Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Eddy Barrows, Alvaro Martinez, James Tynion IV
‹Odrodzenie: Batman - Detective Comics #2: Syndykat Ofiar›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOdrodzenie: Batman - Detective Comics #2: Syndykat Ofiar
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiEddy Barrows, Alvaro Martinez
Wydawca Egmont
CyklBatman, DC Odrodzenie
ISBN9788328126480
Format156s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą
[Eddy Barrows, Alvaro Martinez, James Tynion IV „Odrodzenie: Batman - Detective Comics #2: Syndykat Ofiar” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przez długie lata swej działalności Batman stoczył olbrzymią liczbę walk z przeróżnymi przeciwnikami. Wiele z nich odbywało się w miejscach publicznych, gdzie na niebezpieczeństwo byli narażeni przypadkowi ludzie. I choć Batman zawsze starał się minimalizować straty, nie zawsze udawało się ich uniknąć. Co się działo z tymi ofiarami? Odpowiedź na to pytanie daje właśnie ten album.

Maciej Jasiński

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą
[Eddy Barrows, Alvaro Martinez, James Tynion IV „Odrodzenie: Batman - Detective Comics #2: Syndykat Ofiar” - recenzja]

Przez długie lata swej działalności Batman stoczył olbrzymią liczbę walk z przeróżnymi przeciwnikami. Wiele z nich odbywało się w miejscach publicznych, gdzie na niebezpieczeństwo byli narażeni przypadkowi ludzie. I choć Batman zawsze starał się minimalizować straty, nie zawsze udawało się ich uniknąć. Co się działo z tymi ofiarami? Odpowiedź na to pytanie daje właśnie ten album.

Eddy Barrows, Alvaro Martinez, James Tynion IV
‹Odrodzenie: Batman - Detective Comics #2: Syndykat Ofiar›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOdrodzenie: Batman - Detective Comics #2: Syndykat Ofiar
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiEddy Barrows, Alvaro Martinez
Wydawca Egmont
CyklBatman, DC Odrodzenie
ISBN9788328126480
Format156s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zaczyna się od ataku na Wayne Enterprises, w czasie którego zamordowano strażników, a zabójcy pozostawili na ścianie wiadomość dla Batmana. Owi mordercy nazywają siebie Syndykatem ofiar, bo wszyscy oni ucierpieli w wyniku działań Batmana lub jego pomocników, a także ataku superłotrów na Gotham. Wśród nich jest między innymi Virgi Meyers, który był ofiarą gazu rozśmieszającego użytego przez Jokera, Abigail O’Shay, będąca królikiem doświadczalnym Stracha na Wróble czy Glory Griffin odmieniona przy pomocy tych samych chemikaliów, które z Basila Karlo zrobiły Clayface’a. Każda z tych osób jest obecnie w jakiś sposób oszpecona lub zmodyfikowana i posiada zazwyczaj jakieś zabójcze umiejętności, których pragnie użyć na Batmanie i jego przyjaciołach.
I choć sam pomysł z Syndykatem ofiar jest interesujący, to już rozwinięcie tego ani trochę. James Tynion IV to doświadczony scenarzysta, spod którego pióra wyszło wiele ciekawych skryptów, jednak tym razem wygląda jakby nie miał pomysłu jak to wszystko przedstawić. Skutkiem tego kolejne starcia z Syndykatem ofiar przypominają bardziej parodię. Grupy stają naprzeciwko siebie, trwają zdające się nie mieć końca przepychanki słowne, później nagle ktoś zaatakuje i znów to samo od nowa. Nie ma w tym ani sensu, ani emocji, ani jakiegokolwiek napięcia. Całość jest strasznie przegadana, a dodatkowo pojawia się problem z czytelnością niektórych dymków. Podobnie jak w „Batman: Metal”, jeden z przeciwników – i to ten, który ma najwięcej do powiedzenia – ma zapisany tekst w postaci czerwonych liter na czarnym tle. Prawdziwe wyzwanie dla oczu przy tej wielkości liter.
Nieco lepsza jest krótka historia zamykająca ten tom, zatytułowana „Batwoman – początek”. Warto odnotować, że swój mały udział w jej powstaniu miał Szymon Kudrański, spod którego ręki wyszedł potwór, z którym walczą Batman i Batwoman.
Po niezłym rozpoczęciu serii Batman: Detective Comics, w ramach cyklu DC Odrodzenie, drugi tom może rozczarowywać. Długa historia, która zajmuje większą część albumu – jest nudna i pozbawiona emocji. Ponadto nie ma w niej płynności akcji, a scenarzysta ma trudność w poruszaniu się wśród tylu bohaterów, przeskakując z wątku na wątek.
Plusy:
  • interesujący pomysł wyjściowy
Minusy:
  • mało emocjonujący konflikt z Syndykatem ofiar
  • nudne dialogi
  • brak płynności akcji
koniec
7 lipca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cierpienia młodego Petera
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 VIII 2020

Ostatni album „Ultimate Spider-man” wskazywał na lekkie zmęczenie materiału. Na szczęście główni twórcy serii Brian Michael Bendis i Mark Bagley w tomie siódmym wracają do formy.

więcej »

Czarująca feeria
Paweł Ciołkiewicz

7 VIII 2020

„Wika i gniew Oberona” jest pełną przepychu wizualną orgią barw, zdobień i efektów specjalnych. Rysunki w tym komiksie są niesamowite, olśniewające, przepiękne… Namalowane z niebywałym rozmachem plansze po prostu zapierają dech w piersiach i sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. A mówiąc dokładniej, od podziwiania obrazów.

więcej »

Druuna zalicza zjazd
Tomasz Nowak

6 VIII 2020

„Druuna” w trzeciej zbiorczej odsłonie prezentuje coraz większe wyczerpanie materiału. Jednak o ile Serpieriemu zaczynało może brakować pomysłów na fabułę, to w graficznym mistrzostwie, w kreowaniu niewyobrażalnych światów pozostaje niezmordowany.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Pierwsza ofiara, druga zdrada
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Tajemnice Zakonu Świętego Dumasa
— Maciej Jasiński

Bóg, duch, pancerz i maszyna
— Sebastian Chosiński

Mroczna nietoperzowa rodzinka
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Tajemnice Zakonu Świętego Dumasa
— Maciej Jasiński

Bruce + Selina = Wielka Miłość
— Maciej Jasiński

Miłość na dobre i złe
— Maciej Jasiński

Jeszcze więcej prehistorycznych gadów
— Maciej Jasiński

Superbohaterka z Kanady
— Maciej Jasiński

Odkrywczyni kosmosu
— Maciej Jasiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.