Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Adam Święcki
‹Przebudzone legendy #5: Leśne Licho›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzebudzone legendy #5: Leśne Licho
Scenariusz
RysunkiAdam Święcki
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788366347014
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Licho nie śpi
[Adam Święcki „Przebudzone legendy #5: Leśne Licho” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Leśne Licho” to kolejna odsłona serii „Przebudzone legendy”. Dążący do wybudowania leśnych ostępach kaplicy ksiądz będzie musiał zmierzyć się z zamieszkującymi gęstwinę, pradawnymi istotami wywodzącymi się czasów kiedy – pozwólmy sobie na patos – słońce było bogiem.

Paweł Ciołkiewicz

Licho nie śpi
[Adam Święcki „Przebudzone legendy #5: Leśne Licho” - recenzja]

„Leśne Licho” to kolejna odsłona serii „Przebudzone legendy”. Dążący do wybudowania leśnych ostępach kaplicy ksiądz będzie musiał zmierzyć się z zamieszkującymi gęstwinę, pradawnymi istotami wywodzącymi się czasów kiedy – pozwólmy sobie na patos – słońce było bogiem.

Adam Święcki
‹Przebudzone legendy #5: Leśne Licho›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzebudzone legendy #5: Leśne Licho
Scenariusz
RysunkiAdam Święcki
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788366347014
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Przebudzone legendy” to autorski projekt Adama Święcickiego, na który składa się już pięć tomów. Trzy pierwsze zostały wydane przez Studio Domino. „Dziewanna” (2003), „Lewiatan” (2005) i „Szeptucha” to osobne historie powiązane jednak ze sobą pewnymi wątkami i pojawiającymi się w nich postaciami. Autor podejmuje w nich próbę przeniesienia starych, zapomnianych legend do naszej współczesności. Wydany w roku 2013 tom czwarty, zatytułowany „Oczy dla kruka”, różni się od poprzednich. Zmienił się nie tylko wydawca, (edycją kolejnych albumów zajął się Timof i Cisi Wspólnicy), ale także podejście do historii. Tym razem autor bowiem opowiedział historię rozgrywającą się zarówno w pradawnych, słowiańskich czasach, jak i współcześnie.
„Leśne Licho” jest najnowszą odsłoną serii. Autor ukazuje zderzenie słowiańskich mitów z realiami współczesności. Akcja komiksu rozgrywa się w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku w małej wsi Szumno, położonej gdzieś na Podlasiu. Miejscowy proboszcz planuje zbudowanie kaplicy. Żeby to jednak zrobić, trzeba najpierw wykarczować sporą część lasu – drogę prowadzącą do przyszłej kaplicy oraz miejsce, gdzie będzie stała. Ksiądz angażuje do działania miejscowych. Jednak, żyjące w lesie istoty postanawiają temu zapobiec. Ciężar zorganizowania obrony świętego miejsca bierze na siebie Leśne Licho, które konsekwentnie próbuje zjednać sobie przychylność miejscowych demonów. Dziewanna, Borowy, Strzyga, Krasnoludy, Południca, Szyszaki, Szyszymory, Bagiennik – każda z istot napotkanych przez Leśne Licho inaczej reaguje na prośby zdesperowanej istoty. Nie wszyscy chcą się zaangażować w obronę leśnych ostępów. Konflikt zaostrza się wraz z coraz bardziej ekspansywną polityką proboszcza, dążącego do celu… po trupach.
Wszystko to zostało przedstawione w czarno-białej, surowej oprawie graficznej. Adam Święcicki raz posługuje się wysokim kontrastem, raz wprowadza do gry odcienie szarości. Leśne stwory w jego wykonaniu są upiorne, ale mieszkańcy miasteczka również prezentują się dość groźnie. Jedni i drudzy wglądają chwilami dość groteskowo i strasznie. Wszystko to nadaje tej opowieści mroczną, ciężką atmosferę.
„Leśne Licho” to mroczna, nieco surrealistyczna opowieść czerpiąca ze słowiańskiej tradycji oraz komentująca naszą współczesność. Adam Święcicki w intrygujący sposób ukazuje napięcie pomiędzy dwoma systemami religijnymi oraz przeciwstawia sobie dwie różne rzeczywistości. Z jednej strony widzimy świat mieszkańców małej wioski. Są to osoby wierzące w jednego boga, ale także pamiętające o pradawnych wierzeniach. Z drugiej strony mamy natomiast leśne istoty, które nadal żyją i nie chcą pogodzić się z nowymi realiami. Te dwie tendencje są tu uosabiane przez dwie wyraziste postacie. Do realizacji swojego planu konsekwentnie dąży ksiądz, a przeciwstawia mu się Leśne Licho. Ich zmagania są dla autora pretekstem do odtworzenia niepokojącej atmosfery oraz podjęcia refleksji o poświęceniu, konsekwencji i wytrwałej walce o własne wartości.
koniec
24 stycznia 2020

Komentarze

24 I 2020   21:27:44

Nie wiem jak w środku (z jakiegoś tajemniczego powodu w recenzji o tym ani słowa), ale okładka jest po prostu znakomita.

24 I 2020   22:22:28

O czym nie ma ani słowa? Jeśli chodzi o warstwę graficzną, to chyba jednak kilka słów w przedostatnim akapicie na ten temat się znajdzie.

24 I 2020   23:15:28

Rzeczywiście. My fault - czytałem po łebkach.

24 I 2020   23:26:17

Spoko :) Ale swoją drogą o okładce również powinienem wspomnieć, bo jest wyjątkowej urody.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

…kłęby, grzyby, dymy, obłoki…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 II 2020

Po intrygującej przystawce w postaci miniserii „Śmierć X”, czas na główne danie, czyli event, który był zapowiadany od dawna, a mianowicie „Inhumans kontra X-Men”.

więcej »

Historia w obrazkach: Gdybyśmy takich „Czarnych Brygad” mieli w ‘39 więcej…
Wojciech Gołąbowski

17 II 2020

Stanisław Maczek, już wtedy generał, dowodząc I Dywizją Pancerną, dał się we znaki Niemcom w zachodniej Europie. We „Wrześniu pułkownika Maczka” możemy poznać szlak bojowy tego wybitnego polskiego oficera na jesieni roku 1939.

więcej »

My tu tylko mieszkamy…
Marcin Knyszyński

16 II 2020

Komiksowe eldorado w Polsce trwa w najlepsze. Kolejne serie zza oceanu wydawane są w naszym kraju w ekskluzywnych wydaniach zbiorczych. Egmont zaproponował właśnie pierwszy z pięciu tomów serii, którą dwanaście lat temu próbowało (z niepowodzeniem) zaszczepić u nas wydawnictwo Manzoku. Oto „DMZ”, czyli „strefa zdemilitaryzowana” – Manhattan po raz kolejny w popkulturze stał się skrajnie niebezpiecznym, odizolowanym od reszty świata, miejscem.

więcej »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Nowy wspaniały świat
— Paweł Ciołkiewicz

„Chcę przetrwać w twojej sztuce”
— Paweł Ciołkiewicz

Legendarna historia Polski
— Paweł Ciołkiewicz

Nadzieja umiera ostatnia…
— Paweł Ciołkiewicz

Wejście smoka
— Paweł Ciołkiewicz

Powrót do przyszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Jeden za wszystkich…
— Paweł Ciołkiewicz

Odnaleźć harmonię
— Paweł Ciołkiewicz

„Martwi żyją, a żywi są martwi”
— Paweł Ciołkiewicz

Wolności oddać nie umiem…
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.