Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Tyler Jenkins, Ollie Masters
‹Snow Blind #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnow Blind #1
Scenariusz
Data wydania9 października 2019
RysunkiTyler Jenkins
Wydawca Non Stop Comics
CyklSnow Blind
ISBN9788381109253
Format112s. 184x286 mm
Cena54,00
Gatunekkryminał, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z rodziną to najlepiej na zdjęciach
[Tyler Jenkins, Ollie Masters „Snow Blind #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Bardzo ciepło przyjęta komiksowa trylogia „Grass Kings” Matta Kindta, z charakterystycznymi rysunkami Tylera Jenkinsa, przetarła drogę dla kolejnych prac tego amerykańskiego grafika. Non Stop Comics sięga znowu do oferty jednego z mniejszych komiksowych wydawnictw amerykańskich – „BOOM! Studios” i prezentuje „Snow Blind”.

Marcin Knyszyński

Z rodziną to najlepiej na zdjęciach
[Tyler Jenkins, Ollie Masters „Snow Blind #1” - recenzja]

Bardzo ciepło przyjęta komiksowa trylogia „Grass Kings” Matta Kindta, z charakterystycznymi rysunkami Tylera Jenkinsa, przetarła drogę dla kolejnych prac tego amerykańskiego grafika. Non Stop Comics sięga znowu do oferty jednego z mniejszych komiksowych wydawnictw amerykańskich – „BOOM! Studios” i prezentuje „Snow Blind”.

Tyler Jenkins, Ollie Masters
‹Snow Blind #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnow Blind #1
Scenariusz
Data wydania9 października 2019
RysunkiTyler Jenkins
Wydawca Non Stop Comics
CyklSnow Blind
ISBN9788381109253
Format112s. 184x286 mm
Cena54,00
Gatunekkryminał, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tym razem mamy do czynienia z zamkniętą całością. Polskie wydanie „Snow Blind” zawiera wszystkie cztery odcinki tej miniserii. Za scenariusz odpowiada Ollie Masters. który w Polsce pojawia się po raz pierwszy. Jak przyznał w wywiadzie, chciał poruszyć w tym komiksie dwie kwestie: skuteczność programu ochrony świadków w dobie wszechobecnego internetu i zagadnienie erozji więzi rodzinnych. Co ma jedno do drugiego? W „Snow Blind” bardzo dużo.
Teddy, buntowniczy i wyalienowany nastolatek, mieszka z rodzicami w jakimś małym miasteczku na Alasce. Nie pozostaje w zbyt dobrych stosunkach z surowym ojcem i obojętną na wszystko matką. Na domiar złego nie potrafi nawiązać jakichś większych kontaktów z rówieśnikami. Gdy miał kilka lat, przeprowadził się wraz z rodzicami na zimną północ prosto z gorącej Luizjany. Nie wie dlaczego – ale pamięta, że było to zdarzenie nagłe, gwałtowne i zamykające drogę powrotu. Gdy pewnego dnia w internecie ląduje zdjęcie jego śpiącego, pijanego ojca (a niech ma za swoje, stary ramol!) rusza lawina wydarzeń, która podda Teddy’ego przyspieszonemu kursowi dorastania. Cały jego nastoletni świat wali się jak domek z kart, kiedy pewnej nocy do domu włamuje się tajemniczy osobnik a zza zamkniętych drzwi do pokoju rodziców dobiegają trzy przerażające słowa – „program ochrony świadków”. Czy całe życie Teddy’ego jest jednym wielkim kłamstwem?
Sama historia, którą poznajemy na stronach komiksu jest niebywale prosta. Nie zaskakuje też niczym specjalnym – może tylko tym, że w pewnym momencie zaczynają nas irytować wszyscy bohaterowie. Nie uczą się na błędach, choć na nie narzekają i mówią jedno, a robią drugie. Gdy jednak dotrzemy już do końca opowieści, te pozorne mankamenty czynią bohaterów prawdziwszymi niż mogliśmy się spodziewać. Świat przedstawiony komiksu oglądamy cały czas oczyma Teddy’ego i przeżywamy wszystko razem z nim. I choćby wydawało się, że postąpilibyśmy inaczej – to wcale nie możemy być tego pewni.
Ollie Masters mówi o rozpadzie domu i rodziny. Najpierw ostoją przestaje być samo miejsce, które nazywamy „domem” – po włamaniu nie jest już naszą twierdzą i staje się takim samym miejscem na świecie jak każde inne. Potem obraca się w ruinę zaufanie – osoby, które znamy całe życie, okazują się kimś zupełnie innym. Kłamstwa budowane na kłamstwach powodują, że Teddy nie może już ufać zupełnie nikomu i niczemu – nawet sobie. „Chciałem poznać prawdę. A gdy tylko usłyszałem coś, co mogłoby nią być zapragnąłem, żeby wszystko okazało się kolejnym kłamstwem”. Prawda bowiem jest jedna – z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Teddy musi zdecydować, co jest ważniejsze – własne sumienie czy rodzina? Aby podjąć decyzję, musi do niej dojrzeć – i o tym właśnie również jest ten komiks. O dojrzewaniu w przyspieszonym tempie.
Jednak czegokolwiek nie doszukalibyśmy się w fabule, nie będzie miało to takiej siły jak graficzna strona całego projektu. Tyler Jenkins rysuje dokładnie tak samo jak w „Grass Kings” – wszystko ręcznie, bez przykładania wagi do konturów i szczegółów, w rozedrgany sposób. Na pierwszy rzut oka robi to „byle jak” i od niechcenia. Wszystko pokrywają akwarele – w bardzo malarski, „nie trzymający się ramek” sposób. Całość jest bardzo zimna, surowa i niegościnna, mocno oddziałująca na odbiorcę – zupełnie jak Alaska, gdzie toczy się akcja. Gdyby ktokolwiek miał zająć się komiksową wersją serialu „Ozark” – powinien być to Jenkins. Poproszę więcej komiksów tego pana.
koniec
2 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kochankowie z przeciwnych biegunów
Konrad Wągrowski

15 XII 2019

„Encyklopedia Wczesnej Ziemi” to jeden z najciekawszych komiksów spośród wydanych w 2019 roku w Polsce. Autorka, opowiadając fikcyjną historię dawnych dziejów naszego świata, tworzy całą własną mitologię – bogów, bohaterów, opowieści, legendy. Wszystko zajmujące, zaskakujące, oryginalne, epickie, ale też niepozbawione przymrużenia oka, humoru i satyry.

więcej »

Dreszczyk tajemnicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 XII 2019

Sprytnie sobie pogrywają z czytelnikami twórcy serii „Last Man”, wydawanej u nas przez Non Stop Comics. Bawiąc się schematami i popkulturowymi wzorcami nieustannie trzymają nas w napięciu.

więcej »

Rewolucja
Marcin Knyszyński

13 XII 2019

„Daredevil” z historiami Rogera McKenzie był tym tytułem, który utorował drogę do sławy pewnemu młodemu rysownikowi – Frankowi Millerowi. Omawiany już w tym roku pierwszy tom zbiorczej edycji tego runu, zakończył się w momencie, gdy McKenzie odszedł z pracy. Sytuację skwapliwie wykorzystał Miller, który sam zaczął pisać. Mamy styczeń 1981 roku – w 168 numerze „Daredevila” główny bohater spotyka Elektrę.

więcej »

Polecamy

Głębokie rozczarowanie

Niekoniecznie jasno pisane:

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Piekło ludzi wolnych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czyściec wśród traw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rajska kraina pośród rdzy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Rewolucja
— Marcin Knyszyński

Sandman 2.0?
— Marcin Knyszyński

Dziwowiska część druga
— Marcin Knyszyński

Każdy jest wrogiem
— Marcin Knyszyński

Chaos kontrolowany
— Marcin Knyszyński

Cztery teasery
— Marcin Knyszyński

Pod powierzchnią
— Marcin Knyszyński

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kopiemy tyłek po raz drugi
— Marcin Knyszyński

Amerykański koszmar
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.