Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Juan Diaz Canales, Rubén Pellejero
‹Corto Maltese #14: Ekwatoria›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #14: Ekwatoria
Scenariusz
Data wydania20 stycznia 2021
RysunkiRubén Pellejero
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN9788328158429
Format80s. 216x285mm
Cena69,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Byle nie na Itakę
[Juan Diaz Canales, Rubén Pellejero „Corto Maltese #14: Ekwatoria” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie jest to kolejna podróż Corto do Ameryki Południowej, bo „Ekwatoria” nie ma nic wspólnego z Ekwadorem. Za to, jak zawsze jest tajemniczo, egzotycznie i z nawiązaniami do klasyków.

Marcin Osuch

Byle nie na Itakę
[Juan Diaz Canales, Rubén Pellejero „Corto Maltese #14: Ekwatoria” - recenzja]

Nie jest to kolejna podróż Corto do Ameryki Południowej, bo „Ekwatoria” nie ma nic wspólnego z Ekwadorem. Za to, jak zawsze jest tajemniczo, egzotycznie i z nawiązaniami do klasyków.

Juan Diaz Canales, Rubén Pellejero
‹Corto Maltese #14: Ekwatoria›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #14: Ekwatoria
Scenariusz
Data wydania20 stycznia 2021
RysunkiRubén Pellejero
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN9788328158429
Format80s. 216x285mm
Cena69,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ekwatoria to część Sudanu Południowego wchodzącego w skład rządzonego na przełomie XIX i XX wieku przez Brytyjczyków Egiptu. Juan Diaz Canales, scenarzysta najnowszego, czternastego tomu o przygodach Corto Maltese, przyjął tę nazwę do nieco szerszego obszaru geograficznego, włączając doń wyspę Zanzibar oraz tereny dzisiejszej Tanzanii.
Cała historia zaczyna się jednak w tak ulubionej przez Maltańczyka i twórcę jego przygód, Hugo Pratta, Wenecji. Otwierająca album pogoń za żyrafą (z charakterystycznym zbliżeniem sierści zwierzęcia) to zresztą wyraźny hołd dla tego ostatniego. Stąd filozoficzny przeskok do spaceru marynarza i pięknej kobiety po Placu Świętego Marka i okolicach. Tutaj Canales zaczyna stosować zagrania dobrze znane z czasów Pratta. Dostajemy więc cytowanie poezji klasyków (tym razem jest to Byron), postacie historyczne (Churchill), legendy sprzed kilkuset lat i powiązane z nimi mniej lub bardziej magiczne artefakty. Czy z tego powodu należy czynić scenarzyście zarzuty? Chyba nie. Nawiązuje do Pratta w całkiem udany sposób. Robi to może chwilami nieco zbyt nachalnie, bo paradoksalnie chyba to dziedzictwo jest dla niego obciążeniem, ale później zaczyna opowiadać już swoją własną historię. A przecież wiemy, że autor „Blacksada” opowiadać umie. Bo czyż Corto nie przypomina Blacksada z przesadną tendencją do filozofowania?
Wspomnianym artefaktem w tym albumie jest „zwierciadło księdza”. W sumie nie ma większego znaczenia czym dokładnie owo zwierciadło, jako że Canales podchodzi do sprawy duża bardziej pretekstowo niż Pratt. Zwierciadło czy inny przedmiot jest mu potrzebny o tyle, o ile pozwala wepchnąć głównego bohatera w kolejne przygody. A Egipt i wschodnia Afryka dają dużo przestrzeni, o czym pamiętają wszyscy ci, którzy przeczytali „W pustyni i w puszczy”. I chociaż w odróżnieniu od Sienkiewicza nie wszyscy Anglicy okazują się dżentelmenami, nie wszyscy Afrykańczycy są poczciwi i naiwni, i nie wszyscy Arabowie są źli, to całość czyta całkiem przyjemnie. Pewnym minusem takiego pretekstowego podejścia scenarzysty jest to, że „Ekwatoria” sprawia wrażenie opowieści poskładanej z kilkunastu niezależnych od siebie epizodów. Poskładanej całkiem sprawnie, chociaż po skończonej lekturze ciężko jest znaleźć odpowiedź na proste pytanie: „o co tu chodziło?” Zresztą, kto wie, może najważniejsza jest zdanie Corto w tym tomie: „- Dokąd się udasz po zejściu z pokładu? – Dokądkolwiek, byle nie na Itakę.”
koniec
26 marca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: W Valleby zawsze coś się dzieje
Marcin Mroziuk

20 X 2021

Wielbiciele „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai” z pewnością nie przepuszczą okazji, by poznać kolejne cztery sprawy rozwiązane przez ich ulubionych bohaterów. Co ważne, historyjki w „Sabotażu w punkcie skupu i innych komiksach” okazują się równie wciągające, jak te znane z książek Martina Widmarka, a charakterystyczne rysunki Heleny Willis wręcz nadspodziewanie dobrze się sprawdzają się jako komiksowe kadry.

więcej »

W służbie jej kosmicznej mości
Marcin Knyszyński

19 X 2021

Pierwszy zbiorczy tom „Armady”, wydany właśnie przez Egmont, zbiera cztery początkowe odcinki serii, które już dwadzieścia lat temu pojawiły się na polskim rynku. Młodzieżowa, typowo rozrywkowa space opera z dziesiątkami cudacznych miejsc i bohaterów – przed nami gargantuiczny konwój, złożony z tysięcy olbrzymich statków kosmicznych, od milleniów przemierzający galaktykę.

więcej »

Dobry diabeł w krainie potępionych
Andrzej Goryl

18 X 2021

Hellboy zginął i trafił do Piekła. Dokładnie tak jak głosi tytuł niniejszego albumu. Teraz błąka się po zaświatach, jednak przeznaczenie wciąż nie daje mu spokoju. Bohater spotyka swoją rodzinę, bierze udział w piekielnej rewolucji, ściera się z demonami i duszami potępionymi.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.