Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Mikaël Bourgouin, Thomas Day, Federico Ferniani, Mathieu Mariolle, Yann Tisseron
‹Droga miecza #1: Popioły z dzieciństwa›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDroga miecza #1: Popioły z dzieciństwa
Scenariusz
Data wydania17 lutego 2021
RysunkiYann Tisseron, Mikaël Bourgouin, Federico Ferniani
PrzekładJakub Syty
Wydawca Lost In Time
CyklDroga miecza
ISBN9788395686948
Format64s. 240×320mm
Cena55,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Poprzebierani za samurajów
[Mikaël Bourgouin, Thomas Day, Federico Ferniani, Mathieu Mariolle, Yann Tisseron „Droga miecza #1: Popioły z dzieciństwa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Z pozoru wszystko jest jak należy: katany świszczą, krew leje się strumieniami, a Miyamoto Musashi odbija strzały w locie i wygłasza głębokie uwagi filozoficzne. Dlaczego więc przy lekturze „Drogi miecza” miałam wrażenie, jakbym oglądała dość niskobudżetowy film? Na przykład taki, jak „Winnetou” z niemieckimi aktorami w jugosłowiańskich plenerach.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Poprzebierani za samurajów
[Mikaël Bourgouin, Thomas Day, Federico Ferniani, Mathieu Mariolle, Yann Tisseron „Droga miecza #1: Popioły z dzieciństwa” - recenzja]

Z pozoru wszystko jest jak należy: katany świszczą, krew leje się strumieniami, a Miyamoto Musashi odbija strzały w locie i wygłasza głębokie uwagi filozoficzne. Dlaczego więc przy lekturze „Drogi miecza” miałam wrażenie, jakbym oglądała dość niskobudżetowy film? Na przykład taki, jak „Winnetou” z niemieckimi aktorami w jugosłowiańskich plenerach.

Mikaël Bourgouin, Thomas Day, Federico Ferniani, Mathieu Mariolle, Yann Tisseron
‹Droga miecza #1: Popioły z dzieciństwa›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDroga miecza #1: Popioły z dzieciństwa
Scenariusz
Data wydania17 lutego 2021
RysunkiYann Tisseron, Mikaël Bourgouin, Federico Ferniani
PrzekładJakub Syty
Wydawca Lost In Time
CyklDroga miecza
ISBN9788395686948
Format64s. 240×320mm
Cena55,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Miyamoto Musashi jest postacią historyczną, choć trzeba powiedzieć, że popkultura przemieliła go na wszystkie możliwe sposoby, ze zwierzęcym wcieleniem włącznie. Nic dziwnego, że stał się również bohaterem przygodowego komiksu fantasy.
Pierwszy tom, „Popioły dzieciństwa”, opowiada o tym, jak Mikedi, syn potężnego daimyo, zostaje oddany na ucznia owemuż szermierzowi… chciałoby się powiedzieć „legendarnemu”, jednak w świecie komiksu jest ewidentnie mało znany: musi zrobić sobie wejście niczym Geralt w pierwszym z opowiadań, żeby w ogóle ktoś zwrócił na niego uwagę. Zachwycony jego umiejętnościami szlachcic oferuje mu służbę, ale kontrpropozycja jest znacznie bardziej interesująca: wychowanie Mikediego na wojownika godnego ręki cesarzówny! Ojciec, który i tak traktuje swoje dzieci jak rodzaj żywego inwentarza, z zachwytem się zgadza. Chłopiec zresztą też. Wyrusza z roninem do pływającej rybackiej wioski, gdzie ma miejsce kulminacja akcji.
Początek komiksu jest realistyczny – a nawet naturalistyczny – natomiast im dalej w las, tym więcej fantastyki: od morskich potworów poczynając, a na magicznym tuszu kończąc. Zresztą już sama okładka obiecuje niezwykłe zdarzenia. Jak przystało na opowieść o samurajach, mamy także krwawą zemstę, poniżanie wieśniaków oraz duszę rozdartą między lojalnością a sumieniem. Jednym słowem, właściwie wszystko, czego potrzeba dobremu scenariuszowi. Zabrakło tylko postaci, której można by kibicować, bo nikt tu nie jest sympatyczny: ani Mikedi, który już na pierwszej stronie zachowuje się jak buc, ani Musashi… no dobrze, pojawia się pewna miła dziewczyna, ale na krótko. To, że ronin nie jest miły, można by tłumaczyć konwencją, według której mistrz sztuk walki ma prawo pomiatać swoim uczniem i bezustannie wystawiać jego cierpliwość na próbę. Ale główny bohater powinien chyba budzić jakieś cieplejsze uczucia u czytelnika? (Sprawdzić, czy nie książki Radka Raka).
Jednak głównym problemem jest dla mnie strona graficzna. Komiks o Japończykach, w którym wszyscy wyglądają – w najlepszym przypadku – na Latynosów, to jakaś pomyłka. Federico Ferniani nie radzi sobie z rysowaniem dalekowschodnich twarzy, więc każda postać to w zasadzie śniady, czarnowłosy gajdzin, co najwyżej z lekko uniesionymi zewnętrznymi kącikami oczu. Kobiety mają biust w rozmiarze D i pośladki jak Nicki Minaj, co jest, jak wiadomo, typowe dla budowy Japonek. Wygląd Mikediego to w ogóle osobna historia. Chłopiec jest wyrośnięty i raczej barczysty (a w pierwszych scenach widzimy go topless, więc to nie ulega wątpliwości), na oko dawałam mu jakieś szesnaście lat, po czym okazało się, że ma… dwanaście. Jego buzia niemal w każdym ujęciu wygląda jak wzięta z innej półki wiekowej, w zależności od tego, jaką robi minę. Kiedy je, wygląda na starszego niż kiedy jest zdziwiony. Prawie wszystkie dialogi wypowiadane są z zamkniętymi ustami. Autor przesadził też z cieniowaniem za pomocą szrafowania, przez co wszystkie postaci nieustannie wyglądają jak brudne albo posiniaczone. Ładne wizualnie są natomiast dwie wstawki będące opowieściami: bardziej malowane niż rysowane, z ciekawym użyciem światła i koloru.
Komiks można z pewnością polecić miłośnikom przygód i sztuk walki – czytelnicy poszukujący wartkiej akcji (i popisów w rodzaju ścinania wielkiego drzewa kataną) z pewnością nie będą zawiedzeni.
koniec
6 kwietnia 2021

Komentarze

06 IV 2021   17:17:58

Jego wersja z Usagi to jeszcze nic, zobacz sobie to: " Oda Cinnamon Nobunaga"

06 IV 2021   21:17:58

Ooooo-keej...
(zobaczyłam i nie wiem, co rzec)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fajne te dodatki, ale…
Marcin Osuch

21 X 2021

Młode wydawnictwo Lost in Time konsekwentnie buduje swoją pozycję na naszym rynku. Wydaje komiksy nieszablonowe i to w bardzo atrakcyjnej formie. Do takich pozycji należy m.in. „Opowieść o czarodziejach”, druga część serii „Świat Dryftu”.

więcej »

Mała Esensja: W Valleby zawsze coś się dzieje
Marcin Mroziuk

20 X 2021

Wielbiciele „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai” z pewnością nie przepuszczą okazji, by poznać kolejne cztery sprawy rozwiązane przez ich ulubionych bohaterów. Co ważne, historyjki w „Sabotażu w punkcie skupu i innych komiksach” okazują się równie wciągające, jak te znane z książek Martina Widmarka, a charakterystyczne rysunki Heleny Willis wręcz nadspodziewanie dobrze się sprawdzają się jako komiksowe kadry.

więcej »

W służbie jej kosmicznej mości
Marcin Knyszyński

19 X 2021

Pierwszy zbiorczy tom „Armady”, wydany właśnie przez Egmont, zbiera cztery początkowe odcinki serii, które już dwadzieścia lat temu pojawiły się na polskim rynku. Młodzieżowa, typowo rozrywkowa space opera z dziesiątkami cudacznych miejsc i bohaterów – przed nami gargantuiczny konwój, złożony z tysięcy olbrzymich statków kosmicznych, od milleniów przemierzający galaktykę.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.