Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Dobbs, Fabrizio Fiorentino
‹Papieże w historii #1: Jan Paweł II. Nie lękajcie się›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapieże w historii #1: Jan Paweł II. Nie lękajcie się
Scenariusz
Data wydania20 maja 2020
RysunkiFabrizio Fiorentino
PrzekładErnest Kacperski
Wydawca Egmont
CyklPapieże w historii
ISBN9788328198838
Format56s. 216x285mm
Cena34,99
Gatunekbiograficzny, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Nie wszystko święte, co o świętym
[Dobbs, Fabrizio Fiorentino „Papieże w historii #1: Jan Paweł II. Nie lękajcie się” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Sztampowa i bez polotu jest ta komiksowa biografia papieża Jana Pawła II. Kiedy natomiast pojawiają się w niej odniesienia do historii Polski po 1945 roku, robi się momentami wręcz szkodliwa. Sprawcą całego nieszczęścia jest francuski scenarzysta Olivier Dobremel, a jego wtop nie ratują nawet przyzwoite rysunki Włocha Fabrizia Fiorentiniego.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Nie wszystko święte, co o świętym
[Dobbs, Fabrizio Fiorentino „Papieże w historii #1: Jan Paweł II. Nie lękajcie się” - recenzja]

Sztampowa i bez polotu jest ta komiksowa biografia papieża Jana Pawła II. Kiedy natomiast pojawiają się w niej odniesienia do historii Polski po 1945 roku, robi się momentami wręcz szkodliwa. Sprawcą całego nieszczęścia jest francuski scenarzysta Olivier Dobremel, a jego wtop nie ratują nawet przyzwoite rysunki Włocha Fabrizia Fiorentiniego.

Dobbs, Fabrizio Fiorentino
‹Papieże w historii #1: Jan Paweł II. Nie lękajcie się›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapieże w historii #1: Jan Paweł II. Nie lękajcie się
Scenariusz
Data wydania20 maja 2020
RysunkiFabrizio Fiorentino
PrzekładErnest Kacperski
Wydawca Egmont
CyklPapieże w historii
ISBN9788328198838
Format56s. 216x285mm
Cena34,99
Gatunekbiograficzny, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Seria „Papieże w historii” jest wspólnym przedsięwzięciem francuskiego wydawnictwa komiksowego Glénat oraz należącej do zakonu dominikanów oficyny Cerf (Jeleń). Do tej pory ukazały się – wszystkie w ubiegłym roku – cztery albumy, które poświęcono świętemu Piotrowi Apostołowi, Leonowi Wielkiemu, Aleksandrowi VI (dużo bardziej znanemu jako Rodrigo Borgia) oraz Janowi Pawłowi II. Egmont zdecydował się na pierwszy ogień wydać dwie opowieści: o biskupie Rzymu, który – zgodnie z legendą – obronił Wieczne Miasto przed splądrowaniem przez Hunów, oraz – co jest jak najbardziej zrozumiałe – o Karolu Wojtyle. Napisanie scenariusza do tego drugiego zlecono francuskiemu pisarzowi Olivierowi Dobremelowi (rocznik 1972), który od lat ukrywa się pod pseudonimem Dobbs.
To doświadczony twórca, który nie stroni od komiksowych adaptacji literackiej klasyki, o czym przekonał, przenosząc na „język obrazkowy” dzieła Herberta George’a Wellsa („Niewidzialny człowiek”, „Wehikuł czasu”, „Wyspa doktora Moreau”), Jean-François Parota („Nicholas Le Floch”) czy też tworząc zwariowany crossover „Mister Hyde kontra Frankenstein”, w którym wykorzystał bohaterów z prozy Roberta Louisa Stevensona i Mary Shelley. W ramach cyklu Glénata i Fayarda o wielkich postaciach historycznych był odpowiedzialny za album poświęcony panującemu w XVI wieku królowi francuskiemu Franciszkowi I z dynastii Walezjuszy (dziadkowi „naszego” Henryka Walezego). Wydawałoby się więc, że ma papiery na to, aby poradzić sobie z historią znacznie bliższą czasowo, której był przecież także, poniekąd, świadkiem.
Nic z tego! Opisując historię Polski Ludowej, Dobbs wykazuje się zatrważającym brakiem wiedzy i stereotypowym myśleniem. Ale po kolei… Za najważniejsze wydarzenie z życia Karola Wojtyły, które staje się w komiksie głównym punktem odniesienia, Francuz uznaje zamach, jaki miał miejsce na Placu Świętego Piotra 13 maja 1981 roku. Kilkadziesiąt minut po postrzeleniu przez tureckiego zamachowca Mehmeta Alego Ağcę papież trafia na stół operacyjny w rzymskim szpitala Gemelli; walka o jego życie trwa ponad pięć godzin i ostatecznie kończy się sukcesem. Już cztery dni później, korzystając z pośrednictwa radia watykańskiego, Jan Paweł II wygłasza przemówienie do wiernych i publicznie odmawia modlitwę. Jednocześnie zaczyna się kilkumiesięczny okres rekonwalescencji w Castel Gandolfo. Opowieść o tygodniach, jakie nastąpiły po zamachu przetykana jest retrospekcjami, dzięki którym poznajemy wcześniejsze losy Karola Wojtyły i kolejne etapy jego kariery duszpasterskiej.
Dobbs cofa się aż do końca lat 20. XX wieku, kiedy to „Lolek”, jak nazywali Karola juniora (bo to samo imię nosił również jego ojciec), traci matkę, która wielokrotnie podkreślała, że marzy o tym, by jej młodszy syn w przyszłości został księdzem. Tym samym czytelnik już na samym początku przekonuje się, że późniejsza decyzja Wojtyły o porzuceniu świeckich studiów na rzecz kapłaństwa była nie tyleż wyborem, co powinnością. Lata 40., 50. i 60. XX wieku to okres, kiedy kształtowała się duchowa osobowość przyszłego papieża, kiedy dojrzewał on do pełnienia najwyższej funkcji w Kościele katolickim, kiedy stawał się jednym z ważniejszych hierarchów II Soboru Watykańskiego. Dobbs dokładnie przygląda się tym czasom. Robi to tym chętniej, że pozwalają mu one przy okazji zaprezentować niezłomność Wojtyły-kapłana wobec komunistycznej władzy. A że przy okazji „sadzi” błąd za błędem…
Gdyby podejść do tła historycznego zaserwowanego przez francuskiego scenarzystę bezkrytycznie, trzeba by napisać dzieje Polski Ludowej od nowa. Okazuje się bowiem, że w latach 50. i 60. Polska jako państwo w zasadzie nie istnieje. Nie ma bowiem własnych sił zbrojnych – wszędzie panoszą się żołnierze w mundurach radzieckich (to oni demolują siedzibę „Tygodnika Powszechnego” krótko po tym, jak redaktor naczelny Jerzy Turowicz odmawia wydrukowania nekrologu Józefa Stalina), a policją polityczną rządzą… sowieccy komisarze. Tym samym ziszcza się najodważniejszy sen komunistów pokroju Bolesława Bieruta o uczynieniu Polski kolejną republiką Związku Radzieckiego. Ba! gdy mowa jest aresztowaniu biskupa Eugeniusza Baziaka i prymasa Stefana Wyszyńskiego, widzimy, że i to zadanie wypełniają dzielni krasnoarmiejcy. W przypadku tego drugiego dzieje się to na dodatek w dramatyczno-widowiskowych okolicznościach – podczas mszy świętej, przy huku strzałów.
A to jeszcze nie wszystko! Gdy pod koniec 1963 roku Wojtyła zostaje wskazany na stanowisko arcybiskupa krakowskiego i w następnych miesiącach podejmuje trud budowy świątyni w robotniczej Nowej Hucie, wzbudza wściekłość… sowieckiego komisarza (w Polsce!), z którego przemowy można wyciągnąć niezwykle ciekawy wniosek – choć może to być po prostu kwestia niewłaściwego sformułowania myśli – że Baziak (który w tym czasie już nie żyje) i Wyszyński wciąż jeszcze siedzą w więzieniu. Z jakiegoś niezrozumiałego powodu Dobbs uznaje również, że w gabinetach „bezpieczniaków” musi wisieć portret Stalina. Przed 1956 rokiem to zrozumiałe, ale jakim cudem ma to miejsce siedem lat później? (W tamtym czasie nawet w Związku Radzieckim podobizn Stalina w urzędach państwowych nie można było uświadczyć). Nie mówiąc już o 1979 roku! Autorowi nieustannie Kraj Rad miesza się z PRL-em. Dobrze chociaż, że po ulicach Krakowa czy Nowej Huty nie spacerują białe niedźwiedzie.
Lepiej – i, co najważniejsze, już bez błędów merytorycznych – prezentuje się fabuła, gdy Francuz opowiada o czasach pontyfikatu Jana Pawła II, czyli – mówiąc prościej – kiedy opuszcza Polskę, wracając do niej jedynie przy okazji kolejnych papieskich pielgrzymek (w latach 1979 i 1983). Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Dobbs nie bardzo wiedział, jak zwieńczyć całą opowieść. Zależało mu bowiem na tym, aby doprowadzić ją do 2005 roku, czyli do śmierci Wojtyły. Ale nie mógł zrobić tego w formie retrospekcji. Wymyślił więc inny „klucz” – na kolejnymi latami pontyfikatu główkują filmowcy, którzy przymierzają się do nakręcenia obrazu o Janie Pawle II. Wygląda to trochę jak doczepiony na siłę aneks, który ma pomóc scenarzyście w skrótowej formie przedstawić największe dokonania papieża po zamachu Ağcy. Ani to ekscytujące, ani pouczające.
Nawet wtedy, gdy Dobbs sugeruje, że będzie mówił o „ciemnych kartach” pontyfikatu, robi to nad wyraz oględnie i w taki sposób, by można je odczytać – zwłaszcza jeśli jest się konserwatystą – na opak, jako zasługi papieża. Jeżeli ktoś liczy, że w tym fragmencie zaistnieje na przykład postać osławionego ojca Marciala Maciela Degollado – twórcy Legionu Chrystusa – zawiedzie się. O arcybiskupie Bostonu Bernardzie Law też nie ma tu ani jednego słowa. W efekcie wszystko to każe spojrzeć na opowieść Francuza jak na dzieło hagiograficzne. Tylko o dwóch elementach komiksu da się powiedzieć coś pozytywnego: to publicystyczny aneks autorstwa Bernarda Lecomte’a (francuskiego dziennikarza, autora kilku książek o Watykanie i Janie Pawle II) oraz rysunki włoskiego grafika Fabrizia Fiorentiniego, udanie wpisujące się we frankofoński realizm. Postaci historyczne są do siebie podobne (z wyjątkiem kardynała Dziwisza), a kadrowanie intrygujące. Jeśli to Wam wystarczy – sięgnijcie po „Jan Paweł II. «Nie lękajcie się!»”.
koniec
3 lipca 2020

Komentarze

03 VII 2020   15:22:59

„Nawet wtedy, gdy Dobbs sugeruje, że będzie mówił o ciemnych kartach pontyfikatu, robi to nad wyraz oględnie i w taki sposób, by można je odczytać – zwłaszcza jeśli jest się konserwatystą – na opak, jako zasługi papieża” — ciekaw jestem: o jakie przykłady chodzi?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jest inny świat…
Tomasz Nowak

10 VIII 2020

Tom czwarty edycji zbiorczej „Druuny” miał stanowić koniec serii. Trudno tu jednak mówić o jakimś wyraźnym „zakończeniuˮ, skoro w kilkanaście lat później ukazał się dodatkowy tom „zero”, a potem następna jej odsłona… I, w rzeczy samej, ów tom czwarty nie przynosi zdecydowanych rozstrzygnięć. Choć z dzisiejszej perspektywy trudno wnioskować, czy i jakie dalsze losy przewidywał w 2003 roku Serpieri dla swej bohaterki.

więcej »

Batalion Czwartaków gromi Niemców, czyli Gwardia Ludowa w akcji. O pewnym cyklu komiksowym PRL-u
Konrad Wągrowski

9 VIII 2020

Komiksowy cykl „Podziemny front”, wydawany pierwotnie w latach 1969-1972 nie zdobył nigdy rozgłosu porównywalnego do kapitana Żbika. Ale na komiksowym bezrybiu Polski Ludowej i tak ta wojenno-sensacyjna opowieść cieszyła się solidnym zainteresowaniem młodzieży. Nawet pomimo faktu, że słuszna propaganda historyczna była w tym cyklu więcej niż natrętna.

więcej »

Cierpienia młodego Petera
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 VIII 2020

Ostatni album „Ultimate Spider-man” wskazywał na lekkie zmęczenie materiału. Na szczęście główni twórcy serii Brian Michael Bendis i Mark Bagley w tomie siódmym wracają do formy.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

W służbie Jego Cesarskiej Mości
— Sebastian Chosiński

Tylko jeden epizod
— Wojciech Gołąbowski

Na koń!
— Wojciech Gołąbowski

W dżungli ludzkich sumień
— Sebastian Chosiński

Gdybyśmy takich „Czarnych Brygad” mieli w ‘39 więcej…
— Wojciech Gołąbowski

Szary Kolorowy
— Wojciech Gołąbowski

Piękne kobiety w niebezpiecznych czasach
— Sebastian Chosiński

Gdyby nie Trymalchion…
— Sebastian Chosiński

Dolina Krzemowa na Pałukach
— Sebastian Chosiński

Z wojewody – prezydent!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.