Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Greg Capullo, Scott Snyder
‹Batman (DC BLACK LABEL) #1: Ostatni rycerz na Ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman (DC BLACK LABEL) #1: Ostatni rycerz na Ziemi
Scenariusz
Data wydania30 września 2020
RysunkiGreg Capullo
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklDC Black Label, Batman
ISBN9788328196131
Format184s. 170x260mm
Cena69,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Old Man Bruce
[Greg Capullo, Scott Snyder „Batman (DC BLACK LABEL) #1: Ostatni rycerz na Ziemi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiksy z serii wydawniczej „DC Black Label”, które miały wypełnić lukę po zakończonym „DC Vertigo”, pojawiają się w Polsce już bardzo regularnie. Tę, przeznaczoną z założenia dla zdecydowanie dorosłego i bardziej wymagającego odbiorcy, inicjatywę wydawniczą zdominował oczywiście Batman – podróże wgłąb jego skomplikowanego i poharatanego umysłu to przecież nadal bardzo nośny i atrakcyjny temat. Tym razem zgłębiają go naprawdę doświadczeni ludzie – dwaj panowie, którzy pracowali przy komiksach z człowiekiem-nietoperzem przez długie lata.

Marcin Knyszyński

Old Man Bruce
[Greg Capullo, Scott Snyder „Batman (DC BLACK LABEL) #1: Ostatni rycerz na Ziemi” - recenzja]

Komiksy z serii wydawniczej „DC Black Label”, które miały wypełnić lukę po zakończonym „DC Vertigo”, pojawiają się w Polsce już bardzo regularnie. Tę, przeznaczoną z założenia dla zdecydowanie dorosłego i bardziej wymagającego odbiorcy, inicjatywę wydawniczą zdominował oczywiście Batman – podróże wgłąb jego skomplikowanego i poharatanego umysłu to przecież nadal bardzo nośny i atrakcyjny temat. Tym razem zgłębiają go naprawdę doświadczeni ludzie – dwaj panowie, którzy pracowali przy komiksach z człowiekiem-nietoperzem przez długie lata.

Greg Capullo, Scott Snyder
‹Batman (DC BLACK LABEL) #1: Ostatni rycerz na Ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman (DC BLACK LABEL) #1: Ostatni rycerz na Ziemi
Scenariusz
Data wydania30 września 2020
RysunkiGreg Capullo
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklDC Black Label, Batman
ISBN9788328196131
Format184s. 170x260mm
Cena69,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Scott Snyder (scenariusz) i Greg Capullo (rysunki) to para komiksiarzy, która tworzyła historie o zamaskowanym obrońcy Gotham w czasach „The New 52”, kiedy to uniwersum Detective Comics przeszło jeden z najważniejszych „kryzysów” w swej historii. „Batman. The Last Knight on Earth” miał być zwieńczeniem ich pracy i ostatnim komiksem z Batmanem, który napiszą. Zgodnie z tym co przekazał Snyderowi słynny Grant Morrison, porządny run komiksowy charakteryzuje się tym, iż autor jest w stanie pokazać genezę, rozwój i koniec swego bohatera. Swoją wersję początków nietoperza panowie zaprezentowali w „Batman. Rok zerowy” i rozwijali go podczas kilku lat trwania „The New 52” (wszystkie dziesięć tomów zbiorczych wydał Egmont w latach 2013-2017) – pora zatem na jakieś mocne zakończenie. Co, gdyby Bruce tylko uroił sobie, że jest Batmanem?
Punkt wyjścia „Batmana. Ostatniego rycerza na Ziemi” podobny jest do tego, co widzieliśmy w wydanym niedawno w Polsce marvelowskim „Moon Knight” Jeffa Lemire’a. Bruce Wayne budzi się z koszmarnego snu w szpitalu Arkham. Wszyscy sanitariusze i lekarze (wizualnie przypominający największych wrogów Batmana), a także odwiedzający go Alfred, utrzymują, że człowiek-nietoperz to tylko wymysł straumatyzowanego umysłu Bruce’a, który przebywa w psychiatryku już od dwudziestu lat. Gdy jednak, już po kilku stronach, przenosimy się na dziwną, czerwoną pustynię, a Batman znajduje na niej słój z gadającą głową Jokera w środku, zaczynamy przeczuwać, że nic nie jest tak proste, jak z początku sądziliśmy.
Trafiamy do madmaxowego świata przyszłości, zniszczonego przez niezidentyfikowaną z początku apokalipsę. Batman nie ma nic innego do roboty niż iść przed siebie z głową Jokera, robiącą mu za przewodnika, narratora i „objaśniacza świata”. Podczas tej fantasmagorycznej podróży spotyka starsze wersje swoich wrogów i przyjaciół, poznaje przyczyny i naturę zagłady oraz obserwuje ostatnie dni superbohaterstwa na Ziemi. Przede wszystkim jednak, jak to często w „poważnych” komiksach o Batmanie bywa, odbywa podróż wgłąb siebie – jej celem jest nie tylko zrównane z ziemią Gotham, w którym rządzi wróg o wiele potężniejszy niż jakikolwiek wcześniej, ale i odkrycie prawdy o tym co tak naprawdę znaczy dla świata ktoś taki jak Batman.
Komiks jest zwieńczeniem pewnego etapu kariery Scotta Snydera. Autor bardzo mocno nawiązuje do wydarzeń z uniwersum DC, z szczególnym uwzględnieniem własnego wkładu w historię człowieka-nietoperza – całość przypomina trochę „Staruszka Logana” Marka Millara. Tam również mieliśmy do czynienia z podstarzałymi herosami, którzy walczą o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie. Pojawia się Trybunał Sów, zgrzybiały Lex Luthor, Wonder Woman z irokezem na głowie, Barbara Gordon i Dick Grayson w średnim wieku a nawet Superman… który do końca nie jest Supermanem. Snyder i Capullo doskonale znają świat Detective Comics i celowo przedstawiają jego realia w skrajnie wynaturzony, nieco karykaturalny sposób. Na świecie panuje zło tak wielkie, że aż groteskowe – jak potworna musi być rzeczywistość, skoro Joker staje się kumplem i przewodnikiem Batmana?
Autorzy chcieli pokazać świat, który zepsuł się do tego stopnia, że nie wierzy już w superbohaterstwo. Nie chce i nie potrzebuje Batmana – wszystko upadło, wszystko jest zniszczone i nic nie warte. Po co komu herosi? Co mieliby jeszcze uratować? Idea superbohaterstwa i zbawczej roli dobroci okazała się kłamstwem – tylko zło, egoizm, przemoc i prawo dżungli pozwala zdobyć to, o czym ludzie marzą. Odbywa się to oczywiście kosztem słabszych – ale kto by się nimi przejmował? Snyder zastanawia się jaką rolę w takim świecie mógłby pełnić człowiek-nietoperz. Jak wyglądałby Batman, któremu „przydarzyły się w końcu o jeden zły dzień za dużo”? Czy będzie w stanie uratować świat przed nim samym? Czy on na to w ogóle zasługuje? Jakie środki można podjąć? A może jest inna droga? Może symbol Batmana jest ponadczasowy – jak u Franka Millera, który mocno podejmował ten temat w swoim „Powrocie mrocznego rycerza”?
Rysunki Grega Capullo są dokładnie takie, do jakich nas przyzwyczaił przez lata. To nadal świetna, bardzo szczegółowa robota, przypominająca trochę grafiki Todda McFarlane’a (ciekawostka – Greg Capullo rysował „Spawna” dla Image, więc coś musi być na rzeczy). To weteran, który zjadł zęby na komiksach i dokładnie wie, jak powinno się rysować Batmana. Szczególnie mocne wrażenie sprawia wspomniane już zamiłowanie do detalu – samo oglądanie dopracowanych kadrów Capullo sprawia nieopisaną przyjemność. Snyder osadził akcję w mrocznym, westernowym świecie przyszłości, jakże innym niż to, co w większości przypadków oferuje DC. Narracja komiksu przypomina gorączkowe halucynacje, pojawiają się nagłe zmiany miejsca akcji, jakieś piaskowe tornada napędzane „mocą prędkości” Flasha, gigantyczne, szalone konstrukty z zielonej mocy Latarni, które wpadły w niepowołane ręce i całkiem sporo elementów horroru – a rysunki Capullo pasują do opowiadanej historii idealnie.
„Batman. Ostatni rycerz na Ziemi” nie jest komiksem dla przypadkowego czytelnika. W pełni zadowolone będą tylko te osoby, które dobrze znają run obydwu autorów – tylko one nie będą miały żadnych problemów ze specyficznym sposobem opowiadania i licznymi nawiązaniami do historii Batmana z „The New 52”. Komiks odradzam osobom, które chciałby by od niego zacząć poznawanie świata człowieka-nietoperza. Nie da rady w ten sposób, to niemożliwe. Snyder podsumował swój wkład w postać Batmana w sposób dość hermetyczny i ukierunkowany na konkretnego odbiorcę. A już niedługo (bo w listopadzie) przeczytamy jego inne słynne dzieło – nadchodzi „Potwór z bagien”.
koniec
22 października 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wszyscy ludzie Vance’a
Marcin Osuch

25 VII 2021

Zapewne trudno znaleźć w Polsce miłośnika komiksów, który nie kojarzy Williama Vance’a. Przez wiele lat był on utożsamiany praktycznie z jedną tylko serią komiksową – „XIII”. W ostatnim czasie sytuacja ta uległa mocnej poprawie, co nie zmienia faktu, że po „Willima Vance. Ilustracje” będące swoistym kompendium twórczości rysownika, sięgnąć warto.

więcej »

To nie jest komiks, którego szukacie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 VII 2021

Nie wiem, czemu założyłem, że nowy, gigantyczny event Marvela „Wojny nieskończoności” będzie czymś wyjątkowym. Może dlatego, że kończy erę Marvel Now i rozpoczyna Marvel Fresh?

więcej »

Mogę dla ciebie pracować za pięćdziesiąt ryo
Marcin Osuch

23 VII 2021

Wydawanie przygód długouchego samuraja w formie wydań zbiorczych to ze strony Egmontu strzał w dziesiątkę. Za rozsądną cenę czytelnicy mają możliwość przypomnienia sobie jednych z najlepszych historii komiksowych wydanych w naszym kraju w tym wieku.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Batmany, Które Są Złe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman metalem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ciszej nad trumną Batmana!
— Sebastian Chosiński

Powrócił! I jest jeszcze paskudniejszy
— Sebastian Chosiński

Trochę tego, trochę tamtego – nic konkretnego
— Sebastian Chosiński

Z deszczu pod rynnę, czyli codzienność Gotham City
— Sebastian Chosiński

Narodziny Mrocznego Rycerza
— Sebastian Chosiński

Najpaskudniejsza morda Jokera
— Sebastian Chosiński

Płać rachunki z przeszłości! Nawet nie swoje
— Sebastian Chosiński

Strzeż się sów w swoim domu
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Jestem swoim ciałem i niczym więcej
— Marcin Knyszyński

Powrót do domu
— Marcin Knyszyński

Demon na tronie z czaszek
— Marcin Knyszyński

Pewnego razu w Bagdadzie
— Marcin Knyszyński

Niemiłe złego początki
— Marcin Knyszyński

Nowa epoka
— Marcin Knyszyński

Mad Max tu i teraz
— Marcin Knyszyński

Po drugiej stronie lustra
— Marcin Knyszyński

Leo do kwadratu
— Marcin Knyszyński

Przestępca, klaun, komik
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.