Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jim Cheung, Mike Del Mundo, Mike Deodato Jr., Ed McGuinness, Carlos Pacheco, Ramon Rosanas, Charles Soule
‹Astonishing X-Men: Astonishing X-Men #1: Życie X›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAstonishing X-Men #1: Życie X
Scenariusz
Data wydania25 marca 2020
RysunkiRamon Rosanas, Jim Cheung, Carlos Pacheco, Mike Del Mundo, Ed McGuinness, Mike Deodato Jr.
PrzekładMaria Jaszczurowska
Wydawca Egmont
CyklAstonishing X-Men
ISBN9788328196483
Format144s. 167x255mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

X-tra restart
[Jim Cheung, Mike Del Mundo, Mike Deodato Jr., Ed McGuinness, Carlos Pacheco, Ramon Rosanas, Charles Soule „Astonishing X-Men: Astonishing X-Men #1: Życie X” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W życiu superbohaterów jak mantrę powtarzane jest, że „coś się kończy, coś się zaczyna”. Tak jest właśnie w przypadku nowej propozycji z kręgu X-Men (w tym wypadku z dopiskiem „Astonishing”). Co jednak najważniejsze, album zatytułowany „Życie X” to bardzo obiecujące otwarcie.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

X-tra restart
[Jim Cheung, Mike Del Mundo, Mike Deodato Jr., Ed McGuinness, Carlos Pacheco, Ramon Rosanas, Charles Soule „Astonishing X-Men: Astonishing X-Men #1: Życie X” - recenzja]

W życiu superbohaterów jak mantrę powtarzane jest, że „coś się kończy, coś się zaczyna”. Tak jest właśnie w przypadku nowej propozycji z kręgu X-Men (w tym wypadku z dopiskiem „Astonishing”). Co jednak najważniejsze, album zatytułowany „Życie X” to bardzo obiecujące otwarcie.

Jim Cheung, Mike Del Mundo, Mike Deodato Jr., Ed McGuinness, Carlos Pacheco, Ramon Rosanas, Charles Soule
‹Astonishing X-Men: Astonishing X-Men #1: Życie X›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAstonishing X-Men #1: Życie X
Scenariusz
Data wydania25 marca 2020
RysunkiRamon Rosanas, Jim Cheung, Carlos Pacheco, Mike Del Mundo, Ed McGuinness, Mike Deodato Jr.
PrzekładMaria Jaszczurowska
Wydawca Egmont
CyklAstonishing X-Men
ISBN9788328196483
Format144s. 167x255mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ostatnio rozstaliśmy się z mutantami kiedy lizali rany po spektakularnej wojnie z Inhumans. Jej finał sprawił, że historia X-Men była czysta i mogła podążyć w dowolnym kierunku. Zamieszanie, jakie zgotował X-Menom swego czasu scenarzysta Brian Michael Bendis, zostało okiełznane. Cyclops zginął, akademia profesora Xaviera wróciła z Limbo na Ziemię, moc Phoenix została na razie zneutralizowana, a krążące nad globem, mordercze dla genu X mgły terrigenu zniszczono. Jeff Lemire sprawnie pozamykał większość wątków i choć jego panowanie nad serią nie należy do najwybitniejszych osiągnięć Marvela, całkiem nieźle poradził sobie z zadaniem uporządkowania pobojowiska. Jego następca – Charles Soure miał więc ułatwione zadanie.
Oczywiście chaos można było odnowić, ale czy tak na prawdę ktoś na to czekał? Osobiście miałem nadzieję na nieco oldschoolowego wydania przygód X-Men, gdzie drużyna znów jest razem, liczą się relacje między jej członkami i mają konkretnego przeciwnika do pokonania. I właśnie to oferuje „Życie X”. Na chwilę możemy więc zapomnieć o globalnej niechęci do mutantów (choć i ten wątek przewija się w tle), a skupiamy się na pokonaniu bardzo groźnego przeciwnika, którym w tym wypadku jest Shadow King.
Charles Soure skorzystał także ze swobody w kompletowaniu drużyny. Postawił na silne osobowości o konfliktowym charakterze, które poza sporami wewnątrz teamu na pewno zadbają także o to, by komiksy z ich udziałem obfitowały w mnóstwo akcji. Inaczej w końcu być nie może, skoro w pakiecie mamy Rogue, Gambita, Staruszka Logana, Psylocke, Fantomaxa, Bishopa, czy Archangela. A zatem, pomimo, iż pojedynek z Shadow Kingiem polega na mieszaniu w głowach i próbie siły umysłów, nie brakuje też dynamicznej akcji z jak najbardziej fizycznymi starciami.
Pod względem graficznym otrzymujemy totalny miks najgorętszych obecnie nazwisk grafików. Nad każdym z sześciu zeszytów pracował inny twórca i, jak to bywa w takich wypadkach, jedni poradzili sobie lepiej od innych. Szczęśliwie przez większość czasu różne style układają się w zwarty klimat i nie ma się właściwie do czego przyczepić. Chodzi o panów Jima Cheunga, Mike′a Deodato Jr′a, Eda McGuinnessa i Ramona Rosanasa. Gorzej na ich tle wypada uproszczony styl Carlosa Pacheco. Natomiast psychodeliczne, plakatowe kadry autorstwa Mike′a Del Munda zupełnie nie pasują do całości i wprowadzają niepotrzebną zmianę nastroju, utrudniając odbiór finału.
„Życie X” to nowe otwarcie dla mutantów i trzeba przyznać, że jest w tym energia, co rodzi nadzieje na dobry czas dla X-Men. Myślę, że Charles Soure zasługuje na to by dać mu szansę, bo choć nie stworzył dzieła wybitnego, to jednak wyjątkowo dobrze się je czyta, bez uczucia zażenowania, uprawiania niepotrzebnych skrótów, czy wydumanych rozwiązań fabularnych. A końcówka sprawia, że chce się sięgnąć po kolejny tom.
koniec
20 czerwca 2020

Komentarze

20 VI 2020   19:20:57

Spoiler: Nie uwierzycie, kto zostanie wskrzeszony w finale tego komiksu!!!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jest inny świat…
Tomasz Nowak

10 VIII 2020

Tom czwarty edycji zbiorczej „Druuny” miał stanowić koniec serii. Trudno tu jednak mówić o jakimś wyraźnym „zakończeniuˮ, skoro w kilkanaście lat później ukazał się dodatkowy tom „zero”, a potem następna jej odsłona… I, w rzeczy samej, ów tom czwarty nie przynosi zdecydowanych rozstrzygnięć. Choć z dzisiejszej perspektywy trudno wnioskować, czy i jakie dalsze losy przewidywał w 2003 roku Serpieri dla swej bohaterki.

więcej »

Batalion Czwartaków gromi Niemców, czyli Gwardia Ludowa w akcji. O pewnym cyklu komiksowym PRL-u
Konrad Wągrowski

9 VIII 2020

Komiksowy cykl „Podziemny front”, wydawany pierwotnie w latach 1969-1972 nie zdobył nigdy rozgłosu porównywalnego do kapitana Żbika. Ale na komiksowym bezrybiu Polski Ludowej i tak ta wojenno-sensacyjna opowieść cieszyła się solidnym zainteresowaniem młodzieży. Nawet pomimo faktu, że słuszna propaganda historyczna była w tym cyklu więcej niż natrętna.

więcej »

Cierpienia młodego Petera
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 VIII 2020

Ostatni album „Ultimate Spider-man” wskazywał na lekkie zmęczenie materiału. Na szczęście główni twórcy serii Brian Michael Bendis i Mark Bagley w tomie siódmym wracają do formy.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie czas na zastanawianie się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czy to ty, czy to ja?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Super Nova
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrówcza praca od podstaw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Bo przez twe oczy… oszalaaaałem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grzech nie przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Superbohaterowie zdegenerowani
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Cierpienia młodego Petera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcemy Neila Gaimana!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Back in the USSR
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kompletny Dredd
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dokąd tak pędzisz, Conanie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zdekapitatowany Dekapitator
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Od zbrukanego czytelnika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bój to jest nasz ostatni?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie czas na zastanawianie się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polemika z „opinią” Bogusława Nowickiego „Tak zwana Lista Przebojów ‘Trójki’” z 26 maja 2020 r.
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.