Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Riccardo Burchielli, Kristian Donaldson, Natan Fox, Viktor Kalvachev, Brian Wood, Danijel Žeželj
‹DMZ Strefa zdemilitaryzowana #2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDMZ Strefa zdemilitaryzowana #2
Scenariusz
Data wydania29 kwietnia 2020
RysunkiRiccardo Burchielli, Viktor Kalvachev, Danijel Žeželj, Kristian Donaldson, Natan Fox
PrzekładTomasz Kłoszewski
Wydawca Egmont
CyklDMZ
ISBN9788328196278
Format416s. 170x260mm
Cena89,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Teatr absurdu
[Riccardo Burchielli, Kristian Donaldson, Natan Fox, Viktor Kalvachev, Brian Wood, Danijel Žeželj „DMZ Strefa zdemilitaryzowana #2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wojna, której przebieg relacjonuje Matthew Roth, główny bohater komiksu „DMZ” Briana Wooda i Riccardo Burchiellego, jest wojną jakiej współczesny świat jeszcze nie widział. Ameryka stoi w ogniu, targana konfliktem z jakim się jeszcze nie mierzyła, a niedoświadczony operator kamery, żyjący w „strefie niczyjej” próbuje pokazać światu prawdziwe oblicze wojny. Drugi tom „DMZ” to ciąg dalszy jego perypetii.

Marcin Knyszyński

Teatr absurdu
[Riccardo Burchielli, Kristian Donaldson, Natan Fox, Viktor Kalvachev, Brian Wood, Danijel Žeželj „DMZ Strefa zdemilitaryzowana #2” - recenzja]

Wojna, której przebieg relacjonuje Matthew Roth, główny bohater komiksu „DMZ” Briana Wooda i Riccardo Burchiellego, jest wojną jakiej współczesny świat jeszcze nie widział. Ameryka stoi w ogniu, targana konfliktem z jakim się jeszcze nie mierzyła, a niedoświadczony operator kamery, żyjący w „strefie niczyjej” próbuje pokazać światu prawdziwe oblicze wojny. Drugi tom „DMZ” to ciąg dalszy jego perypetii.

Riccardo Burchielli, Kristian Donaldson, Natan Fox, Viktor Kalvachev, Brian Wood, Danijel Žeželj
‹DMZ Strefa zdemilitaryzowana #2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDMZ Strefa zdemilitaryzowana #2
Scenariusz
Data wydania29 kwietnia 2020
RysunkiRiccardo Burchielli, Viktor Kalvachev, Danijel Žeželj, Kristian Donaldson, Natan Fox
PrzekładTomasz Kłoszewski
Wydawca Egmont
CyklDMZ
ISBN9788328196278
Format416s. 170x260mm
Cena89,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Trwa wojna domowa między Wolnymi Stanami a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Nie ma ona jasno wytyczonego frontu i prowadzona jest jednocześnie w różnych miejscach kraju. Sytuacja podobna do tej, z którą Amerykanie mieli do czynienia chociażby w Afganistanie. Tym razem jednak ich przeciwnicy to „swoi” – przede wszystkim biali Amerykanie, którzy sformowali rebelianckie oddziały i domagają się ustąpienia obecnego rządu. Jedną ze scen okrutnego konfliktu jest Nowy Jork – Manhattan to „strefa zdemilitaryzowana”, ziemia niczyja, która regularnie staje się areną wojskowych starć. Po wydarzeniach kończących pierwszy tom wiemy już, że Matthew Roth może liczyć już tylko na siebie i przyjaciół, których poznał w DMZ. Staje się powoli żywą legendą, którą utrzymuje przy życiu jego marka, rozpoznawalność i teksty, które regularnie wysyła do zaprzyjaźnionej, wojowniczej dziennikarki z „Independent World News”.
To ona podsuwa mu nowy trop. „Trustwell”, wielka korporacja budowlana, dostała lukratywny kontrakt na odbudowę najważniejszych – bo symbolicznych – budynków na Manhattanie. Wiele osób oskarża firmę o korupcję, wyzysk, oszustwa finansowe i stosowanie przemocy. Nic zatem dziwnego, że prace korporacji sabotowane są przez nieznaną, terrorystyczną szajkę, podkładającą regularnie bomby pod nowo wybudowane obiekty. Roth zaczyna działać pod przykrywką – chce zinfiltrować „Trustwell” a także wyjaśnić kto stoi za zamachami. Druga, kilkuodcinkowa historia, składająca się na omawiany tom, nosi tytuł „Bratobójczy ogień”. Dowiadujemy się tutaj, że trwająca właśnie wojna domowa ma swój odpowiednik wydarzeń 11.09.01. Podczas „Dnia 204” doszło do masakry ludności biorącej udział w pokojowej demonstracji antywojennej na terenie Manhattanu. W stan oskarżenia postawiono oddział regularnej armii USA, złożony w większości z żółtodziobów. Matt ma szansę dowiedzieć się co się wtedy wydarzyło i przedstawić obiektywną wersję wydarzeń.
Trzecia część to sześć, krótkich niepowiązanych z sobą odcinków, które narysowane zostały przez najróżniejszych twórców. Riccardo Burchielli potrzebował urlopu, a że Brian Wood wolał, aby główna historia rysowana była jednak przez niego, skończyło się na gościnnych występach. Dowiadujemy się na czym polega „Ukryta wojna” – śledzimy poczynania artysty-graficiarza, malującego po zrujnowanych budowlach DMZ; odwiedzamy undergroundowe kluby muzyczne Manhattanu i poznajemy bliżej drugoplanowe postacie. Matthew gdzieś tam pewnie krąży po wyspie – ale zostawiamy go tym razem w spokoju.
„DMZ” przypomina trochę „Transmetropolitan” Warrena Ellisa. W drugim tomie mamy jeszcze więcej narracji zbudowanej na artykułach Matthew – nie jest on jednak, co podkreśla sam Brian Wood, profesjonalnym dziennikarzem, lecz tylko technikiem. Widać to w sposobie pisania – Pająk Jeruzalem był o wiele bardziej radykalny, zerojedynkowy, komiksowo karykaturalny i pisał o wiele bardziej literacko, był takim futurystycznym Hunterem S. Thompsonem. Matthew jest często niezdecydowany, bardziej realistyczny, mocno zagubiony i wystraszony. Podczas gdy „Transmetropolitan” punktował amerykańską politykę, „DMZ” skupia się na fałszu stojącym za każdym konfliktem zbrojnym – nie tylko tym, w który zaangażowane są akurat Stany Zjednoczone. Możemy powtórzyć za Cory’m Doctorowem, który napisał w przedmowie: „DMZ to specyficzny, gniewny komiks, który opowiada historię wojny z perspektywy tych, którzy nie walczą”. Na każdej wojnie są dwie strony – żołnierze i cywile, a nie armia A i B.
Jest to idealne podsumowanie komiksu. Wyobrażenia konfliktów zbrojnych zazwyczaj nie mają nic wspólnego z ich prawdziwym przebiegiem. Brian Wood chce powiedzieć, że odpychamy od siebie myśl, że wojna, tocząca się tysiące kilometrów dalej, kiedykolwiek nas dotknie. Ignorancja wygrywa zawsze – wygodnie jest nie interesować się, tym co tak naprawdę było jej przyczyną, fajnie jest widzieć świat na czarno i biało. Szarości są ciężkie do zniesienia, trudno jest się w nich odnaleźć – a przecież tak naprawdę istnieją tylko one. Widać do dokładnie w relacjach z DMZ i w wypowiedziach osób, z którymi rozmawia Matt. Ta wojna nie ma nazwy, jest po prostu „wojną”. Jakby to była jedyna wojna, która kiedykolwiek istniała. A jednocześnie jest jednym, wielkim absurdem. Żołnierze nie mają pojęcia kto do nich strzela, gdzie się chowa, jak wygląda. Wróg może być wszędzie, nawet wśród nich. Walczą z rzeczywistością czyhającą na ich życie.
Brian Wood znowu pisze o ofiarach wojny. Tym razem nie są to tylko cywile, ale i żołnierze. Zwykły szeregowiec, często niedoświadczony, nauczony ślepego wypełniania rozkazów, oderwany od swojej rodziny, wystawiany jest na ekstremalne warunki fizyczne i psychiczne, co minutę walczy o życie i reaguje instynktownie, a na koniec staje się ofiarą. Nie tylko swego przeciwnika – ale również systemu, szukającego kozłów ofiarnych i odwracającego się od swoich bohaterów. „DMZ” przypomina również o tym.
Rysunki Burchiellego jak zwykle pierwsza klasa. Jak już wspominałem nie wziął na siebie odpowiedzialności za wszystkie odcinki tego tomu. Inni graficy mieli swoje pięć minut i wywiązali się całkiem dobrze – choć żaden nie wzbudził takich emocji jak włoski rysownik. „DMZ” to dla mnie Burchielli – tak jak „100 naboi” to Risso, a „Kaznodzieja” to Dillon. W kolejnym tomie wrócimy do głównego wątki historii i zobaczymy w co znowu wpakował się Matthew Roth.
koniec
4 maja 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Koktajl z wirusów, klonów, zombie i wszystkich złoli
Agata Włodarczyk

26 II 2021

Peter Parker przeżył dość, aby móc wyczuć przekręt oraz zbrodnię nawet bez pomocy pajęczego zmysłu. Kiedy jednak chce sprawdzić, co takiego wyprawia się w New U, naturalny system ostrzegawczy Pająka nie tyle dzwoni, co ryczy głośniej niż syrena alarmowa.

więcej »

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
Marcin Osuch

25 II 2021

Nie będę bardzo oryginalny twierdząc, że lubię ładnie wydane komiksy. Duży format (powiększony A4), twarda okładka, dużo materiałów dodatkowych. Taki właśnie jest pierwszy tom „Świata Dryftu”, i, co ważne, zawiera całkiem nieźle zapowiadającą się historię.

więcej »

El Mariachi Death Metal
Marcin Knyszyński

24 II 2021

„100 naboi”, ze scenariuszem Briana Azzarello i rysunkami Eduarda Rissa, to jedna z najlepszych komiksowych serii pod szyldem „DC Vertigo”. Dokładnie sto odcinków wydawanych przez dokładnie dziesięć lat – wszystkie autorstwa dwójki wspomnianych twórców. W 2013 roku, cztery lata po zakończeniu serii, wracają oni do wykreowanego przez siebie uniwersum – w małym meksykańskim miasteczku o nazwie Durango dzieje się źle. Zresztą jak wszędzie w świecie „100 naboi”.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Obierz stronę!
— Marcin Knyszyński

My tu tylko mieszkamy…
— Marcin Knyszyński

Uciec przed śmiercią
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Uciec, ale dokąd?
— Marcin Knyszyński

El Mariachi Death Metal
— Marcin Knyszyński

Istnieją dwa światy
— Marcin Knyszyński

Ameryka nie toleruje słabych
— Marcin Knyszyński

Zawracanie rzeki kijem
— Marcin Knyszyński

Prequel, spin-off, sequel
— Marcin Knyszyński

Batman złamany
— Marcin Knyszyński

On tu idzie!
— Marcin Knyszyński

Staruszek Frank
— Marcin Knyszyński

Duchy przeszłości
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.