Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Maria Rostocka
‹Koniec lipca›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoniec lipca
Scenariusz
Data wydania2 października 2020
RysunkiMaria Rostocka
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN9788366128477
Format128s. 165x225 mm
Cena59,90
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bolesne dojrzewanie Alka, lat 12
[Maria Rostocka „Koniec lipca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W zeszłym roku pisałem o znakomitym „Pewnego lata”, że jest to komiks „o tym okresie, gdy zabawa przestaje być całym światem, gdy pojawiają się nowe problemy, gdy otaczający świat zaczyna pokazywać swe zupełnie inne oblicze”. Podobną tematykę podejmuje rodzimy „Koniec lipca” Marii Rostockiej, ale w dużo bardziej gorzkim wydaniu.

Konrad Wągrowski

Bolesne dojrzewanie Alka, lat 12
[Maria Rostocka „Koniec lipca” - recenzja]

W zeszłym roku pisałem o znakomitym „Pewnego lata”, że jest to komiks „o tym okresie, gdy zabawa przestaje być całym światem, gdy pojawiają się nowe problemy, gdy otaczający świat zaczyna pokazywać swe zupełnie inne oblicze”. Podobną tematykę podejmuje rodzimy „Koniec lipca” Marii Rostockiej, ale w dużo bardziej gorzkim wydaniu.

Maria Rostocka
‹Koniec lipca›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoniec lipca
Scenariusz
Data wydania2 października 2020
RysunkiMaria Rostocka
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN9788366128477
Format128s. 165x225 mm
Cena59,90
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dwunastoletni Alek spędza wakacje w małym miasteczku u babci, osoby oschłej i surowej. Swój czas dzieli między zabawy z psem i pogadanki z dziećmi z okolicy. Najważniejsze by wyjść z domu, w którym trwają nieustanne kłótnie między babcią i mamą. Oczywiście wtedy, gdy babcia dźwignie się z kanapy, bo jednak większość swojego dnia spędza oglądając wszystkie po kolei filmy, seriale i programy telewizyjne. Domem zajmuje się jej siostra, mająca wobec niej jakieś wewnętrzne poczucie odpowiedzialności.
Monika, mama Alka, formalnie nie mieszka już ze swoją matką, tutaj spędzają tylko wakacje. Alek jest nieślubnym dzieckiem, według matki chłopcem wyjątkowym i utalentowanym, według babci natomiast nie nadającym się do niczego utrapieniem. Kim jednak jest ojciec Alka? Prawda do chłopca zaczyna docierać z podsłuchanych rozmów. Alek jest owocem dawnego małomiasteczkowego romansu swej matki z jednym z lokalnych chłopaków. Dowcip w tym, że ojciec Alka nadal mieszka w okolicy, i choć Monika niegdyś obiecała mu, że nijak nie będzie musiał być odpowiedzialny za syna, to teraz próbuje zachęcić go do spotkania ze swym potomkiem. Ojciec jednak jest wciąż człowiekiem niedojrzałym do jakiejkolwiek dorosłej roli, ale z drugiej strony i matka Alka ma dodatkową agendę – wizytę u dawnego kochanka chętnie wykorzystuje w celach, powiedzmy, rozrywkowych.
I tak to się toczy, karuzela małych życiowych dramatów. Powrót w rodzinne strony, duchy przeszłości, konflikty z bliskimi i dawnymi znajomymi, poczucie niespełnienia (nie tylko u Moniki, także u jej z pozoru poukładanej przyjaciółki z dzieciństwa), a w tym tle proces bolesnego dojrzewania młodego nastolatka, szukającego przyjaciół, budującego pierwsze nieudolne relacje z dziewczynami. Autorka, Marta Rostocka ma niezły słuch do dialogów. Zarówno te dziecięce, jak i dorosłych brzmią naturalnie i realistycznie, wydaje się, że takie rozmowy gdzieś już musieliśmy słyszeć w realnym życiu. Cała ta małomiasteczkowa sceneria, rodzinne urazy, ale też poczucie zmarnowanego życia jest częstym elementem opowieści o polskiej prowincji, ale w komiksie Rostockiej brzmi to wszystko całkiem autentycznie i wiarygodnie. Nie spodziewajmy się jednak jasnych rozwiązań, klarownych decyzji, przemian bohaterów. „Koniec lipca” to taka migawka z życia, opowieść o kilku wakacyjnych dniach, niekoniecznie tych determinujących całe przyszłe życie bohatera. A może? Ale tego nie możemy być pewni.
Od strony graficznej komiks nie jest zbyt skomplikowany. Proste kadrowanie, najczęściej poprzez podział strony na cztery identyczne prostokąty. Rysunek dość schematyczny, trochę w dziecięcym stylu, zgrubnie nakreślone postacie, przeważnie brak elementów tła. Przyjęta konwencja trochę sugeruje właśnie dziecięce spojrzenie na świat, czyli perspektywę Alka – nie wiem, czy taki był zamysł autorki, ale w tej formule to się nawet sprawdza, choć z pewnością rozczaruje miłośników komiksów wysmakowanych graficznie.
„Koniec lipca” wpisuje się w trend obyczajowych opowieści o zwyczajnym życiu, nawiązuje do tematyki dzieł Daniela Clowesa czy Adriana Tomine′a. To nisza wciąż słabo zagospodarowana w Polsce, można rzec więc, że uhonorowany na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi nagrodą dla polskiego komiksu roku album jest krokiem we właściwym kierunku.
koniec
7 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Za dużo wątków
Marcin Osuch

12 IV 2021

Album „Czerwony Kryształ” zamyka trylogię „OKP Dolores”. I trzeba przyznać, że zamyka z wielkim hukiem, chociaż troszkę chaosu to się tam dostało.

więcej »

Człowiek robotowi… człowiekiem
Paweł Ciołkiewicz

11 IV 2021

Człowiek jest istotą skomplikowaną, ale w pewnych sytuacjach zachowuje się w sposób skrajnie prymitywny. Gdy główny bohater komiksu Diego Agrimbau oraz Lucasa Vareli staje w obliczu osobistej tragedii, górę biorą w nim zwierzęce instynkty. Znacznie bardziej ludzkie od niego w tej opowieści są roboty, które zostały stworzone przez człowieka, by mu służyć.

więcej »

Nanopandemia
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 IV 2021

„Bloodshot: U.S.A.” zamyka rozdział pod nazwą „Bloodshot Reborn”. Robi to z hukiem, co nie znaczy, że nie mogło być lepiej.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.