Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Mirka Andolfo
‹Mercy #1: Dama, mróz i diabeł›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMercy #1: Dama, mróz i diabeł
Tytuł oryginalnyMercy, vol. 1: La dama, il gelo e il dlavlo
Scenariusz
Data wydania23 września 2020
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklMercy
ISBN978-83-66460-53-9
Format64s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatunekgroza / horror, western
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o komiksach: Kwiaty wyrastają z oczu…
[Mirka Andolfo „Mercy #1: Dama, mróz i diabeł” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
…a rzeźbiarz wiewiórek piecze je nad ogniskiem. Brzmi psychodelicznie, ale w nowym komiksie Mirki Andolfo o niejasnym, jak na razie, tytule „Mercy”, wszystkie te elementy naprawdę występują. Chociaż być może wiewiórki są tak naprawdę tylko jedną wiewiórką.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Kwiaty wyrastają z oczu…
[Mirka Andolfo „Mercy #1: Dama, mróz i diabeł” - recenzja]

…a rzeźbiarz wiewiórek piecze je nad ogniskiem. Brzmi psychodelicznie, ale w nowym komiksie Mirki Andolfo o niejasnym, jak na razie, tytule „Mercy”, wszystkie te elementy naprawdę występują. Chociaż być może wiewiórki są tak naprawdę tylko jedną wiewiórką.

Mirka Andolfo
‹Mercy #1: Dama, mróz i diabeł›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMercy #1: Dama, mróz i diabeł
Tytuł oryginalnyMercy, vol. 1: La dama, il gelo e il dlavlo
Scenariusz
Data wydania23 września 2020
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklMercy
ISBN978-83-66460-53-9
Format64s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatunekgroza / horror, western
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Komiks utrzymany jest w klimatach horroru: małe miasteczko (wkrótce zapewne śnieżyca zupełnie odetnie je od świata) na krańcach XIX-wiecznych Stanów Zjednoczonych1) i czające się w ciemnościach lasu czy kopalni zło – aż się chce napisać „przedwieczne”, tyle tu skojarzeń z Lovecraftem. A może z wampirami? Ale nie, zwłokom ofiar wampirów nie wyrastają z oczu i ust dziwaczne, fioletowo-różowe „kwiaty”, wyglądające trochę jak kawałki wnętrzności, a trochę jak macki potwora.
Robią upiorne wrażenie, tym niemniej dla niektórych są… pożądanym przysmakiem. Przepraszam za ten drobny spoiler, po prostu jak na razie to właśnie ten szczegół stanowi o oryginalności komiksu.
Fabuła w pierwszym tomie jest dopiero rozstawianiem pionków na planszy – w dodatku pionków, o których dowiadujemy się irytująco niewiele. Szczególnie mętną postacią jest dzielna dama, wdowa po naukowcu, obecnie małżonka miejscowego notabla. Nie wiemy niczego o jej motywacjach, historii czy cechach charakteru – oprócz tego, że nieźle strzela i potrafi być okrutnie mściwa.
Inne ważne postaci to pyskata sierotka, czarnoskóry służący (dwa razy widzimy go rzeźbiącego figurkę wiewiórki – czy ten przedmiot będzie miał jakieś znaczenie?), no i wreszcie para tajemniczych przybyszów: starszy dżentelmen oraz istota o powierzchowności pięknej kobiety. Tu zaczynają spiętrzać się zagadki, bo choć pani Nolwen Hellaine2) jest w mieście po raz pierwszy, to kilka osób wydaje się ją rozpoznawać…
Wszystko to ubrane jest w uroczą, niemal disneyowską kreskę Mirki Andolfo, znanej czytelnikom Esensji z komiksu „Wbrew naturze”. Podobnie jak tam, gama kolorystyczna jest raczej stonowana (przeważają ciepłe brązy i chłodne błękity, z okazjonalnym dodatkiem krwawej czerwieni), a jednak całość sprawia wrażenie dzieła raczej kolorowego. Włoska rysowniczka świetnie sobie radzi z oddawaniem mimiki twarzy we wszystkich możliwych stanach emocjonalnych, co nie jest częste i, mam wrażenie, lepiej wychodzi przy stylu rysowania nie do końca realistycznym.
koniec
23 października 2020
1) Akcja dzieje się w stanie Waszyngton, a więc geograficznie jest to północno-zachodni kraniec USA przy granicy z Kanadą, zaś czasowo – okres po 1889 roku, ponieważ dopiero wtedy ów stan powstał.
2) Zabójcza subtelność tego nazwiska sprawia, że czytelnik zaczyna się zastanawiać, czy dane osobowe innych postaci też mają ukryte znaczenie. Na przykład czemu dzielna dama nazywa się tak samo, jak słynna aktorka kina niemego?

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Co mogło pójść źle?
Agata Włodarczyk

1 III 2021

Zemsta, choć gloryfikowana w kulturze i często wykorzystywana w awanturniczych historiach, nie popłaca. Zawsze coś pójdzie nie tak. Przekonał się o tym również Spider-Man, gdy udało mu się ponownie trafić na ślad swojego nemezis: Normana Osborna.

więcej »

Uczyć nie bawiąc
Marcin Osuch

28 II 2021

Seria „Legendarna historia Polski” była zamkniętym przedsięwzięciem, zainicjowanym przy współpracy z polonijną Fundacją Kościuszkowską. Jednak sukces cyklu skłonił wydawcę „Sport i Turystyka” do samodzielnego już uruchomienia kontynuacji.

więcej »

Świat już nigdy nie będzie taki sam
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 II 2021

Powoli zbliżamy się do wielkiego finału zbiorczych wydań „Invincible”. Widać to chociażby po tym, że wydarzenia ukazane w tomie dziesiątym stają się coraz bardziej radykalne.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Na razie rozbieg
— Marcin Knyszyński

Z tego cyklu

Baranowski u Belgów
— Marcin Osuch

Opowieść kompletna
— Marcin Osuch

Urwisy z Piekarskiej i rewolucja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Panna detektywówna i przypinane pośladki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ratunku, mój wół poniósł!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jakaś taka amerykańskawa ta polska rodzinka…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Avengers w odwrocie
— Andrzej Goryl

Gdy tatusia masz ambitnego
— Beatrycze Nowicka

Agent Żbik i brylanty
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Kolejne przygody Kamali Khan
— Andrzej Goryl

Tegoż twórcy

Wszystkie zwierzęta są seksi, ale świnki najseksowniejsze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielkie kłopoty małej świnki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mokre sny apetycznej świnki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Kadr, który…: Nieślubny półhobbit
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Vader kiwa giczołami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dwie postaci w oszukiwaniu autora
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Kot dachowiec bez ogona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Ona sprawnie fechtuje miotłą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Od gór do morza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maszyna, która nie robi „ping”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Telewizor w technologii bezlampowej i bezwszystkoinnej
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Google search: katana rapier co lepsze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.