Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Shannon Hale, LeUyen Pham
‹Najlepsze przyjaciółki›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNajlepsze przyjaciółki
Scenariusz
Data wydania5 lutego 2020
RysunkiLeUyen Pham
PrzekładEwa Spirydowicz
Wydawca Jaguar
CyklPrzyjaciółki
ISBN978-83-7686-827-1
Format256s. 135x200 mm
Cena29,90
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jak rozpoznać nerwicę lękową
[Shannon Hale, LeUyen Pham „Najlepsze przyjaciółki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W drugim tomie „Przyjaciółek” Sara trafiła wreszcie do wymarzonej Grupy. To jednak nie znaczy, że wszystko układa się jak po maśle. Przeciwnie: przybywa intryg towarzyskich, a dodatkową komplikację wprowadza obecność ignorowanych wcześniej chłopaków.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
[Shannon Hale, LeUyen Pham „Najlepsze przyjaciółki” - recenzja]

W drugim tomie „Przyjaciółek” Sara trafiła wreszcie do wymarzonej Grupy. To jednak nie znaczy, że wszystko układa się jak po maśle. Przeciwnie: przybywa intryg towarzyskich, a dodatkową komplikację wprowadza obecność ignorowanych wcześniej chłopaków.

Shannon Hale, LeUyen Pham
‹Najlepsze przyjaciółki›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNajlepsze przyjaciółki
Scenariusz
Data wydania5 lutego 2020
RysunkiLeUyen Pham
PrzekładEwa Spirydowicz
Wydawca Jaguar
CyklPrzyjaciółki
ISBN978-83-7686-827-1
Format256s. 135x200 mm
Cena29,90
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Komiks powinien mieć w tytule raczej „koleżanki” lub „kumpelki” niż „przyjaciółki”. W języku angielskim słowo „friend” ma o wiele szersze znaczenie – po polsku nie powiemy na przykład „przyjaciel z pracy”. Osobiście wybrałabym słowo „psiapsiółeczki”, jako chyba najbardziej kojarzące się z przedstawionymi tutaj relacjami międzyludzkimi: znajomość powierzchowna, pełna intryg i podszyta wszechobecną rywalizacją.
Bohaterka, zdobywszy popularność w szkole, rozpaczliwie stara się utrzymać na fali. Do tego stopnia, że nieszczęsne dziecko śpi w wałkach do włosów, żeby dodać sobie atrakcyjnego wyglądu. Ale to i tak pestka przy tym, jak łamie własny kręgosłup moralny, kłamiąc lub ciesząc się, że dla zdobycia jej względów Aśka okłamała Asię (dobór imion nie ułatwia, niestety, śledzenia zawiłości dynamiki w grupie).
Nieustanna szarpanina – zilustrowana obrazkami planszy do gry, na której pionkami są Sara i jej koleżanki – sprawia, że dziewczynce pogłębiają się objawy nerwicy. W poprzednim tomie były to głównie bóle brzucha oraz przymus liczenia cegieł na ścianie szkolnego korytarza. Teraz Sarę nęka nieustane poczucie winy, połączone z natrętnymi myślami w rodzaju „kiedy będziesz w szkole, dom się spali”, „ostatni raz widzisz mamę, będziesz po niej płakać do końca życia”. Przed wyjściem z domu musi najpierw na pożegnanie dotknąć każdego ze swoich pluszaków. W sytuacjach stresowych dostaje duszności. W dodatku nie ma żadnego oparcia w rodzicach: ojciec jest praktycznie nieobecny, matka faszeruje ją „mądrościami” w rodzaju „jeśli chcesz, żeby chłopcy cię lubili, musisz być cicha i miła”. Sara nawet pozwolenie na oglądanie „Drużyny A” musi wybłagać, ponieważ telewizję ogląda się u niej tylko w weekendy (zaś nieznajomość aktualnych piosenek i filmów powoduje spadek na szkolnej giełdzie towarzyskiej).
Jedynym lekarstwem na to wszystko jest ucieczka w fikcję: Sara zaczyna pisać powieść o pięknej i dobrej czarodziejce, a fabuła w symboliczny sposób odzwierciedla to, co dzieje się w jej życiu. Sceny z powieści są rysowane bez konturu, pozbawione dymków i ramek, i zaopatrzone w streszczenia wyglądające jak wydruk z drukarki igłowej (mamy w końcu lata 80.), dzięki czemu bardzo wyraźnie widać, że przechodzimy w świat wyobraźni. Jednak finalnie ta „ucieczka” okazuje się sposobem na życie: Sara zdobywa się na odwagę, by w gimnazjum wybrać przedmioty związane z pisaniem (nawiasem mówiąc, Shannon Hale jest autorką kilkudziesięciu książek fantasy).
Przebadana przeze mnie jednoosobowa grupa doświadczalna czytelniczek w wieku 11 lat stwierdziła, że pierwszy tom realistycznie oddawał zachowania panujące wśród dziewczynek z podstawówki. Przypuszczam więc, że to samo można powiedzieć o drugim. Mam nadzieję, że pomoże on jakiemuś nieśmiałemu dziecku zrozumieć, co się z nim dzieje i być może poprosić o pomoc. Posłowie sugeruje, że taki właśnie był zamysł autorki.
koniec
20 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Blast It!
Marcin Knyszyński

6 IV 2020

Czytaliśmy ostatnio „Western” Jeana Van-Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego. Dziś znowu udajemy się na komiksowy Dziki Zachód – ale trochę bardziej na południe i o dziesięć lat wcześniej. „Jim Cutlass” pełen jest humoru i pędzącej na złamanie karku przygody – jakże jest inny od wspomnianego „Westernu”.

więcej »

Męskie granie
Marcin Knyszyński

5 IV 2020

Wydawnictwo Non Stop Comics wydało przed rokiem trzy pierwsze odcinki serii „Jazz Maynard” w jednym zbiorczym tomie, zatytułowanym „Trylogia barcelońska”. Teraz przyszła pora na kolejny tryptyk, „Trylogię islandzką”, zbierający części od czwartej do szóstej. Zmieniamy klimat – ale tylko w znaczeniu meteorologicznym, bo drugi tom dostarcza czytelnikom dokładnie to samo, co pierwszy.

więcej »

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 IV 2020

Egmont dzielnie kontynuuje wydawanie pokolorowanej edycji najdłuższego polskiego komiksu, a mianowicie „Kajtka i Koka w kosmosie”. Tom piąty otrzymał nazwę „Obce świadomości” i w niczym nie ustępuje znakomitym poprzednikom.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mmm? Eee… Ach!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczówki rozgrzane do czerwoności
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdyby Dilbert pracował w Mordorze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Najwięcej rozumu ma papuga
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który… może cię przygnieść
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.