Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Neal Bailey, Mack Chater, Aaron Duran, Justin Greenwood, Steve Lieber, Alitha Martinez, Greg Rucka, Eric Trautmann
‹Lazarus X+66›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLazarus X+66
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2020
RysunkiAlitha Martinez, Mack Chater, Steve Lieber, Justin Greenwood
Wydawca Taurus Media
CyklLazarus
ISBN978-83-65465-52-8
Format176s. 170x260 mm
Cena65,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Gdy Łazarze śpią, budzą się upiory
[Neal Bailey, Mack Chater, Aaron Duran, Justin Greenwood, Steve Lieber, Alitha Martinez, Greg Rucka, Eric Trautmann „Lazarus X+66” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po czterech latach pracy nad cyklem „Lazarus” scenarzysta Greg Rucka doszedł do wniosku, że należy mu się mały lifting. Nowe otwarcie miała zapewnić sześcioczęściowa miniseria „Lazarus X+66”, do współtworzenia której zaproszone zostało liczne grono nowych, w większości znajdujących się dopiero u progu kariery, rysowników i scenarzystów.

Sebastian Chosiński

Gdy Łazarze śpią, budzą się upiory
[Neal Bailey, Mack Chater, Aaron Duran, Justin Greenwood, Steve Lieber, Alitha Martinez, Greg Rucka, Eric Trautmann „Lazarus X+66” - recenzja]

Po czterech latach pracy nad cyklem „Lazarus” scenarzysta Greg Rucka doszedł do wniosku, że należy mu się mały lifting. Nowe otwarcie miała zapewnić sześcioczęściowa miniseria „Lazarus X+66”, do współtworzenia której zaproszone zostało liczne grono nowych, w większości znajdujących się dopiero u progu kariery, rysowników i scenarzystów.

Neal Bailey, Mack Chater, Aaron Duran, Justin Greenwood, Steve Lieber, Alitha Martinez, Greg Rucka, Eric Trautmann
‹Lazarus X+66›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLazarus X+66
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2020
RysunkiAlitha Martinez, Mack Chater, Steve Lieber, Justin Greenwood
Wydawca Taurus Media
CyklLazarus
ISBN978-83-65465-52-8
Format176s. 170x260 mm
Cena65,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To wcale nie oznaczało, że z „Lazarusem” było coś nie tak. Że fabuła zaczynała gonić w piętkę i szybko trzeba było rzucić jej koło ratunkowe. Greg Rucka postanowił jednak nie czekać, aż ten moment nadejdzie i odpowiednio wcześniej przygotować sobie ewentualne drogi odwrotu, pozwalające ominąć czyhające tu i ówdzie mielizny. Miał bowiem świadomość – i na pewno mieli ją również wierni czytelnicy komiksu – że głównego wątku, którego pierwszoplanową postacią jest Forever, Łazarz rodziny Carlyle’ów, nie da się bezkarnie ciągnąć w nieskończoność. Że w którymś momencie to ograniczone postapokaliptyczne uniwersum zacznie się chcąc nie chcąc degenerować, jak gwiazda neutronowa czy biały bądź brązowy karzeł. By do tego nie dopuścić, Rucka wymyślił poboczną mini serię, której akcja rozgrywa się – zgodnie z tytułem – sześćdziesiąt sześć lat po Wojnie Trytońskiej. Tak, tej, której skutkiem stał się nowy podział świata na domeny należące do wybranych Rodzin.
Kolejne zeszyty tego spin-offowego cyklu ukazywały się pomiędzy lipcem 2017 a lutym 2018 roku. Przy każdym z nich jako główny scenarzysta pracował Greg Rucka, ale do pomocy dobrał sobie tym razem również innych pisarzy; cztery opowieści pomógł mu stworzyć doświadczony Eric Trautmann (superbohaterskie „JSA vs. Kobra”, 2009-2010; horror „Vampirella”, 2010-2011), po jednej – początkujący w tym fachu Aaron Duran i Neal Bailey. Dopuszczenie do pracy nad wątkami pobocznymi autorów, którzy wcześniej nie byli związani z serią, okazało się być trafionym konceptem – wnieśli oni nieco świeżości do historii, które z tomu na tom zdawały się coraz bardziej przewidywalne. Każdy z rozdziałów opowiada o czym innym, każdy ma innych bohaterów; niektórzy z nich pojawiali się już na kartach poprzednich tomów „Lazarusa”, ale bywało, że odgrywali w nich jedynie epizody. Teraz pozwolono im wychynąć zza rogu i przynajmniej przez chwilę pogrzać się w świetle jupiterów. Choć kto wie, może w kolejnych zeszytach (i tomach) głównego nurtu przyjdzie im jeszcze odegrać istotniejszą, niż dotychczas, rolę.
W opowieści pierwszej, zatytułowanej „Selekcja”, pojawia się Casey Solomon, która – opromieniona heroicznym udziałem w kampanii Duluth – trafia do ośrodka na pustyni Black Rock, w którym prowadzona jest rekrutacja do elitarnej jednostki do zadań specjalnych. To, czy zostanie jedną ze Szpad Rodziny Carlyle zależy tyleż od niej samej, co od prowadzącego szkolenie sierżanta Elijaha Hacketta. Jedno jest pewne – łatwo nie będzie. Kurs zaczyna setka ochotników. A ilu zakończy go z sukcesem? W „Binary” poznajemy pewne wydarzenia z przeszłości Morrayów, kolejnej z uprzywilejowanych Rodzin. Walczy ona o wpływy z Carlyle’ami i D’Souzami, a jej główną bronią w tej rywalizacji jest Joacquim, Łazarz Morrayów, co do którego absolutnej wierności „krewni” nabierają podejrzeń. A jeżeli nie można ufać własnemu Łazarzowi – sytuacja staje się nadzwyczaj poważna i niebezpieczna, zagrażająca istnieniu całej Rodziny.
W „Iskrze” na plan pierwszy wybijają się Bobbie i Joe Barrettowie. Kiedyś byli Odpadami, teraz dzięki awansowi, jaki otrzymał ich syn Michael (utalentowany lekarz), trafili do grona Poddanych Carlyle’ów. Ich życie zmieniło się dzięki temu diametralnie. Trafiają – dosłownie – na salony, biorąc udział w Wiosennej Gali Awansu, w czasie której mogą świętować udaną karierę syna i jego dziewczyny – pojawiającej się już w „Selekcji” Casey Solomon. W czasie uroczystości Barrettowie poznają inne małżeństwo, które dostąpiło zaszczytu stania się Poddanymi – i właśnie ta znajomość wprowadza do ich nowego, uporządkowanego życia nieco zamieszania. Rozpala tytułową iskrę, która… W „Zefirze” z kolei przenosimy się z San Francisco do Afryki Północnej. Rodziny Meyers-Qasimi (z Tel Awiwu) i Nkosi (z Johannesburga) postanawiają bowiem zniszczyć znajdujące się w tej części Czarnego Lądu tajne więzienie Rodziny Vassalovka. W tym celu tam wysyłają mających współpracować ze sobą swoich Łazarzy – piękną Alimah i przystojnego Xolaniego. Każde z nich otrzymuje jednak również rozkaz po wykonaniu zadania pozbycia się drugiego. To tyle w kwestii zaufania!
Piąty rozdział spin-offu, „Post factum”, poświęcony jest pracującej dla Carlyle’ów dziennikarce telewizyjnej Seré Cooper. Choć marzy ona o prawdziwej medialnej karierze, na razie jest jedynie twarzą oficjalnej propagandy prowadzonej na żądanie Rodziny. A że w ostatnim czasie nie ma ona zbyt wielu sukcesów na koncie, tym bardziej należy mydlić oczy Poddanym i Odpadom. Cooper ma tego serdecznie dość i, wpadłszy na trop pewnej tajemnicy, podąża za nim jak pies śledczy. Dzięki temu dociera do kilku głęboko ukrytych sekretów, jak chociażby ten, co mogło stać się z Jonahem Carlyle’em po tym, jak po pamiętnym Konklawe został uprowadzony na rozkaz Jakoba Hocka. Opowieść ostatnia przenosi nas na Syberię, do mroźnej Jakucji, gdzie znajduje się legowisko Żmija, cieszącego się wyjątkowo zła sławą Łazarza Rodziny Vassalovka. Miejsce to odkrywa człowiek, który ma swoje powody, aby zemścić się na Smoku. Dociera bardzo blisko potwora – na tyle blisko, że poznaje nawet jego prawdziwą tożsamość i traumatyczne przeżycia z dzieciństwa i młodości, jakie uczyniły go najbardziej nieprzewidywalną i najokrutniejszą istotą na Ziemi.
Każdy z rozdziałów uzupełnia historie, które zaistniały już w tle głównego nurtu fabuły, które pojawiły się na drugim, trzecim czy czwartym planie. Nie wnoszą one wprawdzie wiele nowego do uniwersum „Lazarusa”, ale pozwalają je bardziej zrozumieć, doświadczyć tego, co czują zwykli mieszkańcy domen podzielonych między zwalczające się i co rusz zmieniające sojusze Rodziny. By podkreślić ich odrębność, każdą narysował inny autor. Trudno odnaleźć wśród nich utytułowane nazwiska, ale tym lepiej – początkujący bądź wciąż jeszcze będący na dorobku graficy zyskali tym samym możność wkupienia się w łaski czytelników, zaprezentowania im swoich możliwości, a tym samym zachęcenia do sięgnięcia w przyszłości po ich kolejne prace. W sześcioosobowym gronie znalazło się troje Amerykanów – Steve Lieber („Selekcja”), Justin Greenwood („Iskra”) i Alitha Martinez („Zefir”) – oraz Brytyjczyk Mack Chater („Binary”), Brazylijka Bilquis Evely („Post factum”) i Australijczyk Tristan Jones. Każdy z nich udanie wpisał się w konwencję „Lazarusa”, zachowując przy tym odrębność stylu.
koniec
2 sierpnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Droga nienawiści to droga do pustki
Paweł Ciołkiewicz

12 VIII 2020

„Szczurwysyny” to nie jest komiks lekki, łatwy i przyjemny. Autorzy ukazują z nim koszmarne oblicze wojny i mówią o tym, co robi ona z ludźmi biorącymi w niej udział. Ukazują także jej tragiczne konsekwencje, które zazwyczaj w największym stopniu dotykają zwykłych żołnierzy.

więcej »

Jest inny świat…
Tomasz Nowak

10 VIII 2020

Tom czwarty edycji zbiorczej „Druuny” miał stanowić koniec serii. Trudno tu jednak mówić o jakimś wyraźnym „zakończeniuˮ, skoro w kilkanaście lat później ukazał się dodatkowy tom „zero”, a potem następna jej odsłona… I, w rzeczy samej, ów tom czwarty nie przynosi zdecydowanych rozstrzygnięć. Choć z dzisiejszej perspektywy trudno wnioskować, czy i jakie dalsze losy przewidywał w 2003 roku Serpieri dla swej bohaterki.

więcej »

Batalion Czwartaków gromi Niemców, czyli Gwardia Ludowa w akcji. O pewnym cyklu komiksowym PRL-u
Konrad Wągrowski

9 VIII 2020

Komiksowy cykl „Podziemny front”, wydawany pierwotnie w latach 1969-1972 nie zdobył nigdy rozgłosu porównywalnego do kapitana Żbika. Ale na komiksowym bezrybiu Polski Ludowej i tak ta wojenno-sensacyjna opowieść cieszyła się solidnym zainteresowaniem młodzieży. Nawet pomimo faktu, że słuszna propaganda historyczna była w tym cyklu więcej niż natrętna.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

„Matka chrzestna” Ameryki
— Sebastian Chosiński

Marvel: Tony Stark vs. HAL-9000
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na nieludzkiej ziemi…
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Gdzie diabeł nie może, tam Rotanowa pośle
— Sebastian Chosiński

„I po ch… pani robiła te badania?!”
— Sebastian Chosiński

Za siedmioma odległymi galaktykami…
— Sebastian Chosiński

W Rosji najgorzej być zakładnikiem…
— Sebastian Chosiński

Religijni fanatycy i zblazowani zbrodniarze
— Sebastian Chosiński

Zobaczyć dinozaura i umrzeć!
— Sebastian Chosiński

Równe, równiejsze… zarżnięte
— Sebastian Chosiński

Humanizm fantastycznonaukowy
— Sebastian Chosiński

Muzyka czasów pandemii
— Sebastian Chosiński

Uralski realizm zepsuty przez magię
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.