Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Jim Cutlass #2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJim Cutlass #2
Scenariusz
Data wydania2 grudnia 2020
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklJim Cutlass
ISBN9788328197343
Format236s. 216x285mm
Cena119,99
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ku Klux Klan kontra zombie
[Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud „Jim Cutlass #2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Jim Cutlass” miał być odskocznią od „Blueberry’ego” – Jean-Michel Charlier i Jean Giraud, pokłóceni z wydawnictwem Dargaud, postanowili zagrać mu na nosie i stworzyć komiks zdolny konkurować z ich własnym wielkim hitem. Przygody ryżego zawadiaki z Południa tylko początkowo wydawały się alternatywą dla perypetii porucznika „niebieskich kurtek” – drugi tom „Jima Cutlassa” wiedzie nas w rejony, których „Blueberry” nigdy nie odwiedził.

Marcin Knyszyński

Ku Klux Klan kontra zombie
[Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud „Jim Cutlass #2” - recenzja]

„Jim Cutlass” miał być odskocznią od „Blueberry’ego” – Jean-Michel Charlier i Jean Giraud, pokłóceni z wydawnictwem Dargaud, postanowili zagrać mu na nosie i stworzyć komiks zdolny konkurować z ich własnym wielkim hitem. Przygody ryżego zawadiaki z Południa tylko początkowo wydawały się alternatywą dla perypetii porucznika „niebieskich kurtek” – drugi tom „Jima Cutlassa” wiedzie nas w rejony, których „Blueberry” nigdy nie odwiedził.

Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Jim Cutlass #2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJim Cutlass #2
Scenariusz
Data wydania2 grudnia 2020
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklJim Cutlass
ISBN9788328197343
Format236s. 216x285mm
Cena119,99
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pierwszy tom przygód młodego awanturnika, który odziedziczył wielki majątek ziemski w Luizjanie do spółki ze swoją atrakcyjną kuzynką (niespokrewnioną, jakby kto pytał!), składał się trzech części. Pierwsza, wydana w 1979 roku, jest jedyną napisaną w całości przez Charliera. Poznajemy postać Jima Cutlassa, zauważamy mocne podobieństwa do Mike’a S. Blueberry’ego i widzimy, że panowie autorzy nie mieli wielkiego ciśnienia, aby wyjść wtedy poza ten premierowy odcinek. Kolejne dwa ukazały się bowiem dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych – Jean Giraud, po niespodziewanej śmierci Charliera, sam zajął się scenariuszem, a do rysowania zaprosił Christiana Rossiego. W ostatniej dekadzie dwudziestego wieku powstało sześć odcinków „Jima Cutlassa” – tom drugi zawiera cztery ostatnie.
Przed lekturą drugiego tomu warto sobie powtórzyć przynajmniej ostatni odcinek tomu pierwszego – „Biały aligator”. Lądujemy bowiem w samym środku akcji. Jim Cutlass chce za wszelką cenę odnaleźć swą kuzynkę, porwaną przez tytułowego „Aligatora” – szamana voodoo, złego czarnoksiężnika, murzyna-albinosa, który zdaje się knuć coś przeciwko białym mieszkańcom Luizjany. Zadanie jest ekstremalnie trudne – wszak Ku Klux Klan zagiął parol na Jima. Kolesie w białych prześcieradłach nie wiedzą, że obiekt ich nienawiści prowadzi tajną misję z poruczenia wojska – Jim ma zdemaskować Klan i wyjaśnić, co planują jego przywódcy. Tymczasem Biały Aligator i jego sekta rosną w siłę. To oni będą tu ostatecznie głównymi antagonistami.
Dużo się dzieje. Wojsko ściga Jima za dezercję (tylko zaufany pułkownik Barker zna prawdę), Ku Klux Klan ściga Jima za zniewagę, Biały Aligator ściga Jima za zuchwałość a zupełnie nowy gracz, wysłannik agencji Pinkertonów, ściga Jima dla pieniędzy. A kuzynka Carolyn, uwięziona na wyspie niewolników, może się tylko przyglądać jak sekta Aligatora zaczyna przygotowania do krwawej rewolucji – jej celem jest przywrócenie świetności czarnej rasy. Magia voodoo działa – pojawiają się zombie, koszmarne wizje i odbywają się mroczne rytuały. Ostatnie odcinki wprowadzają składnik nadprzyrodzony i czarną magię – gdzieś tam, między jednym zombie a drugim, między onirycznym odlotem a piekielnym horrorem dziejącym się u nóg łóżka, trwa szaleńcza przygoda naszpikowana efektownymi zwrotami akcji i – co ważne – niezłym poczuciem humoru.
„Jim Cutlass” jest w pierwszym rzędzie opowieścią przygodową, mało już mającą wspólnego z westernem – może poza czasem akcji. Giraud sięga za to do stylistyki pulpowych opowieści grozy, które tak naprawdę nie straszą, lecz charakteryzują się raczej prostą, awanturniczą i niezwykle dynamiczną narracją. Mamy mroczną, ale taką w bardzo „umowny” sposób, opowieść sprzed stu pięćdziesięciu laty, z akcją osadzoną na czarnych bagnach Luizjany i tamtejszych plantacjach bawełny. Rysunki Christiana Rossiego są oczywiście rewelacyjne, bardzo podobne w swej stylistyce do tego co pokazał sam Jean Giraud w pierwszym odcinku. To taki frankofoński przedstawiciel nieco „wyższej półki” – idealnie dobrany do charakteru całej opowieści.
Trudno się czepiać „Jima Cutlassa”. W swojej kategorii jest najzwyczajniej w świecie bardzo dobry – jeśli zastanawialiście się nad wyborem ciekawego, klasycznego, europejskiego komiksu przygodowego, to już nie musicie.
koniec
31 grudnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Saga rodu Winczlavów
Paweł Ciołkiewicz

18 VI 2021

Choć pierwszy tom komiksu „Fortuna Winczlavów” nosi tytuł „Vanko, 1848”, to opowiada nie tylko o losach tytułowego bohatera, a jego fabuła obejmuje kilkadziesiąt lat. Jean van Hamme rozpoczyna swoją opowieść w roku 1848, ale później opisuje zdarzenia, jakie rozgrywały się w kolejnych dziesięcioleciach.

więcej »

Trudne rozstania i nowe znajomości
Dagmara Trembicka-Brzozowska

17 VI 2021

Wśród komiksów dotykających tematu nieheteronormatywności królują na naszym rynku mangi boys’ love, czyli – w skrócie – romanse gejowskie. Dlatego „Mąż mojego brata” to powiew świeżości jeśli chodzi o te rewiry.

więcej »

Więcej kłopotów niż ustawa przewiduje
Dagmara Trembicka-Brzozowska

16 VI 2021

Trzeba było aż dziewięciu tomów, ale w końcu historia o szurniętym geniuszu i jego rodzinie przekonała mnie do siebie. Bo tym razem dostajemy naprawdę niezłe komiksy!

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Raz lepiej, raz gorzej
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Srebrzysty paladyn
— Marcin Knyszyński

Blast It!
— Marcin Knyszyński

Moebius: Fragmenty duszy
— Marcin Knyszyński

Moebius: Betonowy pterodaktyl, niesforne ciało jamiste i fabryka belgijskich gąbek
— Marcin Knyszyński

Moebius: Major znowu się zgubił…
— Marcin Knyszyński

Moebius: Tajemnica pokoju numer 6
— Marcin Knyszyński

Moebius: „Mackowanie aż do stadium pnuszu”
— Marcin Knyszyński

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Leo do kwadratu
— Marcin Knyszyński

Przestępca, klaun, komik
— Marcin Knyszyński

Trzech następców
— Marcin Knyszyński

Okres przejściowy
— Marcin Knyszyński

„Exit Game” nie działa
— Marcin Knyszyński

Na swoim
— Marcin Knyszyński

Krew na zboczach Etny
— Marcin Knyszyński

Mroki przeszłości
— Marcin Knyszyński

Różowa inwazja
— Marcin Knyszyński

Wolności!
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.