogólne wrażenie psuje treściowa jednostronność i tendencyjność opowieści zawartych w antologii. Rozumiem, że feministyczna perspektywa opiera się na kwestionowaniu męskiego punktu widzenia i oferowaniu jakiejś alternatywy, ale czy to naprawdę musi oznaczać automatyczne i bezrefleksyjne przypisywanie wszelkiego zła rodzajowi męskiemu? Czy zawsze do tego trzeba eksponować destrukcyjny wpływ przodków? Czy konieczne jest bezwyjątkowe eksponowanie toksyczności relacji rodzinnych? W moim przekonaniu taka jednostronność stanowi jedynie zwierciadlane odbicie równie uproszczonego światopoglądu gloryfikującego bezrefleksyjnie rolę mężczyzn w historii, nakazującego bezwyjątkowe podporządkowanie się tradycji oraz sławiącego rodzinę, jako najważniejszą komórkę społeczną. Zastępowanie jednej skrajności inną, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Wydaje się, że znacznie ciekawsze byłyby próby zmieszczenia się pomiędzy tymi biegunami i zaoferowania bardziej wyważonego i zniuansowanego spojrzenia na problematykę krwi, która sama w sobie jest przecież tak niejednoznaczna.
koniec
9 sierpnia 2019

Komentarze

09 VIII 2019   16:35:37

Jednego dnia puszczacie artykuły pt. "Krew jest kobietą" i "Odwaga jest kobietą". Czy Esensja już nie ma redakcji?

09 VIII 2019   18:31:02

Ma, ale redakcja Esensji też jest kobietą.

10 VIII 2019   12:51:39

Wszak wiadomo od dawna, że Kondrad nie istnieje, to tylko akronim imion/pseudonimów pań, które rządzą redakcją.
PS- „ESENSJA” też jest kobietą.

10 VIII 2019   14:45:55

Katarzyna, Olga, Natalia, Ramona, Agnieszka i Dorota lubią to. :-)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kroniki młodych Indiana Jonesów
Konrad Wągrowski

10 VII 2020

Na rynku propozycji komiksowych dla starszych dzieci (czy, jak kto woli, młodszej młodzieży) pojawiła się w Polsce bardzo ciekawa propozycja. „Kolekcja mitów profesora Brownstone’a”, jak to mawiał Papcio Chmiel, bawiąc – uczy, a poza tym ma zajmującą fabułę i ładne rysunki.

więcej »

Pastelowy kryminał
Marcin Knyszyński

9 VII 2020

„Trzy kobiety żyły w miasteczku. Pierwsza była wredna. Druga była kłamczuchą. Trzecia była egoistką. Miasteczko nosiło ładną ogrodową nazwę. Giverny”. Tak oto zaczyna się komiksowa adaptacja powieści Michela Bussiego z 2011 roku – „Nymphéas noirs”. „Czarne nenufary” wyszły właśnie nakładem oficyny „Marginesy” – kryminalna zagadka, która naprawdę angażuje czytelniczą uwagę i nie oferuje prostych odpowiedzi.

więcej »

Domknięcie rozdziału
Andrzej Goryl

8 VII 2020

Iron Fist nie jest postacią specjalnie popularną wśród polskich czytelników. Większość osób kojarzyła go z nieudanego serialu Netfliksa. Na szczęście oficyna Mucha uratowała honor bohatera, publikując cykl o jego przygodach, pisany przez Matta Fractiona („Hawkeye”, „Sex Criminals”) i Eda Brubakera („Fatale”, „Criminal”).

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Pociąg pod specjalnym nadzorem
— Paweł Ciołkiewicz

Czarna krowa w kropki bordo…
— Paweł Ciołkiewicz

Daleko jeszcze?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość, kłamstwa i morderstwa
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i ideologie
— Paweł Ciołkiewicz

Zagraj to jeszcze raz, Wolfgang!
— Paweł Ciołkiewicz

Zwariowana wyspa
— Paweł Ciołkiewicz

Zbrodnia i kara
— Paweł Ciołkiewicz

Liga Niezwykłych Naukowców
— Paweł Ciołkiewicz

W poszukiwaniu utraconych zmysłów
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.