Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Rob Liefeld, Todd McFarlane, Fabian Nicieza
‹Spider-Man›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpider-Man
Scenariusz
Data wydania23 maja 2019
RysunkiRob Liefeld, Todd McFarlane
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklSpider-Man
ISBN9788328141810
Format416s. 170x260mm
Cena109,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Todd McFarlane wielkim artystą jest!
[Rob Liefeld, Todd McFarlane, Fabian Nicieza „Spider-Man” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Spider-Man w interpretacji rysownika Todda McFarlane′a był najlepszym, co się temu bohaterowi przydarzyło od czasu, kiedy przestał nad nim pracować John Romita Sr. W obszernym, liczącym przeszło 400 stron tomie "Spider-Man: Todd McFarlane", Egmont przybliża nam fenomen tego twórcy.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Todd McFarlane wielkim artystą jest!
[Rob Liefeld, Todd McFarlane, Fabian Nicieza „Spider-Man” - recenzja]

Spider-Man w interpretacji rysownika Todda McFarlane′a był najlepszym, co się temu bohaterowi przydarzyło od czasu, kiedy przestał nad nim pracować John Romita Sr. W obszernym, liczącym przeszło 400 stron tomie "Spider-Man: Todd McFarlane", Egmont przybliża nam fenomen tego twórcy.

Rob Liefeld, Todd McFarlane, Fabian Nicieza
‹Spider-Man›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpider-Man
Scenariusz
Data wydania23 maja 2019
RysunkiRob Liefeld, Todd McFarlane
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklSpider-Man
ISBN9788328141810
Format416s. 170x260mm
Cena109,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Od razu powiem, że nie będę obiektywny przy ocenie niniejszej pozycji. Wychowałem się na komiksach wydawanych przez TM-Semic, a zwłaszcza na przygodach „Spider-Mana” z rysunkami McFarlane′a. Jego dokładna, ale dynamiczna kreska, sprawiała, że każda narysowana przez niego strona kipiała energią. Nawet jeśli było to spotkanie z ciocią May. Do dziś kadry zachwycają ilością detali, a także poraża sposób uchwycenia mroku. Człowiek Pająk chyba nigdy wcześniej, ani nigdy później nie był portretowany w tak nastrojowy sposób, często przywołujący estetykę noir. Do historii przeszły także rysunki, w których Todd portretował Spidera bujającego się na pajęczynie. I nie chodzi jedynie o jego ekwilibrystyczne pozy, przy których wymiękną nawet najbardziej wprawni jogini, ale także o samą sieć, stanowiącą istotny element buszowania między wieżowcami Nowego Jorku. Ciekawe, że większość twórców ten element niemal całkowicie ignoruje.
Entuzjazm fanów z jakim spotkały się prace Kanadyjczyk sprawił, że wyrósł na jedną z pierwszoplanowych gwiazd Marvela. Tak wielką, że otrzymał nawet swój własny tytuł – „Spider-Man” – w którym mógł w dowolny sposób interpretować przygody Pająka, stając się zarówno rysownikiem, jak i scenarzystą. Trzeba przyznać, że w pełni wykorzystał daną mu szansę. Na album serwowany przez Egmont składają się właśnie opowieści z tej prywatnej serii (plus mały dodatek).
W pierwszej kolejności otrzymujemy pięcioczęściową opowieść „Udręka” (czyli „Torment”), którą niegdyś mogliśmy przeczytać w pierwszym odcinku ekskluzywnych wydań TM-Semic pod tytułem „Mega Marvel”. Okazuje się, że przez lata nic nie straciła ze swojej mocy i wciąż urzeka niezwykle mroczną atmosferą, ocierającą się o okultystyczny horror. Pająk został tu przedstawiony, jako postać bardzo ludzka, miotająca się z własnymi ograniczeniami, będąca marionetką w rękach potężniejszych istot. McFarlane niezwykle sugestywnie zaprezentował również jego antagonistów – kapłankę voo-doo i przede wszystkim Lizarda w wyjątkowo okrutnym i przerażającym wcieleniu.
Owszem, można opowieści zarzucić, że oferuje niewyszukany scenariusz, a Todd nie radzi sobie z psychologią postaci, ale właśnie ta prostota w połączeniu z niezwykłym, bardzo filmowym kadrowaniem, sprawia, że otrzymujemy dzieło niezwykłe, które zasłużenie przeszło do historii komiksu. Także tym, że pierwszy zeszyt „Cierpienia” stał się najlepiej sprzedającym się komiksem w historii, czemu dopomogła przesadna wręcz ilość alternatywnych okładek.
A to dopiero początek atrakcji! Dalej jest równie dobrze, jak nie lepiej. W tym miejscu mam na myśli dwuczęściową historię „Maski” z gościnnym udziałem Ghost Ridera i Hobgoblina. Ten drugi zalicza tu swoją życiową rolę. Ze zwykłego kryminalisty stał się szaleńcem opętanym przez demoniczne siły, przekonanym, że czyni dobro. Choć wydaje się to niemożliwe, opowieść ta wypada jeszcze mroczniej, niż „Torment”, niosąc ze sobą nie mniejszy ładunek emocjonalny.
Więcej jasnych odcieni mamy za to w kolejnym znaczącym epizodzie „Zmysły”. Mam jednak wrażenie, że dzieje się tak, ponieważ z brudnych zaułków Nowego Jorku przenosimy się do zielonych ostępów Kanady, gdzie spotykamy Wolverine′a w swoim najgorszym stroju – tym jaskrawo żółtym. Sam scenariusz bowiem do najpogodniejszych nie należy, balansując między przesłaniem humanitarnym i ekologicznym. Na tym tle nie gorzej wypada kolejny krótszy epizod „Sub City”, w którym z kolei Pająk musi zejść do kanałów rodzinnego miasta, by zmierzyć się z wampirem Morbiusem i jego groteskowymi podopiecznymi. Wątki te McFarlane wkrótce rozwinął w swoim autorskim dziel „Spawn”, tworzonym dla Image Comics. Gratką dla fanów jest niewątpliwie to, że Peter Parker tym razem występuje w porzuconym, czarnym kostiumie.
Jedynym zgrzytem, na jaki możemy się tu natknąć są ostatnie dwa dorzucone rozdziały, gdzie Spider spotyka X-Force. Nie tylko otrzymujemy zaledwie fragment większej całości, z którego niewiele wynika, ale do tego odstaje klimatem od pozostałych epizodów. Tu już nie ma mowy o ciemnych kolorach i atmosferze niepokoju. Jest wybuchowo i szybko. Za szybko. Co najwyżej atrakcję może stanowić sposób kadrowania, ponieważ komiks trzeba czytać w poziomie, niczym stare książeczki „Tytusa, Romka i A′Tomka”.
Niemniej ta ostatnia, drobna wpadka nie umniejsza jakości całego zbioru Egmontu, który po prostu trzeba znać. A już na pewno nie powinien go pominąć żaden fan Człowieka Pająka. Dodam, że „Udrękę” i „Zmysły” niegdyś wyróżniłem w rankingu 50 najlepszych komiksów wydanych przez TM-Semic. Co tu dużo mówić, pamiętając edycje z lat 90., drukowane na słabej jakości papierze, ze źle sklejonymi kartkami, które przy powtórnej lekturze zaczęły wypadać, cieszę się, że teraz można te historie mieć w ekskluzywnym wydaniu. Jest to też okazja by przypomnieć sobie, jak świetnym artystą jest Todd McFarlane i że nikt, tak jak on, nie portretował w tak zmysłowy sposób Mary Jane.
koniec
13 sierpnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Surowy w treści, surowy w formie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2021

Jeff Lemire to obecnie gwiazda światowego komiksu. Wydawnictwo KBOOM postanowiło nam przybliżyć jego początki, serwując niewielki tomik „Zagubione psy”, będący debiutem artysty.

więcej »

Brak umiaru szkodzi
Dagmara Trembicka-Brzozowska

12 V 2021

Luiz Eduardo de Oliveira, bardziej znany jako Leo, najwyraźniej jest fanem klasycznego science fiction z lat 80. Jego „Betelgeza” nosi wszystkie znaki inspiracji powieściami, jakie pisali Sheri Tepper, Brian Aldiss czy Nancy Kress – jednak wypada na ich tle słabo. Przez główną bohaterkę!

więcej »

Była sobie… Maria Skłodowska-Curie
Sławomir Grabowski

12 V 2021

Komiks „Maria Skłodowska-Curie. Pierwiastki promieniotwórcze” hiszpańskiego autora Jordiego Bayarriego jest ciekawą formą przybliżenia postaci tej wybitnej uczonej dla młodszego odbiorcy.

więcej »

Polecamy

O wolność waszą i naszą

Tajemnica złotej maczety:

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Stary Spider wiecznie żywy!
— Paweł Olejniczak

Tegoż twórcy

Spawn/Batman – o dwóch takich
— Łukasz Chmielewski

Krótko o komiksach: Wrzesień 2001
— Artur Długosz, Marcin Herman, Paweł Nurzyński

Krótko o komiksach: Lato 2001
— Artur Długosz, Marcin Herman, Paweł Nurzyński

Spokój i śmierć
— Marcin Herman

Tegoż autora

Surowy w treści, surowy w formie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie wszystko da się rozstrzygnąć na ringu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman wraca do miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacne sędziowskie archiwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po tamtej stronie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nanopandemia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziesięć filmów Michaela Baya w jednym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tędy droga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.