Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Bastien Vivès
‹LastMan #3›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLastMan #3
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2020
RysunkiBastien Vivès
Wydawca Non Stop Comics
CyklLastMan
ISBN978-83-66460-46-1
Cena39,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Witajcie w krainie Mad Maxa
[Bastien Vivès „LastMan #3” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kto by pomyślał, że z niepozornej książeczki z prostą, liniową fabuła, „LastMan” zacznie przeobrażać się w serię o iście epickim rozmachu. Tak w każdym razie dzieje się w tomie trzecim.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Witajcie w krainie Mad Maxa
[Bastien Vivès „LastMan #3” - recenzja]

Kto by pomyślał, że z niepozornej książeczki z prostą, liniową fabuła, „LastMan” zacznie przeobrażać się w serię o iście epickim rozmachu. Tak w każdym razie dzieje się w tomie trzecim.

Bastien Vivès
‹LastMan #3›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLastMan #3
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2020
RysunkiBastien Vivès
Wydawca Non Stop Comics
CyklLastMan
ISBN978-83-66460-46-1
Cena39,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ten, kto czytał tom pierwszy „LastMana”, ominął drugi i zabrał się od razu za trzeci, zapewne po kilku pierwszych stronach zacznie zastanawiać się, czy aby na pewno sięgnął po właściwą serię. Z lekko naiwnej, ugłdzonej baśni, rozgrywającej się w magicznym królestwie, przenosimy się bowiem na bezdroża, rodem z „Mad Maxa” i do miasta, które bardziej przypominają dziury, po których włóczył się Conan Barbarzyńca, niż Arendelle z „Krainy lodu”. Natomiast tam, gdzie rządziły zasady honorowego, magicznego pojedynku, pojawiła się bezpardonowa przemoc i handel kobiecymi ciałami. Co jednak istotniejsze, pierwszoplanową postacią zdaje się już nie być młody i niewinny Adrian, a jego matka Marianne, która jest o wiele bardziej przebojowa, niż to się na początku wydawało.
A wszystko to przez Richarda Aldanę, tajemniczego, obcego przybysza, który wraz z Adrianem wygrał doroczny turniej o Puchar Królów. Choć polubił chłopca i ewidentnie czół miętę do Marianne, ostatecznie wystawił ich do wiatru i odjechał w siną dal. Kobieta postanowiła go gonić. W tym celu odkurzyła skrzętnie ukrywany motocykl, zapakowała na niego syna i ruszyła poza granice baśniowego królestwa, za którym rozciąga się całkiem inny świat. Rządzą tam gangi motocyklowe, przekupstwo i prawo silniejszego.
Przyznaję, że jestem pod wrażeniem. Już poprzednio podobało mi się, że autorzy „LastMana” niespiesznie wyciągają karty z rękawa, prezentując nam w zasadzie jedynie to, co niezbędne dla zrozumienia historii. Jednak takiej volty stylistycznej się nie spodziewałem. Płynny przeskok z pseudośredniowiecznej krainy do epoki postnuklearnej (to tylko skojarzenie, bo w komiksie nie ma o tym słowa) powoduje, że najpierw czytelnikowi opada szczęka, a potem pojawia się na jego twarzy uśmiech zadowolenia. Akcja bowiem nie traci tempa, wciąż poznajemy nowe terytoria, zaś scenarzyści Balak i Bastien Vives raczą nas kolejnymi zwrotami akcji. Powoli rozbudowują też swoje uniwersum, pozostając jednak wiernymi zasadzie, by nie zdradzić za dużo.
Osobiście zafascynowany jestem zaprezentowanym sposobem prowadzenia rozpraw sądowych. W skrócie polega on na tym, że strony wymieniają się oskarżeniami, oraz ciosami przy wtórze gromkiego wiwatu zgromadzonych. Jeśli ktoś zatem w świecie „LastMana” chce być dobrym adwokatem, musi równie wiele czasu poświęcić na trening fizyczny, co studiowanie zawiłych przepisów.
Od strony graficznej niewiele się zmieniło. To wciąż bardzo oszczędna, czasem wręcz ascetyczna kreska, momentami udająca mangę (jak i całe wydawnictwo, które mniej wprawne oko może pomylić z pozycjami z Kraju Kwitnącej Wiśni). Obrana konwencja sprawdza się jednak idealnie, doskonale pasując do szybkiego tempa akcji.
„LastMan” zauroczył mnie od pierwszych stron debiutanckiego tomu i z każdym następnym sprawia, że darzę go większą sympatią. I oczywiście na każdy kolejny czekam z niecierpliwością. Jak na razie nie zawiodłem się, a część trzecia bezapelacyjnie podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej, będąc najlepszą z dotychczasowych.
koniec
2 czerwca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pociąg pod specjalnym nadzorem
Paweł Ciołkiewicz

8 VII 2020

Czytelnik biorący dziś do ręki „Snowpiercera” prawdopodobnie zna już film z 2013 roku oraz jest w trakcie oglądania serialu emitowanego na Netfliksie. W porównaniu z tymi produkcjami czarno-biały komiks sprzed niemal czterdziestu lat pozornie wydaje się skromniejszy. Mniej tu efektów specjalnych, ale za to znacznie bardziej wielowymiarowe są postacie i socjologiczne tło całej historii.

więcej »

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą
Maciej Jasiński

7 VII 2020

Przez długie lata swej działalności Batman stoczył olbrzymią liczbę walk z przeróżnymi przeciwnikami. Wiele z nich odbywało się w miejscach publicznych, gdzie na niebezpieczeństwo byli narażeni przypadkowi ludzie. I choć Batman zawsze starał się minimalizować straty, nie zawsze udawało się ich uniknąć. Co się działo z tymi ofiarami? Odpowiedź na to pytanie daje właśnie ten album.

więcej »

Czarna krowa w kropki bordo…
Paweł Ciołkiewicz

7 VII 2020

Wydawnictwo Mandioca przyzwyczaiło już swoich czytelników do komiksów niezwykłych. Jeszcze świeżo w pamięci mamy upiornego „Skazańca 666” czy mityczną „Żywą stal” a na księgarskich półkach już mości sobie miejsce baśniowe „Imaginarium zbiorowe”. Zapierająca dech w piersiach opowieść o… latającej krowie.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zabawa w mangę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Historia w obrazkach: Koszmar legionisty
— Sebastian Chosiński

…to wasza broń kobieca!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Historia metaforyczna
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Zdekapitatowany Dekapitator
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Od zbrukanego czytelnika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

X-tra restart
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bój to jest nasz ostatni?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie czas na zastanawianie się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polemika z „opinią” Bogusława Nowickiego „Tak zwana Lista Przebojów ‘Trójki’” z 26 maja 2020 r.
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oprawa zdobi fabułę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek, który gapił się na rzeczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ultimate zadyszka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.