Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Paolo Eleuteri Serpieri
‹Druuna #4: Zapomniana planeta. Klon›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDruuna #4: Zapomniana planeta. Klon
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2019
RysunkiPaolo Eleuteri Serpieri
Wydawca Kurc
CyklDruuna
ISBN978-83-953925-6-6
Format168s. 240 x 320 mm
Cena99,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Człowiek i maszyna
[Paolo Eleuteri Serpieri „Druuna #4: Zapomniana planeta. Klon” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W czwartym tomie serii Paolo Eleuteriego Serppieriego zajdziemy kolejne dwie opowieści o pięknej kobiecie przemierzającej wrogi i brutalny świat. Druuna znów jest nieco zagubiona, znów musu walczyć o życie i znów nie do końca jest w stanie odróżnić rzeczywistość od marzeń sennych. A raczej od koszmarów.

Paweł Ciołkiewicz

Człowiek i maszyna
[Paolo Eleuteri Serpieri „Druuna #4: Zapomniana planeta. Klon” - recenzja]

W czwartym tomie serii Paolo Eleuteriego Serppieriego zajdziemy kolejne dwie opowieści o pięknej kobiecie przemierzającej wrogi i brutalny świat. Druuna znów jest nieco zagubiona, znów musu walczyć o życie i znów nie do końca jest w stanie odróżnić rzeczywistość od marzeń sennych. A raczej od koszmarów.

Paolo Eleuteri Serpieri
‹Druuna #4: Zapomniana planeta. Klon›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDruuna #4: Zapomniana planeta. Klon
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2019
RysunkiPaolo Eleuteri Serpieri
Wydawca Kurc
CyklDruuna
ISBN978-83-953925-6-6
Format168s. 240 x 320 mm
Cena99,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wraz z lekturą kolejnych opowieści staje się coraz bardziej oczywiste, że autor powiela ten sam schemat narracyjny. Ponętna kobieta budzi się ze snu w jakimś dziwnym, nieznanym otoczeniu. Niewiele pamięta, nie wie gdzie jest, ani w jaki sposób się tu znalazła. Przemierza kolejne korytarze i napotyka dziwne, zazwyczaj odrażające i wrogo do niej nastawione istoty, nieustannie wspominając utraconego ukochanego. Jak do tej pory Druuna uciekła już z nękanego zarazą miasta, które okazało się być dryfującym statkiem kosmicznym. Później znalazła się na pokładzie innego statku. Jego kapitan nawiązał bowiem telepatyczny kontakt z kobietą i odszukał ją na jednej z asteroid. Niestety wraz z nią na pokład trafił niebezpieczny stwór, wywołując spore zamieszanie. Później kontrolę nad statkiem przejęła jakaś forma umysłu będącego czystą energią, a na pokładzie odnaleziono pierwsze przypadki zarazy, która wyniszczyła rodzinne (jeśli można tka powiedzieć) strony dziewczyny. Druuna znów musiała pogrążyć się w transie i przeniknąć do systemu komputerowego, by rozwiązać problem.
Czwarty zawierający dwie kolejne opowieści, tom wydania zbiorczego, zbudowany jest według tego samego schematu. „Zapomniana planeta” rozpoczyna się od tego, że dziewczyna znów dochodzi do siebie i powoli odzyskuje świadomość w jakimś upiornym miejscu. Oczywiście nie wie, gdzie jest i co się z nią stało. Wygląda na to, że znajduje się w jakimś rozbitym statku kosmicznym. Gdy udaje jej się wyjść na zewnątrz, stwierdza, że jest w ogromnym, zniszczony i opuszczonym mieście. Od razu, rzecz jasna, natyka się na odrażające i groźne istoty. Najpierw są to jakieś mackowate potwory, później dziwne zakapturzone postaci. Co ciekawe, najwyraźniej są ze sobą skonfliktowane. Druuna starym zwyczajem zostaje wzięta do niewoli. Okazuje się, że stwory mają wobec niej pewne plany. „Klon” stanowi natomiast bezpośrednią kontynuację tej historii i zbudowany jest na podobnym schemacie narracyjnym. Motywem przewodnim obu historii jest refleksja na temat konfliktu między człowiekiem i stworzoną przez niego maszyną. Tyle tylko, że w postapokaliptycznym świecie Serpieriego ta relacja zostaje odwrócona. Ludzi już bowiem nie ma, a maszyny próbują w jakiś sposób stworzyć, czy też odtworzyć ludzkość i dowiedzieć się, czym jest człowieczeństwo. Rola Druuny w tym procesie pozostaje daleka od jednoznaczności.
Znów trudno oprzeć się wrażeniu, że warstwa narracyjna, pomimo podjęcie nowego wątku oraz licznych rozterek egzystencjalnych bohaterki, stanowi zaledwie pretekst do graficznych popisów autora. Każdy kto jest w stanie ocenić umiejętności warsztatowe, zapewne zgodzi się, że pod względem graficznym „Druuna” stanowi przejaw prawdziwego mistrzostwa. Zapierające dech w piersiach kompozycje plansz, precyzyjne krzyżowe kreskowanie nadające rysunkom głębię i nieco przytłumiona kolorystyka pozostają znakami rozpoznawczymi stylu Serpiriego. Plansze dostarczają doskonałych materiałów poglądowych odnoszących się nie tylko do ludzkiej anatomii, ale również do postapokaliptycznych, upiornych rozwiązań architektonicznych. Wykreowane przez Serpieriego miasto jest zarazem piękne i obrzydliwe. Monumentalne budowle oplatane przez zrośnięte już z nimi mackowate istoty, wszechobecny brud, zniszczenie i rozkład to stałe elementy tego świata.
Tradycyjnie już album uzupełnia efektowna galeria dodatków. Możemy tu podziwiać szkice i rysunki artysty(oczywiście są to głównie wizerunki głównej bohaterki), czarno-białe wersje plansz oraz alternatywne ujęcie jednej ze scen zamieszczonych w albumie „Klon”. No i na koniec zaskoczenie! Otóż w albumie znajdziemy zapowiedź kolejnego tomu. W 2019 roku na rynku frankofońskim ukazała się dziewiąta odsłona serii zatytułowana „Przyniesiona wiatrem”. Ciekawe, jak będzie wyglądała kontynuacja tej opowieści stworzona szesnaście lat po „Klonie”. Wprawdzie do Druuny Serpieri powrócił już wcześniej w roku 2015, ale opublikowany wówczas album zerowy „Anima” miał przekrojowy i podsumowujący charakter, a teraz czeka nas kontynuacja głównej historii. Niebawem przekonamy się, czy świat Druuny uległ przez ten czas jakimś zmianom.
Czwarty tom wydania zbiorczego „Druuny” w niczym nie zaskoczy fanów tej serii. Serpieri po raz kolejny przeplata sceny przemocy i seksu, okraszając to filozoficznymi refleksjami, tym razem analizując relację pomiędzy maszyną i człowiekiem. Nie zmienia się również główna bohaterka. Nadal zadaje sobie fundamentalne pytania, a odpowiedzi, które potrafi sformułować, są w najlepszym wypadku, prowizoryczne. Poza tym, pozostaje postacią daleką od jednoznaczności. To od czytelnika zależy, czy dostrzeże w niej biedną, nieustannie wykorzystywaną przez mężczyzn kobietę, czy silną postać potrafiącą przetrwać we wrogim świecie. Ta otwartość na pewno jest jednym z mocniejszych punktów komiksu. Pewnej zmianie ulega za to sceneria, w jakiej rozgrywają się zdarzenia. Wcześniej Druuna przeżywała swoje przygody na zżeranej przez jakiegoś stwora asteroidzie, na pokładzie statków kosmicznych oraz w wirtualnych przestrzeniach wykreowanych przez sztuczną inteligencję. Teraz przemierza upiorne miasto, mija cyklopowe, technologiczno-organiczne konstrukcje, dając okazję rysownikowi do pokazania pełni swoich umiejętności. Dzięki temu „Druuna” pozostaje komiksem wyłącznie dla miłośników doskonałych warsztatowo rysunków oraz fanów science-fiction potrafiących odczytywać metaforyczny przekaz autora i z dystansem traktować obrazowane przez niego sceny.
koniec
9 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kręta ścieżka
Paweł Ciołkiewicz

9 IV 2020

Becky Montcrief i jej towarzysze nie ustają w wysiłkach na rzecz uratowania świata. Niestety to co do tej pory przeszła, kosztowało ją wiele zdrowia. Teraz wyczerpana walką dziewczyna pogrąża się sennych wizjach. Kroczy w nich krętą ścieżką duchów i ogląda świat, jaki mógł zostać stworzony za sprawą Sześciu. A może to świat, który dopiero powstanie na gruzach dotychczasowej rzeczywistości?

więcej »

Diabłu na pohybel
Marcin Knyszyński

8 IV 2020

Wydawnictwo Egmont przedstawia polskim czytelnikom jedną z najbardziej popularnych serii komiksowych linii DC Vertigo. Robi to trochę nie po kolei – w zeszłym roku wyszły dwa zbiorcze albumy runu Briana Azzarello, a teraz dopiero pierwszy tom autorstwa Gartha Ennisa. Irlandzki scenarzysta zaczął pisać „Hellblazera” sto numerów i dziewięć lat wcześniej niż autor „100 naboi”. Teraz jego komiks trafia do Polski (choć tak właściwie jest to w dużej części ponowna wizyta).

więcej »

Po Ennisie
Andrzej Goryl

7 IV 2020

„Punisher MAX” to seria kojarzona głównie z Garthem Ennisem. Nic dziwnego – irlandzki autor ją rozpoczął i prowadził przez kilkadziesiąt numerów. Stworzył w tym czasie szereg bardzo porządnych (i kilka wyjątkowo udanych) historii. Ojciec „Kaznodziei” pokazał, że świetnie czuje postać Franka Castle’a i nawet z prostych historii o tym bohaterze potrafi dużo wyciągnąć. Jednak szósty tom tego cyklu powstał bez jego udziału. Zebrane tu scenariusz popełnili inni autorzy: Greg Hurwitz, Duane (...)

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Symulakry i symulacja
— Paweł Ciołkiewicz

Ten w lustrze, to niestety ja?
— Paweł Ciołkiewicz

Przyszła na ludzkość zagłada
— Paweł Ciołkiewicz

Po drugiej stronie lustra
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Kręta ścieżka
— Paweł Ciołkiewicz

Monstrum po drugiej stronie czarnej dziury
— Paweł Ciołkiewicz

Zemsta jest słodka
— Paweł Ciołkiewicz

Nowy, wspaniały świat?
— Paweł Ciołkiewicz

Marsjanie atakują
— Paweł Ciołkiewicz

Dranie z Południa
— Paweł Ciołkiewicz

Gra pozorów
— Paweł Ciołkiewicz

Podążaj za Białym Królikiem
— Paweł Ciołkiewicz

Czas na przygodę
— Paweł Ciołkiewicz

Nowy wspaniały świat
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.