Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

CJ Cannon, Benjamin Dewey, Marc Ellerby, Andy Hirsch, Kyle Starks, Sean Vanaman
‹Rick i Morty #6›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRick i Morty #6
Scenariusz
Data wydania24 listopada 2019
RysunkiBenjamin Dewey, Andy Hirsch, Kyle Starks, Marc Ellerby, CJ Cannon
Wydawca Egmont
CyklRick i Morty
ISBN9788328142749
Format132s. 167x255mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jest w sumie sympatyczniej
[CJ Cannon, Benjamin Dewey, Marc Ellerby, Andy Hirsch, Kyle Starks, Sean Vanaman „Rick i Morty #6” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Z uporem godnym lepszej sprawy otrzymuję do zrecenzowania kolejne albumy z cyklu „Rick and Morty”. Seria zdecydowanie budzi moją niechęć. Stąd duże zdziwienie, gdy szóstą część odebrałam zdecydowanie pozytywnie.

Dagmara Trembicka-Brzozowska

Jest w sumie sympatyczniej
[CJ Cannon, Benjamin Dewey, Marc Ellerby, Andy Hirsch, Kyle Starks, Sean Vanaman „Rick i Morty #6” - recenzja]

Z uporem godnym lepszej sprawy otrzymuję do zrecenzowania kolejne albumy z cyklu „Rick and Morty”. Seria zdecydowanie budzi moją niechęć. Stąd duże zdziwienie, gdy szóstą część odebrałam zdecydowanie pozytywnie.

CJ Cannon, Benjamin Dewey, Marc Ellerby, Andy Hirsch, Kyle Starks, Sean Vanaman
‹Rick i Morty #6›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRick i Morty #6
Scenariusz
Data wydania24 listopada 2019
RysunkiBenjamin Dewey, Andy Hirsch, Kyle Starks, Marc Ellerby, CJ Cannon
Wydawca Egmont
CyklRick i Morty
ISBN9788328142749
Format132s. 167x255mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W formie album nie różni się od poprzednich: mamy pięć dłuższych historii (w oryginale zeszyty 26-30) i zestaw krótkich opowiastek. Trzy z długich komiksów („Bliskie rypania Jerry’ego stopnia”, „Miłość i Morty”, „I jeszcze Hitler, i jeszcze raz”) rysował CJ Cannon, co samo w sobie nadało Rickowi nieco łagodniejszego charakteru – artysta przedstawia go zmęczonego, zblazowanego, zrezygnowanego i stroni od dodatków typu cieknąca ślina czy groteskowa mimika (często dodawanych przez innych rysowników). W efekcie Rick jest stanowczo łatwiejszą do oglądania postacią. Scenariusze Kyle’a Starksa i Seana Vanamana dodatkowo każą Rickowi się przejmować – nawet jeśli powierzchownie – rodziną i jej ekscesami (np. chęcią Morty’ego do pójścia na bal z dwiema dziewczynami na raz), więc mamy tu całkiem przyjemne combo.
Pozostałe dwie historie też są interesujące. „Kablówka międzywymiarowa 3: trzyquel” to w sumie przerywnik komiczny, w którym Rick i Morty zamykają się w hotelu na odległej planecie i robią przegląd programów telewizyjnych – to najbardziej satyryczny komiks w albumie, wyraźnie wyśmiewający amerykańską (i nie tylko) ramówkę. Pisał i rysował sam Starks, więc graficznie fajerwerków zdecydowanie brak, za to jest ciekawie. No i ostatnia długa opowieść, „Anatomia konia”, koncentruje się na czymś zupełnie nowym: przedstawia dzień z życia Beth. Widzimy z jej perspektywy życie domu Smithów, a także to, jak podchodzi do pracy w klinice weterynaryjnej. I to w sumie najciekawszy komiks w albumie – bodaj pierwszy, który tak dokładnie pokazuje córkę Ricka. Wyróżnia się też graficznie – Benjamin Dewey postanowił zagrać stylem i całość wygląda jak rysowana kredkami świecowymi.
Szósty tom „Ricka and Mortyego” to komiks bardziej zróżnicowany niż poprzednie – i przez to lepszy. Dużą rolę gra tu graficzna konsekwencja Cannona, ale też lekkie zluzowanie zbyt czarnego humoru czy dowcipów o bekaniu. Tym razem dostaliśmy zaskakująco równy, naprawdę przyjemny w odbiorze album.
Plusy:
  • przyjemniejszy Rick
  • większe skupienie na rodzinie Smithów, zwłaszcza Beth
Minusy:
  • krótkie historie na końcu – tym razem nudnawe
koniec
4 grudnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gdzie pieniędzy brak, tam charakter też nie pomoże
Paweł Olejniczak

7 V 2021

W „Konstelacji strachu” Green Arrow nadal prowadzi walkę z wiatrakami, czyli najpotężniejszą organizacją przestępczą świata.

więcej »

Wolności!
Marcin Knyszyński

6 V 2021

Wydawnictwo Egmont kontynuuje zasilanie polskiego rynku komiksowego najróżniejszymi, coraz bardziej ekskluzywnymi i „grubymi” wydaniami zbiorczymi. Jedną z najważniejszych premier kwietnia jest pierwszy z trzech tomów „Lucyfera” ze scenariuszem Mike’a Careya. Oto jedna z najpotężniejszych istot w uniwersum Detective Comics – przyobleczona w ludzką postać knuje swoje własne, przerastające nasze rozumienie, plany.

więcej »

Przyjaciel sprzed lat
Sebastian Chosiński

5 V 2021

Bycie grabarzem – och, sorry!… przedsiębiorcą pogrzebowym na Dzikim Zachodzie to skrajnie niebezpieczne zajęcie. Klientów nie brakuje, ale nierzadko zapewnienie im godnego pochówku wiąże się z ogromnym ryzykiem – oczywiście dla żyjących, nie nieboszczyka. Jonas Crow przekonuje się o tym boleśnie w każdym kolejnym tomie serii „Undertaker”. Album „Biały Indianin” nie jest pod tym względem wyjątkiem.

więcej »

Polecamy

Na wielbłądzie boli tyłek

Tajemnica złotej maczety:

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wzbudza strach w ofiarach na całym świecie
— Marcin Osuch

Powrót do standardu
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Krótko o komiksach: Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Doktor Frankenstein bez kompleksów
— Sławomir Grabowski

Tegoż autora

Hrabia Monte Skarbek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Ktoś tu się potknął
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Uprawa pszenicy jeszcze nigdy nie była tak fascynująca
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Powrót do standardu
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Te straszne kryptydy!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Prosto i spójnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tragedia pomyłek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Kiedyś to były czasy, dzisiaj czasów nie ma
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Jest lepiej
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Raz lepiej, raz gorzej
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.