Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Box Brown
‹Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTrawka. Jak zdelegalizowano marihuanę
Scenariusz
Data wydania25 marca 2020
RysunkiBox Brown
PrzekładMarcin Wróbel
Wydawca Marginesy
ISBN9788366335684
Format256s. 148x208 mm
Cena39,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co wy tam palicie?
[Box Brown „Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo Marginesy specjalizuje się w biografiach. Tym razem jednak zamiast opowieści o życiu jakiejś osobistości, dostajemy komiks o opowiadający losach pewnej rośliny. Tytuł w zasadzie mówi wszystko – „Trawka, jak zdelegalizowano marihuanę”.

Paweł Ciołkiewicz

Co wy tam palicie?
[Box Brown „Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę” - recenzja]

Wydawnictwo Marginesy specjalizuje się w biografiach. Tym razem jednak zamiast opowieści o życiu jakiejś osobistości, dostajemy komiks o opowiadający losach pewnej rośliny. Tytuł w zasadzie mówi wszystko – „Trawka, jak zdelegalizowano marihuanę”.

Box Brown
‹Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTrawka. Jak zdelegalizowano marihuanę
Scenariusz
Data wydania25 marca 2020
RysunkiBox Brown
PrzekładMarcin Wróbel
Wydawca Marginesy
ISBN9788366335684
Format256s. 148x208 mm
Cena39,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Box Brown, który dał się już poznać polskiemu czytelnikowi jako autor komiksu o twórcach Tetrisa, przedstawia historię „trawki” i pokazuje, jak dszło do tego, że w wielu miejscach na całym świecie została ona uznana za źródło wszelkiego zła. Jak przekonuje nas autor, początkowo nic nie wskazywało na taki rozwój wypadków. Konopie towarzyszyły bowiem ludzkości od zarania dziejów, co ma swoje odzwierciedlenia chociażby w mitologii hinduskiej. Były nieodłącznym elementem religijnych rytuałów, używano ich jako lekarstwa lub środka odurzającego. Były także bardzo użyteczne – z ich włókien splatano żagle, z nasion produkowano natomiast olej konopny, mający zastosowanie na przykład w malarstwie.
W dziewiętnastowiecznych Indiach konopie były kojarzone z działalnością Sadhu – joginów, którzy wyzbywali się majątku i poświęcali całe życie medytacjom. Palenie konopi pozwalało im wchodzić w trans. Już wtedy zaczęto podejmować próby ograniczenia ich spożycia, upatrując w praktyce palenia konopi źródła obłędu. Do Meksyku z kolei, konopie przywiózł Hernan Cortés na początko szesnastego wieku. Tu zaczęto je uprawiać i z czasem upodobniły się one do ich indyjskiej odmiany. Bardzo szybko okazało się, że poza wieloma zastosowanimi czysto praktycznymi, konopie pozwalają ludziom wyrywać się ze świata doczesnego. Odurzające działanie konopi stało się źródłem kłopotów. Gdy chrześcijańscy duchowni usłyszeli, że to tajemnicze zioło pozwala Indianom „zobaczyć świat duchowy”, rozpoczęli walkę z nowym zagrożeniem. Wraz z późniejszą migracją z Meksyku do USA ta walka zyskała także wymiar polityczny.
Box Brown śledzi kolejne etapy tej krucjaty skierowanej przeciwko „trawce”, uwzględniając rasowy, społeczny, kulturowy, polityczny i ekonomiczny wymiar tego procesu. Jego komiks nie jest jednak tylko kroniką kolejnych zdarzeń, ale także pasjonującą opowieścią o walce dobra ze złem. Role są przydzielone w jednoznaczny sposób – walka o delegalizację „trawki” jest tu ukazana jako oparty na kłamstwach i manipulacjach proces dyskryminacji mniejszości narodowych oraz deprecjonowania ich tradycji. Mamy nawet wyrazistego złoczyńcę. Jest nim Harry J. Anslinger – komisarz Federalnego Biura do spraw Narkotyków w USA. Zachowując wszelkie proporcje, można byłoby powiedzieć, że to taki Frederick Wertham marihuany. W zasadzie całe swoje życie poświęcił na walkę z tym zagrażającym praworządnym obywatelom zielem, którego rolę później przejęły komiksy.
Jeśli chodzi o warstwę graficzną komiksu, to w zasadzie można tylko powiedzieć tyle, że rysunki Browna nie przeszkadzają w lekturze. Jego schematyczna kreska jest całkowicie podporządkowana opowiadanej historii i sprowadzona została do roli skrajnie uproszczonej ilustracji. Dzięki temu faktycznie można skupić się na informacjach podawanych przez autora. Trzeba jednak od razu zastrzec, że wbrew dokumentalistycznej retoryce, Brown jest w swej narracji bardzo stronniczy – delegalizacja marihuany jest tu przedstawiona z punktu widzenia radykalnego krytyka tego procesu. Nie zmienia to jednak faktu, że komiks pozwala rozeznać się w tej tematyce. Jeśli ktoś jednak jest zainteresowany tym tematem, to bez wątpienia dzieło Boxa Browna będzie stanowiło dla niego zaledwie wstęp do dalszych poszukiwań.
koniec
24 kwietnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Skąd jesteś, Ziemianko?
Tomasz Nowak

21 IX 2020

Wszystkich cierpliwie śledzących przez lata wzloty i upadki „Armady” od zawsze dręczyło pytanie o pochodzenie Navis. I oto, w oczekiwanej od trzech lat, dwudziestej odsłonie sagi, prawda zostaje ujawniona. Nareszcie! Choć wypada bardziej prozaicznie, niż można by oczekiwać.

więcej »

Podziemny front: Komiks, którego nie było
Konrad Wągrowski

20 IX 2020

Wspomniałem na początku, że serial „Podziemny front” zaowocował sześcioma zeszytami komiksowymi, dwa kolejne były adaptacją telewizyjnego filmu „Powrót doktora von Kniprode”, a ostatni wykorzystywał fabułę kinowej produkcji „Pułapka”. W sumie dziewięć zeszytów. Tak, ale… Przecież serial miał siedem odcinków! Dziś chciałbym napisać o komiksie, który nigdy nie powstał.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Tetris, historia prawdziwa
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Nic nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje
— Paweł Ciołkiewicz

Ratunku!!! Człowieki atakują!
— Paweł Ciołkiewicz

Abrakadabra to czary i magia…
— Paweł Ciołkiewicz

Duchy umarłych
— Paweł Ciołkiewicz

My name is Brazil. Bruno Brazil
— Paweł Ciołkiewicz

Droga nienawiści to droga do pustki
— Paweł Ciołkiewicz

Czarująca feeria
— Paweł Ciołkiewicz

Witajcie w Blackwood College
— Paweł Ciołkiewicz

Nic nie może przecież wiecznie trwać
— Paweł Ciołkiewicz

Rewolwerowcy i potwory
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.