Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Nick Drnaso
‹Sabrina›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSabrina
Scenariusz
Data wydania20 maja 2020
RysunkiNick Drnaso
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN978-83-66128-37-8
Format204s. 190x240 mm
Gatunekobyczajowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zaskakująco mało komiksu w komiksie
[Nick Drnaso „Sabrina” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Oto komiks przedziwny: nieładny, ale narysowany z wyczuciem; powolny, ale dużo się w nim dzieje; spokojny, ale trochę straszny. Oto „Sabrina”, chyba najszerzej omawiany komiks ostatnich lat.

Dagmara Trembicka-Brzozowska

Zaskakująco mało komiksu w komiksie
[Nick Drnaso „Sabrina” - recenzja]

Oto komiks przedziwny: nieładny, ale narysowany z wyczuciem; powolny, ale dużo się w nim dzieje; spokojny, ale trochę straszny. Oto „Sabrina”, chyba najszerzej omawiany komiks ostatnich lat.

Nick Drnaso
‹Sabrina›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSabrina
Scenariusz
Data wydania20 maja 2020
RysunkiNick Drnaso
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN978-83-66128-37-8
Format204s. 190x240 mm
Gatunekobyczajowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ten album jest przedziwny, bardzo „książkowy” w lekturze. Akcja toczy się powoli, niby nie dzieje się nic, a kadry mijają, zdawałoby się, sennie i bezowocnie, jednak szybko orientujemy się, że to tylko pozór. Przygodę z Sabriną zaczynamy na lotnisku. Dwóch dawnych kumpli z liceum, Teddy i Calvin, spotyka się, by zamieszkać razem. Teddy jest w kiepskim momencie życia, a Calvin ma kilka wolnych pokoi w domu i spędza sporo czasu w pracy w bazie lotnictwa wojskowego – więc pomaga mu zmienić otoczenie. Co się stało? Gdzie jest tytułowa Sabrina, dziewczyna Teddy’ego? Czemu Calvin mieszka sam w dużym domu z pokojem dziecięcym? Co się w ogóle wydarzyło?
Odpowiedzi na wiele pytań poznamy dopiero w dalszej części lektury. Nick Drnaso niespiesznie i nie wprost odkrywa przed nami ciąg wydarzeń, które doprowadziły Teddy’ego do domu starego znajomego, a także ich skutki – zupełnie inne, niż byśmy się spodziewali. Sami musimy poskładać tę historię z jednostronnych rozmów, listów z pogróżkami czy plotek kolegów z bazy wojskowej. Drnaso przeprowadza sekcję stosunków międzyludzkich i emocji, z którymi nie umiemy sobie poradzić. Dialogi – rwane, ucięte, pełne niezręcznej ciszy oraz kwestie niewypowiedziane budują tę historię. Tak samo jak audycje radiowe o teoriach spiskowych, w których zasłuchuje się Teddy, kwestionariusze wypełniane codziennie przez Calvina, komentarze internautów obserwujących tajemniczą tragedię. Do tego dochodzi wypowiadane mimochodem imię Sabriny, za każdym razem z coraz większym lękiem lub złością.
„Sabrina” jest brzydka. Większość czytelników po otwarciu albumu będzie miało ochotę go zamknąć – rysunki formą na pierwszy rzut oka przypominają te z popularnego „Dilberta”, a wiele postaci ciężko odróżnić od siebie po czymś innym niż strój. Tak proste kadrowanie wydaje się ubogie: regularnie ułożone kwadraty z okazjonalnym większym prostokątem. Tła prawie nie funkcjonują, paleta barw nie zniechęca. A jednak jest w tej pozornej brzydocie metoda. Rysownik doskonale wykorzystuje minimalistyczną formę, by budować atmosferę niepokoju i zagubienia. Ma to w sobie coś z „Lśnienia” i innych filmów Kubricka: przeciągające się momenty „ciszy”, zbliżenia i półzbliżenia na postaci, sprawiające, że z pozoru zwykłe zdanie brzmi jak groźba. Nie można tego nie docenić – nawet mimo nieatrakcyjnej kreski.
Trudno jest szybko podsumować „Sabrinę” – nie bez powodu ten komiks był na długiej liście nagrody Bookera, a fani literatury współczesnej zachwycają się nim bardziej, niż czytelnicy komiksów, nic też dziwnego, że oceny dostaje mieszane. Narracja przypomina powieści Harukiego Murakamiego czy Yanna Martela, rysunki są skąpe w środki artystycznego wyrazu, a całość kojarzy się z filmem. Przemilczenia są tu ważniejsze niż to, co bohaterowie wypowiadają wprost. Postacie, choć nieliczne, są niezbyt sympatyczne, a sama historia dotyka nas dość głęboko. Z kolei zakończenie pozostawia z jaskółczym niepokojem w sercu.
Zdecydowanie lektura „Sabriny” to przygoda, chociaż niekoniecznie z gatunku tych lekkich, z pozytywnym finiszem. Solennie ostrzegam, że trzeba podchodzić do niej ostrożnie i nie oczekiwać fajerwerków jak w „Sandmanie” czy „B.B.P.O.” Jeśli was ciekawi, zdecydowanie sięgnijcie. Jeśli wolicie kolejne iteracje Batmana, to tytuł nie dla was.
Plusy:
  • gra napięciem i atmosferą
  • wiele treści przekazywanych nie wprost • zabawa w kotka i myszkę z czytelnikiem
  • współczesna tematyka – społeczna i emocjonalna
Minusy:
  • rysunki
  • tempo akcji
koniec
26 listopada 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Biografia kadrami ilustrowana
Wojciech Gołąbowski

28 I 2021

Po dwóch latach od wydania komiksu o franciszkańskich męczennikach, nakładem Wydawnictwa Rafael wyszła skrócona biografia „Kardynał Stefan Wyszyński – prymas, na którego czekaliśmy tysiąc lat” tego samego autorstwa i formy. Czy w tym czasie autorki poprawiły swój warsztat?

więcej »

Batman złamany
Marcin Knyszyński

27 I 2021

„Batman. Sekta” – po trzydziestu dwóch latach od premiery za oceanem dociera do Polski. Rychło w czas – w końcu jest to jedna z najbardziej znanych opowieści o człowieku–nietoperzu, jakie napisano i w dodatku autorstwa nie byle jakich twórców. Za scenariusz odpowiada Jim Starlin (w Polsce kojarzony najbardziej z „trylogii nieskończoności” Marvela), a za ilustracje sam Bernie Wrightson, jeden z najlepszych rysowników jakich nosiła Ziemia. Za ich sprawą Batman trafia prosto do piekła.

więcej »

Czemu jeszcze tego nie czytałeś/aś?
Dagmara Trembicka-Brzozowska

26 I 2021

Nigdy jeszcze tak niewielkie wydawnictwo nie zrobiło tak wiele dla komiksowego fandomu w Polsce, jak Hanami, wydając „Chłopaków z dwudziestego wieku”.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Osaczeni przez fake newsy
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Czemu jeszcze tego nie czytałeś/aś?
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Jest lepiej, a przynajmniej ładnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

O żonach, potworach i problemach rodzinnych
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Klasycznie i od nowa
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Przedziwności!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Jest w sumie sympatyczniej
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Graficzna zaskoczka
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Potworne zmagania
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Niespodzianka!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Wielka powtórka z potencjałem
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.