Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Eric Powell
‹Zbir #4›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbir #4
Tytuł oryginalnyThe Goon
Scenariusz
Data wydania18 listopada 2020
RysunkiEric Powell
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklZbir
ISBN978-83-66512-33-7
Format416s. 170 × 260 mm
Cena119,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Młot Grzmotu
[Eric Powell „Zbir #4” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zbir i jego przyjaciel Franky tym razem występują w kilku krótkich, ale niezwykle efektownych historyjkach. W poprzednim tomie autor zafundował nam jedną długą, złożoną i historię, więc dla równowagi tym razem zaprasza do lektury bardzo zróżnicowanych zarówno fabularnie, jak i graficznie opowiastek.

Paweł Ciołkiewicz

Młot Grzmotu
[Eric Powell „Zbir #4” - recenzja]

Zbir i jego przyjaciel Franky tym razem występują w kilku krótkich, ale niezwykle efektownych historyjkach. W poprzednim tomie autor zafundował nam jedną długą, złożoną i historię, więc dla równowagi tym razem zaprasza do lektury bardzo zróżnicowanych zarówno fabularnie, jak i graficznie opowiastek.

Eric Powell
‹Zbir #4›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbir #4
Tytuł oryginalnyThe Goon
Scenariusz
Data wydania18 listopada 2020
RysunkiEric Powell
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklZbir
ISBN978-83-66512-33-7
Format416s. 170 × 260 mm
Cena119,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czegóż tu nie ma! Wszystko zaczyna się od urodzin Zbira. Choć Franky i przyjaciele bardzo się postarali, solenizant popadł w depresyjny nastrój, z którego wyciągnęła go dopiero solidna nawalanka z potworem. Mamy tu także historię rozgrywającą się bez słów. W dymkach zamiast tekstów są… obrazki. Powell przedstawia również brutalną choć wzruszającą opowieść o Sępie. Później Zbir i Franky odwiedzają upiorny lunapark, w którym to dziwolągi znęcają się nad zwyczajnymi ludźmi, mszcząc się za doznane krzywdy. Znajdziemy tu również historię w burleskowym stylu z ponętną Roxi D. Licją w roli głównej. Jest tu nawet historia ze społecznym przesłaniem. Powell opowiada mianowicie o nierównościach społecznych, strajku kobiet i konsekwencjach zmian społecznych. Robi to oczywiście w swoim stylu, ale tło tej historii to socjologia w czystej postaci. Mamy szansę również zobaczyć, jak wyglądają wakacje Zbira i Franky’ego oraz jak chłopaki radzą sobie w okresie prohibicji. Poznajemy też historię matki Zbira. Wszystkie te opowiastki są naprawdę efektowne, ale prawdziwą ozdobą tego tomu jest… opowieść superbohaterska. Tak! Zbir i Franky wciskają się w rajtuzy, a Powell całkowicie zmienia styl rysowania i serwuje nam opowieść bezlitośnie wyśmiewającą absurdy, jakimi naszpikowane są komiksy superbohaterskie.
Album zawiera wszystko to, czego oczekiwaliśmy po kolejnej odsłonie przygód Zbira. Mieszanka pulpowych komiksowych horrorów z motywami opowieści gangsterskich, doprawiona burleską, dramatem oraz opowieścią biograficzną. Wszystko znów nurza się w oparach absurdu, groteski i brutalności. Dynamiczne kadrowanie, doskonałe panowanie nad kreską i plamami czerni, efektowne kompozycje plansz to niezmienne elementy jego warsztatu Powella. To mu jednak nie wystarczyło i tym razem postanowił udowodnić, że że gdyby chciał, mógłby spokojnie rysować superbohaterskie serie! No, ale na szczęście nie chce. A na deser dostajemy obszerną galerię, wypełnioną świetnymi szkicami, portretami oraz rysunkami okładkowymi. Same delicje.
W czwartym tomie „Zbira” wszystko co chwila zmienia się jak w kalejdoskopie. Atmosfera, postacie, style graficzne – Eric Powell funduje czytelnikom prawdziwą jazdę bez trzymanki. Komiks od pierwszych plansz wciąga i nie pozwala oderwać się od lektury. Autor bawi się tym razem krótkimi formami i udowadnia, że potrafi to robić dobrze. Każda historyjka jest dynamiczna, wyrazista i spuentowana zaskakującym finałem. Coś takiego jak poprawność polityczna tu nie ma wstępu. Powell kpi i nabija się ze wszystkiego i nie uznaje żadnych świętości. Szczególny urok ma satyra na komiks superbohaterski. Pozostaje jednak pytanie, czy Zbir kiedykolwiek wybaczy swojemu autorowi, że ubrał go w obcisły kostium i dał do ręki… Młot Grzmotu!
koniec
15 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Świat już nigdy nie będzie taki sam
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 II 2021

Powoli zbliżamy się do wielkiego finału zbiorczych wydań „Invincible”. Widać to chociażby po tym, że wydarzenia ukazane w tomie dziesiątym stają się coraz bardziej radykalne.

więcej »

Koktajl z wirusów, klonów, zombie i wszystkich złoli
Agata Włodarczyk

26 II 2021

Peter Parker przeżył dość, aby móc wyczuć przekręt oraz zbrodnię nawet bez pomocy pajęczego zmysłu. Kiedy jednak chce sprawdzić, co takiego wyprawia się w New U, naturalny system ostrzegawczy Pająka nie tyle dzwoni, co ryczy głośniej niż syrena alarmowa.

więcej »

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
Marcin Osuch

25 II 2021

Nie będę bardzo oryginalny twierdząc, że lubię ładnie wydane komiksy. Duży format (powiększony A4), twarda okładka, dużo materiałów dodatkowych. Taki właśnie jest pierwszy tom „Świata Dryftu”, i, co ważne, zawiera całkiem nieźle zapowiadającą się historię.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zaglądam w swe serce i widzę Cymerię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W mieście źle się dzieje
— Andrzej Goryl

Nic nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka draka w chińskiej dzielnicy
— Paweł Ciołkiewicz

Co zdarzyło się w Chinatown?
— Paweł Ciołkiewicz

Z górki i bez oporów
— Przemek Pawełek

Tegoż autora

Żebyśmy ze dwa takie czołgi mieli…
— Paweł Ciołkiewicz

Starcie królów
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek po przejściach
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy detektyw
— Paweł Ciołkiewicz

Czym skorupka za młodu…
— Paweł Ciołkiewicz

Odnaleźć szczęście
— Paweł Ciołkiewicz

Strach przed nienazwanym
— Paweł Ciołkiewicz

Kto chciałby żyć wiecznie?
— Paweł Ciołkiewicz

Biznes rozpaczy
— Paweł Ciołkiewicz

Zobaczyć Wenecję i… zostać zjedzonym!
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.