Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Keith Giffen, Alex Horley
‹Lobo: Wyzwolony #4›

Wyzwolony #4
EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWyzwolony #4
Tytuł oryginalnyUnbound
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2005
RysunkiAlex Horley
PrzekładOrkanaugorze
Wydawca Mandragora
CyklLobo
ISBN-1083-89698-52-8
Format24s. 170×260mm; oprawa miękka, kolor:
Cena5,-
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Przykładowa plansza

Potrawka z napletka
[Keith Giffen, Alex Horley „Lobo: Wyzwolony #4” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W czwartej części „Lobo: Wyzwolony” nasz ulubieniec gości w haremie. A czytelnicy poznają nowego bohatera i armię istot o bardzo specyficznych upodobaniach kulinarnych.

Tomasz Sidorkiewicz

Potrawka z napletka
[Keith Giffen, Alex Horley „Lobo: Wyzwolony #4” - recenzja]

W czwartej części „Lobo: Wyzwolony” nasz ulubieniec gości w haremie. A czytelnicy poznają nowego bohatera i armię istot o bardzo specyficznych upodobaniach kulinarnych.

Keith Giffen, Alex Horley
‹Lobo: Wyzwolony #4›

Wyzwolony #4
EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWyzwolony #4
Tytuł oryginalnyUnbound
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2005
RysunkiAlex Horley
PrzekładOrkanaugorze
Wydawca Mandragora
CyklLobo
ISBN-1083-89698-52-8
Format24s. 170×260mm; oprawa miękka, kolor:
Cena5,-
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Przykładowa plansza
Lobo, pełniący funkcje Nababa na gościnnej Jaba Daba Du, odkrywa właśnie uroki bycia władcą i zwiedza swój harem. Niestety – a może na szczęście – tylko on. Czytelnicy zostają zabrani w inne rejony planety, by poznać lokalny system penitencjarny. Komiks może nie spodobać się tym, których w poprzednim zeszycie drażniła absencja regularnego rysownika serii – Alexa Horleya. W tej części cyklu jego ilustracje zajmują ledwie pięć stron. A resztę zajmują kreski nowego rysownika młodego pokolenia wspinającego się ku sławie – Andy’ego Kuhna. Autor „Firebreathera” z Image Comics (historii o dorastającym synu ludzkiej kobiety i… smoka) rysuje epizod, w którym Lobo nie znajdziemy. Spotkamy za to postać stworzoną ponad dwadzieścia lat temu przez scenarzystę „Lobo: Wyzwolony”.
Ambush Bug, bo o niego chodzi, w Stanach pojawił się już na początku lat 80. (debiutował w grudniu 1982 roku na łamach „DC Comics Presents” #52). Początkowo kolejny z olbrzymiej galerii łotrów Supermana, dość szybko zaczął się pojawiać w historyjkach będących parodiami popularnych cykli, bohaterów i trendów. Szczytem popularności okazały się miniserie „Ambush Bug” (1985) i „Son of Ambush Bug” (1986). Później pojawiał się sporadycznie, głównie jako postać drugo- bądź trzecioplanowa (pojawia się na chwilę między innymi w scenie w barze w „Kingdom Come”). Aż do czasu, gdy jego twórca – Kieth Giffen – zdecydował się opowiedzieć jeszcze jeden epizod z życia swojego potomka.
Do tej pory obaj bohaterowie spotykali się wyłącznie w świadomości ich stwórcy (czy wspominałem już, że Lobo swoje istnienie również zawdzięcza Kiethowi Giffenowi?). W sumie nadal tak się dzieje – oba epizody toczą się niezależnie od siebie a łowca głów i pechowiec nawet się nie widzą. Ale za to w kolejnym numerze…
W wydaniu Mandragory bohater ten występuje pod swojskim imieniem Robal Przyczajka. I zachowuje się tak, jak zwykle. Przygody ma absurdalne i w przeciwieństwie do Lobo – bezkrwawe. Ulubionym zajęciem Przyczajki (zostańmy przy polskiej wersji) jest pakowanie się w kłopoty. Tym razem ładuje się w nie po deklaracji na temat Christiny Aguilery (!), co prowadzi do wizyty w lokalnym więzieniu i poznania hordy przyjaźnie nastawionych zjadaczy napletków (tak, to dziwny komiks).
PL
Kłopotem może być tłumaczenie imienia Ambush Buga. Bo o ile tłumaczenie brzmi swojsko i sympatycznie, a do tego dobrze brzmi w grach słownych zastosowanych w numerze, to stanowi kłopot dla potencjalnych przyszłych tłumaczy i czytelników produkcji z DC Comics (komiksy w Polsce – poza nielicznymi wyjątkami – nie mają szczęścia do edytorów pragnących zachować ciągłość tłumaczeń imion bohaterów).
Inną sprawą jest tłumaczenie fraz wybełkotanych, wymruczanych bądź wytłumionych. W większości przypadków zawodzi. Przykład? Robal Przyczajka śpi i śni o karierze prywatnego detektywa. Mruczy rozmarzony: „Hmmm? To… O tym zawsze o tym marzyłem” („Mmmm?… Wh… Just whad I allus wan’ed…”). A czytelnicy dostają wersję: „Hmmm? Co… Czego wszyscy ode mnie chce…?”. Inny? Związany (i zakneblowany) Lobo na wszystkie pytania odpowiada dość lakonicznie: „Uk oo” (zgadnijcie sami co to może znaczyć). W wersji PL po prostu mruczy: „Mmm”.
To drobiazgi. Jeden błąd jest poważny. Końcówka epizodu z Przyczajką – Robal komentuje przygodę: „Like this wasn’t done first and better in that Roger Rabbit piece a’ crap”. („O wiele lepiej polecieli w tym szajsie o Króliku Rogerze”). Polscy czytelnicy dostają wersję zmienioną: „O wiele lepiej polecieli w ’Jak wrobić Królika Rogera’”. A o co się czepiam? Film w kinach i na kasetach dystrybuowany był pod polskim tytułem „Kto wrobił Królika Rogera”. Edytorzy nie dbają już nawet o zgodność z tytułami, które się ukazały na polskim rynku…
Zabrakło w polskiej wersji podkreślania akcentów zdaniowych (pogrubiania czcionki), przez co żart o Christinie Aguilerze zatracił nieco na znaczeniu. Zabrakło korekty – przez co zamieszanie z przekręconym imieniem Robala Przyczajki zostało zbyt uporządkowane. Robal w pewnym momencie sam się myli i mówi o sobie tak samo jak legion ciachmanów. Niestety, efekt komiczny w wersji PL ginie – Robal cały czas nie traci zimnej krwi i się nie myli.
Są i plusy. Niska cena. Dobry papier. Szalony, miejscami podbarwiony na czarno humor. Część napisów dźwiękonaśladowczych doskonale podmieniona na polskie odpowiedniki. Bezpretensjonalna rozrywka. Dla fanów postaci.
Plusy:
  • absurdalny, czarny humor
Minusy:
  • brak Alexa Horleya
koniec
15 lutego 2006
Ambush Bug Archive – www.fourhman.com/ambushbug

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieoczekiwana zmiana miejsc
Marcin Knyszyński

27 IX 2021

„Pewnego razu była sobie farma, na której mieszkali zaginieni bohaterowie. A później pojawił się pewien przybysz i wkrótce wszystko miało się zmienić”. Tak zaczyna się kolejny spin-off „Czarnego Młota”, ostatni komiks uniwersum jak na razie (no, przynajmniej do końca listopada, kiedy to otrzymamy przygody „Pułkownika Weirda. Zagubionego w kosmosie”).

więcej »

Polscy podróżnicy: Łatwe trudnego początki
Marcin Osuch

26 IX 2021

Serię „Polscy podróżnicy” zamyka zeszyt poświęcony Afryce. Jego bohaterem jest Antoni Rehmann, postać nienależąca do grona szeroko znanych polskich podróżników. Tym większa wartość albumu, bo osoba tego badacza jak najbardziej zasługiwała na przypomnienie.

więcej »

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 IX 2021

„Conan Barbarzyńca: Exodus i inne opowieści” to taka zbieranina historii dla zagorzałych fanów. Na okładce powinna jeszcze znaleźć się adnotacja: „chcieliście Conana – to macie i nie marudźcie”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Grudzień 2005
— Piotr Niemkiewicz, Tomasz Sidorkiewicz

Wszyscy zostaniecie nababieni
— Tomasz Sidorkiewicz

Nihil novi
— Marcin Herman

Tegoż autora

Demony nie umierają
— Tomasz Sidorkiewicz

Wilkołaki i Magiczne Rękawice
— Tomasz Sidorkiewicz

Steamfantasy
— Tomasz Sidorkiewicz

Wszyscy zostaniecie nababieni
— Tomasz Sidorkiewicz

A krew demonów jest nadal zielona
— Tomasz Sidorkiewicz

Veni. Vidi. I co dalej?
— Tomasz Sidorkiewicz

Z czaszką w tle
— Tomasz Sidorkiewicz

Inne światy
— Tomasz Sidorkiewicz

Obietnica przygody
— Tomasz Sidorkiewicz

Raz na 4000 lat
— Tomasz Sidorkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.