Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Felix Delep, Xavier Dorison
‹Zamek Zwierzęcy #1: Miss Bengalore›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZamek Zwierzęcy #1: Miss Bengalore
Scenariusz
Data wydania2 września 2020
RysunkiFelix Delep
PrzekładJakub Syty
Wydawca Taurus Media
CyklZamek Zwierzęcy
ISBN978-83-65465-55-9
Cena52,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Znowu równi i równiejsi
[Felix Delep, Xavier Dorison „Zamek Zwierzęcy #1: Miss Bengalore” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Zamek zwierzęcy”, najnowszy komiks wydany przez „Taurus Media”, budzi jednoznaczne skojarzenia już samym tytułem. Na razie otrzymujemy tom pierwszy z zapowiedzianych czterech – krótki, dobrze napisany i jeszcze lepiej narysowany wstęp do tego, co czeka nas w kolejnych tomach. No i ta okładka – murowany kandydat do „okładki roku”, jeśli ktokolwiek taki plebiscyt będzie przeprowadzał.

Marcin Knyszyński

Znowu równi i równiejsi
[Felix Delep, Xavier Dorison „Zamek Zwierzęcy #1: Miss Bengalore” - recenzja]

„Zamek zwierzęcy”, najnowszy komiks wydany przez „Taurus Media”, budzi jednoznaczne skojarzenia już samym tytułem. Na razie otrzymujemy tom pierwszy z zapowiedzianych czterech – krótki, dobrze napisany i jeszcze lepiej narysowany wstęp do tego, co czeka nas w kolejnych tomach. No i ta okładka – murowany kandydat do „okładki roku”, jeśli ktokolwiek taki plebiscyt będzie przeprowadzał.

Felix Delep, Xavier Dorison
‹Zamek Zwierzęcy #1: Miss Bengalore›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZamek Zwierzęcy #1: Miss Bengalore
Scenariusz
Data wydania2 września 2020
RysunkiFelix Delep
PrzekładJakub Syty
Wydawca Taurus Media
CyklZamek Zwierzęcy
ISBN978-83-65465-55-9
Cena52,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Autor scenariusza, Xavier Dorison, pisze w przedmowie, że „wydany w 1945 roku „Folwark zwierzęcy” jest jednym z najwybitniejszych dzieł George’a Orwella i jedną z najważniejszych powieści XX wieku”. Kto nie słyszał o tej króciutkiej, wstrząsającej do głębi opowieści o tym, jak to rewolucja zjada własne dzieci a jej zwycięzcy zamieniają się dokładnie w to, z czym walczyli? Dorison rozumiał skrajnie pesymistyczną wizję pisarza, ale jej nie podzielał – „Orwell trafił w samo sedno. Lecz nie był w stanie dostrzec wszystkiego”.
„Dawno temu ludzie zbudowali zamek, który przekształcili w folwark. Za bardzo nie wiadomo już, dlaczego, ale odeszli… Dlaczego? Bez znaczenia. Ludzi już tu nie było i tylko to się liczyło”. Pozostawione w zamku zwierzęta ustanowiły „republikę” i ucieszyły się z uzyskanej wolności. Ale nie potrwało to długo – podobnie jak we wspomnianym „Folwarku…” republika zamienia się w krwawą dyktaturę. Miłościwie panujący prezydent Silvio i jego bezlitosna wataha psów zaprowadzają swoje własne porządki – wszyscy „obywatele” zmuszeni są do ciężkiej pracy i oddawania jej owoców władzy.
Główną bohaterką komiksu jest kotka, tytułowa Miss Bengalore, która każdego dnia haruje na budowie, aby zarobić na jakieś marne ochłapy, którymi wykarmi swoje małe dzieci. Chowający się za hordą psów, gigantyczny byk Silvio, przykręca śrubę coraz mocniej – w końcu coś musi pęknąć. I wtedy do zamku przybywa wędrowny szczur – filozof, aktor, inteligent i zwierzęca wersja Mahatmy Gandhiego. W sercach zrezygnowanych zwierząt pojawia się odrobina nadziei.
Ludzkie przywary często przedstawiane były na przykładzie zwierząt, nawet niekoniecznie zantropomorfizowanych. Bajki Ezopa były natchnieniem dla wielu pokoleń twórców – podobnie zresztą jak twórczość Jeana de la Fontaine’a. Xavier Dorison i Felix Delep tworzą swoją własną menażerię, pełną bardzo ciekawie, a momentami wręcz rozbrajająco, skonstruowanych postaci. Jest królik Cesar, który najlepiej robi to, z czego słyną króliki; Panna Bengalore, dojrzewająca mocno w trakcie całej opowieści; zbuntowana gęś Marguerite; szczur Azaelar, czy wreszcie sam Silvio i jego najbardziej zaufani „ludzie” – dwa psy konkurujące ze sobą o przywództwo straży i kogut-sprzedawczyk. Każda postać jest charakterystyczna, każda przykuwa wzrok – głównie z powodu znakomitych grafik Delepa. Tak, „Zamek zwierzęcy” naprawdę cieszy oko, to trzeba przyznać.
Autor scenariusza chciał napisać dzieło podobne do „Folwarku zwierzęcego” pod względem dekoracji, ale odmienne, jeśli chodzi o końcowe wnioski. Otóż nie każda rewolucja musi kończyć się tragicznie, nie zawsze musi dojść do zbrukania jej ideałów i zamiany we własną karykaturę. Według prezydenta Silvio, natura tak stworzyła niektóre zwierzęta, że są silniejsze fizycznie od innych. Miała ku temu tylko jeden cel – aby mogły rządzić. Taką władzę jednak utrzymać może tylko ciągły terror, szukanie wyimaginowanych wrogów, propaganda kłamstw i ciągła nienawiść wobec podwładnych. Najbardziej oczywistą formą walki z reżimem wydaje się również przemoc – tylko, że, jak uczy chociażby historia Rewolucji Październikowej, to tylko rozwiązanie tymczasowe. Dzieci rewolucji zawsze będą dla niej łakomym kąskiem. Chyba, że…
Nie wiem, jak rozwinie się ta historia w kolejnych albumach. Pierwszy tom, mówi, że zawsze jest jakieś światełko w tunelu – przemoc nie zadziała, ale może warto wypróbować inne metody? Walka z dyktaturą powinna odbywać się na zasadach, które nie są znane oprawcy i które będą dla niego zaskoczeniem. „Brutalność opozycji działa na korzyść reżimu” mówi Dorison i proponuje rozwiązania bardzo romantyczne – bierny opór, konsekwencja w ignorowaniu władzy i sabotaż. Można się czepiać tej prostodusznej wiary autora, ale przecież pewnego uroku jej odmówić nie można również.
Felix Delep w momencie rozpoczęcia pracy nad komiksem miał tylko dwadzieścia pięć lat (teraz w sumie ma niewiele więcej). Młody, ale rysuje jak stary wyga. Jego postacie po prostu żyją na kartach komiksu, są bardzo ludzkie i zwierzęce jednocześnie – mimika, emocje, dynamika, poczucie humoru i charakterystyczna kreska zdradzają inspiracje artysty. Stare filmy Disneya, takie jak na przykład „Aryskotraci” czy „Zakochany kundel” spotykają się z „Blacksadem” Juanja Guarnida. Sam Delep przyznawał z wielkim uśmiechem, że brwi były u niego obowiązkowe – nadawały jego kudłatym i pierzastym bohaterom ludzkich cech.
Pierwszy tom „Zamku zwierzęcego” czyta się błyskawicznie. Kto powinien? Wszyscy miłośnicy komiksu. Bardzo brutalne i ociekające krwią kadry dyskwalifikują go co prawda jako komiks familijny, ale gadające zwierzaki trafiają przecież do każdego.
koniec
2 listopada 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

(Nie)zgrane motywy
Marcin Osuch

22 VI 2021

„Fistaszki zebrane 1997-1998” to już dwudziesty czwarty tom z przygodami Charliego Browna i jego paczki. Czy po pięćdziesięciu bez mała latach można jeszcze w tych historyjkach znaleźć coś nowego, coś ciekawego? To zależy od tego, jak na to spojrzymy.

więcej »

Siła przyjaźni ponad strachem
Dagmara Trembicka-Brzozowska

21 VI 2021

Trudno o cieplejsze opowiastki dla dzieci niż te z „Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika”.

więcej »

Nawet maszyna do zabijania chce pokoju
Paweł Olejniczak

20 VI 2021

Po ostatnich przejściach, kiedy Bloodshot musiał polować na innych nosicieli nanitów, by zapobiec tragedii, minęło trzydzieści lat. Teraz wraz z Magią żyje w postapokaliptycznym świecie, gdzie niedobitki ludzkości egzystują pod jarzmem korporacji lub muszą sobie radzić same. Nie jest to łatwe, nawet gdy jest się niepokonanym i niemal nieśmiertelnym wojownikiem.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Zróbmy sobie rewolucję
— Maciej Jasiński

Tegoż autora

Leo do kwadratu
— Marcin Knyszyński

Przestępca, klaun, komik
— Marcin Knyszyński

Trzech następców
— Marcin Knyszyński

Okres przejściowy
— Marcin Knyszyński

„Exit Game” nie działa
— Marcin Knyszyński

Na swoim
— Marcin Knyszyński

Krew na zboczach Etny
— Marcin Knyszyński

Mroki przeszłości
— Marcin Knyszyński

Różowa inwazja
— Marcin Knyszyński

Wolności!
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.