Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko w kosmosie #6: Dwór Apodyktusa›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie #6: Dwór Apodyktusa
Scenariusz
Data wydania12 sierpnia 2020
RysunkiJanusz Christa
KolorJanusz Christa, Arkadiusz Salamoński
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko w kosmosie, Kajtek i Koko
ISBN9788328135826
Format96s. 216x285 mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Baśń dla dużych i małych
[Janusz Christa „Kajtek i Koko w kosmosie #6: Dwór Apodyktusa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W tomie szóstym pierwszej pokolorowanej edycji „Kajtka i Koka w kosmosie” z podtytułem „Dwór Apodyktusa” nie tylko niewiele owego „kosmosu”, ale także główni bohaterowie coraz bardziej wchodzą w rolę swoich zmienników, czyli Kajka i Kokosza.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń dla dużych i małych
[Janusz Christa „Kajtek i Koko w kosmosie #6: Dwór Apodyktusa” - recenzja]

W tomie szóstym pierwszej pokolorowanej edycji „Kajtka i Koka w kosmosie” z podtytułem „Dwór Apodyktusa” nie tylko niewiele owego „kosmosu”, ale także główni bohaterowie coraz bardziej wchodzą w rolę swoich zmienników, czyli Kajka i Kokosza.

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko w kosmosie #6: Dwór Apodyktusa›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie #6: Dwór Apodyktusa
Scenariusz
Data wydania12 sierpnia 2020
RysunkiJanusz Christa
KolorJanusz Christa, Arkadiusz Salamoński
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko w kosmosie, Kajtek i Koko
ISBN9788328135826
Format96s. 216x285 mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Niechętny powrotowi na Ziemię Mózg Centralny rakiety, którą nasi dzielni marynarze dotarli do układu Oriona, zboczył z kursu i wylądował na nieznanej planecie. Okazała się ona przypominać nasz glob, tyle tylko, że zamieszkujące ją ludy, pod względem rozwoju, znajdują się jeszcze w epoce wczesnego średniowiecza. W czasie licznych przygód Kajtek i Koko nasłuchali się o władającym krainą uzurpatorze Apodyktusie, który nęka miejscową ludność. Jako osoby o gołębich sercach i heroicznych skłonnościach, wybrali się do jego zamku, by złożyć mu wizytę ostrzegawczą. Przy okazji chcą odzyskać swoje skafandry, które podstępnie im skradziono. Na szczęście nie są bezbronni, albowiem wciąż towarzyszy im uszkodzony robot, reagujący agresją na głośne dźwięki. A że słudzy i żołnierze Apodyktusa nie należą do rozmawiających szeptem, konfrontacja jest nieunikniona.
To jednak tylko punkt wyjścia dla fabuły, która z jednej strony ma w sobie sporo z sentymentalnego, baśniowego uroku, a z drugiej zachwyca pomysłowością i intryguje zwrotami akcji. Janusz Christa był mistrzem opowieści i co chwila mamy tego dowód. Ponieważ pierwotnie komiks ukazywał się w formie czterokadrowych pasków gazetowych w „Wieczorze wybrzeża”, autor starał się, by każdy odcinek kończył się pointą. Najczęściej był to jakiś zabawny gag, ale zdarzały się także namiastki tego, co obecnie nazywa się cliffhangerami. A jednak, pomimo tej swoistej szczątkowości, udawało się zachować ciągłość fabularną i niejednokrotnie jesteśmy zaskakiwani zwrotami akcji.
Ta natomiast pędzi na łeb, na szyję, nie pozostawiając momentu wytchnienia. Zmieniają się także lokalizacje. Z początku mamy do czynienia z zamkiem Apodyktusa, by nagle wylądować wśród piratów, którzy bardzo serio traktują swój fach. A w pewnym momencie, wraz z Kajtkiem i Kokiem przemierzamy owiane złą sławą bagna, gdzie muszą zmierzyć się z pewną dziwną sektą.
Widać, że Mistrza ciągnęło już do zrealizowania swojego pomysłu, który za chwilę miał przybrać formę Kajka i Kokosza. Choć zakładał, że „W kosmosie” będzie zamykało się w około 200 paskach komiksowych, ulegał kolejnym naciskom fanów i rozbudowywał fabułę o kolejne przygody marynarzy. Mam wrażenie, że gdyby nie to, poznalibyśmy wcześniej obrońców Mirmiłowa i to oni musieliby się mierzyć z Apodyktusem.
W recenzji poprzedniego albumu „W kosmosie” wspominałem, że pojawiły się w nim podobieństwa do wczesnych przygód „Asterixa”. Tym razem nic takiego nie występuje. Pomysły Christy są jak najbardziej autorskie, co ewidentnie świadczy, że był on wyjątkowym artystą. Zarówno jako autor scenariuszy, jak i jako rysownik, którego kreska jest tak charakterystyczna, że nie sposób pomylić ją z pracami innych.
„Dwór Apodyktusa” pomimo, że stanowi trochę naciąganą wariację na temat kosmicznych podróży, jest komiksem, który nie obniża lotów całej serii, utrzymując jej wyśrubowany poziom. Jedyne, co uwiera w czasie lektury, to świadomość, że za chwilę przygoda się zakończy, bo teraz pozostaje nam czekać na ostatni album.
koniec
10 października 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Honor kata
Dagmara Trembicka-Brzozowska

21 I 2022

Jeśli szukacie klasycznego retro komiksu, który po latach świetnie się broni, niestroniącego od przemocy, ale też nieepatującego brutalnością, ze sprawnie napisanymi historiami, wyrazistym głównym bohaterem – to „Poranek ściętych głów” powinien być na szczycie waszej listy zakupowej.

więcej »

Ładne i dobre
Dagmara Trembicka-Brzozowska

20 I 2022

„Powroty” to drobiazg, ale wart uwagi: poruszający, intrygujący i ładny.

więcej »

To sprawa osobista!
Paweł Ciołkiewicz

19 I 2022

Fanom sportów motorowych pewnie tego mówić nie trzeba, ale komiks „24 godzinny Le Mans” przecież nie tylko do tej grupy czytelników trafi. Tytułowy wyścig samochodowy to zmagania, podczas których zawodnicy muszą przejechać jak największy dystans w ciągu jednej doby. Zawody odbywają się na torze Circuit de la Sarthe, który jest wkomponowany w ulice wokół miejscowości Le Mans. Pierwszy wyścig został rozegrany 26 maja 1923 roku, od tej pory rozgrywa się go corocznie (z przerwą w okresie drugiej (...)

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czysta przyjemność
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

Prawie jak w Mirmiłowie
— Maciej Jasiński

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sny w technicolorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ćwierć wieku później
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do czytania w każdym wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Istny kosmos!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Nie zadzieraj z dekapitatorem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kierunek - punkt zero
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Event dla wtajemniczonych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, których akcja rozgrywa się w 2022 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Te Żółwie się nie uśmiechają
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wojno, krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W poszukiwaniu kolonistów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dobij dziada!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W stylu Franka Millera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie jest Nemo?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.