Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
‹Mistrzowie Komiksu: Western (wyd.2020)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWestern (wyd.2020)
Scenariusz
Data wydanialuty 2020
RysunkiGrzegorz Rosiński
PrzekładKsenia Chamerska
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN9788328142787
Format80s. 234x312mm
Cena59,99
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Antywestern
[Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme „Mistrzowie Komiksu: Western (wyd.2020)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Szninkiel” i „Thorgal” – te dwa bardzo dobrze nam znane tytuły przychodzą na myśl jako pierwsze, gdy mówimy o wspólnych dziełach Jeana Van Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego. Ale jest jeszcze jeden komiks, może nie tak dobry i istotny jak te wymienione, niemniej jednak także godny uwagi. Zapraszamy na „Western”.

Marcin Knyszyński

Antywestern
[Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme „Mistrzowie Komiksu: Western (wyd.2020)” - recenzja]

„Szninkiel” i „Thorgal” – te dwa bardzo dobrze nam znane tytuły przychodzą na myśl jako pierwsze, gdy mówimy o wspólnych dziełach Jeana Van Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego. Ale jest jeszcze jeden komiks, może nie tak dobry i istotny jak te wymienione, niemniej jednak także godny uwagi. Zapraszamy na „Western”.

Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
‹Mistrzowie Komiksu: Western (wyd.2020)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWestern (wyd.2020)
Scenariusz
Data wydanialuty 2020
RysunkiGrzegorz Rosiński
PrzekładKsenia Chamerska
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN9788328142787
Format80s. 234x312mm
Cena59,99
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gdy panowie stworzyli już dwudziesty piąty odcinek „Thorgala”, znany u nas pod tytułem „Błękitna zaraza”, zaczęło się nowe stulecie – a oni sami postanowili oderwać się na chwilę od serii. Van Hamme wspominał zawsze, że od dzieciństwa marzył o napisaniu komiksowego westernu, takiego standardowego i wręcz podręcznikowego – ze wszystkimi cechami gatunku. Jakiż tytuł byłby lepszy niż po prostu „Western”? Ta krótka, sześćdziesięciostronicowa historia składa się z elementów, które były już używane w dziesiątkach podobnych konstrukcji na przestrzeni minionego stulecia.
Bohaterem komiksu jest ścigany przez prawo Nate Chisum, używający dla zmyłki panieńskiego nazwiska swojej matki. Egzystencja Nate’a to ciągła ucieczka i walka o życie – w wieku czternastu lat zastrzelił w samoobronie pewną ważną personę, stracił rękę i rozpoczął tułaczkę po Ameryce w poszukiwaniu jakiegoś bezpiecznego miejsca. Wszystko wskazuje na to, że po jedenastu latach los się do niego uśmiechnął – w miasteczku Wichita jest pewien bank, który bardzo potrzebuje silnego i bezwzględnego obrońcy. Traf chciał, że już podczas pierwszego zadania o Nate’a upomina się przeszłość – spotyka on pewną osobę, która ma więcej wspólnego z dramatycznym wydarzeniami sprzed dekady, niż nasz bohater mógłby przypuszczać.
Jean Van Hamme zrobił to o czym marzył – i tak naprawdę nie wniósł nic nowego do gatunku. Wziął natomiast wszystko to, co ten miał do zaoferowania i przerobił jeszcze raz, po swojemu. Mamy strzelaniny, napad na bank, skorumpowanego szeryfa, zdradzieckiego magnata, ogromne rancho pełne pasącego się bydła, gonitwę po prerii i wątek romansowy. Ale o takie właśnie poruszanie się utartymi ścieżkami chodziło scenarzyście – to miał być komiks napisany dla niego samego, zbudowany z własnych wyobrażeń o Dzikim Zachodzie, zwizualizowanych przez Grzegorza Rosińskiego. Tylko, że tak naprawdę wyobrażenia te, przelane na papier, przyjęły kształt nie westernu w klasycznym wydaniu, lecz czegoś trochę odmiennego. Czegoś, w co zaczął się ów klasyczny western przekształcać mniej więcej w połowie lat sześćdziesiątych.
Otóż Van Hamme i Rosiński stworzyli antywestern w pełnym tego słowa znaczeniu. W komiksie nie znajdziemy żadnych uczciwych i kryształowych postaci – tacy nie przeżyliby na Dzikim Zachodzie ani chwili. Tu każdy ma coś za uszami, a szczególnie główny bohater – to cwaniak i szachraj, który stał się tym, kim jest poprzez okoliczności. Musi kombinować i podejmować moralnie naganne decyzje – by przeżyć. W „Westernie” nie ma miejsca na komiksową (paradoksalnie) umowność fabuł z Johnem Wayne’em w roli głównej i na wyraźne podziały na „tych złych” i „tych dobrych”. Nate nosi nazwisko Chisum, zupełnie tak samo jak tytułowy bohater pewnego filmu z 1970 roku, w którym to wspomniany właśnie John Wayne bronił swego rancza przed bandytami. Film ten powstał w czasie, kiedy to klasyczny, czarno–biały western zaczął już wyraźnie oddawać pola szarościom – najpierw Sergia Leone, potem Sama Peckinpaha. Komiks Van Hamme’a i Rosińskiego wygląda jak modelowa realizacja definicji antywesternu z wszystkimi jego właściwościami i schematami.
Rysunki autora „Thorgala” to klasa sama w sobie. Malarskie szkice, odważne pociągnięcia węglem, użycie akwareli i farb olejnych – wszystko to zastosowane zostało z wyczuciem i jasno określonym efektem końcowym. Całość jest szara, brudna, brązowa – jakby wyciągnięta z jakiegoś starego składu dagerotypów i zniszczonych zdjęć sprzed wielu dekad. Rosiński nazwał swoje dzieło „komiksem niedoskonałym”, który miał pokazywać Dziki Zachód trochę inaczej niż chociażby ten znany z „Rio Bravo” – ma być parszywy, śmierdzący, podły i plugawy. Czytając „Western” już od samego początku tracimy nadzieję na happy end. Przyczyniają się temu w równej mierze scenariusz i rysunek, które, jak zwykle w przypadku Van Hamme’a i Rosińskiego, pozostają w idealnej symbiozie.
W ogólnym rozrachunku „Western” okazuje się być komiksem dla koneserów i kolekcjonerów. Nie zapisuje się on bowiem w historii medium w żaden szczególny sposób, nie jest też w żadnym wypadku milowym kamieniem, ani nawet najzwyczajniej w świecie bardzo dobrym komiksem. Jest po prostu całkiem niezły – czasem wystarczy tylko tyle.
koniec
6 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Historia w obrazkach: Nie wszystko święte, co o świętym
Sebastian Chosiński

3 VII 2020

Sztampowa i bez polotu jest ta komiksowa biografia papieża Jana Pawła II. Kiedy natomiast pojawiają się w niej odniesienia do historii Polski po 1945 roku, robi się momentami wręcz szkodliwa. Sprawcą całego nieszczęścia jest francuski scenarzysta Olivier Dobremel, a jego wtop nie ratują nawet przyzwoite rysunki Włocha Fabrizia Fiorentiniego.

więcej »

Daleko jeszcze?
Paweł Ciołkiewicz

2 VII 2020

„Oskar Ed. Mój największy sen” to opowieść wymykająca się prostym interpretacjom. Na najbardziej podstawowym poziomie jest to historia o pewnej, długiej rodzinnej wyprawie. Mąż, żona i syn jadą samochodem w jakieś tajemnicze, wybrane przez ojca miejsce. Podczas podróży rodzice nieustannie się kłócą, a dzieciak stara się jakoś to wszystko przetrzymać, pogrążając się w dziwacznych fantazjach. Jednak sama wyprawa jest jedynie pretekstem do stworzenia całkowicie odrealnionej opowieści o… no (...)

więcej »

Skrzyżowanie konia z pająkiem
Agnieszka ‘Achika’ Szady

1 VII 2020

Na skutek ryzykownego eksperymentu fizycznego spory kawałek Filadelfii został przerzucony na nieznaną planetę, zamieszkaną przez dziwaczne, sześcionogie zwierzęta… i nie tylko. W trzecim tomie „i nie tylko” wreszcie się objawiło namacalnie.

więcej »

Polecamy

Szczęśliwy finał

Pilot śmigłowca:

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Jolan na Dzikim Zachodzie
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Srebrzysty paladyn
— Marcin Knyszyński

Coś do oglądania
— Marcin Knyszyński

Jak być diabłem diabła?
— Marcin Knyszyński

Nie jesteś sam
— Marcin Knyszyński

Komiks niepotrzebny
— Marcin Knyszyński

Nie daj się tyranii przewidywalności!
— Marcin Knyszyński

Fajne… po prostu
— Marcin Knyszyński

Zmierzch rewolucji
— Marcin Knyszyński

Nikogo nie potrzebuję!
— Marcin Knyszyński

Sztuka ucieczek
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.