Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #170: Avengers Operacja Galaktyczna burza cz.3›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #170: Avengers Operacja Galaktyczna burza cz.3
Data wydania29 maja 2019
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Marvel: Game over, man, game over!
[„Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #170: Avengers Operacja Galaktyczna burza cz.3” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ostatni, sto siedemdziesiąty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela przynosi trzeci, finałowy odcinek eventu zakrojonego na kosmiczną skalę „Avengers: Operacja – Galaktyczna burza”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Game over, man, game over!
[„Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #170: Avengers Operacja Galaktyczna burza cz.3” - recenzja]

Ostatni, sto siedemdziesiąty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela przynosi trzeci, finałowy odcinek eventu zakrojonego na kosmiczną skalę „Avengers: Operacja – Galaktyczna burza”.

‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #170: Avengers Operacja Galaktyczna burza cz.3›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #170: Avengers Operacja Galaktyczna burza cz.3
Data wydania29 maja 2019
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Każde większe wydarzenie w świecie Marvela zwykło się nazywać tym najważniejszym, po którym nic nie będzie takie, jak wcześniej. Podobne opinie można było znaleźć przy okazji „Operacji: Galaktyczna burza”. Cóż, pierwsze dwa tomy faktycznie imponowały rozmachem z jakim przygotowano przedsięwzięcie, ale raczej nie zapowiadały, że coś z tego przejdzie do historii. A jednak jestem pod wrażeniem odważnego finału, jaki znalazła ta historia.
W telegraficznym skrócie „Operacja: Galaktyczna burza” opowiada o wojnie między dwoma kosmicznymi potęgami – Kree i Shi′ar. Być może Ziemian nic by to nie obchodziło, gdyby nie to, że w naszym układzie słonecznym zamontowano międzywymiarowe wrota, które zaburzały funkcjonowanie życiodajnej gwiazdy za każdym razem, gdy z nich korzystano. W takiej sytuacji interwencja Avengers była nieuchronna. Tymczasem Shi′ar, korzystając z Nega-Obręczy zmarłego Kapitana Marvela, konstruuje superbroń, która ma unicestwić przeciwnika, razem z całym jego światem. Choć Mściciele robią wszystko, by nie dopuścić do jej odpalenia, wydaje się, że stoją na z góry straconych pozycjach.
Do tej pory byliśmy świadkami wielu mniejszych i większych pojedynków, a także bardziej spektakularnych sytuacji, jak choćby ustabilizowanie Słońca przez Quasara. Wszystko to podane zostało we w miarę czytelny i atrakcyjny sposób, który nie pozwalał się nudzić w czasie lektury. A jednak nie czuło się specjalnie powagi sytuacji. Zmienia się to na początku omawianego tomu, kiedy to rozwój wydarzeń staje się bardziej niż dramatyczny. Dzięki temu cały event znacznie zyskuje na jakości, serwując nam fabularne niespodzianki, odbiegające od tego, do czego przywykliśmy. I nie chodzi tylko o samo zakończenie wojny, ale także motyw zemsty i to, że nawet jeśli jest ona zasłużona, to nie przynosi ukojenia.
Wspomnieć trzeba, że sam konflikt zbrojny imperiów kończy się mniej więcej w jednej trzeciej komiksu. Dalej otrzymujemy ukazanie jego konsekwencji. Zarówno od strony emocjonalnej (to w zeszycie „Captain America #401”), jak i globalnej. Te z koli śledzimy razem z Quasarem, który opuszcza Avengers, by stać się faktycznym obrońcą galaktyki. Choć osobiście nie przepadam za tą postacią, a i zakończenie jej poszukiwań wydaje się zbyt naiwne, to jednak scenarzyście Markowi Gruenwaldowi całkiem nieźle udało się uchwycić powojenne tło zniszczeń.
Na deser otrzymujemy dwa zeszyty cyklu „What if…”, w którym twórcy bawią się w spekulowanie, co by było, gdyby wydarzenia przybrały inny obrót, niż w rzeczywistości. Tym razem skupiają się na tym, jak potoczyłyby się losy wojny i pozostałych przy życiu członków Avengers, gdyby doszło do zniszczenia Ziemi. Jeśli zawsze narzekaliście, że bohaterom nic się nie może stać i cało wychodzą z największych problemów, to pozycja dla was, albowiem trykociarze dostają tu krwawy łomot wręcz hurtowo.
Od strony graficznej całość wypada bardzo elegancko. Jeśli ktoś lubi nieco oldschoolowy styl, rodem z lat 90., będzie w pełni usatysfakcjonowany pracami Steve′a Eptinga i Rika Levisa, odpowiedzialnych za zeszyty (odpowiednio) „Avengers” i „Captain America”. Z drugiej strony aż czterech grafików pracujących nad „What if…” momentami pokpiło sprawę, tworząc zwyczajnie niedopracowane kadry. Mamy jednak i prawdziwą perełkę, czyli odcinki „Quasara” rysowane przez samego Grega Capullo, którego prace zachwycają szczegółami i rozmachem. Zwłaszcza całostronicowe kadry pokazujące Pożeracza Dusz.
Nie wiem, czy zakończenie „Operacji: Galaktyczna burza” to najbardziej efektowne zwieńczenie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, z którą byliśmy przez długie siedem lat, ale zdecydowanie wstydu również nie ma. Powiedziałbym nawet, że pokazuje, iż w archiwach Domu Pomysłu jest całkiem sporo historii, które lepiej pasowałyby do Kolekcji, niż współczesne zapchajdziury, jakich pod koniec się namnożyło. Zwłaszcza, że prawie wcale nie sięgnięto po pozycje ukazujące się w latach 80. i 90. Jestem jednak pewien, że Hachette na tym (i bliźniaczej serii „Superbohaterowie Marvela”) nie poprzestanie i wkrótce czeka nas kolejna linia wydawnicza na którą będziemy mogli przeznaczyć ciężko zarobione pieniądze (swoje lub rodziców).
koniec
14 września 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Deadpool w pięciu smakach
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 X 2019

Nie wiem o co chodzi, ale kiedy czytam archiwalne zeszyty o Deadpoolu, zebrane i wydawane przez Egmont w serii „Deadpool Classic” – w tym wypadku chodzi o tom 7 – są one o kilka klas lepsze, od tego, co serwowane jest współcześnie.

więcej »

Japońskie przygody
Paweł Ciołkiewicz

18 X 2019

„9 godzin” to surrealistyczna podróż po Japonii, a dokładniej mówiąc po pewnej, bardzo specyficznej wizji tego kraju. Wizji zrodzonej w głowie autora zafascynowanego japońską kulturą – szczególnie mangą i wszystkim co z nią związane.

więcej »

Chłopi i niewolnicy
Paweł Ciołkiewicz

16 X 2019

Thorfinn nie jest już tym samym człowiekiem. Po tym, jak zginął Askeladd, chłopak stracił jedyny, jaki napędzał go do działania. Chciał przecież własnoręcznie zabić mordercę swojego ojca. Teraz widzimy go jako pogrążonego w apatii niewolnika, który zupełnie nie jest zainteresowany tym, co wokół niego się dzieje. Teoretycznie zatem, niezbyt to dobry materiał na bohatera mangi.

więcej »

Polecamy

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!

Niekoniecznie jasno pisane:

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za dużo cukru w cukrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Deadpool w pięciu smakach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Dwadzieścia sześć minut orgazmu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Zajada daktyla i buja w obłokach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan i latające miecze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan Krool
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odraza i komizm, czyli 10 razy Sid Haig
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.