Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Paul Dini, Bruce Timm
‹Batman. Szalona miłość i inne opowieści›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman. Szalona miłość i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania4 grudnia 2019
RysunkiBruce Timm
PrzekładPaulina Braiter, Marek Starosta
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328197930
Format208s. 180x275mm
Cena89,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z telewizji do komiksu
[Paul Dini, Bruce Timm „Batman. Szalona miłość i inne opowieści” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Grudniowy komiks z serii wydawniczej „DC Deluxe” jest kolejnym albumem z człowiekiem-nietoperzem w roli… no właśnie, wcale nie głównej. „Batman. Szalona miłość i inne opowieści” składa się z jednej dłuższej i kilku krótszych historii obrazkowych, w której pierwsze skrzypce grają raczej antagoniści Batmana. Ale zanim o tym opowiemy, wróćmy na chwilę do roku 1992.

Marcin Knyszyński

Z telewizji do komiksu
[Paul Dini, Bruce Timm „Batman. Szalona miłość i inne opowieści” - recenzja]

Grudniowy komiks z serii wydawniczej „DC Deluxe” jest kolejnym albumem z człowiekiem-nietoperzem w roli… no właśnie, wcale nie głównej. „Batman. Szalona miłość i inne opowieści” składa się z jednej dłuższej i kilku krótszych historii obrazkowych, w której pierwsze skrzypce grają raczej antagoniści Batmana. Ale zanim o tym opowiemy, wróćmy na chwilę do roku 1992.

Paul Dini, Bruce Timm
‹Batman. Szalona miłość i inne opowieści›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman. Szalona miłość i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania4 grudnia 2019
RysunkiBruce Timm
PrzekładPaulina Braiter, Marek Starosta
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328197930
Format208s. 180x275mm
Cena89,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wtedy to, szóstego września, miała miejsce premiera serialu animowanego „Batman: The Animated Series”. Dobrze znamy ten serial – pojawił się on w Polsce już dziewięć miesięcy później. Twórcy serialu, scenarzysta Paul Dini i rysownik Bruce Timm, zainspirowani mocno pierwszym „Batmanem” Tima Burtona (drugi miał premierę w kinach dosłownie trzy miesiące przed serialem) postanowili w równej mierze postawić na scenografie, klimat i nastrój swojego dzieła, co na samą superbohaterską akcję. Serial zdobył oszałamiającą popularność i został z miejsca okrzyknięty najlepszym serialem z Batmanem w historii. Gdy jego emisja, po osiemdziesięciu czterech odcinkach, zakończyła się w listopadzie 1994 roku, potrzeba było tylko trzech lat, aby powrócił w nowej, nieco zmienionej formie jako „The New Batman Adventures”. Tytuł ostatniego odcinka nowej edycji serialu nosił tytuł… „Mad Love”, czyli właśnie „Szalona miłość”. Oczywiście nie ma tu mowy o przypadku.
„Batman: The Animated Series” tak bardzo spodobał się widzom i krytykom, że już po kilku miesiącach od premiery autorzy otrzymali propozycję napisania i narysowania komiksu. Dla obydwu panów było to sporym wyzwaniem, ponieważ miał to być ich debiut w nowym medium. Paul Dini wymyślił zupełnie nową historię, osadzoną oczywiście w serialowym uniwersum, ale nie powiązaną z jego wydarzeniami. Główną bohaterką uczynił Harley Quinn, postać, którą stworzył na potrzeby serialu (po raz pierwszy wystąpiła w dwudziestym drugim odcinku zatytułowanym „Joker’s Favor”) i której późniejsza popularność przekroczyła jego najśmielsze oczekiwania. Komiks „Mad Love” ukazuje się w grudniu 1993 i stanowi ponad połowę zawartości niniejszego albumy z serii „DC Deluxe”.
To właśnie Harley Quinn, była terapeutka Jokera, zakochana bezwarunkowo i bezgranicznie w zielonowłosym królu zbrodni Gotham, jest najważniejszą postacią komiksu. Paul Dini napisał zabawną, wesołą, ale i nieco gorzką historię o konsekwencjach darzenia kogoś ślepą miłością i uzależnieniu się od tegoż uczucia. Harley Quinn, niegdyś znakomita akrobatka i gimnastyczka, a teraz psychiatra z niezbyt wiarygodnym dyplomem, poznała Jokera podczas swego stażu w Arkham. Zrozumiała tam, że nie jest on psychopatą i obłąkanym szaleńcem, lecz zagubioną duszą spragnioną miłości i akceptacji. Celem naiwnej Harley staje się eliminacja obsesji swego ukochanego, czyli Batmana – może wtedy Joker zwróci na nią uwagę i obdarzy w rewanżu taką samą „szaloną miłością”. „Mad Love” to komiksowy debiut Harley Quinn – postaci o rodowodzie z serialu animowanego, która obecnie jest jedną z najpopularniejszych antybohaterek całego uniwersum Detective Comics. Komiks ten przerobiono po latach na film animowany – wspomniany wcześniej epizod wieńczący „The New Batman Adventures”.
Druga połowa albumu to zbiór krótszych obrazkowych opowieści, napisanych przez Paula Diniego i narysowanych przez najróżniejszych grafików (w tym również Bruce’a Timma) na przestrzeni kolejnych lat. Publikowane były one w rozmaitych amerykańskich periodykach komiksowych – jak chociażby „Superman & Batman Magazine”, „Batman Adventures Holiday Special” czy „Batman Adventures Annual”. Tutaj również najważniejsi wydają się przeciwnicy Batmana a nie sam człowiek-nietoperz. Pojawia się Roxy „Rakietowa dziewczyna”, Catwoman, Brzuchomówca ze Scarface’em w ręku, Scarecrow, Poison Ivy, Clayface, Batgirl, Harvey „Two Face” Dent, R’as Al-Ghul, Demon Etrigan i znowu Joker. Batman jest oczywiście, ale gdzieś tam na drugim planie, bardziej jako symbol niż bohater z krwi i kości.
Wszyscy znamy serię zwariowanych kreskówek z wytwórni Warner Bros. zatytułowaną „Looney Tunes”. Komiksy Paula Diniego i Bruce’a Timma, łącząc charakterystyczny noirowy klimat i samoświadomość gatunkową animowanego serialu, okazują się takimi trochę „zwariowanymi melodiami” w uniwersum człowieka-nietoperza. Wszyscy bohaterowie zdają się być świadomymi swego papierowego pochodzenia oraz swych źródeł sięgających Złotej i Srebrnej Ery Komiksu Amerykańskiego, kiedy to medium niosło tylko niewymagającą rozrywkę. Sama Harley Quinn, która przyćmiewa tu całą resztę przeciwników Batmana, dosłownie zastanawia się na tym „kiedy to jej życie zamieniło się w durną kreskówkę” (dokładnie „looney tunes” w oryginale). Gdy Joker, który nie chce po prostu zastrzelić Batmana, tylko „zatriumfować swoim gigantycznym geniuszem komicznym nad jego idiotyczną maską i gadżetami”, tworzy z zapałem plany zdradzieckich pułapek, jego ołówek wydaje głośne dźwięki – „skrobu, skrobu, bazgru, bazgru”. Wszystkie te narracyjne zagrania oraz prościutkie i niewymagające fabuły mogą się wydawać nieco infantylne – ale to pozostaje już tylko w kwestii oczekiwań i osobistych preferencji czytelnika.
Bruce Timm rysuje oczywiście dokładnie tak jak w serialu. Minimalistyczny, prosty styl oparty jest o klasyczny podział strony na dziewięć kadrów. Czasem tych kadrów jest mniej – wynika to z połączenia niektórych z nich w jedną całość. Rysownik napisał w posłowiu, że skoro debiutuje w komiksie, nie odważy się na żadne fajerwerki – to, że prowadzi obrazkową narrację w ten właśnie sposób, jest w przypadku „Szalonej miłości” zdecydowanym plusem. Przyznał się też do silnej inspiracji pracami Harveya Kurtzmana, znanego przede wszystkim z satyrycznego, komiksowego magazynu „Mad”. Bruce Timm podkreśla też, że zawsze uwielbiał rysować piękne i seksowne dziewczyny. Harley stroi się w zwiewne, działające na wyobraźnię ciuchy (na Jokera jednak nie działają, nie wiedzieć czemu). Catwoman, Batgirl czy Roxy przedstawione są naprawdę w bardzo ponętny, choć ewidentnie kreskówkowy, sposób. „Szalona miłość i inne opowieści” jest komiksem przeznaczonym dla każdego miłośnika Batmana, ze szczególnym wskazaniem na znających jego serialowy pierwowzór. Warto być tego świadomym, siadając do lektury.
koniec
17 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Człowiek według Harariego
Marcin Osuch

27 XI 2020

Jeszcze nie opadł kurz po sukcesie bestsellerowego „Sapiens. Od zwierząt do bogów” Yuvala Noaha Harariego, a już otrzymujemy wersję komiksową tego dzieła. Czyżby wersja dla młodszych czytelników? Byłbym ostrożny z takim podejściem.

więcej »

Zaskakująco mało komiksu w komiksie
Dagmara Trembicka-Brzozowska

26 XI 2020

Oto komiks przedziwny: nieładny, ale narysowany z wyczuciem; powolny, ale dużo się w nim dzieje; spokojny, ale trochę straszny. Oto „Sabrina”, chyba najszerzej omawiany komiks ostatnich lat.

więcej »

Historia zatacza koło. Tak jakby
Agata Włodarczyk

25 XI 2020

Wielka, pełna niebezpieczeństw, pętli i niespodziewanych rewelacji podróż przez czas Erin, Mac, KJ i Tiffany dobiega końca. Nie jest wesoło – gazeciarki musiały stawić czoła niebezpieczeństwom oraz wyzwaniom, przed którymi ugiąłby się niejeden dorosły.

więcej »

Polecamy

Rajner kontra Reiner

Podziemny front:

Rajner kontra Reiner
— Konrad Wągrowski

Wojna o duszę doktora z AK
— Konrad Wągrowski

Noc długich noży
— Konrad Wągrowski

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Narodziny Harley Quinn
— Maciej Jasiński

Tegoż autora

Dżuma i cholera, czyli Wielki Test Czytelniczy
— Marcin Knyszyński

Na razie rozbieg
— Marcin Knyszyński

Teoria wszystkiego
— Marcin Knyszyński

Przed „Hellboyem”
— Marcin Knyszyński

Wata cukrowa
— Marcin Knyszyński

Jedenaście strzałów
— Marcin Knyszyński

Obierz stronę!
— Marcin Knyszyński

Szarość kosmosu
— Marcin Knyszyński

Wylogowani
— Marcin Knyszyński

Znowu równi i równiejsi
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.