Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Nick Drnaso
‹Sabrina›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSabrina
Scenariusz
Data wydania20 maja 2020
RysunkiNick Drnaso
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN978-83-66128-37-8
Format204s. 190x240 mm
Gatunekobyczajowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Osaczeni przez fake newsy
[Nick Drnaso „Sabrina” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Sabrina” Nicka Drnaso to komiks wysoce oryginalny – niespieszny, rysowany bez fajerwerków, monotonnie kadrowany, ale przy tym nieoczywisty i mocno niepokojący.

Konrad Wągrowski

Osaczeni przez fake newsy
[Nick Drnaso „Sabrina” - recenzja]

„Sabrina” Nicka Drnaso to komiks wysoce oryginalny – niespieszny, rysowany bez fajerwerków, monotonnie kadrowany, ale przy tym nieoczywisty i mocno niepokojący.

Nick Drnaso
‹Sabrina›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSabrina
Scenariusz
Data wydania20 maja 2020
RysunkiNick Drnaso
PrzekładMarceli Szpak
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN978-83-66128-37-8
Format204s. 190x240 mm
Gatunekobyczajowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Historia zaczyna się niewinnie. Dwie siostry – Sabrina i Sandra – prowadzą spokojną rozmowę o wszystkim i o niczym. O szukaniu pracy, o książkach, o znajomych, o planach na wakacje. Sandra opuszcza dom, Sabrina kładzie się spać. Następnego dnia pije kawę, uzupełnia listę zakupów i wychodzi z domu. Przeskakujemy w inne miejsce, inny czas. Długowłosy mężczyzna o zmęczonej twarzy imieniem Teddy siedzi w lotniskowej poczekalni. Przyjeżdża po niego inny człowiek, Calvin Wrobel, zabiera go z lotniska i wiezie do swego domu. Okazuje się, że są kolegami z dzieciństwa, a przyjezdny ma zamieszkać u swego przyjaciela. Wydaje się, że ma jakiś problem, jest wycofany, przestraszony. Gospodarz pokazuje mu pistolet i zapewnia, że w jego domu będzie bezpieczny. Pyta jeszcze Teddy’ego, czy da sobie radę sam i wraca do pracy. Z kolejnej rozmowy dowiadujemy się więcej. Calvin jest ekspertem od bezpieczeństwa sieciowego, pracuje w bazie wojskowej. Teddy to jego stary przyjaciel, który przeżył załamanie nerwowe po zniknięciu swej dziewczyny – Sabriny. Tak jest, tej samej, którą poznaliśmy na pierwszych stronach komiksu. Calvin ma nadzieję, że jego kumpel jakoś dojdzie do siebie, gdy ten zapewni mu spokój i bezpieczeństwo. Sam ma też problemy osobiste, choć innej kategorii. Jego małżeństwo się rozpada, myśli o wyprowadzce do żony mieszkającej z ich córką na Florydzie, ale pojawia się też ciekawa propozycja pracy, wykluczająca możliwość większego kontaktu z rodziną.
Sprawa Sabriny zaczyna się jednak coraz bardziej komplikować. To już nie jest zniknięcie, wkrótce okazuje się, że Sabrina nie żyje. Informacja o tym zostaje przekazana w drastyczny sposób – za pomocą nagrania na kasecie video dostarczonej do redakcji lokalnej gazety. Za zabójstwem stoi niejaki Timmy Yancey, ale od niego nie można dowiedzieć się żadnych szczegółów. Popełnił samobójstwo.
Czyżby więc „Sabrina” miała być historią kryminalną? Nie, Drnaso nie idzie tym tropem. Sprawa Sabriny dla policji jest jasna i w zasadzie domknięta – padła ofiarą psychopatycznego mordercy, który potem zabił sam siebie, nie tu już nic więcej do wyjaśniania. Nie ma może dla policji, ale sprawa elektryzuje rzesze internetowych „ekspertów”, którzy zaczynają prowadzić własne śledztwa, snuć coraz bardziej odjechane teorie. Rządowy spisek. Yancey kozłem ofiarnym. Sabrina tak naprawdę żyje. Sabrina nigdy nie istniała. Calvin Wrobel jest częścią spisku. No, wiecie zresztą, jak to wygląda, wystarczy spojrzeć do naszego Internetu, by znaleźć dziesiątki podobnych przykładów. Wszechobecne fake newsy, których jest ich przecież coraz więcej i więcej.
Obsesyjni „internauci śledczy” szybko zaczynają dominować nad życiem Calvina, odbiera on nieustanne maile z żądaniami, by ujawnił prawdę, jego nazwisko obiega cały Internet. W tym czasie Teddy ze swego rodzaju masochistycznym uporem słucha radiowych audycji tropicieli spisków. Lekko nie ma również Sandra, siostra Sabriny. Wszystko to powoduje, że cała ta trójka popada w coraz gorszy stan psychiczny.
Drnaso, całkowicie unikając jakichś bardziej dramatycznych środków, znakomicie ukazuje proces narastania internetowego szaleństwa i jego dominacji nad życiem zwykłych ludzi. Czyni to za pomocą powolnej, spokojnej, monotonnej narracji. Jego bohaterowie snują się wśród pustych, ponurych pomieszczeń, mnóstwo czasu spędzają w samotności, unikają okazywania emocji, momentami zachowują się jak roboty. W tym obrazie dehumanizacji pomaga przyjęta konwencja – „Sabrina” kadrowana jest w bardzo prosty sposób, wyłącznie za pomocą kwadratowych ramek o dwóch możliwych rozmiarach, kolory są wyblakłe, tło raczej puste, pozbawione szczegółów. Stan psychiczny Calvina odzwierciedlają publikowane stale w komiksie ankiety zdrowotne, jakie musi co tydzień wypełniać na potrzeby armii. Teddy najczęściej ukazywany jest w biernej pozycji na łóżku. Rytmem komiksu w dużej mierze zarządzają e-maile i audycje radiowe. Wszystko to tworzy ponury, zdehumanizowany, groteskowy obraz dzisiejszego świata.
Ale „Sabrina” nie jest pozbawiona nadziei, tę autor widzi w najprostszych ludzkich gestach. Pomocnej dłoni, jaką wyciąga Calvin do Teddy’ego. Prostej przysłudze, jaką będzie podrzucenie Teddy’ego przez przypadkowego kierowcę. Przełamaniu bierności poprzez zmobilizowanie się do jakiegoś zadania – chociażby odnalezienie zaginionego kota. Rowerowej wyprawie do lasu. Każda z tych rzeczy związana jest z dwoma elementami – odrzuceniem masowej komunikacji z Internetu i otwarciem na innego człowieka. Tego nam wszystkim najbardziej potrzeba.
Komiks Nicka Drnaso był na szerokiej liście nominacji do nagrody Bookera, co jest dla powieści graficznej niemałym wyróżnieniem. Zasłużonym, jest to dzieło wyjątkowe, oryginalne, ambitnie mierzące się z problemami współczesnego świata, ukazujące je w intrygującej formie, unikające prostych. jednoznacznych odpowiedzi, wiele zostawiając w interpretacji czytelnika.
koniec
1 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tajemnica złotej maczety: Przybywając do PRL-owskiego raju
Konrad Wągrowski

18 IV 2021

„U progu tajemnicy” to pierwszy zeszyt z nowego cyklu komiksowego z połowy lat 80., który miał zastąpić „Kapitana Żbika”. Okazał się jednak cyklem, który dużo więcej obiecywał, niż był w stanie czytelnikom dostarczyć.

więcej »

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 IV 2021

Na pytanie, co łączy Włochy ze światem dzikiego zachodu, zapewne większość odpowie, że spaghietti westerny. Jak się okazuje, nie tylko. Trzy lata przed premierą „Za garść dolarów” Sergia Leone miała bowiem premiera komiksu „Zagor”, który wreszcie ukazał się oficjalnie po polsku dzięki wydawnictwu Tore.

więcej »

Tuż przed Toddem McFarlane’em
Marcin Knyszyński

16 IV 2021

Wydawnictwo Egmont wystartowało właśnie z zupełnie nową kolekcją. Jesteś fanem nieistniejącego już „TM-Semic” i masz ochotę na powrót do przeszłości? Komiks „Amazing Spider-Man Epic Collection. Ostatnie łowy Kravena” jest dokładnie tym, czego potrzebujesz. A to dopiero początek.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.