Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Skottie Young
‹Nienawidzę Baśniowa #3›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNienawidzę Baśniowa #3
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2019
RysunkiSkottie Young
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Non Stop Comics
CyklNienawidzę Baśniowa
ISBN9788381107945
Format136s. 170x260 mm
Cena42,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Fujnie, że wróciła
[Skottie Young „Nienawidzę Baśniowa #3” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeci tom komiksowej serii autorstwa Scottie Younga "Nienawidzę Baśniowa” posiada mylący podtytuł "Grzeczna dziewczynka". Zapewniam, że TA dziewczynka grzeczna nie jest!

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fujnie, że wróciła
[Skottie Young „Nienawidzę Baśniowa #3” - recenzja]

Trzeci tom komiksowej serii autorstwa Scottie Younga "Nienawidzę Baśniowa” posiada mylący podtytuł "Grzeczna dziewczynka". Zapewniam, że TA dziewczynka grzeczna nie jest!

Skottie Young
‹Nienawidzę Baśniowa #3›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNienawidzę Baśniowa #3
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2019
RysunkiSkottie Young
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Non Stop Comics
CyklNienawidzę Baśniowa
ISBN9788381107945
Format136s. 170x260 mm
Cena42,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Mowa o Gertrude, ponad trzydziestoletniej kobiecie uwięzionej w ciele dziewczynki, tułającej się po magicznej krainie Baśniowie. Jest sfrustrowana wszechogarniającą słodyczą i gdzie się nie zjawi, pozostawia za sobą pożogę i zniszczenie. Jej marzeniem jest powrót do normalnego świata, jednak po drodze zawsze idzie coś nie tak i ostatecznie zamiast przybliżać się do upragnionego celu, stoi w miejscu. Najczęściej po kolana we krwi i wyprutych flakach.
Nie powiem, pierwszy tom "Nienawidzę Baśniowa" potrafił rozbawić do łez. Zwłaszcza połączenie cukierkowej estetyki z najbardziej wyszukaną formą gore robiło spore wrażenie. Niestety kontynuacja nie miała już tej lekkości i świeżości. Wydawało się, że Scottie Young stał się więźniem własnego pomysłu. W końcu nawet wymyślne dekapitacje mogą się znudzić. Zwłaszcza, że razem nie tworzyły spójnej historii, a jedynie zlepki coraz mniej śmiesznych gagów. I w momencie, kiedy straciłem wiarę w tę serię z ratunkiem przyszedł tom trzeci. Może nie równie olśniewający, co debiut, ale pokazujący, że jej twórca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Tym razem Gert zostaje wystawiona na najcięższą próbę z dotychczasowych, a mianowicie dochodzi do wniosku, że do tej pory nic jej nie wychodziło, ponieważ przyjęła złe nastawienie. Zamiast kierować się sercem, dawała upust swoim zszarganym nerwom. Choć nie jest to dla niej łatwe, uznała, że od tej pory będzie dobra. Oczywiście nie od razu Rzym zbudowano, o czym przekona się cała rzesza niewinnych, seryjnie masakrowanych ofiar. Niemniej Gertrude jest zdeterminowana wytrwać w swoim postanowieniu, co zadziwia nawet jej przewodnika po Baśniowie, gadającą i palącą cygaro muchę Larry′ego.
Najczarniejszy z czarnych humor prentowany przez Scotta Younga nie uległ zmianie. To wciąż zabawa dla tych, którzy z lubością kupują papier toaletowy we wzorki z jednorożcami tylko po to, by z satysfakcją go użyć. Najważniejsze jest jednak to, że poza samymi morderstwami, tym razem mamy także do czegoś prowadzącą fabułę, naszpikowaną smaczkami i twistami. Bezbłędny jest rozdział, w którym Gertrude wpada na konwent Lochcon, by porozmawiać ze swoją idolką w dziedzinie szatkowania przeciwników, co ostatecznie kończy się tym, że sama zyskała własną stalkerkę, niejaką Złosię. Fani estetyki kina kopanego też znajdą coś dla siebie i na pewno docenią klimat, a przede wszystkim charakterystyczny sposób kadrowania rozdziału drugiego. jest jakby żywcem wyjęty z filmów z Brucem Lee, tyle tylko, że z muchomorami zamiast samurajów. Nawet epizod przedstawiający życiowe traumy Larry′ego, choć wydaje się wciśnięty na siłę, może rozbawić co mniej brzydliwych czytelników.
Cieszę się, że Gertrude wróciła do formy, stając się realnym konkurentem dla będącego w ostatnich latach cieniem samego siebie Lobo i zanadto eksploatowanego Deadpoola. A że nie jest to pozycja wybitna? Nie szkodzi. To swego rodzaju katharsis po ciężkim dniu. Polecam zwłaszcza przedszkolankom, gryzącym poręcz fotela po całodniowym słuchaniu dziecięcego hitu "Baby Shark".
koniec
12 sierpnia 2019

Komentarze

12 VIII 2019   10:25:05

Dobrą odtrutką na Baby Shark jest wersja prosto z Frog Leap Studios:
https://youtu.be/POdbe-_bYbs
Wątpię, aby jakieś dzieci chciały jej długo słuchać.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Chłopi i niewolnicy
Paweł Ciołkiewicz

16 X 2019

Thorfinn nie jest już tym samym człowiekiem. Po tym, jak zginął Askeladd, chłopak stracił jedyny, jaki napędzał go do działania. Chciał przecież własnoręcznie zabić mordercę swojego ojca. Teraz widzimy go jako pogrążonego w apatii niewolnika, który zupełnie nie jest zainteresowany tym, co wokół niego się dzieje. Teoretycznie zatem, niezbyt to dobry materiał na bohatera mangi.

więcej »

Lucky Luke poszukiwany, najlepiej martwy
Marcin Osuch

14 X 2019

„Ucieczka Daltonów” to kolejny album, przy okazji którego muszę odwołać tezę, że odcinki z udziałem czwórki desperados są przewidywalne i na jedno kopyto.

więcej »

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 X 2019

„Avengers: II Wojna Domowa”, to jak nazwa sama wskazuje, rozwinięcie kolejnego eventu w świecie Marvela. Niestety nie oferujące wiele ponadto.

więcej »

Polecamy

Siła symbolu

Niekoniecznie jasno pisane:

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Jestem Carl Seltz. Jestem Harry Seltz. Jestem Harry Burns.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fuj z tym!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krótko o komiksach: „Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las…”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Za siedmioma rzekami, za siedmioma gore'ami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odraza i komizm, czyli 10 razy Sid Haig
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W stroju Pająka i bez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punisher w trzech odsłonach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani niezalu drą łacha z mejnstrimowców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Olśniewający chaos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dick byłby dumny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.