Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Julien Lambert
‹Miasto wyrzutków #1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto wyrzutków #1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie
Scenariusz
Data wydania15 stycznia 2020
RysunkiJulien Lambert
Wydawca Non Stop Comics
ISBN9788381109314
Cena49,00
Gatunekkryminał, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Człowiek, który gapił się na rzeczy
[Julien Lambert „Miasto wyrzutków #1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Miasto wyrzutków: Mężczyzna, który gromadził rupiecie” to komiks, który łatwo przegapić w bogatej ofercie, jaką obecnie możemy cieszyć się na rynku. Warto go jednak poszukać, bo to kolejna świetna pozycja wydawnictwa Non Stop Comics.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek, który gapił się na rzeczy
[Julien Lambert „Miasto wyrzutków #1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie” - recenzja]

„Miasto wyrzutków: Mężczyzna, który gromadził rupiecie” to komiks, który łatwo przegapić w bogatej ofercie, jaką obecnie możemy cieszyć się na rynku. Warto go jednak poszukać, bo to kolejna świetna pozycja wydawnictwa Non Stop Comics.

Julien Lambert
‹Miasto wyrzutków #1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto wyrzutków #1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie
Scenariusz
Data wydania15 stycznia 2020
RysunkiJulien Lambert
Wydawca Non Stop Comics
ISBN9788381109314
Cena49,00
Gatunekkryminał, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Miasto wyrzutków” to w zasadzie stereotypowa historia w klimacie noir. Mamy brudne, ponure otoczenie betonowej dżungli, surowego i czerstwego głównego bohatera, sprytne dzieciaki, których ciekawość sprawia, że zostają wmieszane w wir wydarzeń i wreszcie porwaną kobietę. To jednak tylko szkielet, który został obudowany niezwykłymi pomysłami i niestandardowymi rozwiązaniami fabularnymi, które wprowadzają oniryczny, baśniowy klimat.
Głównym bohaterem komiksu jest Jacques Peuplier, samotnik, posiadający umiejętność rozmawiania z przedmiotami. Dzięki temu sprawnie realizuje się jako poszukiwacz zaginionych lub zrabowanych przedmiotów. W wyniku zbiegu okoliczności, nadepnął na odcisk miejscowej rodzinie mafijnej. Aby wyjść cało z opresji, zobowiązał się odnaleźć należącą do klanu Christinę, którą najprawdopodobniej porwano z jej mieszkania. A wszystko wskazuje na to, że sprawcą jest latający człowiek-mucha.
Przyznaję, że ten fantastyczny klimat zauroczył mnie bez reszty. Zwłaszcza, że z początku nie docierała do mnie odrealniona atmosfera Miasta Wyrzutków (na pierwszej planszy, jego pejzaż niebezpiecznie przypomina rejon warszawskiej stacji Powiśle) i wydawało mi się, że rozmowa Jacquesa z przedmiotami to wynik alkoholowej delirki. Te są bowiem wobec niego bezlitosne. Wypominają mu jego samotność i brak okrzesania w kontaktach z innymi ludźmi. Te rozmowy stanowią najmocniejszy punkt opowieści. Zwłaszcza, że przedmioty mają swoje humory i cechuje je spory indywidualizm. Na przykład stojący na dachu najwyższego budynku w mieście billboard bardzo ciężko jest przekonać do współpracy, ponieważ przez lata samotności, nauczył się nikomu nie ufać. Z drugiej strony mamy śmieci, które docinają Jacquesowi w czasie jego rozmowy z kobietą, której pomógł odnaleźć zaginiony naszyjnik. A gdzieś pomiędzy są np. dwie opróżnione i pozostawione na ulicy puszki po piwie, zapytane o to, czy widziały kogoś ze wspomnianym naszyjnikiem. Jedna odpowiada, że „był tutaj 5 minut temu”, a druga ją poprawia, że „4 minuty”.
To jednak tylko jeden z elementów, które czynią komiks Juliena Lamberta wyjątkowym i godnym polecenia. Niepozorna z początku fabuła z każdą stroną robi się coraz bardziej wciągająca, aż w momencie, kiedy album się kończy, po prostu chce się natychmiast sięgnąć po jego kontynuację.
Brudną atmosferę baśniowości oddają także rysunki Lamberta. Choć niewątpliwie pasują do samej historii, to nie można powiedzieć, by należały do najbardziej spektakularnych. Owszem, plansze prezentujące ponure miasto i trzeci plan w kadrach, został bardzo starannie oddany. Gorzej z samymi postaciami, które niejednokrotnie wyglądają karykaturalnie.
Niemniej pierwszy tom „Miasta Wyrzutków” to bardzo dobra pozycja, która na pewno wyróżnia się na plus. Posiada własny, indywidualny klimat i pomimo dość sztampowego punktu wyjścia, jawi się jako rzecz wyjątkowo oryginalna. Nie mogę się doczekać kontynuacji.
koniec
23 maja 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fajne… po prostu
Marcin Knyszyński

27 V 2020

Głośno ostatnio o Harley Quinn. Większość konsumentów popkultury utożsamia ją oczywiście z Margot Robbie w kucykach z pofarbowanymi końcówkami, mocnym makijażem i w stroju wreszcie innym niż ten fatalny kostium arlekina. W sumie nic dziwnego, że ją tak widzimy – Wolverine to przecież Hugh Jackman. O Harley czytamy też w komiksach – pojawiła się ostatnio chociażby w takich historiach jak „Batman. Biały rycerz”, „Batman. Mroczny książę z bajki”, czy wreszcie „Szalona miłość i inne opowieści”.

więcej »

Koń się naprawdę uśmiał
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 V 2020

„Rozkazujesz wałachowi, prosisz ogiera, negocjujesz z klaczą i modlisz się, jeśli trafiłaś na kucyka” – to powiedzenie dosyć dobrze oddaje relacje między koniem a jeźdźcem przedstawione w „Miłości Oceana”.

więcej »

Krótko o komiksach: Sherlock Miś i Indiana Jones
Marcin Osuch

25 V 2020

Dawno, dawno temu, przed siedmioma rocznikami redaktor naczelny internetowego magazynu z ambicjami pochylił się nad pierwszym odcinkiem nowej wtedy serii. Opinię wydał pozytywną ale martwił się czy będzie kontynuacja.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ultimate zadyszka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyspa tajemnic
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smakowita przystawka przed głównym daniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, w których izolacja bohaterów nie wyszła im na zdrowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepszy komiks superbohaterski we wszechświecie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie ona była Ewą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki Goblin straszny…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych filmów Stuarta Gordona
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.