Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Maciej Jasiński, Jacek Michalski
‹Władysław Raczkiewicz. Twórca idei Wielkiego Pomorza›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładysław Raczkiewicz. Twórca idei Wielkiego Pomorza
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2017
RysunkiJacek Michalski
Wydawca Gall, Urząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Gatunekbiograficzny, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: Z wojewody – prezydent!
[Maciej Jasiński, Jacek Michalski „Władysław Raczkiewicz. Twórca idei Wielkiego Pomorza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na lekcjach historii pojawia się przede wszystkim jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie. Niekiedy jeszcze wspomina się o pełnieniu przez niego przez pięć lat funkcji marszałka senatu i osoby odpowiedzialnej za kontakty z Polonią. Niewiele jednak mówi się o wielkich zasługach, jakie Władysław Raczkiewicz miał dla rozwoju Kresów II RP i województwa pomorskiego. Ten właśnie epizod eksponują w swoim komiksie Maciej Jasiński i Jacek Michalski.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Z wojewody – prezydent!
[Maciej Jasiński, Jacek Michalski „Władysław Raczkiewicz. Twórca idei Wielkiego Pomorza” - recenzja]

Na lekcjach historii pojawia się przede wszystkim jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie. Niekiedy jeszcze wspomina się o pełnieniu przez niego przez pięć lat funkcji marszałka senatu i osoby odpowiedzialnej za kontakty z Polonią. Niewiele jednak mówi się o wielkich zasługach, jakie Władysław Raczkiewicz miał dla rozwoju Kresów II RP i województwa pomorskiego. Ten właśnie epizod eksponują w swoim komiksie Maciej Jasiński i Jacek Michalski.

Maciej Jasiński, Jacek Michalski
‹Władysław Raczkiewicz. Twórca idei Wielkiego Pomorza›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładysław Raczkiewicz. Twórca idei Wielkiego Pomorza
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2017
RysunkiJacek Michalski
Wydawca Gall, Urząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Gatunekbiograficzny, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Poznawanie historii lokalnej odgrywa ogromną rolę w procesie integracji społeczeństwa i budowy tożsamości. Jest fundamentem tak zwanej „małej ojczyzny”. Na dodatek w wielu przypadkach potrafi być niezwykle zajmująca. Zwłaszcza gdy zahacza o Wielką Historię – tę w skali krajowej czy też nawet światowej. Osoby, które zapisały się na kartach dziejów, skądś przecież pochodziły, gdzieś zaczynały swoją karierę, dokądś wracały po odegraniu swej najważniejszej roli. Bydgoski scenarzysta Maciej Jasiński od lat zajmuje się takimi właśnie postaciami, które los związał z terenem obecnego województwa kujawsko-pomorskiego. Wykorzystując medium komiksowe, z pomocą rysownika Jacka Michalskiego opowiedział już między innymi o życiu i dokonaniach malarza Józefa Makowskiego („Mój dziennik”), matematyka Mariana Rejewskiego („Bydgoszczanin, który złamał szyfr Enigmy”) oraz aktorki Heleny Grossówny („Nigdy nie trać nadziei”). W 2017 roku nadszedł czas na Władysława Raczkiewicza.
Raczkiewicz to postać niezwykle zasłużona dla dwudziestowiecznej Polski. Nie był może politykiem z pierwszego szeregu, ale po odzyskaniu niepodległości pełnił wiele ważnych funkcji, by ostatecznie – w końcu września 1939 roku – otrzymać we Francji nominację na urząd prezydenta na uchodźstwie. Pełnił go do śmierci, a zmarł z dala od ojczyzny w czerwcu 1947 roku. Komiks o nim – z podtytułem „Twórca idei Wielkiego Pomorza” – powstał więc z okazji siedemdziesiątej rocznicy śmierci Raczkiewicza. Ten podtytuł, wbrew pozorom, nie świadczy wcale o bałwochwalstwie autora, starającego się za wszelką cenę uhonorować, choćby w sposób nienależny, swego bohatera. Przyszły prezydent krótko po tym, jak przestał pełnić funkcję marszałka senatu (1930-1935) i – po raz czwarty w karierze – ministra spraw wewnętrznych (1935-1936), w lipcu 1936 roku został mianowany przez premiera Felicjana Sławoja-Składkowskiego wojewodą pomorskim. Zdając sobie sprawę z tego, jak trudna jest sytuacja polityczna, społeczna i gospodarcza województwa znajdującego się w „kleszczach” między III Rzeszą a należącymi do niej Prusami Wschodnimi i kontrolowanym przez nią Wolnym Miastem Gdańsk, dążył do jego maksymalnego wzmocnienia.
Temu miała służyć dokonana 1 kwietnia 1938 roku zmiana granic województwa pomorskiego, które znacząco powiększono, włączając w jego obszar kilka ościennych powiatów. Tym sposobem Wielkie Pomorze – takiej nazwy zaczęto nawet oficjalnie używać – obejmowało odtąd, oprócz Gdyni, Chojnic i Grudziądza, również Włocławek, Inowrocław i Bydgoszcz (ta ostatnia stała się największym miastem regionu, ale mimo to stolicę pozostawiono w Toruniu). Zdaniem Raczkiewicza bowiem tylko silne gospodarczo Pomorze było w stanie zminimalizować wpływy niemieckie nad Bałtykiem. Idea słuszna, choć oczywiście – z wiadomych powodów – nie wytrzymała próby czasu. Okazała się jednak na tyle intrygująca, że po kilku dekadach Maciej Jasiński postanowił uwiecznić ją i jej twórcę w komiksie. Dzieło z założenia miało ograniczyć się do lat 1936-1939, jednak autor nie mógł pominąć późniejszego po wielekroć ważniejszego etapu w życiu politycznym Raczkiewicza. Stał się on więc punktem wyjścia do retrospektywnego przedstawienia dokonań byłego wojewody.
Klucz do opowieści o Raczkiewiczu znalazł Jasiński bardzo ciekawy, zahaczający o historie szpiegowskie z czasów drugiej wojny światowej. Otóż na początku października 1939 roku, już po zaprzysiężeniu prezydenta, w Londynie pierwszy lord admiralicji, czyli Winston Churchill, który kilka miesięcy później zostanie premierem Wielkiej Brytanii, spotyka się nieoficjalnie z szefami służb wywiadowczych. Chce się od nich dowiedzieć, kim jest ten nieznany szerzej polski polityk, który właśnie objął urząd emigracyjnej głowy państwa. Nie zadowalają do suche fakty typu „urodził się”, „studiował”, „służył”, „działał”; pragnie poznać Raczkiewicza bliżej, mieć świadomość, z jakiego typu człowiekiem przyjdzie mu negocjować, gdy wojska hitlerowskie zwrócą się przeciwko Zachodowi. Życzenie Churchilla jest tak naprawdę rozkazem, więc do akcji ruszają brytyjscy szpiedzy w okupowanym kraju i we Francji, a ich zadaniem jest zebranie informacji pozwalających na stworzenie w miarę pełnego portretu prezydenta RP.
Zadanie, jakie stało przed scenarzystą, wcale nie było łatwe – stworzyć komiks o urzędniku państwowym (wprawdzie wysokiego szczebla) i na dodatek skupić się na okresie, w którym podejmował on głównie decyzje administracyjne (wprawdzie istotne dla całego kraju). Nic więc dziwnego, że Jasiński zastosował kilka chwytów fabularnych, których celem było zdynamizowanie narracji. Nie mają one jednak wiele wspólnego z samym Raczkiewiczem, w efekcie naruszają nieco strukturę opowieści. Może bardziej zasadne byłoby sięgniecie w retrospekcjach do wcześniejszego okresu w karierze prezydenta… Za rysunki odpowiada etatowy współpracownik Jasińskiego, czyli Jacek Michalski, znany z pietyzmu, z jakim przedstawia realia i postaci historyczne. Raczkiewicz przypomina więc Raczkiewicza, a Churchill – Churchilla. Zapewne ciekawym doświadczeniem dla Michalskiego była także możliwość zmierzenia się z komiksem superbohaterskim; na kilku planszach widzimy bowiem bohaterkę, którą łatwo byłoby pomylić z… Catwoman. Ot, takie sympatyczne mrugnięcie okiem do współczesnego czytelnika.
koniec
15 sierpnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Extraordinary Moore: A jednak potknięcie
Marcin Knyszyński

30 XI 2021

Kontynuujemy lekturę komiksów ze świata „Ligi niezwykłych dżentelmenów” Alana Moore’a. Dziś odjeżdżamy trochę w bok i sprawdzamy co się działo u drugoplanowych postaci serii – trafiamy na pokład „Nautilusa”, na którym nie zastaniemy jednak, znanego z poprzednich komiksów, kapitana Nemo.

więcej »

Szekspir w parku, metro w likwidacji
Agnieszka ‘Achika’ Szady

29 XI 2021

Świat „Blacksada” to Ameryka wczesnych lat 50., dla niepoznaki ukryta pod ezopową maską. Choć były to czasy początku prosperity i welfare state, Guarnido w każdym tomie wyciąga coraz to inne mroczne i brudne strony. No cóż, w końcu to kryminał noir…

więcej »

Klasyka przygodowa: Go east!
Marcin Osuch

28 XI 2021

Można długo dyskutować na temat tego, która powieść Juliusza Verne’a jest najpopularniejsza. Bez wątpienia jednak „W 80 dni dookoła świata” będzie w ścisłej czołówce. A w przeciwieństwie do omawianych wcześniej „Wyspy skarbów” i „Podróży Gulliwera”, jest wielce prawdopodobne, że duża część czytelników Esensji (i nie tylko) ma za sobą lekturę tej książki.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

Ułańska fantazja, krnąbrny charakter
— Sebastian Chosiński

Gdy dzieci nie słuchają rodziców…
— Wojciech Gołąbowski

Ojczyznę wolną pozwól nie zbrukać, Panie!
— Sebastian Chosiński

Prowokacja na wagę losów świata
— Sebastian Chosiński

Papież uwikłany
— Sebastian Chosiński

Ochotnik w Piekle
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Cztery historie z Bydgoszczą w tle
— Sebastian Chosiński

Prima Aprilis: Historie coraz nowsze
— Wojciech Gołąbowski

Taka piękna okładka…
— Wojciech Gołąbowski

Poważna kolorowanka
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o komiksach: Lipiec 2003
— Artur Długosz, Daniel Gizicki

Komiks dosłowny
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.