Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Garth Ennis, Leandro Fernandez, Goran Parlov
‹Punisher MAX: #3›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPunisher MAX: #3
Scenariusz
Data wydania7 grudnia 2017
RysunkiLeandro Fernandez, Goran Parlov
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Egmont
CyklPunisher MAX, Punisher
ISBN9788328118621
Format288s. 170x260 mm
Cena89,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zawracanie rzeki kijem
[Garth Ennis, Leandro Fernandez, Goran Parlov „Punisher MAX: #3” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Antyprzestępcza krucjata Franka Castle’a trwa w najlepsze. Minęło kilka miesięcy od czasu, gdy brutalnie rozprawił się z Nickym Cavellą, zdegenerowanym gangsterem, który odważył się zbezcześcić grób jego rodziny. Zemsta na ogólnie pojętej „zbrodni” nie przynosi oczywiście ukojenia, ale Frank nie zna i nie interesuje się innym sposobem na życie. W trzecim tomie „Punisher MAX” walczy z handlarzami żywym towarem i bezwzględną megakorporacją.

Marcin Knyszyński

Zawracanie rzeki kijem
[Garth Ennis, Leandro Fernandez, Goran Parlov „Punisher MAX: #3” - recenzja]

Antyprzestępcza krucjata Franka Castle’a trwa w najlepsze. Minęło kilka miesięcy od czasu, gdy brutalnie rozprawił się z Nickym Cavellą, zdegenerowanym gangsterem, który odważył się zbezcześcić grób jego rodziny. Zemsta na ogólnie pojętej „zbrodni” nie przynosi oczywiście ukojenia, ale Frank nie zna i nie interesuje się innym sposobem na życie. W trzecim tomie „Punisher MAX” walczy z handlarzami żywym towarem i bezwzględną megakorporacją.

Garth Ennis, Leandro Fernandez, Goran Parlov
‹Punisher MAX: #3›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPunisher MAX: #3
Scenariusz
Data wydania7 grudnia 2017
RysunkiLeandro Fernandez, Goran Parlov
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Egmont
CyklPunisher MAX, Punisher
ISBN9788328118621
Format288s. 170x260 mm
Cena89,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Otrzymujemy jak zwykle dwie, sześcioodcinkowe historie – zeszyty „Punisher MAX” 25-36, wydane od listopada 2005 do października 2006 roku. Punisherowi przyjdzie najpierw zmierzyć się z „Handlarzami niewolników”, czyli bałkańskim gangiem złożonym z tamtejszych weteranów wojennych. Niewolnictwo seksualne w Ameryce na początku dwudziestego wieku, tajne domy publiczne, w których dochodzi do niewyobrażalnego cierpienia i Pogromca, który, widząc tragedie niewinnych na własne oczy, twierdzi, że „nikogo jeszcze nigdy tak nienawidził’.
Druga opowieść, „Barrakuda”, przenosi nas do Miami. „Dynaco”, czyli „najgorszy koncern energetyczny świata do czasów nowego prezesa, Harry’ego Ebbinga”, to megakorporacja, która prężnie pnie się na giełdzie dzięki kreatywnej księgowości i monopolistycznym przekrętom. Punisher trafia na jej ślad przypadkowo i choć zazwyczaj walczy w inny sposób i z innymi przeciwnikami, postanawia rozprawić się z korporacją. I wtedy pojawia się tytułowy Barrakuda, wynajęty najemnik, który okazuje się zagrożeniem, jakiego Frank Castle dawno nie spotkał. Obydwie opowieści, jak zwykle, przepełnione są akcją, brutalnością, wulgarnymi dialogami i dosadnie przedstawioną przemocą. A my niezmiennie jesteśmy całym sercem za Punisherem – bestią, której działań oficjalnie nie popieramy, ale nie wyobrażamy sobie innego sposobu na powstrzymanie napotykanego przezeń zła.
Garth Ennis już na samym początku zdefiniował swojego „Punishera”. To komiks pełen krwi, skrajnej przemocy, nieszczęść i cierpienia. Potwór walczy z innymi potworami, przy cichej aprobacie policji i społeczeństwa. W tomie trzecim mamy jednak kilka urozmaiceń. Otóż, pewni wysoko postawieni funkcjonariusze policji, żądni sukcesu i awansu, wypowiadają Punisherowi oficjalną wojnę. Wszystko nagłaśniają żądne sensacji media, które kreują naszego bohatera na wroga publicznego numer jeden i znacznie utrudniają mu „pracę”. Ennis poświęca w pierwszej opowieści więcej czasu policjantom, czyniąc dwójkę z nich niemal pierwszoplanowymi, równorzędnymi Pogromcy, bohaterami. To oni, wbrew rozkazom, ale zgodnie ze swoim sumieniem, angażują się w walkę z najprawdziwszym demonem w ludzkiej skórze – szefem handlarzy. A Ennis nie byłby sobą, gdyby nie wplótł do fabuły wątków wojskowych – członkowie gangu to bezwzględni żołnierze, doświadczeni horrorem bałkańskich konfliktów. Prawdziwi twardziele, nie żadni leszcze z getta.
Druga opowieść wiedzie Franka Castle’a tam, gdzie zazwyczaj się nie zapuszcza. Jak walczyć z korporacją? To nie jest człowiek z krwi i kości, nie da się z nią wygrać normalnymi, siłowymi sposobami. Umiejętności i doświadczenie Punishera mimo wszystko mu się przydadzą, bo naprzeciw niemu stanie jeden z najciekawszych przeciwników – Barrakuda. To właśnie w tej opowieści pojawił się po raz pierwszy – Ennis wymyślił naprawdę rozbrajającą, godną uwagi postać, która powróci jeszcze w późniejszych odcinkach. Sam Pogromca ma w „Barrakudzie” trochę mniej „czasu antenowego” niż zwykle – Ennis poświęca sporo czasu na opis wydarzeń w samej korporacji „Dynaco” i jej wewnętrznym tarciom. W efekcie dostajemy jeden z najlepszych epizodów „Punisher MAX” jak do tej pory.
Nasz bohater dobrze wie, że nie zawróci rzeki kijem, nie zabije hydry raz na zawsze. Może tylko zrobić to, na co pozwala mu obecna sytuacja – uratować pojedyncze osoby, załatwić pojedynczych bandziorów. W tej jednej, konkretnej chwili wkłada palec do dziury w pękającej tamie i widzi, że kilka metrów dalej ma nowy przeciek. Ale taki już jego los, taka natura świata, taka idea komiksu i takie zapotrzebowanie u czytelników. Inny Punisher nie byłby Punisherem.
„Handlarzy niewolników” rysuje znany już nam Leandro Fernandez. Emocjonalna, wstrząsająca i mroczna natura tej historii ma swoje odzwierciedlenie w ilustracjach. Fernandez świetnie radzi sobie zarówno ze scenami walk jak i oddaniem grozy całej sytuacji w jakiej znalazły się ofiary gangu. „Barrakuda” jest opowieścią nieco lżejszego kalibru, znajdziemy tutaj więcej czarnego humoru i zwyczajnej akcji. Rysuje zupełnie nowy grafik – Goran Parlov, który z miejsca zdobył moje uznanie. Walka Punishera z „Dynaco” i Barrakudą jest mocno „komiksowa”, nie tak realistyczna i „brudna” jak prace Fernandeza – ale świetnie dopasowana do charakteru opowieści.
Garth Ennis pisze „Punishera” po prostu znakomicie. Przeczytaliśmy jak na razie sześć odrębnych, samowystarczalnych opowieści – wszystkie powyżej pewnego poziomu ustalonego przez Ennisa już na samym początku. Kto wie, może w kolejnych tomach zaczniemy wracać do poprzednich historii i dojdzie w końcu do jakiejś fabularnej „rekurencji”?
koniec
6 lutego 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pęknięta porcelana
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 X 2021

Nie ważne, jak mężczyzna (a w zasadzie dwóch) zaczyna, ale jak kończy. Trzeci, ostatni, tom cyklu „Porcelana” z podtytułem „Wieża z kości słoniowej”, to zarazem najlepsza, jak i najbardziej wstrząsająca odsłona trylogii.

więcej »

„MAX” ale na wesoło
Marcin Knyszyński

15 X 2021

Przy okazji pierwszego tomu „Punisher MAX” od Egmontu wspomniałem o pewnej inicjatywie Marvela z roku 1998. „Marvel Knights”, forpoczta imprintu „MAX”, nowa linia wydawnicza, której głównym zadaniem był dryf ku o wiele bardziej poważnym i wymagającym fabułom, przedstawiła wybranych bohaterów Marvela w nieco innym, dojrzalszym wydaniu. Między innymi Punishera – oto przybywają Garth Ennis i Steve Dillon, niesieni falą sukcesu „Kaznodziei”. (...)

więcej »

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 X 2021

Po latach zawirowań, symbiont z kosmosu i Eddie Brock znów połączyli się w Venoma. I wszystko jest po staremu. No, prawie… o tym opowiada pierwszy tom serii „Venom”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kropka nad i
— Marcin Knyszyński

Po drugiej stronie lustra
— Marcin Knyszyński

Trzech następców
— Marcin Knyszyński

Dzięki, panie Ennis!
— Marcin Knyszyński

Chcesz być mną?
— Marcin Knyszyński

On tu idzie!
— Marcin Knyszyński

Wieczny Punisher
— Andrzej Goryl

Po Ennisie
— Andrzej Goryl

Max nierówny komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punisher w trzech odsłonach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

„MAX” ale na wesoło
— Marcin Knyszyński

Klausie goes to Hollywood…
— Marcin Knyszyński

Powrót na Ziemię
— Marcin Knyszyński

Nieoczekiwana zmiana miejsc
— Marcin Knyszyński

Na właściwych torach
— Marcin Knyszyński

Komiks z najniższej półki
— Marcin Knyszyński

Wynoście się i zostawcie nas w spokoju!
— Marcin Knyszyński

Ostatni na drogę
— Marcin Knyszyński

Nic nowego
— Marcin Knyszyński

Największy sekret życia
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.