Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Fred Fordham
‹Zabić drozda›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabić drozda
Scenariusz
Data wydania22 stycznia 2020
RysunkiFred Fordham
PrzekładStanisław Kroszczyński
Wydawca Jaguar
ISBN978-83-7686-861-5
Format288s. 163x234 mm
Cena49,90
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dranie z Południa
[Fred Fordham „Zabić drozda” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Zabić drozda” to książka, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Debiutancka powieść Nelle Harper Lee, znanej jako Harper Lee (wiadomo – lepiej nie sugerować na okładce, że autor jest kobietą), od czasu publikacji w roku 1960 do dziś pozostaje jednym z bardziej wstrząsających obrazów amerykańskiego rasizmu. Rok po publikacji książka została nagrodzona Pulitzerem, dwa lata później na kinowe ekrany wszedł film z Gregory Peckiem. Sześćdziesiąt lat po premierze dostajemy komiksową wersję tego arcydzieła.

Paweł Ciołkiewicz

Dranie z Południa
[Fred Fordham „Zabić drozda” - recenzja]

„Zabić drozda” to książka, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Debiutancka powieść Nelle Harper Lee, znanej jako Harper Lee (wiadomo – lepiej nie sugerować na okładce, że autor jest kobietą), od czasu publikacji w roku 1960 do dziś pozostaje jednym z bardziej wstrząsających obrazów amerykańskiego rasizmu. Rok po publikacji książka została nagrodzona Pulitzerem, dwa lata później na kinowe ekrany wszedł film z Gregory Peckiem. Sześćdziesiąt lat po premierze dostajemy komiksową wersję tego arcydzieła.

Fred Fordham
‹Zabić drozda›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabić drozda
Scenariusz
Data wydania22 stycznia 2020
RysunkiFred Fordham
PrzekładStanisław Kroszczyński
Wydawca Jaguar
ISBN978-83-7686-861-5
Format288s. 163x234 mm
Cena49,90
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Rzecz dzieje się na amerykańskim południu na początku lat trzydziestych. Główna bohaterka oraz narratorka tej historii mieszka ze swoją rodziną w małym miasteczku Maycomb w stanie Alabama. Jean Luise Finch, zwana przez wszystkich Smykiem, wspólnie ze swoim bratem Jeremym, zwanym Jemem, spędza urocze wakacje. Poznają tajemniczego chłopaka o imieniu… Charles Baker Harris. On na szczęście również dysponuje krótką wersją imienia – wszyscy mówią na niego Dill. Trójka dzieciaków spędza beztroskie wakacje, bawiąc się każdego dnia w coraz to nowe gry. Jednak tym, co fascynuje i pociąga ich najbardziej, jest upiorny dom, w którym mieszka… duch. No prawie duch. Tak naprawdę to Arthur Radley, zwany przez dzieciaków Dzikim. Ten owiany aurą tajemnicy mężczyzna stanowi podobno wcielone zło. Po okolicy krążą legendy na temat potworności, jakich rzekomo się dopuścił. Smyk, Jem i Dill koszmarnie boją się tego domu oraz jego niemal mitycznego mieszkańca. Ten obezwładniający strach sprawia, oczywiście że… nieustannie kombinują, jak się do niego dostać.
Tak mijają im wakacje. Jem i Smyk muszą iść do szkoły, a Dill opuszcza miasteczko i wraca do swojej rodziny. W szkole Smyk przeżywa już inne przygody i ma okazję przekonać się, że nie jest dobrze wiedzieć więcej od nauczyciela. Stopniowo dziewczynka poznaje również, na czym polega prawdziwe życie. Coraz częściej słyszy niepochlebne – delikatnie mówiąc – opinie o swoim ojcu. Powoli dowiadujemy się, że Atticus Finch jest prawnikiem, a jego największą zbrodnią przeciwko lokalnej wspólnocie jest to, że podjął się obrony czarnoskórego chłopaka. Tom Robinson został niesłusznie oskarżony o gwałt na białej dziewczynie. Zwykła opowieść o radosnym dzieciństwie niepostrzeżenie zamienia się w dramat ukazujący mroczne oblicze Stanów Zjednoczonych. Rezolutna dziewczynka i jej brat przechodzą kurs przyspieszonego dojrzewania. Dowiadują się, czym jest rasizm oraz nienawiść i na własnej skórze przekonują się do jakich okropieństw mogą popchnąć człowieka.
W tej historii wszystko jest przemyślane w najdrobniejszych szczegółach. Nie ma tu przypadkowych i niepotrzebnych scen, pustych słów czy nawet nachalnego moralizowania. Zdarzenia obserwowane i relacjonowane są z punktu widzenia kilkuletniej dziewczynki. Smyk musi poradzić sobie z nowymi, zazwyczaj przykrymi dla niej doświadczeniami. Dziecko nie może zrozumieć, dlaczego jej ojciec jest szkalowany nawet przez tych, których do tej pozy uznawała za jego przyjaciół. W jej kategoriach nie mieści się również to, jak można kłamliwie oskarżać niewinnego człowieka i chcieć jego śmierci. Harper Lee snując swoją opowieść czerpała obficie z własnego dzieciństwa. W powieści jest wiele wątków autobiograficznych – jej ojciec był prawnikiem, a pierwowzór Dilla to nie kto inny, jak Truman Capote, z którym autorka przyjaźniła się przez długie lata. Warto wspomnieć, że pracując nad swoją powieścią, wspierała tyleż słynnego, co egotycznego pisarza, gdy ten zbierał materiały do swojej książki „Z zimną krwią”.
Pytanie fundamentalne brzmi jednak, jak z tym ocierającym się o perfekcję dziełem poradził sobie Fred Fordham. Lektura już pierwszych stron komiksu pokazuje, że w warstwie narracyjnej postawił na maksymalną wierność oryginałowi. Nie kombinował nic ze zmianą perspektywy, czy struktury opowieści. Nie szukał nowatorskich rozwiązań, nie miał zamiaru szokować czytelnika. Mamy tu do czynienia z próbą jak najwierniejszego przedstawienia powieści. I taka strategia wydaje się w tym przypadku jedyną właściwą. Oczywiście adaptacja komiksowa wymuszała określone rozwiązania wizualne. To, co w książce jest opisywane niezwykle obrazowym i dynamicznym językiem, autor komiksu musiał przełożyć na obrazy. Rysunki Fordhama są eleganckie i delikatne. Kadrowanie jest bardzo zachowawcze i statyczne. Świat przedstawiony został w niemal bajkowej, pastelowej kolorystyce. Wszystko jest bardzo wygładzone. W najbardziej uderzający sposób daje to o sobie znać w scenie finałowej. Nie chcę za dużo zdradzać (choć powiedzmy sobie szczerze – tę książkę powinien znać już każdy), ale powiem tylko, że Arthur Radley w interpretacji rysownika całkowicie odbiega od wizerunku tej postaci, jaki zbudowałem sobie swego czasu czytając książkę.
I to właśnie jest największy problem tego komiksu. Piękne lustracje, pastelowe barwy i uśmiechnięte oblicza bohaterów nie pasują mi do tej historii. To oczywiście kwestia gustu, ale chciałbym zobaczyć tę opowieść w zupełnie innej oprawie graficznej. Doskonale sprawdziłaby się tu – moim zdaniem – brudna, surowa, chropowata kreska, jaką znamy chociażby z serii „Bękarty z Południa”, czy „Skalp”. Z rysunkami Jasona Latoura czy R.M. Guéry ten komiks miałby zupełnie inną siłę rażenia. Nie zmienia to jednak faktu, że „Zabić drozda” w komiksowej postaci warto przeczytać i mieć na półce – najlepiej oczywiście postawić album obok książkowego oryginału. Ta opowieść, sześćdziesiąt lat po premierze, nadal zadziwia swoją świeżością, dynamiką oraz doskonałą konstrukcją. Niestety pomimo upływu czasu niewiele traci też ze swojej aktualności.
koniec
10 marca 2020

Komentarze

11 III 2020   12:43:29

> brudna, surowa, chropowata kreska, jaką znamy chociażby z serii „Bękarty Północy”

Czy redaktor nie ma przypadkiem na myśli „Bękartów z Południa” („Southern Bastards”) Jasona Aarona i Jasona Latoura?

11 III 2020   21:07:50

Oczywiście miałem na myśli komiks "Bękarty z Południa". Nie wiem skąd ta pomyłka. Na szczęście w tytule recenzji jest poprawne odniesienie do tego komiksu. Dziękuję za czujność.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
Agnieszka ‘Achika’ Szady

11 VII 2020

Ten tom ma dwie zalety: po pierwsze, walki są krótkie i jest ich niewiele, po drugie (ważniejsze) – można go polecić osobom, które z tym cyklem jeszcze się nie zetknęły.

więcej »

Dokąd tak pędzisz, Conanie?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

11 VII 2020

Wiele sobie obiecywałem po tym, jak Conan Barbarzyńca powrócił do Marvela. Niestety na razie szału nie ma. Otrzymaliśmy jeden komiks bardzo dobry, jeden bardzo zły i jeden średni. Tym ostatnim jest „Conan. Miecz Barbarzyńcy: Kult Kogi Thuna”.

więcej »

Tajemnice Zakonu Świętego Dumasa
Maciej Jasiński

10 VII 2020

Scenarzysta James Tynion IV tytuł albumu „Deus Ex Machina” wykorzystuje jako zasadę tworzenia fabuły. Sporo tu zdarzeń nie dających się wyjaśnić logicznie, które autor wrzuca nagle tylko po to, żeby coś się działo.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Pociąg pod specjalnym nadzorem
— Paweł Ciołkiewicz

Czarna krowa w kropki bordo…
— Paweł Ciołkiewicz

Daleko jeszcze?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość, kłamstwa i morderstwa
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i ideologie
— Paweł Ciołkiewicz

Zagraj to jeszcze raz, Wolfgang!
— Paweł Ciołkiewicz

Zwariowana wyspa
— Paweł Ciołkiewicz

Zbrodnia i kara
— Paweł Ciołkiewicz

Liga Niezwykłych Naukowców
— Paweł Ciołkiewicz

W poszukiwaniu utraconych zmysłów
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.