Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jeff Lemire, Wilfredo Torres
‹Era Kwantowa›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEra Kwantowa
Scenariusz
Data wydania4 grudnia 2019
RysunkiWilfredo Torres
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
ISBN9788328197855
Format176s. 170x260mm
Cena49,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marsjanie atakują
[Jeff Lemire, Wilfredo Torres „Era Kwantowa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Każda wizyta w uniwersum „Czarnego Młota” wykreowanym przez Jeffa Lemire’a to prawdziwa przyjemność. Obojętne, czy czytamy główną serię, czy opowieści poboczne, takie jak „Era kwantowa”, za każdym razem dostajemy solidną porcję dobrej rozrywki, okraszonej ciekawymi refleksjami na ważne tematy oraz intrygującymi odniesieniami do superbohaterskich kanonów.

Paweł Ciołkiewicz

Marsjanie atakują
[Jeff Lemire, Wilfredo Torres „Era Kwantowa” - recenzja]

Każda wizyta w uniwersum „Czarnego Młota” wykreowanym przez Jeffa Lemire’a to prawdziwa przyjemność. Obojętne, czy czytamy główną serię, czy opowieści poboczne, takie jak „Era kwantowa”, za każdym razem dostajemy solidną porcję dobrej rozrywki, okraszonej ciekawymi refleksjami na ważne tematy oraz intrygującymi odniesieniami do superbohaterskich kanonów.

Jeff Lemire, Wilfredo Torres
‹Era Kwantowa›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEra Kwantowa
Scenariusz
Data wydania4 grudnia 2019
RysunkiWilfredo Torres
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
ISBN9788328197855
Format176s. 170x260mm
Cena49,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Era kwantowa” to opowieść rozgrywająca się ponad sto lat po wydarzeniach z głównej serii „Czarnego Młota”. Narracja rozwija się w kilku planach czasowych, co powoduje, że wszystko – jak na erę kwantową przystało – staje się względne. Sto lat po zdarzeniach z głównej serii, w Spiral City działa nowa grupa superbhaterów – Liga Kwantowa. Glue Girl, Fireball Gravitus, Stratum oraz Modula walczą ze złem pod przywództwem Archive’a. Dołącza do nich trójka nowych bohaterów – Młoteczek, Erb oraz Cosmo Girl. Grupa radzi sobie całkiem nieźle; jej członkowie walczą ze złem, a szef w wolnych chwilach próbuje rozpracować zagadkę zniknięcia XX-wiecznych superbohaterów po starciu z Antybogiem. Niestety niespodziewana inwazja Marsjan przerywa ich dobrą passę i sprawia, że muszą zdecydować się na radykalne kroki. Dzięki trudnej decyzji podjętej przez Archive’a udaje się pokonać intruzów, ale giną tysiące ludzi, w tym kilku członków jego drużyny. Dwadzieścia pięć lat później świat wygląda inaczej. Pod autorytarnymi rządami szalonego tyrana ziemianie mszczą się za inwazję i bezwzględnie eksterminują przedstawicieli innych ras. I właśnie w tym momencie pojawia się pewien mężczyzna, który chce to zmienić. Najpierw musi jednak dotrzeć do pozostałych przy życiu członków Ligi Kwantowej.
Jeff Lemire prowadzi swoją narrację w bardzo interesujący sposób. Nieustannie przeskakuje w czasie, stwarzając tym samym wrażenie względności opisywanych zdarzeń. Podczas lektury możemy poczuć się niemal jak podróżujący po parastrefie pułkownik Weird, który zresztą pojawia się w tej opowieści. Zresztą nie on jeden. Swoje pięć minut – i to nie tylko w retrospekcjach – dostają także inni bohaterowie serii. Scenarzysta dba także o psychologiczną warstwę opowieści; charakterystyki postaci są wiarygodne, a relacje między nimi jak zwykle tworzą gęstą sieć wzajemnych zależności. Wszystko tworzy zwariowaną mozaikę narracyjną. Wydarzenia toczą się szybko, jest wiele zaskakujących zwrotów akcji, a zakończenie spełnia kryteria nieoczekiwanego finału.
Również pod względem graficznym komiks prezentuje się świetnie. Wilfredo Torres zadbał o to, żeby plansze wyglądały efektownie i nowocześnie. Futurystyczny świat jest przedstawiony za pomocą zdecydowanej, grubej i uproszczonej kreski. Specyfika jego stylu jest szczególnie wyrazista w tych fragmentach, gdzie opisując zdarzenia z przeszłości, naśladuje stylistykę Deana Ormstona odpowiedzialnego za oprawę graficzną głównej serii. Pomiędzy poszczególnymi zeszytami znajdziemy galerię okładek serii. Te regularne narysował Torres, natomiast wariantowe stworzyli: Christian Ward, Andrew MacLean, Marco Rudy, Brendan McCarthy, Tula Lotay oraz Jeff Lemire. Na samym końcu umieszczony został szkicownik Torresa wraz z jego komentarzami na temat projektów postaci, stwarzający doskonałą okazję do wglądu w tajniki pracy rysownika.
Jeff Lemire tworzy coraz bardziej złożone i wielowymiarowe uniwersum. Jego hołd dla opowieści superbohaterskich, jakim pierwotnie miała być seria „Czarny Młot”, rozrasta się coraz bardziej, stając się pełnoprawnym elementem komiksowego krajobrazu. Główna seria rozwija się coraz ciekawiej, a opowieści poboczne wzbogacają ten świat i rzucają nowe światło na zdarzenia, które tam się rozegrały. W zasadzie nawet można powiedzieć, że takie komiksy jak „Era Kwantowa” zacierają trochę granicę pomiędzy główną serią a spin-offem. Wszystko okazuje się być ze sobą powiązane, czas jest względny, a bohaterowie są rozdarci pomiędzy przeznaczeniem a możliwością kształtowania swojej przyszłości. Lemire nie byłby również sobą, gdyby w dyskretny sposób nie przemycił kilka refleksji odnoszących się do problemów społecznych. Konflikty rasowe, eskalacja przemocy, masowe mordy, autorytarne rządy – to tylko kilka zagadnień, które można z tej opowieści wyłowić.
koniec
12 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Blast It!
Marcin Knyszyński

6 IV 2020

Czytaliśmy ostatnio „Western” Jeana Van-Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego. Dziś znowu udajemy się na komiksowy Dziki Zachód – ale trochę bardziej na południe i o dziesięć lat wcześniej. „Jim Cutlass” pełen jest humoru i pędzącej na złamanie karku przygody – jakże jest inny od wspomnianego „Westernu”.

więcej »

Męskie granie
Marcin Knyszyński

5 IV 2020

Wydawnictwo Non Stop Comics wydało przed rokiem trzy pierwsze odcinki serii „Jazz Maynard” w jednym zbiorczym tomie, zatytułowanym „Trylogia barcelońska”. Teraz przyszła pora na kolejny tryptyk, „Trylogię islandzką”, zbierający części od czwartej do szóstej. Zmieniamy klimat – ale tylko w znaczeniu meteorologicznym, bo drugi tom dostarcza czytelnikom dokładnie to samo, co pierwszy.

więcej »

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 IV 2020

Egmont dzielnie kontynuuje wydawanie pokolorowanej edycji najdłuższego polskiego komiksu, a mianowicie „Kajtka i Koka w kosmosie”. Tom piąty otrzymał nazwę „Obce świadomości” i w niczym nie ustępuje znakomitym poprzednikom.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Monstrum po drugiej stronie czarnej dziury
— Paweł Ciołkiewicz

Zemsta jest słodka
— Paweł Ciołkiewicz

Nowy, wspaniały świat?
— Paweł Ciołkiewicz

Dranie z Południa
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek i maszyna
— Paweł Ciołkiewicz

Gra pozorów
— Paweł Ciołkiewicz

Podążaj za Białym Królikiem
— Paweł Ciołkiewicz

Czas na przygodę
— Paweł Ciołkiewicz

Nowy wspaniały świat
— Paweł Ciołkiewicz

„Chcę przetrwać w twojej sztuce”
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.