Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Tyler Jenkins, Ollie Masters
‹Snow Blind #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnow Blind #1
Scenariusz
Data wydania9 października 2019
RysunkiTyler Jenkins
Wydawca Non Stop Comics
CyklSnow Blind
ISBN9788381109253
Format112s. 184x286 mm
Cena54,00
Gatunekkryminał, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z rodziną to najlepiej na zdjęciach
[Tyler Jenkins, Ollie Masters „Snow Blind #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Bardzo ciepło przyjęta komiksowa trylogia „Grass Kings” Matta Kindta, z charakterystycznymi rysunkami Tylera Jenkinsa, przetarła drogę dla kolejnych prac tego amerykańskiego grafika. Non Stop Comics sięga znowu do oferty jednego z mniejszych komiksowych wydawnictw amerykańskich – „BOOM! Studios” i prezentuje „Snow Blind”.

Marcin Knyszyński

Z rodziną to najlepiej na zdjęciach
[Tyler Jenkins, Ollie Masters „Snow Blind #1” - recenzja]

Bardzo ciepło przyjęta komiksowa trylogia „Grass Kings” Matta Kindta, z charakterystycznymi rysunkami Tylera Jenkinsa, przetarła drogę dla kolejnych prac tego amerykańskiego grafika. Non Stop Comics sięga znowu do oferty jednego z mniejszych komiksowych wydawnictw amerykańskich – „BOOM! Studios” i prezentuje „Snow Blind”.

Tyler Jenkins, Ollie Masters
‹Snow Blind #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnow Blind #1
Scenariusz
Data wydania9 października 2019
RysunkiTyler Jenkins
Wydawca Non Stop Comics
CyklSnow Blind
ISBN9788381109253
Format112s. 184x286 mm
Cena54,00
Gatunekkryminał, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tym razem mamy do czynienia z zamkniętą całością. Polskie wydanie „Snow Blind” zawiera wszystkie cztery odcinki tej miniserii. Za scenariusz odpowiada Ollie Masters. który w Polsce pojawia się po raz pierwszy. Jak przyznał w wywiadzie, chciał poruszyć w tym komiksie dwie kwestie: skuteczność programu ochrony świadków w dobie wszechobecnego internetu i zagadnienie erozji więzi rodzinnych. Co ma jedno do drugiego? W „Snow Blind” bardzo dużo.
Teddy, buntowniczy i wyalienowany nastolatek, mieszka z rodzicami w jakimś małym miasteczku na Alasce. Nie pozostaje w zbyt dobrych stosunkach z surowym ojcem i obojętną na wszystko matką. Na domiar złego nie potrafi nawiązać jakichś większych kontaktów z rówieśnikami. Gdy miał kilka lat, przeprowadził się wraz z rodzicami na zimną północ prosto z gorącej Luizjany. Nie wie dlaczego – ale pamięta, że było to zdarzenie nagłe, gwałtowne i zamykające drogę powrotu. Gdy pewnego dnia w internecie ląduje zdjęcie jego śpiącego, pijanego ojca (a niech ma za swoje, stary ramol!) rusza lawina wydarzeń, która podda Teddy’ego przyspieszonemu kursowi dorastania. Cały jego nastoletni świat wali się jak domek z kart, kiedy pewnej nocy do domu włamuje się tajemniczy osobnik a zza zamkniętych drzwi do pokoju rodziców dobiegają trzy przerażające słowa – „program ochrony świadków”. Czy całe życie Teddy’ego jest jednym wielkim kłamstwem?
Sama historia, którą poznajemy na stronach komiksu jest niebywale prosta. Nie zaskakuje też niczym specjalnym – może tylko tym, że w pewnym momencie zaczynają nas irytować wszyscy bohaterowie. Nie uczą się na błędach, choć na nie narzekają i mówią jedno, a robią drugie. Gdy jednak dotrzemy już do końca opowieści, te pozorne mankamenty czynią bohaterów prawdziwszymi niż mogliśmy się spodziewać. Świat przedstawiony komiksu oglądamy cały czas oczyma Teddy’ego i przeżywamy wszystko razem z nim. I choćby wydawało się, że postąpilibyśmy inaczej – to wcale nie możemy być tego pewni.
Ollie Masters mówi o rozpadzie domu i rodziny. Najpierw ostoją przestaje być samo miejsce, które nazywamy „domem” – po włamaniu nie jest już naszą twierdzą i staje się takim samym miejscem na świecie jak każde inne. Potem obraca się w ruinę zaufanie – osoby, które znamy całe życie, okazują się kimś zupełnie innym. Kłamstwa budowane na kłamstwach powodują, że Teddy nie może już ufać zupełnie nikomu i niczemu – nawet sobie. „Chciałem poznać prawdę. A gdy tylko usłyszałem coś, co mogłoby nią być zapragnąłem, żeby wszystko okazało się kolejnym kłamstwem”. Prawda bowiem jest jedna – z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Teddy musi zdecydować, co jest ważniejsze – własne sumienie czy rodzina? Aby podjąć decyzję, musi do niej dojrzeć – i o tym właśnie również jest ten komiks. O dojrzewaniu w przyspieszonym tempie.
Jednak czegokolwiek nie doszukalibyśmy się w fabule, nie będzie miało to takiej siły jak graficzna strona całego projektu. Tyler Jenkins rysuje dokładnie tak samo jak w „Grass Kings” – wszystko ręcznie, bez przykładania wagi do konturów i szczegółów, w rozedrgany sposób. Na pierwszy rzut oka robi to „byle jak” i od niechcenia. Wszystko pokrywają akwarele – w bardzo malarski, „nie trzymający się ramek” sposób. Całość jest bardzo zimna, surowa i niegościnna, mocno oddziałująca na odbiorcę – zupełnie jak Alaska, gdzie toczy się akcja. Gdyby ktokolwiek miał zająć się komiksową wersją serialu „Ozark” – powinien być to Jenkins. Poproszę więcej komiksów tego pana.
koniec
2 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie taki potwór straszny, jak go malują
Maciej Jasiński

28 XI 2020

To był 2003 rok. Na ekranach polskich kin wyświetlano jeszcze hit „Władca pierścieni: Dwie wieże”, w polskim parlamencie działała komisja mająca wyjaśnić sprawę afery Rywina, stacja TVN wyemitowała pierwszy odcinek serialu „Na Wspólnej”, siedmiu astronautów zginęło w katastrofie promu Columbia, a Arnold Schwarzenegger został wybrany na urząd gubernatora Kalifornii. W takich to właśnie realiach, za sprawą wydawnictwa Ares, ukazał się komiks „Wiedźmun: Dwie wieże funduszu emerytalnego”, autorstwa (...)

więcej »

Mrok, tajemnice i kolorowe neony
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

28 XI 2020

Zastanawiam się, czy twórcy „LastMan” od początku wiedzieli o czym będzie ich komiks, czy może improwizowali na bieżąco. Ewolucja, jakiej doczekała się ta seria w czwartym tomie jest wręcz porażająca.

więcej »

Człowiek według Harariego
Marcin Osuch

27 XI 2020

Jeszcze nie opadł kurz po sukcesie bestsellerowego „Sapiens. Od zwierząt do bogów” Yuvala Noaha Harariego, a już otrzymujemy wersję komiksową tego dzieła. Czyżby wersja dla młodszych czytelników? Byłbym ostrożny z takim podejściem.

więcej »

Polecamy

Rajner kontra Reiner

Podziemny front:

Rajner kontra Reiner
— Konrad Wągrowski

Wojna o duszę doktora z AK
— Konrad Wągrowski

Noc długich noży
— Konrad Wągrowski

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Piekło ludzi wolnych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czyściec wśród traw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rajska kraina pośród rdzy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Dżuma i cholera, czyli Wielki Test Czytelniczy
— Marcin Knyszyński

Na razie rozbieg
— Marcin Knyszyński

Teoria wszystkiego
— Marcin Knyszyński

Przed „Hellboyem”
— Marcin Knyszyński

Wata cukrowa
— Marcin Knyszyński

Jedenaście strzałów
— Marcin Knyszyński

Obierz stronę!
— Marcin Knyszyński

Szarość kosmosu
— Marcin Knyszyński

Wylogowani
— Marcin Knyszyński

Znowu równi i równiejsi
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.